Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
TST
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 877
Rejestracja: wt gru 07, 2004 4:06 pm

Amerykańscy pisarze - kogo polecacie?

śr gru 13, 2006 2:48 pm

Cóż, oprócz półek z fantastyka i horrorami w których buszuję regularnie, w mojej bibliotece znależć też można cztery poświęcone literaturze amerykańskiej.

A ja niestety (bo nie wiem co dobre) odwiedzam je praktycznie tylko po nowe powieści Carolla czy Deavera. Przewinęło mi się parę nazwisk (np. Follet, Crichton) ale nie wiem czy warto rezygnować z pewniaków by zapoznać się z twórczością tych panów.

Moje pytanie więc brzmi: kogo z amerykańskich twórców polecacie i dlaczego?
 
Awatar użytkownika
senmara
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1377
Rejestracja: ndz kwie 06, 2003 2:42 pm

śr gru 13, 2006 3:14 pm

John Irving za Hotel New Hampshire i całą resztę. Autor urzeka mnie od lat swoją wizją niedźwiedzi i pokręconych ludzi. Z różnych autorów wyrastała, z niego jakoś nie mogę. Ma świetne wizje codziennego życia w niecodzienny sposób. A bajka o zbłąkanych rycerzach pojących konie w fontannie jest jedną z moich ulubionych.
 
Awatar użytkownika
Iman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 739
Rejestracja: pn maja 03, 2004 10:46 pm

śr gru 13, 2006 4:15 pm

Poza Carrollem, polecam Williama Whartona. Autor napisał wiele książek i jest w Polsce dość popularny. Moją ulubioną (choć przyznaję, że czytałam tylko kilka) jest "Franky Furbo". Klimaty raczej wojenne, ale pojawia się też element fantastyki :)
 
Awatar użytkownika
Seif al din
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 46
Rejestracja: czw mar 02, 2006 9:24 pm

ndz gru 17, 2006 5:00 pm

Nie należy tutaj zapomnieć o Lovecrafcie ;) Którego opowiadanie zapierają dech w piersiach.
 
Borys

ndz gru 17, 2006 8:25 pm

"Amerykańscy pisarze" to temat głęboki jak morze (BTW, proponuję zmianę tematu na "Amerykańscy pisarze niefantastyczni", bo w tej chwili jest mylący). Wymieniłeś dwóch: Folleta i Crichtona. Obu czytałem i polecam. Follet napisał parę klasycznych powieści szpiegowskich ("Igła", "Klucz do Rebeki"), a Crichton to twórca technothrillera -- znam "Jurassic Park", "Zaginiony świat", "'Andromeda' znaczy śmierć", "Kulę". Polecam wszystkie powieści poza ostatnią.
 
Awatar użytkownika
Miroe
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: ndz wrz 26, 2004 1:45 pm

ndz gru 17, 2006 10:52 pm

Borys pisze:
roponuję zmianę tematu na "Amerykańscy pisarze niefantastyczni", bo w tej chwili jest mylący

Jeśli mamy pisać o Crichtonie, to jednak nie zmieniajmy tematu.
Borys pisze:
znam "Jurassic Park", "Zaginiony świat", "'Andromeda' znaczy śmierć", "Kulę". Polecam wszystkie powieści poza ostatnią.

Śmieszna sprawa - czytałem dokładnie ten sam zestaw. I ostatnią też polecam.

Poza najoczywistszymi pisarzami sf i fantasy kojarzę w tym momencie jeszcze Carolla (nie podzielam dość powszechnych zachwytów) i Faulknera (W sumie z tylko jednej powieści - "Wściekłość i wrzask". Bardzo mocne.)

Zastanawiam się nad sięgnięciem po Irvinga(po sesji zimowej :) ).
Senmara, od czego warto by zacząć?
 
Awatar użytkownika
beneq
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 796
Rejestracja: pn paź 10, 2005 4:39 pm

pt sty 19, 2007 10:54 pm

Hmmm. Może wydam się troszeczkę POP ale obstaje za Dan'em Brown'em. Jego książki zysakały popularność nie tylko dlatego, że są kontrowersyjne i kłócą się niekiedy z doktrynami co do których większość z nas przed przeczytaniem książki nie miałaby większych wątpliwości. Jeżeli nikomu to nie będzie przeszkadzać to posłuże się cytatem z odwrotu "Kodu Leonarda da Vinci":

"Pisze się o nim jako o najinteligentniejszym twórcy thrillerów, który umiejętnie łączy teorie spiskowe w stylu Roberta Ludluma z erudycją Umberto Eco oraz talentem Harlana Cobena do konstruowania skomplikowanych intryg i piętrzących się na każdej stronie zagadek"

Każdy kto czytał czy to "Kod..." czy to "Anioły i demony" ten powienien się zgodzić z tym cytatem :D .

pozdr beneq :)
 
Awatar użytkownika
Ausir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 686
Rejestracja: ndz kwie 25, 2004 9:39 pm

sob sty 20, 2007 1:40 am

Rzeczywiście, zgadzam się z cytatem. Istotnie tak "pisze się o nim" :>.
 
gregr
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: wt gru 06, 2005 10:26 pm

sob sty 20, 2007 8:43 pm

Polecam dwóch amerykańskich pisarzy :
Irwina Shaw - Młode lwy , Pogoda dla bogaczy
James Jones - Stąd do wieczności
chyba jedne z najlepszch książek o wojnie i losach ludzi .
John Irvinga poleca " Świat według Garpa " , a film na podstawie książki
jest nawet lepszy od niej .
PS. Follet jest pisarzem angielskim .
 
Awatar użytkownika
teaver
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1909
Rejestracja: czw mar 17, 2005 1:07 pm

sob sty 20, 2007 10:54 pm

Na pewno Grisham- Ława przysięgłych naprawdę trzyma w napięciu non stop. Moim zdaniem jest o wiele lepszy od Ludluma.

Ze starych rzeczy warto sięgnąć po klasykę fantastyki- Edgara Allana Poe. Ma fantastyczne opowiadania, np. Zagłada domu Usherów, czy Czarny kot oraz nieśmiertelnego Kruka (genialnie zbudowany poemat). Wiem, wiem, wszyscy myślą, że to Anglik, ale to nieprawda. :) To tylko ten kontynentalny styl. Jeżeli lubisz, czytaj go w oryginale, bo dużo traci w przekładzie.

Inni ciekawi to Tom Clancy, Isaac Asimov, Kurt Vonnegut i Silvia Plath (opowiadania). Swego czasu zaczytywałam się też namiętnie w starych kryminałach Chandlera, ale on ma też niezłe opowiadania. Poza tym co drugi autor fantasy lub s-f :), np. Robin Hobb, czyli Megan Lindholm, Ben Bova, Robert Silverberg i Orson Scott Card.

A Whartona zaczęłam czytać i jakoś nie mogę skończyć... :P
 
Awatar użytkownika
Sethariel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 226
Rejestracja: pn sie 14, 2006 11:02 pm

ndz sty 21, 2007 1:57 am

Edgara Alana Poe polecam jeszcze Beczkę Amontillada.

Z innych amerykańskich twórców ciekawy jest Capote, a z pogranicza fantastyki bardzo interesujący jest Sean Stewart, w Polsce wyszły jego trzy książki "Wskrzesiciel", "Kres Obłoków" i "Nocna Straż", każda z nich jest troszkę inna, ale wszystkie są napisane jego charakterystycznym stylem, pelnym sensualizmu i lekkosci.
 
Awatar użytkownika
Qball
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 643
Rejestracja: śr lis 02, 2005 11:43 pm

ndz sty 21, 2007 11:13 pm

Powtórzę pare rzeczy za teaver: E. A. Poe - absolutny geniusz, Robin Hobb - niesamowity klimat i ciekawe podejście do fantastyku, Silverberg - "Umierając żyjemy" jest jedną z najlepszych książek s-f jakie czytałem (mocne osadzenie w rzeczywistości aczkolwiek darcie i tarcie po gruncie fanastycznym występuje w dużej mierze w tej książce).
Do tego klasyka którym jest Huxley. Wspaniałe ukazanie dystopii w jego "Nowym wspaniałym świecie".
Zamerykanizowany japonczyk - Haruki Murakami. Ciężko się go czyta ale naprawdę wciąga.
Z niefantastycznych - Clancy to chyba dobry wybór. Autor znany i uznany.

Z nieamerykańskich i niefantastycznych - B. Akunin. Kryminał na wysokim poziomie. Swoiste przerobienie w cyku "Przygody Erasta Pietrowicza Fandorina" głównego bohatera z chłopaczka na Jamesa Bonda rosyjskiej kryminalistyki. Świetne.
 
Awatar użytkownika
nid
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: śr lut 15, 2006 11:24 pm

pn sty 22, 2007 10:35 pm

Z niewymienionych jeszcze, Neal Stephenson, da się go zaliczyć zarówno do fantastycznych jak i niefantastycznych (no, powiedzmy że z pogranicza).
 
Wojaroth
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 1
Rejestracja: czw lut 01, 2007 10:13 pm

pt lut 02, 2007 10:16 am

Witam. Jestem po raz pierwszy na forum! Jeśli mogę dorzucić coś od siebie, to: Irvin Shaw i John Steinbeck. Tego pierwszego polecam za "Młode lwy", tego drugiego za "Myszy i ludzie".
 
Awatar użytkownika
Streider
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: pn maja 05, 2003 9:41 pm

pt lut 02, 2007 12:24 pm

"Tortilla Flat" Steinbecka to też fajna książka. Taka łotrzykowsko-kloszardzka;]
 
Awatar użytkownika
Angel_
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 140
Rejestracja: ndz lut 22, 2004 12:53 pm

pt lut 02, 2007 7:08 pm

TST pisze:
Moje pytanie więc brzmi: kogo z amerykańskich twórców polecacie i dlaczego?

Dwa nazwiska - Joseph Heller i Kurt Vonnegut. Obydwaj byli Amerykanami, Żydami niemieckiego pochodzenia. Ich dzieła naszpikowane są czarnym humorem, błyskotliwymi, inteligentnymi dialogami, a klimat jaki udało im się stworzyć w powieściach zdecydowanie pokonuje George'a Orwella. Joseph Heller to oczywiście dwa paragrafy - 'Paragraf 22' i 'Ostatni rozdział, czyli paragraf 22 bis'. (2 część jest świetną kontynuacją, oryginalna, pisana 'nie-na-siłę' jak to bywa w przypadku sequeli; powiedziałbym nawet, że lepsza od poprzedniczki - autor nabrał doświadczenia, widać, że przemyślał swoje dzieło od początku do końca - Paragraf bis wymaga od czytelnika większego skupienia i koncentracji). Kurt Vonnegut natomiast to przede wszystkim 'Śniadanie mistrzów', 'Kocia kołyska', 'Rzeźnia numer pięć'. Każdy kto lubi absurdalny humor, utopie w stylu Orwella i nie jest skrajnym kretynem powinien pokochać te pozycje, a co za tym idzie - zrozumieć ich sens.

Mam nadzieję, że zachęciłem kogoś do lektury wyżej wymienionych powieści. Są warte.
 
Awatar użytkownika
Ciemek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: wt lut 06, 2007 10:19 am

wt lut 06, 2007 11:22 am

Terry Pratchett. To angielski pisarz ale nie mogę się powstrzymać żeby go nie polecić. Może niektórzy odpiszą do mnie "dzieciaku, skończ wtrącać się w rozmowę jak nie masz nic do powiedzenia" bo książki które pisze to fantastyka i to całkowicie. Ale szczerze mówiąc mało mnie obchodzi wasze zdanie na mój temat. Napisał serię składającą się z całej masy książek o nazwie "Świat dysku". Ten autor pisze trochę specyficznie dla tego nie każdemu może się spodobać, ale mnie wciągnął bez reszty. Oprócz tego ciekawa książki nadające się nawet do czytania dzieciom "Nomów księga wyjścia", Nomów księga kopania" i "Nomów księga odlotu". ( Serię "Świat dysku" można czytać nawet od ostatniej do pierwszej książki a i tak czytając połapiecie się o co chodzi i zobaczycie jak są ze sobą powiązane)
 
Awatar użytkownika
nid
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 245
Rejestracja: śr lut 15, 2006 11:24 pm

pt lut 09, 2007 8:17 pm

Mnie osobiście Paragraf 22 bis zupełnie się nie spodobał. Mam diametralnie odmienną opinię o tej książce od Angel_ - nudna, pisana na siłę, niewarta czasu zużytego na jej przeczytanie. Być może taki jej charakter, albo piekielnie znudzi albo zachwyci ;) "Coś się stało" tegoż autora natomiast jest pozycją wartą przeczytania, choć może nie najprostszą w odbiorze. Literackie studium psychiki Amerykanina z klasy średniej z roku około 1960.
 
Awatar użytkownika
rara_avis
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: sob gru 23, 2006 6:43 pm

śr lut 14, 2007 12:59 am

Ja proponuję Edgara Alana Poe - absolutny geniusz, jedyny chyba Amerykanin,który stworzył tak indywidualny styl. Jest on własciwie na granicy
fantastyki i niefantastyki, piękno i magie jego nowel i wierszy zachwyca.

Dziw mnie że nikt nie wspomniał (albo nie zauważyłem) Neila Gaimana. Z pochodzenia niby Anglik, lecz jego styl jest malo wyspiarski. Mój ulubiony pisarz, własciwie nie powinienem o nim pisać bo wyjdzie z tego psalm pochwalny. :)

bardzo cenie również Hemingway'a - jego opowiadania i powieści zwłaszcza ""komu bije dzwon") mają niesamowitą siłe przekazu.
 
Awatar użytkownika
Ciemek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: wt lut 06, 2007 10:19 am

czw lut 15, 2007 5:13 pm

rara_avis pisze:
Ja proponuję Edgara Alana Poe - absolutny geniusz, jedyny chyba Amerykanin,który stworzył tak indywidualny styl.

Moim zdaniem każdy kto cokolwiek pisze ma indywidualny styl. Ludzie mogą mieć podobny ale nigdy taki sam.
 
Awatar użytkownika
Keddar
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 23
Rejestracja: wt lut 13, 2007 11:15 am

pt lut 16, 2007 8:57 am

Polecam bardzo Kena Folleta Filary ziemi - rewelacja!
 
Awatar użytkownika
amnezjusz
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1634
Rejestracja: pn sie 15, 2005 9:33 pm

pt lut 16, 2007 1:11 pm

Hm, na pewno poleciłbym Grishama. Zaczynałem od "Ławy Przysięgłych" i musze powiedzieć, że podchodziłem do niej nadzwyczaj sceptycznie. Na szczęście powieść okazała się świetna, wciągająca i trzymająca w napięciu. Z innych Grisham'ów poleciłbym "Bractwo" (świetny motyw przewodni) oraz "Rainmakera". Oprócz niego poleciłbym Katzenbacha za jego "W słusznej sprawie" i "Wojna Harta" (obie lepsze niż filmowe ekranizacje). Dodatkowo wszystko z wydawnictwa Adamski i Bieliński autorstwa Larry'ego Bonda i Stephena Coontsa (o ile kotś lubi techno-thrillery ala Tom Clancy :)).
 
Awatar użytkownika
Barlog Metallium
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 16
Rejestracja: wt gru 27, 2005 11:33 am

pn lut 19, 2007 11:31 am

Polecam Poe i Gaimana. Obaj mają bardzo dobry styl i nie mozna się od oderwać od ich dzieł. Dodatkowo "Morderstwo na Rue Morgue" i "Złoty Żuk" Poego były pierwszymi nowelami kryminalnymi.
Przyjemnie się czyta Asimova(Cykl Fundacja) i Carda (Saga Endera). Piszą świetne sf, polecam!

Owocnych poszkukiwań życzę :)
 
Awatar użytkownika
Benton
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: czw gru 28, 2006 7:44 pm

sob lut 24, 2007 2:38 pm

Frank Herbert - pisarz ze wszech miar wybitny. Saga o Diunie jest po prostu fantastyczna i mogę ją uczciwie polecić naprawdę każdemu.
 
Awatar użytkownika
Vuko
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: czw lut 22, 2007 11:31 am

ndz lut 25, 2007 12:53 pm

Nie jestem pewien czy autor, którego mam na myśli jest obywatelem USA,więc jeśli nie to ukarzcie mnie :P Chodzi mi o Stephena King'a. Nie czytam zbytnio zagranicznej literatury, ale S. King mi się podoba. Ma świetny styl i wyobraźnię. Czytałem wprawdzie tylko Mroczną Wieżę (tomy 1,2,3,4), ale te spodobały mi się bardzo.
 
Awatar użytkownika
pchełas
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: czw mar 16, 2006 2:46 pm

sob mar 03, 2007 11:10 pm

King zdecydowanie Amerykaninem jest. Ze swojej strony poleciłbym K. Kesey'a za "Lot nad kukułczym gniazdem", wspaniała książka. Poe zawsze i wszędzie i wszystko jak leci a jak jest możliwość to w oryginale. No i oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie dorzucił Gibsona :)
 
Awatar użytkownika
Angel_
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 140
Rejestracja: ndz lut 22, 2004 12:53 pm

ndz mar 04, 2007 12:08 am

Podzielam zdanie Pchełasa, odnoszące się do pana Gibsona. Zapomniałem go wymienić obok Hellera oraz Vonneguta, choć to oczywiście 2 odmienne gatunki.
 
Awatar użytkownika
kicerk
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: wt mar 20, 2007 7:12 pm

śr mar 21, 2007 7:38 am

Zawsze będę polecała Andre Norton. Od niej zaczęłam zaczytywać się w fantastyce, no, najpierw był Harry Potter, ale od niej zaczęłam tak bardziej na poważnie :)
 
moiraine
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: ndz kwie 01, 2007 12:26 am

ndz kwie 01, 2007 12:54 am

beneq pisze:
Hmmm. Może wydam się troszeczkę POP ale obstaje za Dan'em Brown'em. Jego książki zysakały popularność nie tylko dlatego, że są kontrowersyjne i kłócą się niekiedy z doktrynami co do których większość z nas przed przeczytaniem książki nie miałaby większych wątpliwości. Jeżeli nikomu to nie będzie przeszkadzać to posłuże się cytatem z odwrotu "Kodu Leonarda da Vinci":

"Pisze się o nim jako o najinteligentniejszym twórcy thrillerów, który umiejętnie łączy teorie spiskowe w stylu Roberta Ludluma z erudycją Umberto Eco oraz talentem Harlana Cobena do konstruowania skomplikowanych intryg i piętrzących się na każdej stronie zagadek"

Każdy kto czytał czy to "Kod..." czy to "Anioły i demony" ten powienien się zgodzić z tym cytatem :D .


pozdr beneq :)

czytałam zarówno "Kod...", jak i "Anioły..." i nie zgadzam się z cytatem. "Kod mnie zainteresował głównie z powodu wielkiej wrzawy , jaka wywołał. przeczytałam i zastanawiam się: o co ten krzyk? ksiązka, jak ksiązka, wybitną bym jej nie nazwała, można przeczytać, czemu nie... ale "Anioły juz mnie zdenerwowały. szczególnie poczułam się urażona posądzeniem czytelnika, że nie wie, kim był Rafael Santi...! skończyłam "anioły", ale wymagało to ode mnie wielkiego samozaparcia. mało brakowało bym złamała zasadę, żeby konczyc, co zaczęłam:)
Nie wiem wprawdzie, czy jest to autor amerykański, ale poleciłabym Davida Morella. "Przysięga zemsty", "Droga do Sieny", "Piąta profesja", "Przymierze ognia", ale przede wszytskim trylogię "Bractwo róży", "Bractwo kamienia","Bractwo nocy i mgły".
 
Awatar użytkownika
Mement0
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 32
Rejestracja: pt maja 04, 2007 9:28 pm

ndz maja 06, 2007 7:33 pm

KING

BARKER

LOVECRAFT

POE

BROWN

:razz:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości