Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Togashi Kaneda
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 257
Rejestracja: sob kwie 24, 2004 6:08 pm

Skóry i inne nieczyste przedmioty i czynności....

sob lut 12, 2005 11:55 am

Co o tym myślicie. W podręcznikach napisane jest, że samurajowie brzydzą się krwią, skórą martwych zwierząt, a również kontakt fizyczny nie jest mile widziany. Nie uważacie, że jest to troszkę przesadzone? W końcu wiele przedmiotów codziennego uzytku jest wykonanych ze skóry. Dla samuraja jest to chociażby zbroja. Tak nie mylę się. Obok zbroi metalowych wystepowały również zbrje z mocno przetworzonej i spreparowanej skóry pokrytej grubą warstwą laki. Podobnie sprawa brzydzenia się krwią i trupami. Nie wydaje mi się, by ktoś, kto z definicji ma zabijać i babrać się nierzadko w krwi. Faktem jest, że samurajowie (w Japonii) obcinali głowy swoim wrogom w trakcie bitwy, by późneij wychwalać swoje czyny popierając je trofeami. Oczywiście palono to później, ale samuraj w trakcie bitwy był też często umazany własną i cudzą krwią. Jak to się ma do owego wstrętu. Wg. mnie np. samuraj, ktory ma cośtam dostarczyć do swojego daimyo, na pewno nie będzie się brzydził wyciągnąć tej rzeczy spod poły własnie co ubitego wroga. Co wy o tym myślicie ?
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

ndz lut 13, 2005 4:22 pm

Ta materia jest poniekąd poruszona w Kyuden Seppun. Opisane jest tam dość dokładnie rokugańskie tabu (które uważam za charakterystyczne dla tej koncepcji, nie przekładałabym tu więc miary z Japonii).

Co do krwi - splamienie się krwią w bitwie jest jak najbardziej honorowe, choć oczywiście trzeba ją w miarę szybko zmyć. Jest tak, ponieważ sama walka i bitwa uważane są za bardzo honorowe. Trofea podpadałyby pod tą samą regułę.

Co do skór - droga jednorożca dość wyraźnie stwierdza, że skór w Rokuganie się raczej nie używa - choć tabu moim zdaniem obowiązywałoby głównie skóry niewyprawione. Skóra moim zdaniem byłaby materiałem dosć rzadkim (głównie używanym przez Jednorożców), zastępowanym zwykle jedwabiem, płótnem i papierem.

Oczywiście - tabu nie znaczy, że nie można go złamać. Samurai z premedytacją dotykający ciał (czy do tego zmuszony) musi przejsc odpowiednie rytualy oczyszczające, do tego czasu traktowany jest jak eta. Rytuały również są w Kyuden Seppun opisane.

Dlatego moim zdaniem samurai miałby lekkie opory przeciwko dotykaniu martwego mięsa, jesli jednak sprawa byłaby dość słuszna...
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

ndz lut 13, 2005 10:55 pm

Ale historycznie na to zerkając...

Istnieją historyczne ilustracje samurajów w futrzanych butach i nikomu to nie przeszkadza, zwłaszcza, że jednym z tych samurajów jest pan Takeda, postać swego czasu istotna.

Podobnie zbroje (jak zauważył Togashi Kaneda) - to wypreparowana skóra pokryta laką (no dobra, w epoce Sengoku zyskało żelazo, ale Rokugan czerpie pełnymi garściami ze wszystkich epok Japonii, nie tylko Sengoku). Dlaczego zatem Lew na codzień biegający w skórzanej de facto zbroi, miałby opory, aby wsiąść na równie skórzane siodło?

Zresztą ile jest historii o wiernych yojimbo ucinających głowy swym poległym panom, aby głowy nie wpadły w ręce wroga?

Dlatego ja podchdzę do tego tak - w Rokuganie większość ludzi brzydzi się dotykania zwłok. Rytuały oczyszczające to tylko formalizm (jak nikt Ci na ręce nie patrzy, nie musisz rytuałów przechodzić), zwłok po prostu ruszać nie wypada.
Zupełnie za to nie obchodzi mnie tabu z dotykaniem skór zwierzęcych. Uważam,z e materiał jest żadko spotykany i uważany za barbarzyński, ale jeśli ktoś chce, nie musi się wcale ograniczać i może nawet mieć skórzną zbroję :)
 
Awatar użytkownika
Flapjack
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 372
Rejestracja: wt kwie 13, 2004 3:45 pm

pn lut 14, 2005 5:30 pm

Cala sprawa z martwymi zwięrzetami wydaję mi się o tylę nietafiona iż przecież Rokuganczycy jedzą mięsą (no może się po nim smierzdzi ale jednak). Ponadto oprócz wymienionych już zborii, siodel i elementów ubioru to jeszcze np. strzaly sa zrobione z elementów martwych zwierząt (mowa oczywiścei o lotkach).

Mi ten element kultury Rokuganskiej zawsze bardzo sie podobal chocby dlatego że ukrucal typowe dla graczy zabiegi typu: "sprawdzam co ma w kieszeni". W dodatku dodaje pewnej egzotyczności.

Co do obcinania glow na polu bitwy to czytalem gdzieś że samurajowie specjalnie sie perfumowali aby ich glowy po sicięciu nie cuchnely :)
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

pn lut 14, 2005 9:41 pm

Też o tym czytałam - ponoć przygotowując się do bitwy, samurai zawsze uwzgledniał, że może w niej zginąć i czynił odpowiednie kroki, by śmierć ta była estetyczna.

Ja także lubię to tabu - w ten sposób przeszukiwanie zmarłych czy rabowanie ciał nie jest na porządku dziennym. Na tabu można oprzeć wiele świetnych patentów - no i bez niego prysłaby część uroków z gry, jak choćby wyjatkowość rodziny Kuni.

Rytuały oczyszczajace moim zdaniem nie powinny być zwykłą formalnością - bo ty sam czujesz się splamiony. Postacie nie przejmujące się dotykiem ciał musiałyby miec naprawdę niski honor...

Ucinanie głów zostało już chyba wyjaśnione ;) - w bitwie obowiązywały nieco inne zasady. Nie tyczyło się to natomiast np szabrowania zmarłych.
 
Awatar użytkownika
Mathius Gabriel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 185
Rejestracja: wt cze 29, 2004 2:36 pm

wt lut 15, 2005 9:02 am

fairhaven pisze:
Postacie nie przejmujące się dotykiem ciał musiałyby miec naprawdę niski honor...


Zechce mi ktoś wyjaśnić co dotykanie ciał ma wspólnego z honorem? W bushido nie ma chyba o tym ani słowa. Rozumiem wyobcowanie i niski staus społeczny w wypadku takiego zachowania, ale dlaczego niski honor? Co jeśli dotykam ciała wykonując obowiązki wobec swego pana?


fairhaven pisze:
Nie tyczyło się to natomiast np szabrowania zmarłych.


To znaczy że w Rokuganie nie grabi się pokonanych w bitwie wrogów? Czy też może cały sprzęt zbierają wielgachne oddziały eta, które ciągną za każdą armią?
Poza tym chciałbym zwrócić uwagę na fakt ,że niektóre tabelki w Drogach klanów zakładją odebranie przedmiotu martwemu przeciwnikowi.

Pozdrawiam
 
Awatar użytkownika
deem
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 690
Rejestracja: pn maja 17, 2004 1:27 am

wt lut 15, 2005 10:33 am

honor tracisz dlatego, że kultura, w której się wychowałeś uważa takie zachowanie za upadlające i ma to wpływ również na twój światopogląd [dlatego wg mnie nie powinno to dotyczyć tych barbarzyńców...eee...jednorogów]. nieważne czy wykonujesz to na rozkaz czy z własnej woli- jest to tak samo odrzucające [ew. w wypadku działania na polecenie strata honoru IMO powinna być mniejsza, gdyż jakoś jesteś w stanie sobie wyjaśnić, że czynisz to dla większego dobra]

To znaczy, że samuraj nie lata po bitwie od ciała do ciała zbierając każdą błyskotkę, a jeśli już coś weźmie, będzie to przedmiot [lub część ciała] stanowiący trofeum. Jest zasadnicza różnica między tym, a grabieniem.
 
Awatar użytkownika
Mathius Gabriel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 185
Rejestracja: wt cze 29, 2004 2:36 pm

wt lut 15, 2005 10:45 am

W takim razie pytanie:
Który samuraj jest bardziej honorowy (oceniając na podstawie tego jednego czynu) ten który gotów jest poświęcić pewne wartości dla dobra swego pana i klanu (chodzi tu o złamanie normy społecznej i dotknięcie ciała) czy ten który nie zrobi tego?
W moim osobistym mniemaniu honor polega na tym właśnie,że czasem trzeba poświęcić siebie w imię pewnych wyższych wartości. Dlatego uważam że w takiej sytuacji właściwsza jest utrata chwały ,a nie honoru.
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

wt lut 15, 2005 11:46 am

Nie - ponieważ chwała odzwierciedla zewnętrzne postrzeganie cię prze ludzi a honor twój własny system wartości. Odraza przed dotykaniem martwych ciał jest czymś wewnętrznym - nie ruszy mocno takiego Kraba czy Skorpiona (honor 1) ale Żuraw czy Lew (honor 3) mieliby z tym już spore kłopoty. Zresztą, jak pisał deem strata honoru przy słusznej sprawie (czyli rozkazie pana a nie zwykłej ciekawości) byłaby mniejsza.

Zresztą - z czego wynika niższy honor Krabów i Skorpionów? Z mniejszego poświęcenia swemu panu? Chyba nie.

Deem wyjątkowo dokładnie wytłumaczył to, o co mi chodziło, także teraz tylko kilka słów wyjasnienia.
Trofea to co innego, podobnie jak wyjęcie katany ze słabnącej ręki wroga. Bitwa i chwila tuż po to moment, w którym prawa nie obowiązują.
A jak sobie Mathiusie to wyobrażasz - że samurai sam będzie przez parę następnych dni obdzierał zwłoki ze zbroi - może sam nawet będzie szykował stosy? :P
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

śr lis 30, 2005 2:28 pm

Odkurzam temat po mam dwa pytania.

Kobiety i ten dzień w miesiącu - Muszą się jakoś specjalnie zachowywać, bo są nieczyste? Jak starozakonni, mają zakładać wór pokutny i krzyczeć że są brudne? Czy gdzieś ktoś wyjaśnia tą kwestię?

Pierwsza noc z dziewicą - No właśnie, czy po całym "po" taki samuraj biegnie do shugenja w celu oczyszczenia się? Czy "rozdziewiczenie" kogoś to przykry obowiązek, czy zaszczyt? Czy może panna sama powinna to zrobić, poprzez jakiś specjalny i świety rytuał. By nie skazać mężczyzny na obcowanie z krwią.
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

śr lis 30, 2005 2:45 pm

Nie wiem jak z pierwszą nocą ale czytałem gdzieś, że w przypadku wystąpienia problemu stosowano odpowiednik współczesnej always,bella, itp. Natomaiast oczywiście po zakończeniu procesu usuwania jajeczek obowiązkowa była oczyszczająca wizyta w Hramie.

A co do dotykania obciętej głowy to istniały specjalne do tego krótkie i cienkie nożyki, dzięki którym można przebić ucho głowy i tym sposobem ją transportować.

Co do skóry to chodziło o niegarbowaną skórę, po przetworzeniu już była cacy, oczywiście przetworzeniem można nazwać też odprawienie odpowiednich rytuałów nad futrem stąd wspomniane wcześniej buty.
 
Fingal
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: pt maja 27, 2005 1:24 pm

śr lis 30, 2005 11:43 pm

Polecam artykuł o honorze Skorpionów na stronce Valkirii - tam wyjaśniony jest "niski honor" na karcie, a choć artykuł odnosi się do Skrpionów, to jednak w pewien sposób można jego tezy podciągnąć pod Kraba.

Co do odpuszczenia zasad ze skórami Jednorogom, to już przesada. Ja rozumiem, że wielu jest takich, co daliby najchętniej wszystkim fioletowym wielkie plakietki "turysta" i paczki popcornu a nazwisko Shinjo przerobili na Cruise, ale Koniki to jednak Rokugańczycy, co by nie mówić. Choć skóry weszły za sprawą Jednorogów do Rokuganu, między innymi jako siodła, to jednak oprawiali je najprawdopodobniej eta. Inna sprawa to fakt, że wiele szkół bushi uwzględnia coś takiego jak polowanie. A jak to zrobić bez dotykania zdechłego zwierza, hę? Zatem - dla samuraja skóra jako-taka nie powinna być problemem, gorzej z oprawieniem jej.
Co zaś do trupów, to akurat taka kultura i już. Urżnąć łeb największemu wrogowi to coś innego, niż latanie wokół trupów i ograbianie, zresztą naturalna sprawa, że się ktoś tych trupów brzydzi - nie wiem jak wy, ale ja, nie będąc japończykiem/rokugańczykiem jakoś nie garnę się z rąsiami do umrzyków.
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

czw gru 01, 2005 8:57 am

Co do kwestii nieczystości kobiety podczas miesiączki - polecam Opowieści Murasaki Lizy Dalby. Wyraxnie jest tam napisane, że kobieta w owym okresie była uważana za nieczystą. Bohaterka mieszkająca na cesarskim dworze był usuwana do połozonego na obrzeżach pawilonu (gdzie w podobne miejsca zsyłano też kobiety "opętane" czy chore) by nie kalała swą obecnością dworu.

Pozbawianie dziewictwa było chyba uważane za zaszczyt, skoro ten przywilej w niektórych domach gejsz mieli najstarsi i najbardziej poważani patroni.
 
Gutek^^
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 3
Rejestracja: wt lis 29, 2005 3:39 pm

pt gru 02, 2005 6:47 am

A jeżeli podczas bityw umrze twój brat tudzież inna osoba z twojej rodziny, to czy można wziąć jego katane, która była przekazywana z pokolenia na pokolenie, by obcy nie mogli splamić jego honoru?
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

pt gru 02, 2005 10:23 am

Toś mi zabił ćwieka z t kataną.
Odpowiem Ci tak.
W niektórych opowieściach o wilkich samurajach w czasie bitew zdarzało się by podnosili broń cudzą broń by nią walczyć jakiś czas, więc nie sądze aby podniesienie nawet zakrwawionej katany należącej do rodziny miało negatywny wpływ na honor.
Jednak ,tak jak w przypadku mojego postu o miesiączce, nie mam oficjalnych źródeł na potwierdzenie tego.Mogę tu się mylić
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

pt gru 02, 2005 1:00 pm

Pewien Piewca oczarował samurai-ko, i w haniebny sposób wykorzystał jej ciało, jak i dziewiczą krew.
Pozostawił ją przy życiu, i zostawił jej jeszcze wredny list, w którym dziękował "gorącej pani za dziewiczą krew".
Czy samurai-ko powinna teraz biec do Daymio i wręczyć mu wakizashi, czy jednak przemilczeć całą sprawę dopóki nie dorwie Piewcy?
 
Awatar użytkownika
Morf_GM
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 133
Rejestracja: śr gru 15, 2004 10:55 pm

pt gru 02, 2005 2:35 pm

Im dłużej przyglądam się tej kwesti tym bardziej jestem przekonany, że tabu związane z nieczystością zwłok, śmierci itp., w czasie bitwy nie było barierą krępującą zachowanie samuraja w walce. Dotyczyłoby to m.in. kwestii podnoszenia cudzej broni, obcinania głów pokonanych wrogów itp. Bitwa rządzi się swoimi prawami i niektórych rzeczy podpadajacych pod tabu po prostu nie da się uniknąć. Choćby tego, że kiedy wokół trwa rzeź, nie raz i nie dwa ochlapie cię czyjaś krew, a ty sam machając zakrwawionym mieczem opryskasz krwią ściekającą z ostrza zarówno swoich towarzyszy jak i wrogów. Albo że potykając się na pobojowisku upadniesz na leżącego trupa (dotkniesz go), albo będziesz wyrywał z rąk poległego chorążego sztandar itp.

Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że już po bitwie ci samurajowie, którzy odczuwają taką potrzebę, podają się rytuałom oczyszczenia, modlitwie, ofiarowuja dary świątyniom czy bogom. Wszystko po to, by oczyścić duszę i ciało, przywrócić im naturalną "czystość". W taki sposób wojownik może pogodzić religię z praktyką dyktowaną przez twardą, wojskową rzeczywistość.

Swoją drogą nasi rycerze chrześcijańscy w jakiś sposób mieli przecież podobny dylemat: w bitwie zabijali bez litości (a nierzadko i z przyjemnością) wszystkich, za których nie mogli wziąć okupu, choć przecież obowiązywało ich zarówno przykazanie "nie zabijaj" jak i zwykła przyzwoitość wobec pokonanych (co to za zaszczyt czy chwała wybić do nogi bezbronnych obozowych ciurów czy mieszkańców miasta, które ośmieliło się nie otworzyc bram przed nadchodzącą armią). Po bitwie spowiedź przed kapłanem oczyszczała duszę z win i grzechów, koiła ewentualne wyrzuty sumienia. Poza tym jeszcze podczas mszy poprzedzajacej bitwę (o ile był na nią czas), kapłani towarzyszący wojskom chrześcijańskim, nie tylko szykowali rycerzy na ich ewentualną śmierć, ale i zwykle z góry odpuszczali grzechy, jakich mogliby się dopuścić rycerze walczący w imię Chrystusa, króla czy zwykle obu naraz.

Mam nadzieję, że to dobra analogia i pozwoli w oczach graczy rozgrzeszyć samuraja podnoszacego czyjś zakrawawiony miecz porzucony na polu bitwy albo chwalebnie zbryzganego krwią zabitych przez siebie wrogów.
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

sob gru 03, 2005 12:40 am

Drogi Morfie nic dodać nic ująć +1

W końcu honor honorem ale każdy wojownik musi przede wszystkim być skutecznym.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

sob gru 03, 2005 1:13 am

W końcu honor honorem ale każdy wojownik musi przede wszystkim być skutecznym.

Zdanie trochę na wyrost, zwłaszcza w stosunku do Rokuganu. W myśl tej zasady, wojownicy teraz powinni zabijać siebie we śnie i z zaskoczenia. Bo skuteczny wojownik, to żywy wojownik.
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

sob gru 03, 2005 10:48 am

Opcja o której pisał Morf jest nawet uwzględniona w jednym z Dworów - jest tam nawet pobieżny opis ceremonii oczyszczania. Co więcej, gdy jesteśmy odpowiednio zdeterminowani i mamy do wykonania bardzo ważną misję dla swego pana, również możemy naruszyć rokugańskie tabu i później poddać się oczyszczeniu. Powinny to jednak być wyjątki - w żadnym razie taki samuraj nie może robić za drużynowego eta.

Co sądzicie o takim przypadku:
Drużyna zostaje wyznaczona, do pilnowania przewozu jakiegoś cennego nemuranai, np wachlarza, od jednego daimyo do drugiego (podarunek na ślub czy coś w tym stylu). Podczas podróży następuje atak i BN który opiekował się artefaktem (choćby syn daimyo, który nosił wachlarz za pasem) zostaje w dość krwawy sposób zabity.
Walka się skończyła, wokół same ciała, cenne nemuranai upaprane jest w krwi i kami wiedzą czym jeszcze. Czy graczom wolno podnieść tą rzecz z ciała dowódcy orszaku? Ale czy wolno im ją zostawić?

A potem zastanówmy się, co by było, gdyby gracze byli tylko świadkami napaści na orszak dostojników. Gdyby po skończonej walce znaleźli ciało dowódcy a przy nim wachlarz. Jak wyglądałaby sytuacja, gdyby wiedzieli, że to cenna rodowa pamiątka? A jak, gdyby mogli się tego tylko domyślać?
 
Awatar użytkownika
Teukros
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 475
Rejestracja: pt maja 16, 2003 11:39 am

sob gru 03, 2005 11:30 am

Fairhaven, opisany przez Ciebie problem (dostojnikz z czymś ważnym został zabity, jak odzyskać coś ważnego i ewentualnie ciało dostojnika ?) przypuszczalnie wystąpił nie raz w Rokuganie. Przy takiej ilości wojen domowych, problem "jak odtransportować ciało dzielnego generała i jego miecz" zapewne doczekał się jakiegoś standardowego rozwiązania. Przykładowo, można po prostu uznać, że zajęcie się ciałem padłego w boju towarzysza nie podpada pod powszechne tabu dotykania zwłok.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

czw sty 19, 2006 1:53 am

Ostatnio znalazłem wypowiedź Rich Wulf'a:

John Wick established a great deal of the culture in the 1E rulebook. These ideas were generated from his personal research and imagination. He took reality and ran with it, and did a fantastic job.

Then, some of the folks who came along later, took this and ran further with it. For the most part, most of these individuals did a great job as well. But a lot of people have worked on L5R over the years (look at the credits page of Way of Shinsei alone some time for a sense of it), and some of these writers would look at John's work without realizing the real inspiration behind it. Things like the dead flesh/leather issue. The idea was that if you touch dead flesh, you are impure. If you eat red meat, you will stink. These things require a samurai to seek blessing and purification as soon as is convenient, but his duty ALWAYS comes first. It is only when his impurity would directly interfere with his duty (like, say, if he is assigned to guard a sacred temple) but touching leather is not a seppuku-worthy offense any more than reaching into a toilet is an offense punishable by death in our own world. It's icky. You avoid it. People aren't going to shake your hand. But if it happens, you deal with it.

The real harm came when folks who didn't understand the intent made adventures that suggested things like, say, that a band samurai who are trying to avert the destruction of the entire Empire should stop for a two hour purifcation ceremony because they touched a dead body. (Lady Moon to Samurai: Hey, guys. Appreciate the thought. Good job on the staying pure. But can you do that LATER?)

The simple fact that shoots down this line of thought in Rokugan or Japan or Toontown: Samurai are warriors. You can't be a successful warrior without touching a dead body once in a while - you are generally in close proximity to dead bodies as soon as you start whirling that katana around. Bits are bound to end up on you. It is, however, traditional practice for a samurai to hop by a temple as soon as he's mopped himself off and seek a blessing (and give thanks for his victory in the same trip, usually).


Może to trochę bardziej wyjaśni niektóre zawiłości.
 
Awatar użytkownika
Teukros
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 475
Rejestracja: pt maja 16, 2003 11:39 am

czw sty 19, 2006 2:55 pm

Wyjaśnia, jak najbardziej. Wydaje się, że problem skóry i trupów mamy już rozwiązany.
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

czw sty 19, 2006 5:19 pm

Hmm, ja dorzucę swoje 3 zeni, pod wrażeniem lektury oficjalnej przygody do L5K "Night of Thousand Screams" (która, swoją drogą, stanowi dobry przykład na to, jak można stworzyć w L5K inteligentną przygodę, przy okazji pełną walki). Otóż jednym z elementów sesji jest walka z bandytą (roninem, niehonorowym psem - akurat jego tożsamość nie jest istotna dla naszych rozważań) w magazynie skór/rzeźni w wiosce eta. Podczas potyczki zbir ów ma zawzięcie ciskać w oponentów różnymi obrzydliwymi przedmiotami. Cała scena w oczywisty sposób bazuje na tabu dotykania mięsa - gracze nie mogą (przynajmniej wg autorów) "przyjąć na klatę" zwierzęcych szczątków, mimo że są w trakcie wykonywania swoich obowiązków. Coby uzupełnić mechanicznie - pojawia się tam propozycja, by każdy z trafionych bohaterów odjął sobie punkcik (kwadracik) Honoru.
 
Awatar użytkownika
Beamhit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2359
Rejestracja: czw paź 09, 2003 8:22 pm

czw sty 19, 2006 5:37 pm

No cóż, ja bym pewnie wyszedł i wyzwał psa na honorowy pojedynek na ubitej ziemi, a jak nie... Magazyn zawsze można podpalić, skoro nie chciał wybrać bardziej honorowej śmierci.
 
Awatar użytkownika
beneq
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 796
Rejestracja: pn paź 10, 2005 4:39 pm

sob sty 28, 2006 5:32 pm

fairhaven pisze:
Czy graczom wolno podnieść tą rzecz z ciała dowódcy orszaku? Ale czy wolno im ją zostawić?

Uważam, że najlepszym rozwiązaniem tego typu sytuacji jest zerwanie kawałka szaty zabitego i obwinięcie w niego ów wachlarz tudzież inną rzecz. Tak "zapakowane" nemuranai powinno sie dowieśc do własciciela. Szata potwierdzi śmierć posiadacza, a wachlarz mówić będzie za siebie :wink: Myśle, że tym sposobem da sie upiec dwie pieczenie na jednym ogniu bez straty czystości któregokolwiek z gracz :)

pozdr beneq
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

sob sty 28, 2006 7:49 pm

Benq

Opisany przez Ciebie sposob widzialem w kilku filmach "samurajskich" (niestety tytolow nie podam bo wiekszosc z nich trafiala do mnie w oryginale z kiepskimi podpisami, a wtedy jeszcze nie mowilem i nie czytalem po japonsku, zreszta czytanie nadal idzie mi opornie. pozdrawiam (chyba juz) Dr. Macieja K. z Katedry Japonistyki UAM :razz:)

Wracajac do tematu wlasnie ten sposob zabrania waznego przedmiotu wydaje mi sie najlepszy bo tak jak napisales oprocz wachlarza masz dowod ze wlasciciel nie zyje.
 
Awatar użytkownika
Rado
Grafik
Grafik
Posty: 246
Rejestracja: śr maja 28, 2003 10:08 am

wt sty 31, 2006 2:15 am

Nie przesadzałbym ze skórą jako tabu (w Japonii oczywiście)- ito w części mieczy japońskich wykonywano ze skóry, skórzane są bojowe buty (zwykle ze skóry niedźwiedzia), skórzanych ochraniaczy ud używają do dziś łucznicy strzelający konno. Dochodzi do tego zwyczaj zbierania głów i przeglądania tego rodzaju trofeów przez wodza po walce...

Oczywiście z nieśmiertelnym zastrzeżeniem- RTNJ
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

wt sty 31, 2006 12:45 pm

ZlyPorucznik pisze:
Wracajac do tematu wlasnie ten sposob zabrania waznego przedmiotu wydaje mi sie najlepszy bo tak jak napisales oprocz wachlarza masz dowod ze wlasciciel nie zyje.


Oczywiscie niesmiertene RTNJ. Ale w Japonii powszechnie obcinano i przenoszono glowy, wrogow do liczenia i wystawienia na pokaz (Usagi odcial i zakopal glowe swojego pana aby jej nie pohanbiono w ten sposob), po seppuku odcinano glowe i przynoszono ja osobie nadzorujacej aby potwierdzila prawidlowe wykonanie ceremonii, czesto tez analizowano zastygniety wyraz twarzy (sluzyly do tego specjalne stojaczki pod glowe). Mysle, ze nikt nie mialby pretensji gdyby na dowod zabojstwa przyniesiono wlasnie glowe.
 
Awatar użytkownika
fairhaven
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1486
Rejestracja: śr cze 02, 2004 8:14 am

śr lut 01, 2006 10:58 pm

Mhm - mogę nawet potwierdzić, że motyw obcicnania głowy wrogom jako trofeum jest uwzględniony w systemie (chyba w Kyuden Seppun lub w GM's Survival Guide na jednym z marginesów, przy okazji krwi i oczyszczania)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości