Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Xanatos
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 424
Rejestracja: wt sie 15, 2006 5:54 pm

Ścigani w wysoce 'umagowionych' krainach

wt mar 10, 2009 7:06 pm

Staram się ułożyć własny scenariusz do sesji, która toczyć miałaby się w Cormyrze i już na samym początku natykam się na spory problem. Otóż postacie miałyby być poszukiwane przez Wojennych Magów Cormyru, jeśli nie przez samą Caladnei włącznie i tutaj właśnie pojawia się problem. Jako, że w Cormyrze magów jest pod dostatkiem, w dodatku są to magowie służący koronie to jak usprawiedliwić fakt, że mają oni problem ze znalezieniem poszukiwanych osób - w końcu w tytułowych wysoko 'umagowinych' krajach nie problem znaleźć osoby potrafiące rzucać zaklęcia wieszczenia. Dlaczego zatem Wojenni Magowie Cormyru, Czujni Magowie Waterdeep albo Magowie Obrońcy Silvermoon czy też Czerwoni Magowie z Thay lub Czarownice z Rashemenu bawią się w ganianie za poszukiwanymi przez nich osobami zamiast po prostu wykryć je magicznie? Uczepmy się tego Cormyru skoro to o niego głównie mi chodzi - w szeregach wojennych magów jest wystarczająco wysokopoziomowych magów, żeby z łatwością takie zaklęcia rzucić, a następnie przy pomocy dość dokładnej teleportacji dotrzeć do poszukiwanych jednostek i je pojmać. W Halruua taki system działania wymiaru sprawiedliwości jest na porządku dziennym (tak opisano w 'Dorady i Królowie') i z tego powodu przestępczość jest tam minimalna jako, że mogą sobie na nią pozwolić jedynie potężni magowie potrafiący umknąć przed magicznym pościgiem, bądź też wybitnie bogate jednostki posiadające przedmioty chroniące przed wieszczeniem i to całkiem potężnej mocy. Jak w takim razie wytłumaczyć Wojennych Magów, że nie sięgają po takie środki w przypadku morderstw, kradzieży lub podejrzenia spisków? Gracze w mojej sesji mieliby być poszukiwani od samego początku, a że ich poziom startowy byłby w okolicach 5-6 to nie przychodzi mi na myśl żaden dobry powód dlaczego nie mieliby zostać pojmani w ciągu kilku godzin, tak jak miałoby to miejsce w Halruua. Problemem nie jest też raczej perfekcyjnie dokładna teleportacja, jeśli weźmie się pod uwagę popis jaki dali Wojenni Magowie podczas ewakuacji oblężonego Arabel, kiedy to ewakuowano WSZYSTKICH mieszkańców, co daje raczej dobry przykład tego, że również w tym potęga tych magów jest spora. Można powiedzieć, że Ci wysokolevelowcy nie mają czasu na takie pierdoły bo takich przypadków jest zbyt dużo, jednak Halruua jest doskonałym przykładem na to, że to działa, więc przy początkowo dużym nakładzie siły potrzebnym do zademonstrowania wszelkiej maści potencjalnym złoczyńcom, że igrają z ogniem, później incydenty stawałyby się coraz rzadsze jako, że wszyscy by wiedzieli że zostaną pochwyceni.
 
Awatar użytkownika
Froger
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 560
Rejestracja: wt lut 05, 2008 4:52 pm

wt mar 10, 2009 7:23 pm

Oglądałeś film Wróg publiczny (Enemy of the State)? :)
Te techniki szpiegowskie jakoś przypominają mi czary wieszczenia.
Jakbym robił taka sesje, to oparłbym się na fabule tego filmu.
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

wt mar 10, 2009 7:40 pm

Z tego co pamiętam to problem jest jeden: trzeba wiedzieć kogo się szuka. ez dokładnych danych, ew. opisu postaci wieszczenie nie jest możliwe. To nie jest tak, że czarodziej rzuca zaklęcie "Pokaż mi kto to zrobił.". Tego typu wieszczenia można wykonywać do bogów albo innych potęg, które nie zawsze chętnie odpowiedzą. Poza tym nie ukrywajmy, że z tymi "wysokopoziomowymi magami" jest różnie. Mamy wprawdzie ponad 1000 magów o poziomie 11+, ale są oni przydzielani do swoich zadań.

Jeżeli gracze zdołali wkurzyć taką grupę jak Wojenni Czarodzieje, to spokojnie możesz im dać po przedmiocie zapewniającym niewykrywalność (jeżeli brakuje ci pomysłu, mogli wykraść przy okazji pierścienie, które dostają Obarskyrowie i wysokopoziomowi czarodzieje).

W Halruaa mamy taką sytuację, bo tam jest więcej wieszczów na metr kwadratowy niż magów w Waterdeep :P. Ostatecznie Zalathorm sam jest wieszczem i wszyscy uważają, że to ta szkoła magii zapewnia najlepsze szanse polityczne.

Edit:
Might be usefull ;)

http://www.candlekeep.com/library/articles/warwiz1.htm
 
Awatar użytkownika
Xanatos
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 424
Rejestracja: wt sie 15, 2006 5:54 pm

wt mar 10, 2009 7:40 pm

Noo to jest całkiem dobra rada i z pewnością odświeżę sobie ten film, żeby nabrać więcej weny ;)

A wracając do mojego problemu... bo to, że nie korzystają z takich środków to jest raczej faktem, jako że mimo że czytam już 5 książkę z serii FR osadzonej przynajmniej częściowo w tym państwie to nie ma o takich metodach nawet wzmianki.

Dark Sage pisze:
Z tego co pamiętam to problem jest jeden: trzeba wiedzieć kogo się szuka. ez dokładnych danych, ew. opisu postaci wieszczenie nie jest możliwe. To nie jest tak, że czarodziej rzuca zaklęcie "Pokaż mi kto to zrobił.". Tego typu wieszczenia można wykonywać do bogów albo innych potęg, które nie zawsze chętnie odpowiedzą.

No tak myślałem, że ktoś właśnie wspomni o problemie z rzucaniem wieszczeń jak nie zna się sprawców. Tylko, że moi BG byliby ścigani właśnie dlatego że byli widziani na miejscu zdarzenia przez Wojennych Magów, bądź Purpurowe Smoki. A co do zaklęć kapłańskich - jest to jakiś argument jako, że to są Wojenni Magowie a nie kapłani, aczkolwiek w Halruua kapłani Azutha korzystają z tego typu wieszczeń nagminnie. Zgodnie z 'Doradcy i Królowie' procedury obejmują wieszczenia typu 'kto to zrobił?', wieszczenia na podstawie opisu postaci lub posiadanego przez wieszcza przedmiotu należącego do ściganego poprzez magiczne poszukiwania skradzionych przedmiotów, skończywszy na ożywianiu zmarłych, bądź rozmowie ze zmarłymi celem ustalenia sprawcy.


Dark Sage pisze:
Jeżeli gracze zdołali wkurzyć taką grupę jak Wojenni Czarodzieje, to spokojnie możesz im dać po przedmiocie zapewniającym niewykrywalność

Tego wlaśnie chciałem uniknąć jako, że wydaje mi się to dość naciągane jak na 5 poziom postaci.


Dark Sage pisze:

Czytałem to już kiedyś :)
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

wt mar 10, 2009 8:08 pm

Czytałem 'Doradcy i Królowie' i jeżeli dobrze pamiętam to głównym sposobem poszukiwań było "śledzenie magicznego śladu", co jest niezwykle trudne i możliwe w zasadzie tylko jeżeli sprawca był magiem lub miał magiczny przedmiot. Co do wieszczenia z opisu, to jest ono nieskuteczne, chyba że robi się wejście do umysłu i wyciągnięcie bezpośrednie obrazu. Inaczej mamy błądzenie w stylu "Gdzie jest brunetka?". Należy też pamiętać, że większość tych autorów nie przejmowała się mechaniką i pisało jak im się podobało ;).

Nondetection wcale nie jest silnym czarem i można powiedzieć, że nawet z ST:25 będzie trudnym do przebicia (w poprzedniej edycji niewykrywalność była silniejsza).
 
Verdes
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 302
Rejestracja: pt kwie 27, 2007 6:33 pm

wt mar 10, 2009 8:22 pm

Taka luźna rada, może umieść kampanię w czasie wojny z ghaznet, kiedy rzucenie jakiegokolwiek zaklęcia mogło przywołać tego potwora, więc magowie raczej by się zastanowili nim rzuciliby jakieś zaklęcie.

Inna opcja, może BG ochrania jakiś ważny mag który zaciera za nimi ślady, bo ich działania są mu na rękę, może Zhent, może Czerwony mag, a może Pomroczni maczają w tym palce, BG mogą być nie świadomi, że ktoś za ich pomocą realizuje swoje ukryte cele.

Ewentualnie, możesz ustalić, że magowie wystarczająco potężni by ich wykryć, są zbyt zajęci bronieniem państwa przed ekspansją Pomroku i zostali przesunięci na granicę z Sembią, która właśnie stała się ich kolonią.

W każdym innym wypadku nie widzę powodu, dlaczego BG nie mieliby być złapani kilka godzin po przestępstwie.
 
Awatar użytkownika
Xanatos
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 424
Rejestracja: wt sie 15, 2006 5:54 pm

wt mar 10, 2009 8:25 pm

Dark Sage pisze:
Czytałem 'Doradcy i Królowie' i jeżeli dobrze pamiętam to głównym sposobem poszukiwań było "śledzenie magicznego śladu"

O ile dobrze pamiętam to Mateo był zły na córkę Keturah (całkiem niemagiczny) za to, że ukradła miecz z jakiegoś stoiska i włożyła pod siodło Cyrica, konia Mata dlatego, że uważał iż sprowadzi to na niego wymiar sprawiedliwości.

Poza tym mniejsza już o to. Dlaczego w Cormyrze, w którym magów jest dostatek nie stosuje się żadnych magicznych środków w celu wspomagania organów ścigania? Rozumie, jeśli:

1. magowie nie posiadają przedmiotu należącego do ściganego,
2. nie znają ściganego i zakładamy, że opis wyglądu byłby kiepską bazą dla takiego zaklęcia,

A co z pozostałych przypadkach? Dlaczego nie zajmują się tym żadni kapłani, albo dlaczego magowie nie stosują takich czarów jak np. wskazanie kierunku itd... tak, żeby chociaż trochę przybliżyć się do celu.

Czepiam się trochę, ale muszę rozważyć wiele przypadków, żeby nie było potknięć w sesji.

Verdes pisze:
Inna opcja, może BG ochrania jakiś ważny mag który zaciera za nimi ślady, bo ich działania są mu na rękę, może Zhent, może Czerwony mag, a może Pomroczni maczają w tym palce, BG mogą być nie świadomi, że ktoś za ich pomocą realizuje swoje ukryte cele.

Hmm tak w sumie miało by być, tylko chodziłoby mi raczej o Ogniste Noże, więc to też niezła uwaga.

Umiejscowienie akcji w czasie panoszenia się Gaznethów rodziłoby inne problemy - gracze odgrywający magów, zaklinaczy i wszystkich innych czaromiotów zostaliby właściwie wyeliminowani z udziały w zabawie, jako że z 5-poziomowcem Ghazneth raczej by sobie poradził. Poza tym w tym czasie nie byliby raczej ścigani przez Purpurowe Smoki, które było bardzo zajęte ważniejszymi rzeczami (groźba inwazji Sembii), najazd orków, Ghazneth, ochrona rodziny królewskiej przed buntującą się szlachtą... mieli chłopaki sporo roboty, ale dzięki za pomysły.

Sesja miałaby się toczyć tuż po wydarzeniach opisanych w Sadze Cormyru - Vangerdahast się wycofał mianując na swoje miejsce młodziutką Caladnei, Cormyr jest odbudowywany po wojnie i nastaje w miarę porządek i łąd, kiedy to Ogniste Noże upatrzyły swoją szansę powrotu wykorzystując chwilową słabość Cormyru. Wszystko byłoby jednak jeszcze przed pojawieniem się Pomroku.
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

śr mar 11, 2009 7:24 am

O ile dobrze pamiętam to Mateo był zły na córkę Keturah (całkiem niemagiczny) za to, że ukradła miecz z jakiegoś stoiska i włożyła pod siodło Cyrica, konia Mata dlatego, że uważał iż sprowadzi to na niego wymiar sprawiedliwości.

Poza tym mniejsza już o to. Dlaczego w Cormyrze, w którym magów jest dostatek nie stosuje się żadnych magicznych środków w celu wspomagania organów ścigania? Rozumie, jeśli:

1. magowie nie posiadają przedmiotu należącego do ściganego,
2. nie znają ściganego i zakładamy, że opis wyglądu byłby kiepską bazą dla takiego zaklęcia,

A co z pozostałych przypadkach? Dlaczego nie zajmują się tym żadni kapłani, albo dlaczego magowie nie stosują takich czarów jak np. wskazanie kierunku itd... tak, żeby chociaż trochę przybliżyć się do celu.

Czepiam się trochę, ale muszę rozważyć wiele przypadków, żeby nie było potknięć w sesji.


Mateo bał się właśnie śledzenia śladu. Technika nie jest wykorzystywana praktycznie poza Halruaa ze względu na niską "magiczność" społeczeństwa. Pozatym Mateo bał się czegokolwiek ;).

Wracając do Cormyru: magów jest pod dostatkiem przed czy po plagach ;)? To raz, dwa magów przed plagami było 3000 (około), ludność w kraju to niemal 1,7 miliona. Wojenni Czarodzieje mają za główne zadanie ochraniać Cormyr. Dlatego niewielkie tylko odziały zajmują się sprawami... no właśnie, w zasadzie nie podałeś co zrobili, bo może ich przestępstwo wcale nie musi przyciągać WC (jak to brzmi ^^). Znaczna część wysokopoziomowców jest w stałej gotowości w Suzail na wypadek zagrożenia dl korony.

Biorąc to wszystko i znaczny spadek WC po plagach, jeżeli gracze nie spowodowali zagrożenia dla królestwa jako takiego, czarodzieje pozostawią ich lokalnym władzom. Wojenni mają ważniejsze sprawy, niż ściganie każdego przestępstwa jakie się nawinie.

Z innej beczki, dlaczego sądzisz, że kapłani nie wspomagają w poszukiwaniach? Po prostu nie jest to nigdzie oficjalnie napisane, ale na bank kościół Tyra i ew. Helma wszelkimi środkami stara się wesprzeć pościg.
 
Awatar użytkownika
Xanatos
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 424
Rejestracja: wt sie 15, 2006 5:54 pm

śr mar 11, 2009 9:37 am

Jako, że sesja jest na razie na etapie rozmyślania to nie ustaliłem dokładnie co zrobią. Mam 2 pomysły i oba zdecydowanie ściągną na nich uwagę WC, jako że mają zostać wplątani przez Ogniste Noże w morderstwo (oczywiście nie są winni) kogoś wysoko postawionego na dworze.

A akcja miałaby się rozgrywać tuż po przejęciu władzy przez Stalową Regentkę, więc niby magów jest mniej ale mimo wszystko stanowią siłę i są uważani za najmocniejszą grupę magów bitewnych w Krainach.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość