Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

śr sie 16, 2006 10:12 pm

Na anglojęzycznej stronie znalazłem zapiski rozmowy z Jo Wallisem, który miał opracować reedycje Imperium w Płomieniach jako Empire in Chaos. Do czego nie doszło...
W jego zamysle Karl Franz miał również zginać, ale zostac zastapiony przez sobowtóra. Coś jak człowiek w Zelaznej MAsce... Jego smierci nieujawniono, jedynie podano dla publiki ze jest ciezko ranny. Jego sobowtór nalezy do Purpurowej Dłoni i rzadzi Imperium.... a za wszysztkim stoi Magister PRaw z Middenheim Wasmeier...
Graczy wysłano po młot Sigmara, by... sie ich pozbyc. Nikt nie sadzi ze im sie uda....
Co tym sadzicie???
 
Awatar użytkownika
Dark_Raziel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 326
Rejestracja: pt mar 10, 2006 1:48 pm

czw sie 17, 2006 10:12 am

Jakoś nie podoba mi się wizja Imperatora jako kultysty, a co do niego samego to w 1ed był bodajże Karl-Franz I tak? Bo mam wrażenie że w 2ed jest już Karl-Franz II.
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

czw sie 17, 2006 3:05 pm

Hmm Karl Franz panuje nieprzerwanie od 2502 KI.... był tylko jeden.

Zawsze można użyc rozwiązania z sobowtórem tzn. KF obecnie panujący jest sobowtórem, dlatego tyle anarchii wokół. Ginie z rąk kultystów, którzy nie wiedzą że KF jest sobowtórem. A młot Sigmara prowadzi do prawdziwego KF, tak jak to zaproponował Paskud.....

Tylko powstaje pytanie od kiedy KF jest podmieniony? Jeszcze zanim został cesarzem? Wtedy byłoby to wytłumaczenie dlaczego taka miernota z niego.

Tylko po co kultyści porwali KF zamiast go zabić?
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

czw sie 17, 2006 4:21 pm

To chyba dość oczywiste - żeby ich człowiek kontrolował Imperium, a co za tym idzie - umożliwił łatwą wygraną w Sztormie Chaosu
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

czw sie 17, 2006 4:31 pm

Wkradła sie mała niescisłość w moim pytaniu... Dlaczego kultyści, gdy podmienili juz KF na sobowtóra, nie pozbyli sie ORYGINAŁU:) Oczywiście zakładam, ze bg odnalezliby w koncu prawdziwego KF.


A co powiecie na inna opcje:
Heinrich Todbringer zostając cesarzem przyjmuje imię Karl Franz II.
Hmm???
 
Awatar użytkownika
KRed
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1136
Rejestracja: pt lip 01, 2005 9:12 pm

czw sie 17, 2006 10:59 pm

kymil pisze:
W jego zamysle Karl Franz miał również zginać, ale zostac zastapiony przez sobowtóra. Coś jak człowiek w Zelaznej MAsce...

Uaaaa! Przegapiłem tego posta. A ja też planowałem napisać taką przygodę na stronkę, ale teraz będę sie zastanawiał czy Anglikom się nie zechce jednak wrócić do pomysłu... :x
A co powiecie na inna opcje:
Heinrich Todbringer zostając cesarzem przyjmuje imię Karl Franz II.
Hmm???

Niby można. To jedno z rozwiązań, które już ktoś gdzieś proponował. Ale nie jest idealne:
- kto teraz rządzi w Middenheim? O ile pamiętam to Borys Todbringer, który był ojcem Heinricha. Po za tym Borys też został zabity w Wewnetrznym Wrogu...
- Cesarz Ulrykowiec na czele Imperium Sigmara? :shock:
- polityka wewnątrzimperialna by się zmieniła, bo: Todbringerowie kontrolują Middenland, mają sojusze z proulrykanami, a Heinrich może ożenić się z hrabiną Liebovitz z Nuln. Ja tam wolę prosty podział Sigmaryci vs Ulrykowcy...
- no i zawsze będzie ta nieortodoksyjna dwójka...
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

czw sie 17, 2006 11:09 pm

NIe wierzę, żeby Todbringer przyjął imię KF2

Dlaczego? Ród dla którego solą w oku był Altdorf przyjmuje imię poprzednika? Po co?

Do tego - czy Todbringer znalazłby poparcie? Czy to wogóle możliwe? Co ze stronnictwem Sigmariańskim (mocno reprezentowanym w Burzy Chaosu) oraz Teogonistą?
 
Awatar użytkownika
quidamcorvus
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1567
Rejestracja: pn mar 27, 2006 12:52 am

pt sie 18, 2006 8:37 am

Yarghuzzz pisze:
Do tego - czy Todbringer znalazłby poparcie? Czy to wogóle możliwe? Co ze stronnictwem Sigmariańskim (mocno reprezentowanym w Burzy Chaosu) oraz Teogonistą?

Według Imperium w płomieniach Heinrich Todbringer jest, ze strony matki, potomkiem Sigmara (według IwP, Sigmar w drodze do Karaz-a-Karak spędził kilka dni z wiejską dziewką, powiła ona dziewięć miesięcy później dziecię z nieprawego łoża, co miało być zapowiedzią bękarta Heinricha spłodzonego przez Borisa Todbringera z dwórką). Właśnie dlatego Ghal Maraz podąża (w rękach BG) w jego kierunku. Więc idąc po tej linii (mocno naciąganej :razz: ) można zaryzykować, że znalazłby poparcie - zresztą nie byłoby to mniej naciagane niż (w 2 ed) przyprowadzony przez Luthora Hussa Valten, któremu Karl Franz oddaje Ghal Maraza.
 
Ogar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 4:53 pm

pt sie 18, 2006 9:24 am

Tylko trzeba by potem troche pozmieniać w okresie późniejszym, a od takiej Burzy Chaosu zacząć. Gdyby pan Heinrich został Imperatorem głownym ośrodkiem politycznym staje się Middencheim, co spowodowało by zapewne inny stosunek do Kolegiów Magi niż ma KR. Przy tym BC przebigła by zapewne dużo inaczej, jako że północ Imperium stałaby się ośrodkiem dużo silniejszym niż była podczas BC za panowanie KR.
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

pt sie 18, 2006 9:28 am

To akurat wcale nie jest takie pewne. Różnica w czasie między IwP, a Burzą nie jest znaczna, Middenheim i tak jest twierdzą i wątpię, żeby Imperator miał je dodatkowo umacniać. Być może nie doszłoby do szturmu na Middenheim, jedyna różnica, ale sądzę, że północ i tak została by przetrzebiona. Do tego należy doliczyć duże prawdopodobieństwo wojny domowej, co mogłoby wogóle doprowadzić do klęski Imperium w wojnie przeciwko Archeonowi. Nie wierzę, że pozostali Elektorzy oddali by władzę w ręce Middenheim tak łatwo ;)
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

pt sie 18, 2006 9:55 am

Przeglądałem dodatek Marienburg: Sold Down the River i w jednym z tekstów pojawia się Karl-Franz II(?!) a własciwie jego wypowiedz jako cesarza Imperium. Dla posiadaczy strona 23. Jest to dodatek to Ied.

Czyli przygody do Ied wfrp sa zgodne z IIed poza Imperium w Płomieniach??


Lekko zbaczając z wątku: Czy ktoś mógłby wyjaśnić wreszcie niescisłości genealogiczne dotyczące KF. To on jest w koncu KF, KF I czy KF II?
 
Awatar użytkownika
Yarghuzzz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: sob sty 17, 2004 9:38 pm

pt sie 18, 2006 9:58 am

Wszędzie stało, że po prostu - Karl Franz. Nie wiem czemu, jak pisałem opowiadanie, to byłem przekonany, że jest to Karl Franz II, potem mnie redakcja naprostowała. Także autentycznie nie mam pojęcia.
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

pt sie 18, 2006 10:30 am

Kontynuując wątek Heinricha Todbringera jako Karla Franza II:

Niby można. To jedno z rozwiązań, które już ktoś gdzieś proponował. Ale nie jest idealne:
- kto teraz rządzi w Middenheim? O ile pamiętam to Borys Todbringer, który był ojcem Heinricha. Po za tym Borys też został zabity w Wewnetrznym Wrogu...
- Cesarz Ulrykowiec na czele Imperium Sigmara? Shocked
- polityka wewnątrzimperialna by się zmieniła, bo: Todbringerowie kontrolują Middenland, mają sojusze z proulrykanami, a Heinrich może ożenić się z hrabiną Liebovitz z Nuln. Ja tam wolę prosty podział Sigmaryci vs Ulrykowcy...
- no i zawsze będzie ta nieortodoksyjna dwójka...


Czy Heinrich przeniósł stolicę z Altdorfu do Middenheim? Raczej nie. Kontynuuje politykę poprzednika. Altdorf w mentalności obywateli Imperium jest stolicą od zawsze.
Heinrich jest Ulrykaninem na tronie Sigmara, więc to nie jest problem. A jak do tego doszło jest rozpisane w IwP. Wielokrotnie zdarzało się vide (Magnus i jego brat Gunthar(?)), że Sigmaryta zmieniał wyznanie na Ulrykańskie i na odwrót. Także Heinrich chcąc zostać cesarzem musi przyjąć wiarę w Sigmara.
Nie wiem czy wiecie, ale Wielki Teogonista Sigmara Yorri XV nazywał się wcześniej Jan Todbringer :) !!! i pochodził z Middenheim.
Kontynuując pomysł ze zmianą religii: to nigdy nie przysparza sympatyków wśród wyznawców opuszczonej religii. Tu może być podobnie Heinrich koronuje sie na cesarza. Ale warunkiem poparcia politycznej opcji prosigmaryckiej mogłoby być, aby przyjał wiarę w Sigmara (wtedy traci wpływy w Middenheim i Middenlandzie) i przyjał imię poprzednika w hołdzie dla zmarłego, np. Karl Franz Heinrich II

Co do polityki wewnątrzimperialnej....
Todbringerowie kontrolują Middenland od zawsze. Heinrich na tronie jest władcą dla swego ojca, któremu wcale może sie nie podobać tak stan rzeczy.
Nigdy was nie dziwiło dlaczego Todbringer woli sam byc grafem, a syna posyła gdzies do Tilei tropic skaveny? A terez syn, któremu odmawial zaszczytów (he,he) sam je sobie bierze.


Na tej stronie są informacje jak zmienili się elektorzy w Imperium z Ied do II ed. Istna Burza Chaosu...

http://www.madalfred.darcore.net/articles/Electors.rtf

Po angielsku.
Jest tam również próba wyjaśnienia jak do tego doszło....


I małe pytanie do historyków:
Czy zdarzyło się w historii, by władca panujący (cesarz, król) odcinał się od swego rodu i zakładał nowy lub liczył po kądzieli zamiast po mieczu.
Wydaje mi się że taki przypadek dotyczył monarchi brytyjskiej Windsorów, ale nie jestem pewien.

Pytam, bo może to trochę wyjaśniłoby ród Franzów:))
Ostatnio zmieniony pt kwie 06, 2007 6:16 pm przez kymil, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Ogar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 4:53 pm

pt sie 18, 2006 10:02 pm

Czy Heinrich przeniósł stolicę z Altdorfu do Middenheim? Raczej nie. Kontynuuje politykę poprzednika

Ale Midenheim zyskuje większe znaczenie polityczne. Staje się dużo ważniejszą osią niżby było za KF normalnego. Nie mówiać już o tym że kontrola nad KM jest ze strony nowego cesarza byłaby mniejsza.
o nigdy nie przysparzało mu sympatyków wśród wyznawców opuszczonej religii. Tu może być podobnie Heinrich koronuje sie na cesarza. Ale warunkiem popracia politycznej opcji prosigmaryckiej mogłoby być, aby przyjał wiarę w Sigmara (wtedy traci wpływy w Middenheim i Middenlandzie) i przyjał imię poprzednika w hołdzie dla zmarłego.

I traci cenne głosy elektorskie które mogłyby mu pozwolić zyskać popracie dla wybrania na tron Imperialny syna? Nie mówiać już o pewnym poruszeniu które takie ruch by wzbudził i przy okazji dolał oliwy do sporu Sigmaryci vs Ulrykanie. Ogólnie to dla mnie ta teoria jest dośc silnie naciągana, bo zakładamy dalej że oprócz zmiany jednego kamyka nasza układanka gładko będzie się trzymać dalej.
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

sob sie 19, 2006 10:01 am

Z waszych wypowiedzi widzę, że pomysł raczej odpada.

Czyli trzeba dopisać 2 rozdziały do Imperium w Płomieniach:)
Jeden z przodu, jak to kultyści podmieniają KF i umieszczają w Hospicjum Shallyi, a na Zebraniu Elektorów przemawia sobowtór-szaleniec. Zaś Boris Todbringer nie ginie na Volkshalle, tylko zostaje uratowany przez BG. Mimo to jest ciężko ranny.
Drugi, na koncu, gdy bohaterowie odkrywają, że KF żyje. I co wtedy zrobią? Pozwolą Heinrichowi spokojnie się koronować, czy przywrócą KFa na tron...

A co o tym myślicie?
 
Awatar użytkownika
KRed
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1136
Rejestracja: pt lip 01, 2005 9:12 pm

sob sie 19, 2006 12:47 pm

kymil pisze:
Ale warunkiem popracia politycznej opcji prosigmaryckiej mogłoby być, (...) by przyjał imię poprzednika w hołdzie dla zmarłego.

W hołdzie dla tego cesarza, który ogłosił edykt o tolerancji mutantów? Za którego rzadów pogłębił się podział imperium? Który okazał się szaleńcem bełkoczacym o doktorze z księżyca, i którego jedyny syn okazał się mutantem?
Czy Heinrich chciałby - nawet tylko symbolicznie - kontynuować politykę takiego cesarza? Czy naprawdę ktokolwiek chciałby zmuszać cesarza wybranego przez Sigmara do oddawania hołdu "miłośnikowi mutantów"?
Myślę, że Todbringer raczej silnie odciąłby się od osoby swojego poprzednika.
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

sob sie 19, 2006 4:11 pm

Czyli nie ma rady na Heinricha.... musi odejść:)
 
Awatar użytkownika
Krakonman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 653
Rejestracja: pt gru 12, 2003 9:14 am

sob sie 19, 2006 4:13 pm

paskud pisze:
i którego jedyny syn okazał się mutantem?
To byl bratanek. KF nie mial syna.
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

sob sie 19, 2006 7:06 pm

paskud pisze:
kymil pisze:
Ale warunkiem popracia politycznej opcji prosigmaryckiej mogłoby być, (...) by przyjał imię poprzednika w hołdzie dla zmarłego.

W hołdzie dla tego cesarza, który ogłosił edykt o tolerancji mutantów? Za którego rzadów pogłębił się podział imperium?


Z rządow KF do czasu wydania edyktu o tolerancji nie było żadnego podziału. Cieszył się on raczej poparciem wśród elektorów. Był nieszkodliwy i dawał gwarancję utrzymania status quo.

Poza tym w świadomości przeciętnego mieszkańca Imperium Karl Franz był władcą lubianym i nie zmieni tego żadan edykt o tolerancji dla mutatnów.
Ostatnio zmieniony pt kwie 06, 2007 6:18 pm przez kymil, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
KRed
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1136
Rejestracja: pt lip 01, 2005 9:12 pm

ndz sie 20, 2006 10:20 am

Krakonman pisze:
To byl bratanek. KF nie mial syna.

w takim razie powinienem napisać: "tego bezpłodnego cesarza, którego bratanek, dobrowolnie wybrany przez niego na następcę, okazał się mutantem" :)
kymil pisze:
Z rządow KF do czasu wydania edyktu o tolerancji nie było żadnego podziału.

W takim razie Heinrich miałby uczcić pamięć słabego i bezwolnego władcy (przed edyktem) albo władcy, który paktuje z Chaosem i jest szaleńcem (po edykcie). Obie opcje są dość absurdalne. Jeśli rzadzi jakikolwiek Karl Franz, to trzeba wymyśleć sposób, w jaki ten pierwszy oczyścił swoje imię. Inaczej nikt (zwłaszcza bezpośredni następca, który był świadkiem tragicznych rządów) nie będzie składał hołdów temu, którego pamięta się tylko ze złych rzeczy.
Dlatego opcja z sobowtórem jest świetna. Cesarz nie jest niczemu winien, a do tego jawi sie poddanym jako wybawiciel i cudowny władca (wystarczy, że karze polować na mutanty, a już zadowoleni będa i sygmaryci i ulrykanie - a taka decyzja nic nie kosztuje, wystarczy, że nie sprowokuje wojny domowej, a zadowoli wielu ludzi itd. Po czasach rządów sobowtóra dobrym będzie nawet taki Imperator, który nic nie robi :) )
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

ndz sie 20, 2006 2:12 pm

Kolejne niedopowiedzenia.
W Ied elfy żyją do ok. 220 lat a w II ed znacznie więcej.
 
Awatar użytkownika
KRed
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1136
Rejestracja: pt lip 01, 2005 9:12 pm

ndz sie 20, 2006 5:37 pm

w tabeli w drugiej ed. mozna wylosować maksymalnie 125 lat, więc raczej elfy żyją teraz krócej.
Można powiedzieć, że w pierwszej edycji tabelka pokazywała wiek uśredniony dla wszystkich podras elfów, a w drugiej tylko dla leśnych (które żyją kilka razy krócej od wysokich). No i dopowiedzieć, że leśne elfy godzą sie z naturalnym przemijaniem, a wysokie podtrzymują życie przy pomocy magii.
Można też długość życia elfów uzależnic od jakiś tam powiewów magii (w końcu to rasa najbardziej wrażliwa magicznie) i powiedzieć, że teraz to tak już jest, bo wieje tak a nie inaczej...
Mozna powiedzieć, że elfy zyją średnio do 125 lat (tak jak ludzie średnio w starym świecie mogą dożyć 60). Ale niektóre jednostki dożywają 220 (ludzkie 80), a bywa i tak, że jakiś elf przeżywa 400 (100 u człowieka). Tymi liczbami można manipulować, ale zasada jest prosta: to co jest w tabeli wieku bohaterów to nie statystyczny przekrój społeczeństwa, ale wiek najcześciej spotykanych awanturników. To ze ludzie przez całe życie są w stanie rzucić co mają i tłuc się po świecie nie znaczy, że tak jest z elfami.
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

wt sie 22, 2006 3:10 pm

Na forum Strike-to-stun znalazłem odpowiedz lansowaną przez Black Industries apropo KArla z rodu Franzów.

Taken from http://www.blackindustries.com/forum/to ... rl%2CFranz

To give the Emperor his full title- he is 'His most Imperial Highness, Emperor Karl-Franz Holswig-Schliestein, Grand Prince of Altdorf, Count of the Reikland, Protector of the Empire'

This is quite a mouthful.

Most folk refer to him as 'Emperor Karl-Franz' as he has not particularly earnt an epithet- unlike Boris Goldgatherer for example.
As his family has now named a number of it's male children (including the Emperor's own firstborn) 'Karl-Franz' they are informally known as 'The Franz Family' This is half affectionate, half mocking. There is a great tradition of naming children after powerful folk in the hope that this will endear the child to them. It usually doesn't work- in the Emperor's case, there are over 27 distantly related Karl-Franz's vying for his attention.



Czyli zwykłe krycie tyłów, ale przynajmnie KF jest z rodziny holswig etc.

Dodatkowe nieścisłości:
W I ed Lustrię odkryto w 2402 circa

W II ed mamy wyprawę niejakiego Marco Colombo w 1492 KI (!???), który odkrył Lustrię

Dla obytych z hstorią WFRP w 1492 KI to był okres 3 cesarzy albo bezkrolewia w Imperium...
 
Awatar użytkownika
Dark_Raziel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 326
Rejestracja: pt mar 10, 2006 1:48 pm

sob sie 26, 2006 2:01 pm

Tak ale Marco Colombo jest Tileańczykiem i to była Tileańska wyprawa a nie Imperialna.
 
Awatar użytkownika
kymil
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 277
Rejestracja: ndz kwie 04, 2004 9:02 pm

sob sie 26, 2006 8:13 pm

Tak, ale tu nie chodzi o Tielanczyka czy Imperialczyka, tylko że odkryto Lustrię 1000 lat wcześniej! Co więcej w Armii Imperium z powodzeniem można było używać wszystkich wynalzaków typu broni prochowa.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość