Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

śr lis 21, 2007 12:27 am

ShadEnc pisze:



Jeśli piszesz o EU, to mam nadzieję, że twórcy Saga Edition nigdy nie sięgną po to "coś".



Już sięgnęli, o czym napisali w podręczniku :)

ShadEnc pisze:


W Star Wars? C'mon, nie znam gracza, który wolałby rozwinąć Przedsiębiorczość zamiast Blastera albo Geologię zamiast Uników.



Jasne, najlepiej tylko walić z blastera i robić uniki - w końcu to rpg!..

Znam graczy, którym się to znudziło (chociaż, jak zawsze, nie do końca). Czasami dla odmiany lepiej zagrać kimś kto woli zajmować się, choćby Polityką, nie ograniczając się do samego zabijania..
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

ndz lis 25, 2007 10:05 am

Z tego co napisałeś wynika, że w zasadzie niepotrzebny nam świat SW.


Znaczy komu? Nam, grającym w Star Wary? Na pewno nie potrzebujemy więcej wiedzieć, niż po wyniesieniu informacji z dwóch trylogii.

Innym graczom, co nie znają Star Warów? Oni tak tego nie kupią.

Dungal pisze:
Gdy zaczną interesować się historią czy gospodarką?


Zaryzykuję stwierdzenie, że:

1) Jeżeli będzie to normalny gracz, to zainteresuje się tym 1 przypadek na 200.
2) Jeżeli jest to maniak SW, to już zna wszystkie informacje.

Czyli, IMO nie trzeba zaśmiecać tym podręcznika głównego. Informacje zawarte w SWSE są wystarczające.

Inna sprawa, niebezpiecznie się jest opierać i trzymać sie sztywno tego, co opisują przewodniki. Bo co jak bohaterowie obalą Huttów na Tatooine? I co gorsza, przed epizodem pierwszym, zmasakrują na śmierć Jabę? :P

Jasne, najlepiej tylko walić z blastera i robić uniki - w końcu to rpg!..


A przepraszam, robią coś zazwyczaj innego w filmach SW? ;)
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

ndz lis 25, 2007 2:15 pm

Noo, tam w tych nowych epizodach trochę politykują :wink: , ale dla większości jest to i tak nudne, masz rację, chociaż w grze to zależy od Mistrza. Nie będę się upierał przy tych stwierdzeniach - jest to zdecydowanie gra przygodowa, gdzie adrenalina skacze wśród odgłosów walki. Chodziło mi bardziej o tło, które na dobrą sprawę rzeczywiście może wymyślić MG, ale po co, gdy mamy to wszystko opisane w różnych źródłach. Oczywiście nie jest to jakakolwiek konieczność, można przerobić Sagę tak, że nawet Lucas by jej nie poznał.. :D
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

pn lis 26, 2007 10:10 am

Bo co jak bohaterowie obalą Huttów na Tatooine? I co gorsza, przed epizodem pierwszym, zmasakrują na śmierć Jabę?


Przy MG kontrolującym wszelkie "plot devices"? Nie ma szans. :razz:

A przepraszam, robią coś zazwyczaj innego w filmach SW?


W RPG nie jest się ograniczonym do 120 minutowej ramówki - sky is the limit. Robi się tam wiele rzeczy, które nie były do końca (lub nie były wcale) pokazane w filmie. :wink:
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

pn lis 26, 2007 1:14 pm

Darklighter pisze:
Przy MG kontrolującym wszelkie "plot devices"? Nie ma szans.


Bo to zły MG jest.

Darklighter pisze:
Robi się tam wiele rzeczy, które nie były do końca (lub nie były wcale) pokazane w filmie.


Ależ mnie nie cieszy opisywanie czynów Hana Solo na klopie, czy przygody Padme z tamponem.

Darklighter pisze:
W RPG nie jest się ograniczonym do 120 minutowej ramówki


Teraz co powiem, dotyczy tylko mojej własnej sytuacji.

Tak, RPG jest ograniczone do 120 minutowej ramówki. 30-letni facet, który pracuje, ma dom, żonę - nie ma tyle czasu co 15-letni uczeń. Jeżeli trafia się sesja, staram się z niej wycisnąć z niej jak najwięcej. Kwintesencją SW są dla mnie te wszystkie pościgi, ucieczki, strzelaniny i walki (kosmiczne, czy naziemne). I tego w głównej mierze oczekuję po sesji.

SWSE ze względu na swoje uproszczenia i prostotę (i dużą ilością "munchkinowego" crunchu) jest w tej chwili dla mnie bardzo idealnym systemem. Czekam oczywiście też na 4 ed. DnD, ale to inna bajka.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

pn lis 26, 2007 6:34 pm

Beamhit +1

I aby jakoś to uzasadnić - dokładnie takie sesje w zbliżonym czasie (180 minut raz na tydzień) rozgrywamy w SW d6. I z pewnością podobnie będzie, gdy sięgniemy po SWSE d20. Konwencja zobowiązuje a system wspiera (abstrahując, że w D&D 4.0 ma pojawić się mityczna walka społeczna).
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

pn lis 26, 2007 6:54 pm

Zależy od sposobu grania. Każdy dostosowuje je do swoich potrzeb i możliwości - nie znaczy, że szybkie sesje pełne akcji są lepsze niż te długie, rozbudowane fabularnie. Też bym wolał grać raz w tygodniu po 3 godziny, niż spotykać się raz na ruski rok na wiele godzin, robiąc długie jednostrzałówki.

Wiem, że D&D 4.0 będzie pełna niespodzianek, wliczając w to rewolucyjne granie przez sieć..,ale co to jest ta zapowiadana mityczna walka społeczna? :)
 
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:44 pm

pn lis 26, 2007 7:44 pm

Jeśli piszesz o EU, to mam nadzieję, że twórcy Saga Edition nigdy nie sięgną po to "coś".


Dobry żart muszę przyznać. Całe SW RPG to szeroko pojęte Expanded Universe, bo na samych filmach system RPG* oprzeć się po prostu nie może - za mało danych.

* Nie jestem znawcą systemów SW RPG (czy w ogóle RPG), bo w nie nie gram, ale nieco się w tym orientuję. Wiem z doświadczenia, że trzeba sporo nawymyślać rzeczy, które nigdzie wcześniej nie zaistniały, tylko po to, by dany system się jako tako trzymał i miał swoją logikę.
 
Anonim_1

pn lis 26, 2007 8:49 pm

Jedi Nadiru Radena pisze:
Dobry żart muszę przyznać.

Prawda? Tym bardziej, że pisałem poważnie.

Jedi Nadiru Radena pisze:
Całe SW RPG to szeroko pojęte Expanded Universe

Być może Twoje SW RPG, w moim nie mieści się ogólnie pojęty EU - zbyt marne są to książki, bym mógł katować czymś takim swoich graczy. Jasne, są wyjątki, ale wolę uciąć garść fajnych materiałów, zamiast ryzykować wprowadzenia ton marnych.
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

pn lis 26, 2007 9:21 pm

ShadEnc pisze:
...w moim nie mieści się ogólnie pojęty EU - zbyt marne są to książki, bym mógł katować czymś takim swoich graczy. Jasne, są wyjątki, ale wolę uciąć garść fajnych materiałów, zamiast ryzykować wprowadzenia ton marnych.


Zgadza się- większość tych książek jest marnie napisane, ale te wyjątki, o których napisałeś, są naprawdę przydatne i jak najbardziej mogą wzbogacić sesje. Poza tym EU to także gry, a takie jak np. KOTOR to dzieło sztuki na poziomie filmowej Sagi. Zastanówcie się jak ciekawe przygody rozgrywać się mogą w Starej Republice na długo przed wydarzeniami z filmów.

Poza tym grając w SW RPG tworzymy EU, czyż nie? Więc rzeczywiście to był żart, w dodatku absurdalny. Bez urazy :wink:
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

wt lis 27, 2007 10:07 am

Bo to zły MG jest.


Jedni mogą być źli, inni po prostu kiepscy, jak dadzą sobie sesję, czy spójność uniwersum nieświadomie "zawalić". Sztuka w tym, aby kontrolować w sposób nieodczuwalny dla graczy ;).

Ależ mnie nie cieszy opisywanie czynów Hana Solo na klopie, czy przygody Padme z tamponem.


Nikogo to chyba nie obchodzi.

Tak, RPG jest ograniczone do 120 minutowej ramówki. 30-letni facet, który pracuje, ma dom, żonę - nie ma tyle czasu co 15-letni uczeń. Jeżeli trafia się sesja, staram się z niej wycisnąć z niej jak najwięcej. Kwintesencją SW są dla mnie te wszystkie pościgi, ucieczki, strzelaniny i walki (kosmiczne, czy naziemne). I tego w głównej mierze oczekuję po sesji.


Jest to jedna z form (w podręczniku były wymienione 3 podstawowe) przygód. Combat mode, lock and load i jedziemy - każdy dostosowuje się do stylu jaki mu odpowiada i na jaki w danym momencie może sobie pozwolić - "jednostrzałówka", czy też kampania.
 
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:44 pm

wt lis 27, 2007 10:38 am

Prawda? Tym bardziej, że pisałem poważnie.


Jeśli tak to wybacz, ale powinieneś co nieco zorientować się w temacie, zanim coś napiszesz. SW RPG to w 95% czyste Expanded Universe.

Być może Twoje SW RPG, w moim nie mieści się ogólnie pojęty EU - zbyt marne są to książki, bym mógł katować czymś takim swoich graczy.


Nie będę się spierał o marność/niemarność książek SW, ale któż każe ci "katować" nimi swoich graczy? Od czego są te sławetne podręczniki RPG, ba!, od czego jest Wookieepedia? Ja też nie lubię wielu książek SW, ale to nie znaczy, że to co się w nich pojawiło jest głupie/niedorzeczne/bezwartościowe.

Poza tym tak jak wspomniał Dungal Expanded Universe to nie tylko książki. Powiedzieć tak, to skrzywdzić EU, bowiem na nie składają się także niejednokrotnie wspaniałe komiksy, gry (z KotORem na czele), przewodniki, serial(e) animowane (Clone Wars to też EU, tyle że o wyższym stopniu kanoniczności, jak to się powiada), podręczniki RPG, artykuły w SW Insiderze... ogółem kupa stuffu.

Jeszcze na koniec:

Kwintesencją SW są dla mnie te wszystkie pościgi, ucieczki, strzelaniny i walki (kosmiczne, czy naziemne). I tego w głównej mierze oczekuję po sesji.


Znów wypowiem się jako laik rozgrywanych w realu RPGów, ale za to znawca PBF RPGów: jeśli ktoś nie jest fanem SW, to i owszem, to będzie dla niego kwintesencją. Jeśli zaś ktoś nim jest, to może oczekiwać czegoś zupełnie, zupełnie odmiennego - choćby po to, żeby zerwać ze schematem.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

wt lis 27, 2007 4:40 pm

Jedi Nadiru Radena pisze:
Jeśli zaś ktoś nim jest, to może oczekiwać czegoś zupełnie, zupełnie odmiennego - choćby po to, żeby zerwać ze schematem.


Jasne, można grać przez trzy lata rolnikiem, który na każdej sesji SW będzie opisywał, jak to zbiera plony.

Napiszę znowu ze swojego punktu widzenia - od innych schematów, mam inne systemy.

Jedi Nadiru Radena pisze:
Znów wypowiem się jako laik rozgrywanych w realu RPGów, ale za to znawca PBF RPGów


PBF i Real to jednak dwie różne sprawy. W PBF można bardziej pozwolić na rozległe opisy, czy indywidualne wątki, w Realu walka (mechaniczna) trwa z 10-15 minut (a nie tydzień, czy dwa).
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

wt lis 27, 2007 7:10 pm

De gustibus i OT strasznie ;)

Ja jako fan SW oczekuję po sesjach tego, co znam z filmów SW - inna sprawa to przełożenie tego na mechanikę, co w SW d20 Revised często było niewykonalne.

Druga kwestia - nieważne czy piszemy o d6 czy d20 - podręczniki preznetują nam masę materiału, ale rolnictwa, zaściankowości i innych tego typu rzeczy zbyt wiele tam nie ma (w przeważającej mierze to "coś" to wstawki do życiorysu postaci).
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

wt lis 27, 2007 7:51 pm

Deckard pisze:
De gustibus i OT strasznie ;)

Ja jako fan SW oczekuję po sesjach tego, co znam z filmów SW - inna sprawa to przełożenie tego na mechanikę, co w SW d20 Revised często było niewykonalne.



Wprawdzie dopiero czytam Saga Edition, ale autorzy zapewniają, że właśnie ma być bardzo "filmowo" :wink:
Znacznie uprościli tu system d20, chętnie przetestowałbym walkę, która ma podobno śmigać jak u Lucasa.

Co do tej zaściankowości to nie popadajmy w skrajności. Myślę, że padające tu argumenty nie traktują o zbieraniu plonów, czy zmienianiu tamponu..
Raczej chodzi o inne ciekawe czy klimatyczne wykorzystywanie czasu gry.
Kilka godzin gry zabijania i ścigania się non stop a potem na odwrót i tak w kółko, wg. mnie nie oddaje pełnego klimatu tego świata.
Trzeba umiejętnie wplatać akcję w sesje - nie za dużo i nie za mało, wedle potrzeb, oczywiście :)
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

wt lis 27, 2007 9:41 pm

W kwestii Sagi - na pierwszy rzut oka widać jedno uproszczenie (nie, przepraszam - dwa): 1. liczba ataków zredukowana do zazwyczaj 1 (zamiast 4 a nawet 6-8 przy auto/multifire), 2. mobilność postaci w squares zamiast nieco abstrakcyjnych metrów. Ale jak lubił mawiać agent Smith...

but jeżeli zerkniesz sobie w rozpiskę Talentów oraz system funkcjonowania Mocy, to sam zobaczysz co się będzie działo na sesji. Gwarantowane poświęcone minuty na wybór działania, następnie kilka testów i porównanie statystyk ;) Osobiście nie uważam tego za jakąś wadę - zdecydowanie bardziej pasuje mi mechanika opierająca się na działaniach postaci a nie na zasadach ogólnych dla całego systemu, dodatkowo lubię pomyśleć co zadziała lepiej - ale dla fanów fast & furious może to być ciężki orzech do zgryzienia.

A poza tym dobre słowo na koniec - nie sugeruj się opinią twórców jak prędko im się grało i jakie to wspaniałe zasady wprowadzili. Weź pod uwagę, że sporą ich część (jeżeli nie wszystkie) znają na pamięć i stosują z automatu, nie grają dla filmowości znanej z d6, dodatkowo czasami lepiej jest nie ruszać kwestii, gdzie kilku autorów miało odrębne zdania - i tym sposobem pewne rzeczy się olewa a wyłapiesz je Ty na własnych sesjach.
 
Awatar użytkownika
Togashi Kaneda
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 257
Rejestracja: sob kwie 24, 2004 6:08 pm

wt lis 27, 2007 10:53 pm

Kupiłem sagę w wakacje i mistrzowałem używając jej już ładnych kilkanaście razy. System sprawdza się znakomicie i walka faktycznie w porównaniu ze starą edycją śmiga, że ho ho :). Na prawdę fajna mutacja d20. Uproszczenia nawet spore, co wyszło grze na dobre. Również klasy są bardziej wyważone.

W końcu nawet opłaca grać sie scoutem. Cały system talentów, i featów działa super. Power level mocno podskoczył co właśnie wpływa na filmowość. Nie podoba mi sie trochę stosunkowa słabość sithowskich klas prestiżowych. Niektóre talenty są cokolwiek nieciekawe w porównaniu z jedi. Ale to da się zmienić. Np. udostępniliśmy u nas sithom drzewko z formami walki mieczem świetlnym.

Ogólnie system jest bardzo fajny. Polecam. Sprawdza sie lepiej niż poprzednia edycja jak również d6 :)
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

wt lis 27, 2007 11:49 pm

Great, teraz wiem, że warto było kupić Sagę - obym się wyrobił przygotować na sesję, ale zasady są tak przystępne, że wystarczy przeczytać raz. A w razie czego układ zasad i forma podręcznika są tak dobrze opracowane, że raczej nie będzie problemu zerkać, podczas sesji.

Czy figurki (lub żetony/znaczniki) oraz plansza są wymagane do tych squarów? A raczej, czy nie da rady polegać na samej wyobraźni?
 
Awatar użytkownika
Togashi Kaneda
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 257
Rejestracja: sob kwie 24, 2004 6:08 pm

śr lis 28, 2007 9:03 am

W żadnym RPG nie są figurki niezbędnie potrzebne. Ja rysuję mapki na kartce zazwyczaj, a odległości podaję ta "pi razy drzwi". Jest to o tyle dobra opcja, że nie płacisz za figurki i mapka zajmuje mniej miejsca na stole:D. Na kartce stosujesz w końcu inną skalę, a figurki są było nie było spore. Zależy z jakiego stołu korzystacie. My gramy na małym, ale czasem jak zdarzy zagrać się w kuchni, to już inna bajka by była, ale figurki to niestety spory wydatek... chyba, że gracie w jakiegoś WH40k :D. Czasem można użyć tego jako proxy. Ale powtarzam: preferuję rysowanie mapek i działanie wyobraźnią. Z moją drużyną się sprawdza.
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

śr lis 28, 2007 7:25 pm

W kwestii figurek - jeżeli szkoda Ci kasy a miejsca brak (model AT-AT do najmniejszych nie należy), zainwestuj w kilka zestawów papierowych znaczników dostępnych en masse w zachodnich internetowych sklepach rpg. Wyglądają ładnie (lepiej niż chipsy), w zestawie dostaniesz kilkanaście/dziesiąt za parę USD - podobnie plany podłóg (jak się dobrze rozejrzysz to kilka pobierzesz za darmo).

Co do klas - w Revised opłacało się grać każdym poza Fringerem - a Tech Specialist rządził kombinacją atutów, class features i skilli :)
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

śr lis 28, 2007 10:54 pm

Jednak podaruję sobie jakikolwiek wydatek i będę uskuteczniał na kartce w kratkę jak sugeruje Togashi Kaneda. Wszystko do gry, na papierze, jestem wstanie wykonać, a i tak wolimy z graczami działać wyobraźnią :)

Właśnie czytam klasy - bardzo ciekawa jest ścieżka rozwoju każdej z nich, która ma wiele rozgałęzień. Można spokojnie stworzyć zgrana drużynę zupełnie różnych Jedi. Tak mi się przynajmniej zdaje póki co :razz:

Nie mogę się doczekać dodatku o rasach..
 
Awatar użytkownika
Togashi Kaneda
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 257
Rejestracja: sob kwie 24, 2004 6:08 pm

czw lis 29, 2007 10:46 am

Dungal pisze:
Właśnie czytam klasy - bardzo ciekawa jest ścieżka rozwoju każdej z nich, która ma wiele rozgałęzień. Można spokojnie stworzyć zgrana drużynę zupełnie różnych Jedi. Tak mi się przynajmniej zdaje póki co Razz


Dokładnie. Już nie ma tak, że żołnierz wygląda prawie tak samo zawsze. Możesz grać strzelcem jak i ekspertem graplingu . Bardzo mi się to podoba.
Dungal pisze:
Nie mogę się doczekać dodatku o rasach..


Ja też :D. Ale zmiany w rasach nie są tak wielkie by nie móc ew. skorzystać z Alien Anthology ze starej edycji.
 
Awatar użytkownika
Darklighter
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1600
Rejestracja: wt lut 08, 2005 8:02 pm

czw lis 29, 2007 11:35 am

Jeśli chodzi o zmiany w stosunku do poprzedniej edycji, to Jedi już nie biegają tak szybko jak kiedyś.

Trzeba chyba znów poprawić zasady skoku/upadku Jedi - mega DC do pobicia.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

czw gru 06, 2007 11:58 pm

Saga jednak się rozrasta.

Z ciekawostek, w przyszłym roku będą przynajmniej dwa nowe podręczniki:

Threats of the Galaxy - jakiś taki pseudo-bestiariusz.

Knights of the Old Republic Campaign Guide - nazwa chyba mówi sama za siebie.
 
Awatar użytkownika
Togashi Kaneda
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 257
Rejestracja: sob kwie 24, 2004 6:08 pm

pt gru 07, 2007 7:58 am

KotOR? Jestem ciekaw jakie okresy z tej "ery" opiszą, bo to dośćszeroki termin. Może być ciekawie. Nie powiem podoba mi się ta myśl. A bestiariusz ma jedną zaletę. Nie trzeba wymyślać samemu stworów. Też może być przydatne :D
 
Awatar użytkownika
Deckard
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2097
Rejestracja: wt wrz 20, 2005 9:50 pm

pt gru 07, 2007 8:39 am

A propo bestiariusza - polecam ponowne zapoznanie się z Alien Anthology oraz Ultimate Adversaries do d20 i d20 Revised a także przygodami z cyklu Secrets of... :P

Kotor Sourcebook to niemal pewnik w polityce wydawniczej - nikt nie jest na tyle głupi, aby zmarnować potencjał cyklu i zbliżającej się III części, tym bardziej, że Tales of the Jedi Companion do d6 też był w swoim czasie poczytny.

Dodajmy także odświeżony podręcznik Starships of the Galaxy, który posiadał (i zapewne będzie nadal go miał) "edytor" do tworzenia własnych pojazdów - od małych myśliwców po stacje kosmiczne.
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

pt gru 07, 2007 1:39 pm

O mój Boże ! :shock: KOTOR ? :D Ahahah, ale wypas - dziś o 4 nad ranem zakończyłem pierwszą część :razz: Już zbieram kasę na 2. Co za szczęście, że wychodzi podręcznik ! Uwielbiam ten okres w dziejach - niezbadany, pełen przygód i tajemnic - i ten klimat starych czasów, gdzie Sithowie toczyli otwartą wojnę z Jedi.

(taki wrzut z innego tematu: słyszałem, że ma być Kotor online - MMORPG.. :wink: )

Planuję kupować dodatki jak leci - podoba mi się doskonałe wydanie i skład, nie mówiąc o samej treści i sentymentu do tego uniwersum.
 
Awatar użytkownika
Cal Omas
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 40
Rejestracja: sob gru 09, 2006 3:00 pm

Widzę

sob gru 08, 2007 8:57 pm

Widzę że Star Ward d20 coraz bardziej się rozrasta więc może czas pomyśleć o jakiejś stronce o Star Wars d20? hm Myślałem żeby stworzyć stronkę oparta o mechanizm wiki aby każdy kto ja odwiedzał mógł opublikować jakiegoś arta albo statystykę, co wy na to?
 
Awatar użytkownika
Jedi Nadiru Radena
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:44 pm

sob gru 08, 2007 9:30 pm

Znacznie lepiej jest podpiąć się pod działający już, najlepiej prężnie, serwis internetowy Star Wars, niż tworzyć nowy, nawet jeśli jest o tematyce specjalistycznej (nie podpowiem o którą konkretnie stronkę mi chodzi; jakby co, jej nazwa jest w moim profilu).

Co do wiki, to uważam to za very bad idea. Wikia nie do takich celów służy. Zresztą, od czego jest www.ossus.pl (Ech, co to się dzieje ze mną? Zaczynam zapraszać do konkurencji, hehe).
Ostatnio zmieniony ndz gru 09, 2007 10:07 am przez Jedi Nadiru Radena, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Dungal
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: śr maja 24, 2006 6:37 pm

ndz gru 09, 2007 12:36 am

Świetny pomysł! Stronka jak najbardziej, obojętnie pod jaką postacią. Na pewno będę bywalcem, tudzież autorem, na ile mi starczy czasu.
Musi mieć konkretną grafikę i dużo info. Wtedy na pewno wypali (jakież to oczywiste :razz: )

Im dalej czytam Sagę, tym mi się ta edycja bardziej podoba. Śmiem twierdzić, że pod niektórymi względami bardziej niż d6. Rozwój postaci, proste i przemyślane zasady. Już mi się mnożą pomysły :)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości