Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 9
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

Polskie tłumaczenia

śr wrz 22, 2004 9:09 am

Co mysliscie o polskich tlumaczenaich Honor... Co wam sie podoba, co uwazacie za bledne i nielogiczne....

Zaczne ja...
+ Tworcze tlumaczenie StateSecurity na Ubecje
+ Sowietyzacja Haven w polskim tlumaczeniu (choc żabojadowate w orginale też jest fajne, choc dla polaka mnij troche zrozumiale)

- Przekombinowane i miejscami nietrafne tlumaczenie stopni
- Niekonsekwntne tlumaczenie stopni
- Bledy merytoryczne (tlumaczenie Pat Givens jako mężczyzny w ktorymś tomie, uporczywe dawanie Honor stopnia komandora w 8 tomie)
Ostatnio zmieniony śr lis 03, 2004 7:49 pm przez JaXa, łącznie zmieniany 2 razy.
 
Awatar użytkownika
angie
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 44
Rejestracja: wt wrz 21, 2004 12:09 pm

śr wrz 22, 2004 9:26 am

Nie bedę obiektywna w swej ocenie, jako że mój angielski nie jest aż tak dobry, żeby swobodnie czytać HH w oryginale. Dlatego cenię sobie polskie tłumaczenie, jakim by nie było.

Ale wydaję mi się, że nie jest takie tragiczne. Błędy zdarzą się zawsze, niemożliwością byłoby zeby ich nie było... jednak uważam, że Kotarski całkiem nieźle poradził sobie z tłumaczeniem i, co najważniejsze, zachował humor Weber'a.
 
Awatar użytkownika
MidMad
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 133
Rejestracja: czw kwie 01, 2004 9:31 pm

śr wrz 22, 2004 10:13 pm

To prawda, jest wiele plusow w tlumaczeniu, ktore chyba rownowaza minusy. Ciekawie przetlumaczone statki - choc nie we wszystkich przypadkach (ah, te dreadnaughty!). Tlumacz wydaje sie tez czasami wg dziwnego klucza traktowac niektore nazwy jako wlasne (ktorych sie nie tlumaczy), no ale ma do tego prawo, nie musi mi sie to podobac;)

Co do stopni wojskowych - nie wypowiem sie, przyznaje ze jestem 'lajkonikiem' w tym wzgledzie.
Prawde Jaxa rzecze - bardzo slusznie, ze tu zsowietyzowali Haven, dzieki temu jest bardziej nam 'przyjazne', niz moglaby byc nadmierna zabojadyzacja.
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

śr wrz 22, 2004 10:31 pm

MidMad pisze:
(ah, te dreadnaughty!)


[Przynudzanie mode ON]
Prowadzilem na ten temat badania.
Historycy wojskowosci i marynistyki dziela sie tu na dwie czesci.
Jedna z grup uwaza ze dreadnougty to pancerniki a druga ze to już zupelnie inna klasa okretow.
Pokaze to tak:

Wersja I
Pancerniki (predrednoty, drednoty, superdrednoty) -> jedna klasa trzy podklasy

Wersja II
Pancerniki, drednoty, Suberdrednoty -> trzy klasy

W polskim jezyku istnieje co prawda slowo "drednot", jest ono poprawne ale niezbyt dobrze brzmiace.
Weber piszac Honor zastosowal taktyke rozdzialu drednotów i superdrednotow (tak... obie te klasy istnialy podczas pierwszej wojny) od pancernikow (jak pamietamy taka klasa tez istnieje)
Wiec moja droga zla siostro, wedlug nomenklatury przyjetej przez Webera (a co za tym idzie i pana Kotarskiego) slowo "dreadnought" jest jak najbardziej na miejscu...

[Przynudzanie mode OFF]

Dyskutowalem na ten temat z Sejim -> przy okazji GSow :)[/b]
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pt wrz 24, 2004 1:16 am

W kwestii drednotow/pamcernikow polecam arty w Wikipedii, ktore Jaxe przkeonaly :>

Tak, musialem, juz sobie stad ide czytac HH w oryginale :P.
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

pt wrz 24, 2004 1:40 am

Seji pisze:
W kwestii drednotow/pamcernikow polecam arty w Wikipedii, ktore Jaxe przkeonaly :>


Czy ja wiem czy mnie przekonaly... zauważ drogi Seji ze w tym co napsialem opisalem obie możliwości a nie tylko twoj punkt widzenia :)
Rożnie źródła móią róźnie.... A z Wikipedia można polemizować... Wole ufac temu co dostaje do poczytania od Kartona :D
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pt wrz 24, 2004 1:46 am

Remov polecal Wikipedie, poza tym pisales, ze mam racje. A jak Remov cos poleca, to jest to dobre ;). Koniec OT :P
Ostatnio zmieniony czw wrz 30, 2004 1:12 am przez Seji, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
neishin
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1856
Rejestracja: pn mar 17, 2003 11:56 pm

ndz wrz 26, 2004 7:29 pm

Czy to czasem nie powinien być REMOV? Bo nie wiem czy mówimy o tej samej osobie:>
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

czw wrz 30, 2004 1:06 am

Tak, TEN REMOV :P.
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

sob paź 02, 2004 5:24 pm

Wracając do tłumaczenia. Z przyjemnością dorwalabym Honor w oryginale (choćby dla celów porównawczych), ale jak na razie tłumaczenie jest (wg mnie) duzym plusem książki.

Po prostu nie zauważyłam większych zgrzytów (choć za materię militarną nie dam głowy, nie jestem fanką wojskowości), za to parę świetnie, dowcipnie przetłumaczonych dialogów. Plusem jest przełożenie humoru Webera. Sowietyzację Haven uważam za ciekawy pomysł.

Jednym słowem tłumaczenie conajmniej poprawne, miejscami wybitne. Być może "narzekania" ( :razz: ) niektórych spowodowane są przyzwyczajeniem do oryginału (mi na przykład strasznie trudno jest się przestawić na polskojęzyczne 7th Sea - sorry za OT). Inwencja tłumacza tutaj chyba wyszła na plus.
 
Awatar użytkownika
Pietia
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 134
Rejestracja: wt maja 04, 2004 2:31 pm

ndz paź 03, 2004 10:35 am

Tlumaczenie serii Honor jest b. dobre - czytalem kilka tomow po polsku i wszystkie po angielsku, musze powiedziec, ze tlumacz stanal na wysokosci zadania. Jedyne co mi sie nie podoba to wlasnie sowietyzcja Haven - odnosze wrazenie, ze intencja autora bylo raczej pokazanie bytu zblizonego do obecnej UE, w ktorej (jak w Haven) wiele panstw zaczyna zdychac od obciazen zwiazanych ze swiadczeniami socjalnymi (nie chce zaczynac dyskusji politycznej w zadnym wypadku ;-)) - takie wnioski przynajmniej mozna wyciagnac czytajac przedstawiona przez Webera w ktoryms tomie historie Haven. Zabojady wydaja sie w takim wypadku lepszym wyborem (u ruskich dobrze nie bylo nigdy ;-)).
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

ndz paź 03, 2004 11:37 am

Pietia pisze:
odnosze wrazenie, ze intencja autora bylo raczej pokazanie bytu zblizonego do obecnej UE.


Obawiam sie ze nie moge sie z toba zgodzic...
W wizji Haven (HH czytalem i w orginale i po naszemu :P ) widac zarowno wplywy francuskie jak i rosyjskie (niemieckofaszystowskie też ale to inna bajka)
W jednym i drugim kraju mielismy do czynienia z komisarzami ludowymi, przemyslnym ludobojstwem, wladza rozmaitych komitetow no i klasycznym totalitarnym systemem terroru (choc tu Weber poszedl bardziej w strone Sowietów). Widac moim skromnym ze Weber probowal polaczyc te toba pseudo władzoludowe (bo socjalizmem tego nazwac nie mozna) byty w jeden.
Tlumacz w polskiej edycji postanowil postawic na rosyjska czesc Haven, glownie dlatego ze bedzie latwiesza do zrozumienia dla polskiego czytelnika, nie zawsze dobrze zaznajomionego z historia Francji i Rewolucji.
Taki zabieg jest IMHO dobrym pomyslem :P
 
Awatar użytkownika
Pietia
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 134
Rejestracja: wt maja 04, 2004 2:31 pm

ndz paź 03, 2004 12:39 pm

JaXa pisze:
Obawiam sie ze nie moge sie z toba zgodzic...

Nie ma sie czego obawiac - nie bije osob majacych odmienne zdanie ;-)
JaXa pisze:
W wizji Haven (HH czytalem i w orginale i po naszemu :P ) widac zarowno wplywy francuskie jak i rosyjskie (niemieckofaszystowskie też ale to inna bajka)
W jednym i drugim kraju mielismy do czynienia z komisarzami ludowymi, przemyslnym ludobojstwem, wladza rozmaitych komitetow no i klasycznym totalitarnym systemem terroru (choc tu Weber poszedl bardziej w strone Sowietów). Widac moim skromnym ze Weber probowal polaczyc te toba pseudo władzoludowe (bo socjalizmem tego nazwac nie mozna) byty w jeden.

Mysle, ze Weber mogl po prostu ekstrapolowac na podstawie znanych przykladow krajow "socjalistycznych". Zwroc uwage na sama historie Haven - kraina mlekiem i miodem plynaca , rzadzona w sposob demokratyczny (EWG lat 70) w ktorej rzad zaczyna "robic dobrze" roznym grupom spolecznym, zwieksza przywileje socjalne itp (podobnie jak w krajach EWG/UE od poznych 70 do dnia dzisiejszego), az do momentu, kiedy przestaje oplacac sie robic cokolwiek ze wzgledu na obciazenia podatkowe na socjal, nastepuje stagnacja gospodarcza i potem regresja (poczatek procesu mozliwy do zaobserwowania we Francji i Niemczech w tej chwili, mozna jeszcze byc moze temu zapobiec - ale bedzie trudno). Dalsze losy Haven (militarna ekspansja majaca na celu zdobycie srodkow do podtrzymania ekonomii) to rzeczywiscie odbicie historii ZSRR i okolic - moze ze wzgledu na to, ze autor akurat taki material mial do dyspozycji ;-). Mysle jednak, ze korzenie zabojadzkie (i niemieckie) sa tu dosc widoczne.
JaXa pisze:
Tlumacz w polskiej edycji postanowil postawic na rosyjska czesc Haven, glownie dlatego ze bedzie latwiesza do zrozumienia dla polskiego czytelnika, nie zawsze dobrze zaznajomionego z historia Francji i Rewolucji.
Taki zabieg jest IMHO dobrym pomyslem :P

Moim zdaniem niekoniecznie - jednym z powodow jest to, ze uwazam nadmierna kreatywnosc u tlumaczy za niezdrowa (zbyt daleko posunieta powoduje tworzenie nie tlumaczania a "dziel inspirowanych tworczoscia..." - tu na szczescie tego nie bylo). Drugim powodem jest to, iz pierwotny "czytelnik docelowy" - amerykanin ma pojecie o Rewolucji Francuskiej, obecnej UE i innych drobiazgach spoza granic USA jeszcze mniejsze niz statystyczny czytelnik w Polsce.
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

ndz paź 03, 2004 2:37 pm

Głos Moderatroski #1
Niniejszym dyskusja o Haven i jego nawiazaniach zostaje przeniesiona do tematu Honor a rzeczywisty swiat

W tym temacie prosze o powrócenie do tematu dyskusji
 
Lenartos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1805
Rejestracja: czw lis 06, 2003 6:25 pm

czw paź 07, 2004 8:10 pm

Po lekturze: "Placówki Basilisk" :

Denerwuje mnie pozostawienie niektórych nazw w oryginale: Stosowanie wyrazu Marines (czemu nie Królewska Piechota Desantowa?), midszypman (dlaczego nie marynarz? Zresztą Honor to raczej midszypwoman :P ). Treecata przeboleję, bo nie mam pojęcia, jak to przetłumaczyć (drzewkot? :P ), ale do dziś nie wiem, czy skurczybyk bleka czy blika (zreszta pod koniec książki nauczył się miauczeć, jak na sierściucha przystało ;) )

Mam jeszcze kilka zażaleń pod adresem korekty, bosman na jednej stronie potrafi wystąpić zarówno pod nazwiskiem Mac Bride jak i Mac Bridge, zdarzyło się też kilka innych uchybień (ale w sumie niewiele jak na 400 stron tekstu.)
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

pt paź 08, 2004 8:58 am

Silencer pisze:
midszypman (dlaczego nie marynarz? Zresztą Honor to raczej midszypwoman :P )


Midszypmen nie oznacza marynarza tylko stopien oficerski odpowidajacy mniej wiecej kadetowi...
Slowo midszypmen jest poprawym polskim tlumaczeniem slowa midshipman... Terminologia marynarska sie kłania :)
Jezeli chodzi o treecaty... to glupio tlumaczyc nazwe gatunkową... to tak jak byc w starwarsach chcial przetlumaczyc Wookiech
 
Lenartos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1805
Rejestracja: czw lis 06, 2003 6:25 pm

pt paź 08, 2004 8:00 pm

JaXa pisze:
Midszypmen nie oznacza marynarza tylko stopien oficerski odpowidajacy mniej wiecej kadetowi...
Slowo midszypmen jest poprawym polskim tlumaczeniem slowa midshipman... Terminologia marynarska sie kłania

W takim razie można było napisac "kadet" i nikt by się nie obraził ;) A Honor jest "woman" chociaż stara się udawać , że nie :)

PS. Jeszcze zostały "rajdery" - jak dla mnie brzmi sztucznie , inna sprawa, że użycie słowa "ścigacz" w stosunku do takich jednostek było by chyba błędne?

Nie znam się za grosz na statkach, ale nazwa "pinasy" brzmi komicznie (chociaż skądinąd wiem, że jest jak najbardziej na miejscu.)
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

pt paź 08, 2004 9:15 pm

Silencer pisze:
W takim razie można było napisac "kadet" i nikt by się nie obraził ;) A Honor jest "woman" chociaż stara się udawać , że nie :)


Midszypmen (midshipman) to tak nie do konca klasyczny polski kadet. Midszypmeni to ludzie zaczynajacy swoja kariere na okrecie JKM jako kandydaci na oficerow. Na pokaldach okreto JKM przechodzili wszelkie szkolenia i dopiero potem byli douszczani do egzaminow porucznikowskich.
Mimo ze nie sa pelnymi oficerami dowodza ludzmi (glownie podczas bitew)
Nazwa wziela sie od tego ze mieszkali na srodokreciu :)
Kadet i midszypmen roznia sie na tyle ze takie tlumaczenie byloby nagieciem letkim

Nie znam się za grosz na statkach, ale nazwa "pinasy" brzmi komicznie (chociaż skądinąd wiem, że jest jak najbardziej na miejscu.)

Racja.... pinasa albo pinka to niewielki stateczek uzywany do XVIII w.... Pinasa to kolejny wyraz ktory jest poprwany w jezyku polskim :P
 
Awatar użytkownika
Prokonsul Piotrus
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 30
Rejestracja: śr wrz 15, 2004 4:09 pm

wt paź 12, 2004 3:17 pm

Po polsku czytalem tylko 4 pierwsze tomy i oczywiscie, diabel tkwi w szczegolach, ale czytalo mi sie je calkiem przyjemnie.

Jesli ktos nie ma mozliwosci czytania w orginale, to wydaje mi sie, ze dostepne u nas tlumaczenie Honorki jest co najmniej przyzwoite.
 
Awatar użytkownika
Soltys
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 204
Rejestracja: wt wrz 14, 2004 8:56 am

wt paź 19, 2004 12:45 pm

JaXa pisze:
ah, te dreadnaughty!)


http://www.ussiowa.pl/index.php?s=k3 mnie te artykuły wiele wyjaśniły, choć uważam że nazwa jest bez sensu i tak toto pochodzi od pancernika i dobre byłoby cuś w stylu "superpancernik" i "megapancernik", albo "superekstramegapancernik liniowo-rakietowy z jednakowym kalibrem dział i rakiet"

A z innej beczki..
pytanie do czytających w orginale
Czy zauważyliście, że Weber lubi się powtarzać? tzn.ma swoje ulubione zdania opisowe np. "...co jak na cywilizację posługującą się antygrawitacją nie było zbyt imponujące..."
Czy to jest wina tłumacza, czy autora???
Oczywiście chodzi mi tylko i wyłącznie o opisy a nie o treści wynikające z charakteru postaci
 
Lord Rayden
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: wt gru 14, 2004 2:16 am

wt gru 14, 2004 2:31 am

Witam !

Wlazłem tu w świat Honor po raz pierwszy. Pozdrawiam wsiech.

Jeśli chodzi o drednoty, to dla fanów wojen morskich i techniki wojennej tekst typu pancernik, superpancernik, drednot, superdrednot jest jak najbardziej zrozumiały. I nie razi swobodne używanie na przemian nazwy pancernik, drednot i okret liniowy. W II wojnie swiatowej okręt liniowy był np. liniowy tylko z nazwy bo pancerniki nie były w stanie stworzyć linii bitewnej jak w I wojnie - było ich za mało.

Superpancernik to na przykład Yamato i Musashi.

Mnie o wiele bardziej razi w Star Wars użycie nazwy Star Destroyer (Niszczyciel Gwiezdny). Podczas gdy pancernik (Flota Katańska na przykład) jest od niego słabszy. Niszczyciel zaś to w nomenklaturze floty morskiej jednostka słabsza od pancernika, krążownika..

Tak więc tłumaczenie Honor jest pod tym względem lepsze.
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

śr gru 15, 2004 9:24 am

Lord Rayden pisze:
Witam !
Wlazłem tu w świat Honor po raz pierwszy. Pozdrawiam wsiech.


Ja również witam. Milo zobaczyć nowa twarz :)

Superpancernik to na przykład Yamato i Musashi.
O ile sie orientuje Yamato nie nalezal do klasy Super dreadnoughtów. Po prostu ich juz nie budowano.
Nie jestem pewnie ale nie byl on przypadkiem pancernikiem kieszonkowym ??

EDIT:
Yamato byl superpancernikiem... ale nie byl superdrednotwem :)

Star Destroyer (Niszczyciel Gwiezdny).

"Sobaka zaryta" jest tu w tym ze Niszczyciel Gwiezdny i niszczyciel to w StarWarsach dwie rózne klsy okretów. Może z poczatku wyszło to z błedu Lucasa ale potem dorobniono odpowiednia historie. :)
 
Dudi2
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 631
Rejestracja: śr lis 24, 2004 12:09 pm

Polskie tłumaczenia

czw gru 16, 2004 11:35 am

Pancerniki to (w realnym świecie) zbiorcza kategoria obejmująca n.p. okręty liniowe, krążowniki liniowe, pancerniki obrony wybrzeża, itp. Natomiast nazwy "drednot" używano do określenia pancerników w czasie przed, w trakcie i niedługo po Pierwszej Wojnie Światowej ,ze względu na ich nowatorską konstrukcję,w porównaniu do tzw "przeddrednotów".I tak:
przeddrednoty-"Mikasa", "Cesarewicz", "Schlezwig-Holstein", itp.
drednoty-"Orion", "Kaiser", "Gangut", "Arkansas", "Fuso", itp.
superdrednoty-"Bayern", "Queen Elisabeth", "Maryland", itp.
A przy okazji ,witam wszystkich fanów "Honor Harrington".
 
Lord_Viaderko
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: sob sty 15, 2005 8:48 pm

prędkości

sob sty 15, 2005 9:04 pm

a mnie zraziło natrętne używanie zwrotu: prędkość 500 g... (wartość jest oczywiście zmyślona)... skoro z g, to będzie to chyba przyśpieszenie?? już jednostka się nie zgadza... nie wiem czy to błąd tłumacza czy webera, może mnie ktoś uświadomi :P?
 
Awatar użytkownika
JaXa
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 188
Rejestracja: czw lut 19, 2004 8:39 am

Re: prędkości

ndz lut 06, 2005 2:20 pm

Lord_Viaderko pisze:
nie wiem czy to błąd tłumacza czy webera, może mnie ktoś uświadomi :P?


To pozoastanie dla nas tajemnica.. ale poprzegladma orginaly i zobacze... najwyzej pogadam z ludzmi z REbisu i zobaczymy... :)
 
Lenartos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1805
Rejestracja: czw lis 06, 2003 6:25 pm

sob lut 12, 2005 8:48 pm

Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że "Drzewkot" brzmi słodko :)

A co byście powiedzieli na przetłumaczenie "Landing" jako "Lądyn" ? :P
 
Awatar użytkownika
Boruta
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 117
Rejestracja: śr sty 05, 2005 6:04 am

wt lut 15, 2005 12:39 am

JaXa pisze:
Historycy wojskowosci i marynistyki dziela sie tu na dwie czesci.
Jedna z grup uwaza ze dreadnougty to pancerniki a druga ze to już zupelnie inna klasa okretow.
Pokaze to tak:

Wersja I
Pancerniki (predrednoty, drednoty, superdrednoty) -> jedna klasa trzy podklasy

Wersja II
Pancerniki, drednoty, Suberdrednoty -> trzy klasy


Drednoty to nowy typ okretow liniowych ktory od starszych wyroznial naped turbinowy i jednolita artyleria glownego kalibru. Podzialow jest kilka, najbardziej podstawowy to na predrednoty i drednoty. Dodatkowo wyroznia sie tez superdrednoty (z ciezsza artyleria), oraz szybkie pancerniki - okrety budowane w przeddzien i podczas II wsw. Dodatkowo bywa tez podzial na okrety przedjutlandzkie i pojutlandzkie, czyli projektowane w oparciu o doswiadczenia tejze bitwy. Jesze oprocz tego sa krazowniki liniowe, lub bojowe, ale one nie sa okretami liniowymi sensu stricte.

Silencer pisze:
Po lekturze: "Placówki Basilisk" :

Denerwuje mnie pozostawienie niektórych nazw w oryginale: Stosowanie wyrazu Marines (czemu nie Królewska Piechota Desantowa?),

Pewnie z tego samego powodu dla ktorego powszechnie mowi sie u nas marines na marines, a nie piechota morska.


midszypman (dlaczego nie marynarz?.

Bo to nie marynaz. Midszypmana nie da sie przelozyc w zaden sposob na polskie nazewnictwo. To pojecie scisle zwiazane z historia RN.
Czasami ktos pruboje np na chorazego, ale to zupelnie co innego.
JaXa pisze:

Midszypmen nie oznacza marynarza tylko stopien oficerski odpowidajacy mniej wiecej kadetowi...

Raczej mniej niz wiecej.


Lord Rayden pisze:
. W II wojnie swiatowej okręt liniowy był np. liniowy tylko z nazwy bo pancerniki nie były w stanie stworzyć linii bitewnej jak w I wojnie - było ich za mało.

To zalezy i RN i USN mialy jeszcze dosc okretow by sformowac battleline. Tylko nie bylo po co. No i nie bardzo byl sens laczyc w zwiazek taktyczny okrety o roznych predkosciach.

Superpancernik to na przykład Yamato i Musashi.

To raczej obiegowa nazwa a nie klasyfikacja.

Mnie o wiele bardziej razi w Star Wars użycie nazwy Star Destroyer (Niszczyciel Gwiezdny). Podczas gdy pancernik (Flota Katańska na przykład) jest od niego słabszy. Niszczyciel zaś to w nomenklaturze floty morskiej jednostka słabsza od pancernika, krążownika..

W swiecie SW niszczycielom przypadla rola drednotow, a drednotom - predrednotow.

Tak więc tłumaczenie Honor jest pod tym względem lepsze.

To nie kwestia tlumaczenia a oryginalnego zapisu.
Dudi2 pisze:
drednoty-"Orion", "Kaiser", "Gangut", "Arkansas", "Fuso", itp.
superdrednoty-"Bayern", "Queen Elisabeth", "Maryland", itp.

Sorry, ale to wlasnie od Orionow wprowadzono pojecie superdrednot. Chodzilo o to ze byly one silniej uzbrojone od poprzednich typow (dziala 13,5 zamiast 12 cali)
 
Lenartos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1805
Rejestracja: czw lis 06, 2003 6:25 pm

wt lut 15, 2005 3:56 pm

Boruta pisze:
ewnie z tego samego powodu dla ktorego powszechnie mowi sie u nas marines na marines, a nie piechota morska.


Powszechność błędu nie czyni go mniej błędnym :P "Marines" to kopany hamburgeryzm i naleciałość językowa...
 
Awatar użytkownika
Boruta
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 117
Rejestracja: śr sty 05, 2005 6:04 am

śr lut 16, 2005 3:49 am

Husarz tez jest obcym zapozyczeniem. Podobnie jak dragon. I wiele innych.
 
Lenartos
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1805
Rejestracja: czw lis 06, 2003 6:25 pm

śr lut 23, 2005 2:23 am

Tak, ale na "marines" istnieje polski odpowiednik. Na hamburgera już nie (no bo jak? Wieprzobułka?) Jezeli istnieje, warto było by go promować.

Inaczej ludzie zaczną mówić na tłumik "supresor' i będziemy mieli :P

Dobra, z mojej strony EOT. Po prostu huzar czy dragon mają juz swoja histrię, a marins brzmi dla mnie podwórkowo (bez obrazy dla forumowicza o tej ksywie ;) )
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 9

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości