Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
mordrek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 48
Rejestracja: pt sty 20, 2006 12:08 am

Szpiedzy II wojny

czw sty 26, 2006 1:34 pm

Ktoz byl z nich najlepszy i najbardziej wplynal na losy wojny?? Jaki wywiad najbardziej sie wykazal podczas tych lat?? No i najwaznijsze pytanie jakie chce wam zadac - Kim -wedlug was - Mogl byc szpieg o kryptonimie Werther.
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

czw sty 26, 2006 8:28 pm

Najwspanialszym szpiegem II wojny swiatowej byl Stirlitz :>
 
Uliver
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 0
Rejestracja: sob lis 26, 2005 4:48 pm

sob sty 28, 2006 2:00 pm

Stirlitz zapukał do drzi tak jak zwykle, 83 razy. Dopiero wtedy zauważył, że na parapecie stoi 47 doniczek - sygnał "niebezpieczeństwo"...
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

sob sty 28, 2006 2:11 pm

Gestapo otoczylo dom Stirlitza i obstawilo wszystkie wyjscia. Stirlitz ich przechytrzyl - wyszedl wejsciem. :P

A na powaznie - troche dziwny temat, najlepszy szpieg to taki, o ktorym nikt nic nie wie. Poza tym bardzo czesto tajne informacje pochodzily od *grup szpiegowskich*, wiec w ogole trudno tutaj kogokolwiek w miare obiektywnie wskazac.

Tyle z mojej strony.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob sty 28, 2006 2:17 pm

Pomijając Stirilza ;), drugim najlepszym szpiegiem II WŚ była osoba ukrywająca się pod kryptonimem bodajże Justus, czy jakoś tak. Na pewno była jednym z najwyższych urzędników Rzeszy. Najprawdopodobniej był to Martin Bohrmann, osobisty sekretarz Hitlera, choć kto nim był naprawdę nikt nie wie.
Przekazywał ruskim najtajniejsze dane nt. planowanego zamachu na Stalina w roku '44.

Jeśli coś pokręciłem, poprawcie.
 
Awatar użytkownika
Malkav
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 539
Rejestracja: wt lis 04, 2003 9:30 pm

sob sty 28, 2006 2:21 pm

Bohrmana podobno widziano na kaukazie w '48 jak pił z czerwonoarmistami. Inna wersja mowi, że go czerwnoarmista szeregowy zastrzelil, bo nie wiedzial, ze to szpieg sowiecki.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob sty 28, 2006 2:32 pm

Jest też teoria, że po wojnie uciekł do ruskich i tam w spokoju dokończył żywota w niejakim luksusie.
 
Awatar użytkownika
M.S.
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3035
Rejestracja: sob gru 24, 2005 7:42 pm

sob sty 28, 2006 6:52 pm

Albo wyemigrował do Argentyny, gdzie parę dekad później dodończył żywota w tajemniczych okolicznościach.

Niewiadomo jak było naprawdę i czy w ogółe był szpiegiem. Wszystkie te informacje to tylko domysły.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

sob sty 28, 2006 7:40 pm

Wszystkie teorie spiskowe dotyczące szpiegowskich zasług Bormanna są grubymi nićmi szyte. Fakt jest taki, że najprawdopodobniej popełnił samobójstwo niedługo po Hitlerze. W 1972 roku znaleziono w Berlinie i zindentyfikowano jego ciało ze śladami szkła na zębach (po przegryzionej kapsułce z cyjankiem).

Jego rolę jako szpiega wykluczam, bo był on prawdopodobnie największą szarą eminencją III Rzeszy (to on decydował de facto o tym co dotrze do Hitlera i w jakiej formie, on też kierował wszelkimi formalnościami).
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob sty 28, 2006 8:15 pm

Gerard Heime pisze:
Fakt jest taki, że najprawdopodobniej popełnił samobójstwo niedługo po Hitlerze.


Jeżeli najprawdopodobniej to nie jest fakt. ;)

Gerard Heime pisze:
W 1972 roku znaleziono w Berlinie i zindentyfikowano jego ciało ze śladami szkła na zębach (po przegryzionej kapsułce z cyjankiem).


Czy oficjalnie potwierdzono to i czy to w 100% Bohrmann?
I, jeżeli wiesz, kto popełnił sekcję zwłok?
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

sob sty 28, 2006 8:23 pm

Tak jak ktos napisal najlepszym szpiegiem byl ten niewykryty.

A jesli chodzi o tych znanych to uwazam, ze proba sil trwajaca kilka lat pomiedzy Wilhelmem Canarisem a Reinhardem Heindrichem zasluguje na szczegolna uwage ze wzgledu na to jak obaj panowie trzymali sie nawzajem w szachu.
Canaris wiedzial, ze babcia Heindricha byla Zydowka, a Reinhard wiedzial, ze Canaris wspolpracuje z aliantami dlatego zaden z nich nie mogl otwarcie zatakowac drugiego.

Za najlepsze wywiady po rozpoczeciu wojny (niestety polska 2ojka juz sie wtedy nie liczyla tak jak w dwudziestoleciu, kiedy rownala do najlepszych) uwazam Abwehre, Radzieckich Cekistow i cieszacych sie zla slawa funkcjonariuszy Kempeitai, ktorych zazwyczaj kojazy sie z brutalnoscia zapominajac o tym jak skuteczni byli w pozyskiwaniu informacji.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

sob sty 28, 2006 8:30 pm

Ciało Bormanna zostało zidentyfikowane na podstawie uzębienia oraz testów DNA.
Znaleziono zostało na terenie Berlina Zachodniego a więc pewnie i zbadane przez zachodnich specjalistów.

Co do tego "najprawdopodobniej" - chodzi o to, że trudno ustalić kiedy dokładnie zmarł. Bo że zmarł jakoś w okolicach 1 maja, to jest pewne. Opuścił bunkier wraz z Axmannem i Stumpfeggerem, po czym Axmann się odłączył. Jeśli Bormann popełnił samobójstwo, to zapewne nie udało mu się wyrwać sowietom i zażył cyjanek w obliczu pojmania (nie był głupi i wiedział, że dostanie stryczek).
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob sty 28, 2006 8:56 pm

Gerard Heime pisze:
Znaleziono zostało na terenie Berlina Zachodniego a więc pewnie i zbadane przez zachodnich specjalistów.


Ale to rodzi wątpliwość co do prawdziwości sekcji. Po wojnie trwała nagonka na dostojników Rzeszy, więc to mogła być mistyfikacja aliantów albo ruskich, którzy mogli to sfingować...
Dobra, już kończę teorię spiskową :).

Gerard Heime pisze:
Co do tego "najprawdopodobniej" - chodzi o to, że trudno ustalić kiedy dokładnie zmarł.


Tedy winieneś postawić "najprawdopodobniej" po "samobójstwo" i od razu intencja jest jasna.
Wiem, czepiam się ;).
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

sob sty 28, 2006 9:28 pm

Nagonka to była na Bormanna tak czy siak, Wiesenthal i inni łowcy nazistów szukali sekretarza Hitlera po Ameryce Południowej.

A póki nie ma wiarygodnych dowodów na to, że Bormann uciekł do Latynoameryki albo trafił do ZSRR, za Ockhamem przyjmę, że prostsze wyjaśnienie jest prawidłowe :-)
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob sty 28, 2006 9:35 pm

Gerard Heime pisze:
A póki nie ma wiarygodnych dowodów na to, że Bormann uciekł do Latynoameryki albo trafił do ZSRR, za Ockhamem przyjmę, że prostsze wyjaśnienie jest prawidłowe


O czywiście. :)

ZlyPorucznik pisze:
A jesli chodzi o tych znanych to uwazam, ze proba sil trwajaca kilka lat pomiedzy Wilhelmem Canarisem a Reinhardem Heindrichem zasluguje na szczegolna uwage ze wzgledu na to jak obaj panowie trzymali sie nawzajem w szachu.


Można jedna uznać, że to Canaris wygrał, bo ostatecznie pojedynek ten zakończył się śmiercią Heindricha chyba też w '44.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

sob sty 28, 2006 9:57 pm

Błagam... Heydrich zmarł w wyniku sepsy spowodowanej przez rany odniesione w wyniku zamachu na jego zycie (konkretnie rzecz biorąc - wybuch granatu) 4 czerwca 1942 roku przeprowadzonego przez czeskich agentów przerzuconych do Czech z Wielkiej Brytanii, co oczywiscie nie miało związku z jego rywalizacją z Canarisem.

Jeśli chodzi o ważne postacie organizacji wywiadowczych, obstawiałbym, że jedną z najciekawszych postaci był Reinhard Gehlen, zarówno jeśli chodzi o jego działalność wywiadowczą na wschodnim teatrze działań, jak i późniejszą pracę dla CIA.
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

sob sty 28, 2006 10:10 pm

Gerardzie Gerardzie

Zgadzam sie co do dat i ostatecznego powodu smierci Reinharda,ale istnieje bardzo wiele przeslanek wskazujacych na to, iz alianci przeszkolili i zrzucili czeskich zamachowcow "patriotow" wlasnie po to by uwolnic Canarisa od miecza Damoklesa w postaci cienia Haydricha.

W zasadzie byl to jedyny przypadek kiedy alianci zdecydowali sie wesprzec zamach na wysokiego funkcjonariusza Rzeszy pomimo spodziewanych reperkusji na ludnosci cywilnej.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob sty 28, 2006 10:11 pm

Gerard Heime pisze:
Heydrich zmarł w wyniku sepsy


W wyniku gangreny. :)
I miało to pewien związek z Canarisem. Brytyjczycy stwierdzili, że za bardzo węszy za szefem Abwehry i mógłby znaleźć na niego haki (co raz prawie mu się udało) a w rezultacie zniszczyć źródło bezcennych danych w samym sercu Rzeszy.

A ja dołożę kolejnych szpiegów. Jedną (kobietę) zapewne zna większość z samców. Jest to oczywiście Mata Hari. Natomiast drugim, w bardziej swojskich klimatach, jest, według mnie, śp. Ryszard Kukliński.
Zdaję sobie sprawę że być może (a raczej na pewno) wywoła to gorącą dyskusję i zapewne sprowadzi gromy na moją głowę za popieranie "esbeka".
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

sob sty 28, 2006 10:21 pm

Ryszard Kuklinski to zdrajca, a w SB to on akurat nie byl.

Przykro mi, ze PRL byl jaki byl, ale Kuklinski (nie powinno sie uzywac jego stopnia wojskowego gdyz zostal go pozbawiony) przysiegal na swoj honor bronic ojczyzny. Co z tego, ze okazalo sie za 20 lat, ze pomogl przyszlemu sojusznikowi?
Czy to oznacza, ze ja powinienem podetrzec sobie tylek moja ojczyzna (a przysiegalem w III RP zeby nie bylo watpliwosci) i sprzedac za obietnice wygodnego zycia tajemnice wojskowe?Przeciez USA to nasz sojusznik wiec dlaczego nie?
Ano dlatego, ze w hasle "Bog Honor i Ojczyzna" choc nie kazdy musi zgadzac sie z pierwszym czlonem (choc ja sie zgadzam) to dwa pozostale pojecia nie powinny byc tylko papierowym haselkiem.

Posumowujac pan Kuklinski byl takim samym malym zdrajca kupczacym swoim krajem jak Aldrich Ames w USA czy Pienkowski w ZSRR niezaleznie od ideologii, ktora popieramy.

Wielkie sorry za offtopa bo przeciez mowimy o 2 wojnie.
Aby nie bylo za bardzo off podsuwam kandydature pana Sorge'go i jego przogody w Tokio
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

sob sty 28, 2006 10:43 pm

ZlyPorucznik pisze:
(nie powinno sie uzywac jego stopnia wojskowego gdyz zostal go pozbawiony)


Został pośmiertnie awansowany do stopnia generała.

I czy jesteś pewien, że kupczył krajem? Jesteś pewien, że wszystko robił dla siebie? Ja nie.
Nikt naprawdę nie znał jego motywów, ale ja sądzę, że robił to właśnie wierny temu chwytliwemu hasełku, towarzyszącemu Polsce od wieków.
Nie uważam go ani za bohatera ani za zdrajcę, głównie dlatego, że ja nie żyłem w PRL-u i nie znałem tamtej rzeczywistości dlatego nie czuję się upoważniony do osądzania osób takich jak p. Kukliński.
Według mnie robił to, co uważał za słuszne dla swego kraju, narażając siebie i swoją rodzinę na niebezpieczeństwo złapania przez SB.

ZlyPorucznik pisze:
Przykro mi, ze PRL byl jaki byl, ale Kuklinski przysiegal na swoj honor bronic ojczyzny.


Właśnie. Ale czy przysięgał PRL-owi i partii czy swojej ojczyźnie? Ja PRL-u na pewno nie uważam za moją ojczyznę i nie czułbym się zobligowany do służby mu.
Domyślam się, że właśnie taką decyzję musiał podjąć: działając na niekorzyść PRL i narażając się SB oraz wyroku zdrajcy czy służyć swej prawdziwej ojczyźnie. Pokrytej gęstym szlamem komunizmu i ruskich.
Ten człowiek jest istnym bohaterem tragedii greckiej. Uciekł z kraju, mianowany zdrajcą (przez władze PRL oczywiście, której nieco nasuł krwii). W Stanach ciągle myślał o powrocie do ojczyzny. W międzyczasie zginęli jego obaj synowie (prawdopodobnie zamordowani przez KGB lub inny wywiad z krajów układu warszawskiego), żona chyba też zmarła, ale śmiercią naturalną. Samotny wrócił do ojczyzny po kilkudziesięciu latach wygnania z piętnem zdrajcy i takimż powitaniem.
Jak nic tragedia grecka.

Natomiast na pewno nie porównywałbym Go do Pieńkowskiego. Oleg Pieńkowski zdobywał dane dla aliantów nie z patriotyzmu lecz z nienawiści do Stalina. A to zupełnie inny kaliber.
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

sob sty 28, 2006 11:29 pm

Cohen
Zgadzam sie, ze zagalopowalem sie z Pienkowskim.

Mowisz o partii i PRL, no coz moj ojciec mimo, ze jak jego ojciec (za II RP) cale zycie spedzil w mundurze czesto byl gnojony przez partie za nieprawomyslnosc. Choc z pewnych przyczyn musial miec ksiazeczke partyjna,aby w mundurze prace swa wykonywac pod blekitnym beretem lub helmem w najdalszych zakatkach swiata.
Nie mam zadnych, powtarzam zadnych, powodow by kochac PZPR. Sam jestem za mlody aby wiele pamietac choc cos nieco wiem.

Mimo tego wszystkiego ponawiam pytanie: Czy pod chcialbys abym jako oficer sprzedal tajne dokumenty do ktorych mam dostep Amerykanom? Przeciez to nasi przyjaciele.
A moze za 20 lat Chinczycy beda naszymi najlepszymi sojusznikami, moze pojsc do nich?

Kazda zdrada kraju jest zdrada i nie jestem fanatykiem z moherowej dywizji i Kaczystanu. Czy to w jakikolwiek sposob usprawiedliwiloby moj czyn?

Moim zdaniem nie.

Krotko aby zakonczyc offtop:
pan Kuklinski powinien miec cofniety wyrok-zgadzam sie
pan Kuklinski zostal zrehabilitowany- nie zgadzam sie
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

ndz sty 29, 2006 1:06 pm

ZlyPorucznik pisze:
Mowisz o partii i PRL, no coz moj ojciec mimo, ze jak jego ojciec (za II RP) cale zycie spedzil w mundurze czesto byl gnojony przez partie za nieprawomyslnosc. Choc z pewnych przyczyn musial miec ksiazeczke partyjna,aby w mundurze prace swa wykonywac pod blekitnym beretem lub helmem w najdalszych zakatkach swiata.


Mój dziadek wyleciał właśnie za "nieprawomyślny stosunek do partii". Nie był wojskowym. :)
I uwierz, nie jestem człowiekiem dla którego posiadanie książeczki partyjnej=komuch, esbek i samo-zło. Znam realia, po prawdzie tylko z opowieści rodziny i wiem, że aby zająć jakieś wyższe stanowisko takąż książeczkę trzeba mieć, nawet jeżeli nie zgadzasz się z partią.

ZlyPorucznik pisze:
Mimo tego wszystkiego ponawiam pytanie: Czy pod chcialbys abym jako oficer sprzedal tajne dokumenty do ktorych mam dostep Amerykanom? Przeciez to nasi przyjaciele.


Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Wszystko zależy od okoliczności.
Jeżeli sprzedałbyś je dla swoich korzyści, nieważne czy materialnych czy innych, uznałbym Cię za zdrajcę i to najgorszego z możliwych.
Jeżeli natomiast zrobiłbyś to by, w swoim mniemaniu, przysłużyć się swojemu krajowi, na pewno zdrajcą bym Cię nie nazwał.
Każdy niech robi dla ojczyzny to, co on uważa za słuszne. Ale oceniać należy przede wszystkim pobudki i... efekty.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

ndz sty 29, 2006 1:16 pm

Cohen pisze:
Jeżeli natomiast zrobiłbyś to by, w swoim mniemaniu, przysłużyć się swojemu krajowi, na pewno zdrajcą bym Cię nie nazwał.

Byli tacy, co donosili Niemcom dla dobra Polski. Zdrajcy?
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

ndz sty 29, 2006 2:15 pm

Seji pisze:
Byli tacy, co donosili Niemcom dla dobra Polski. Zdrajcy?


Link proszę. Jacy?kto?gdzie?kiedy?za ile?

PS. A z kim kręcił Piłsudski?
Ostatnio zmieniony ndz sty 29, 2006 2:18 pm przez Cohen, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

ndz sty 29, 2006 2:18 pm

Cohen pisze:
Jacy?kto?gdzie?kiedy?za ile?

Kazdy* Volksdeutch chociazby. Szmalcownicy-antysemici. Znajdzie sie nieco.

* statystyczne uogolnienie
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

ndz sty 29, 2006 2:21 pm

Volksdeutsche? Nie rób sobie jaj, oni dla siebie donosili. Antysemici? Ci Żydów gnębili. I gdzie tu interes Polski?
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

ndz sty 29, 2006 2:26 pm

No wlasnie i czynili to w przekonaniu ze dzieki temu wojna szybciej sie skonczy i bedzie mniej ofiar. Piekna idea tylko czy usprawiedliwia czyn.

Ja tez bym chcial uciac co nieco dwom gnojom, ktorzy wyrzucili dziewczyne z pociagu mam sily i srodki,ale tego nie robie bo prawo mi zabrania,owszem chcialbym je zmienic, lecz na razie jest jak jest.
Ci dwaj to mordercy i zwyrodnialcy dla Polski dobrze bedzie jesli ich wykastrujemy, ale moje przekonanie o szlachetnosci czynu nie wystarczy.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

ndz sty 29, 2006 3:08 pm

Cohen pisze:
I gdzie tu interes Polski?

Spytaj Dmowskiego, on Ci wyjasni, dlaczgeo Zydow nalezalo sie pozbyc z Polski, swiata, rzeczywistosci. Z braku nekromanty pod reka spytaj Tejkowskiego/Giertycha.
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

ndz sty 29, 2006 3:36 pm

Seji pisze:
Spytaj Dmowskiego, on Ci wyjasni, dlaczgeo Zydow nalezalo sie pozbyc z Polski, swiata, rzeczywistosci. Z braku nekromanty pod reka spytaj Tejkowskiego/Giertycha.


Ja nie mówię o debilach i ułomnych katolach. I weź nie zbaczaj z tematu, co? Mowimy o Volksdeutschach a Ty tu wyjeżdżasz z antysemitami i chorymi nacjonalistami z I WŚ.

ZlyPorucznik pisze:
No wlasnie i czynili to w przekonaniu ze dzieki temu wojna szybciej sie skonczy i bedzie mniej ofiar. Piekna idea tylko czy usprawiedliwia czyn.


Nie, oni byli zaślepieni antysemityzmem, głupotą i chęcią uratowania własnej dupy za wszelką cenę. W tym nie ma idei, poza hasełkami w rodzaju "Żydzi do gazu" itd.
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

ndz sty 29, 2006 3:40 pm

Cohen
Niektory (zaznaczam,nieliczni) kolaborowali lub podpisywali Volksliste bo tak im kazali oficerowie podziemnego wywiadu Polskiego.
Inni chcieli tylko przetrwac, jeszcze innym wydawalo sie , ze tak wojna skonczy sie szybciej.
A dopiero Ci pozostali kupczyli ludzkim zyciem.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości