Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

John Rambo

sob maja 19, 2007 3:50 pm

JOHN RAMBO :shock: :shock: :shock:

UWAGA: oglądacie na własną odpowiedzialność, trailer jest długio i bardzo dużo pokazuje. Film zapowiada się wyśmienicie, po sietnym Rockym Balboa Stallone chyba jeszcze raz pokaże na co go stać :spoko:
 
Kastor Krieg

sob maja 19, 2007 5:04 pm

Nice, bardzo ładna rzeź. Słodkie są te oldschoolowe napisy :D
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

ndz maja 20, 2007 4:05 am

Jak dla mnie troche za duzo rzezni, ale ciesze sie, ze Rambo powraca. Choc szczerze mowiac mam nadzieje , iz to ostatni raz.
 
Craven

ndz maja 20, 2007 12:03 pm

No pod gore podpadają te sceny.

Natomiast ogólnie powiem tak - z rezerwą podchodziłem do Rocky Balboa. Okazał się bardzo fajnym powrotem do postaci. Z rezerwoą podchodzę do John Rambo i kto wie - moze też wyjdzie fajnie.
 
Awatar użytkownika
Kiender
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 182
Rejestracja: wt paź 12, 2004 4:15 pm

ndz maja 20, 2007 6:45 pm

Dla mnie Rambo jst symbolem poczatku epoki VHS w Polsce kiedy to wszyscy namiętnie go oglądali. Trailer Rambo 4 wypada całkiem spoko - przede wszystkim zapowiada się staroszkolna jatka w dżungli co jak najbardziej pasuje do tego filmu. Rambo ma walczyć w błocie i syfie na zielonej trawce tak jak to czynił do tej pory ( chociaż w "trójce" tażał się w piachu ). I miejmy nadzieje że nie będzie w filmie komputerów, gps ani inteligentnej broni - tylko John, M16 i dżungla :)
 
Awatar użytkownika
Sim
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 284
Rejestracja: wt lis 16, 2004 5:02 pm

pn maja 21, 2007 10:32 pm

No, no. Full brutal :) Normalnie sceny jakich nie mogliśmy zobaczyć w starych Rambo :) Zapowiada się fajna sensacja z akcją ;)
 
Awatar użytkownika
Joseppe
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2393
Rejestracja: śr maja 21, 2003 5:47 pm

pn maja 21, 2007 10:44 pm

I to wyrwanie grdyki. Bomba, bombeczka! :)
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

śr maja 23, 2007 11:53 am

Było już w "Liberatorze". Stefan wyrwał nieszczęsnemu terroryście kawał gardła. ;)

Ale trailerek obejrzałem. Pewnie obejrzę i film, żeby posłuchać urokliwego głosu emeryta Sly'a.

Mam nadzieję, że nie zniszczą fabuły (czyli radosnej rzeźni) poprzez "akcje humanitarne" i "nagły pacyfizm" Johna. :)
 
Awatar użytkownika
aleandra
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: wt gru 06, 2005 10:15 pm

śr maja 23, 2007 12:31 pm

Do polowy trailera myslalam, ze dramat nagle z tego zrobili, a tu nagle rzniecie, rozwalanie... hehe :)
 
Awatar użytkownika
Druss
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 671
Rejestracja: śr kwie 11, 2007 5:26 pm

śr maja 23, 2007 12:36 pm

Rambo XXI wieku :D Mam tylko nadzieję, że nie zostanie ocenzurowany na miarę IV RP :evil:

Stare sprawdzone schematy wracają do życia w bardziej nowoczesnych formach (patrz: Szklana Pułapka IV)
 
Awatar użytkownika
Siriel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2022
Rejestracja: śr cze 22, 2005 10:42 am

ndz maja 27, 2007 12:03 am

Odnośnie Johna to rzeczywiście stare dobre metody: nóż, łuk, chowanie się błocie. Ciekawym uzupełnieniem był ten karabin 0.5, z którego Johny rozwala biednych Azjatów. :)

Czekam na następne trailery.

OT
Odnośnie Die Hard, to I część miała ten klimat zamknięcia na niewielkiej (względnie) przestrzeni. Następne części obejmowały zbyt wielki teren. IV, podobnie jak III, dzieje się już w całym mieście. III ratuje Jeremy Irons (Are you gonna k... k... k-kill me? ;)).

Zagadka: W jakim innym filmie pojawił się motyw muzyczny z III części Die Hard?
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

ndz maja 27, 2007 1:37 am

@Siriel:

W wiekszosci filmow o wojnie secesyjnej, o ile chodzi nam o ten sam kawalek to jest to fragment piesni patriotycznej bodajze Konfederacji (a moze Unii? Tutaj nie bede sie upieral)
 
Awatar użytkownika
FanTomas
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 28
Rejestracja: ndz paź 23, 2005 4:10 pm

ndz maja 27, 2007 11:22 am

Tak, John Jane Rambo powraca w calej okazalosci. Z trailera wynika,ze to bedzie ladna bezmózga rzeznia, o jaka chodzi :)

Ale tez warto,by film mial cos wiecej niz tylko radnosna rzeźne po lasach.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

ndz mar 16, 2008 11:09 am

Tydzień po premierze i zero opinii? Nikt nie oglądał?

Byłem w kinie kilka dni temu, film mnie nie rozczarował, był dokładnie tym czego można się było spodziewać po trailerze, choć niestety był bardzo krótki no i końcowa rozwałka była dośc mało zróżnicowana.

Na plus - klimat i muzyka nawiązująca do poprzednich części.
 
Awatar użytkownika
ZlyPorucznik
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 300
Rejestracja: wt lis 15, 2005 12:45 pm

ndz mar 16, 2008 12:17 pm

Widzialem we wtorek.
Oto recenzja:
Film ma niewiele ponad 90 minut. Przez poczatkowe 45 dowiadujemy sie jakim zagrozeniem dla ludzkosci sa ludobojstwa w Birmie.
Poznajemy grupke, naiwnych i pragnacych powstrzymac wojne domowa za pomoca modlitwy, lekarzy. Tylko John wie ze nic nie zdzialaja, ale oni sa uparci. J.J.R. zabiera ich wiec w gore rzeki na pokladzie swej lodzi i wysadza na brzeg w Birmie. Oczywiscie wkrotce naiwnosc naszych wolontariuszy zostaje zweryfikowana przez rzeczywistosc i pewnego birmanskiego generala.
Dowiadujac sie o tym Rambo wyrusza na pomoc (w towarzystwie, to juz nie taki samotny hero).

I nagle ten slodki sielankowy filmik zamienia sie w to czego kazdy z nas oczekiwal.
Panie i panowie takiej jatki kino jeszcze nie widzialo.
Osobiscie jestem przeciwnikiem nadmiaru krwi na ekranach kin i komputerow, ale w tym brutalnym majstersztyku kazda kropelka krwi, kazda oderwana konczyna ma swoje miejsce w spektaklu, ktory ma miejsce przed naszymi oczami.
Po prostu druga polowke oglada sie na jednym wdechu.

Nie oszukujmy sie, ten film w kategori fabuly nie wygralby z biografia bakterii, zyjacej na desce klozetowej, jednak nie tego sie spodziewamy po Johnie J.

Rambo jest stary, brzydki i zmeczony, jednak w kazdym gramie swojego pomarszczonego cielska jest to Rambo jakiego warto obejzec.

Do kin bracia i siostry.
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

śr mar 19, 2008 11:36 am

No coz. Jasiek Zabijaniec znow w akcji (john rambo). Moim zdaniem film jest kompletna strata czasu. Bezsensowna jatka, bez glebszego przeslania. Bzdurne efekty majace na celu tylko chclapanie wiadrami czerwonej farby. Jak kogos to bawi to prosze bardzo. Ja osobiscie uwazam ze 1 czesc powinna zakonczyc sie alternatywnym zakonczeniem (ktore mozna wygrzebac w sieci) i John powinien zginac z reki Trumana. Niestety z kazda kolejna czescia jest coraz tragiczniej. Jasku w kazdym filmie morduje wiecej ludzi, w bardziej wyrafinowane sposoby. Pozatym nic ciekawego sie nie dzieje. Jak sie widzialo trailer to widzialo sie caly film. W nastepnej czesci jasiek bedzie chyba naparzal wrednych pielegniarzy w domu starcow anihilujac ich chodzikiem albo przebijajc kulami.
 
hallucyon

śr mar 19, 2008 5:06 pm

ZlyPorucznik pisze:
I nagle ten slodki sielankowy filmik zamienia sie w to czego kazdy z nas oczekiwal.
Panie i panowie takiej jatki kino jeszcze nie widzialo.
Osobiscie jestem przeciwnikiem nadmiaru krwi na ekranach kin i komputerow, ale w tym brutalnym majstersztyku kazda kropelka krwi, kazda oderwana konczyna ma swoje miejsce w spektaklu, ktory ma miejsce przed naszymi oczami.
Po prostu druga polowke oglada sie na jednym wdechu.

Podpisuję się pod niniejszą opinią rękoma i nogami: "John Rambo" to rozwałka, jakiej na ekranie dotąd nie widziałem, a dbałość o szczegóły... anatomiczne jest... rozwalająca. 8)
 
Awatar użytkownika
Varmus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1443
Rejestracja: śr sty 18, 2006 5:52 pm

śr mar 19, 2008 5:39 pm

AN4RCH pisze:
W nastepnej czesci jasiek bedzie chyba naparzal wrednych pielegniarzy w domu starcow anihilujac ich chodzikiem albo przebijajc kulami.

Nie kuś. :P

A mi się film podobał. Krótki, to prawda, początek zbyt długi i to są wady, ale poza tym super.

Sam Stallone stwierdził, że chce pokazać wojnę "realistyczniej". Co otrzymaliśmy?

Na pewno mniej Klasycznych Hollywoodzkich Akcji. Jeśli ktoś dostanie z cekaema, to powstanie otwór odpowiedni do kalibru (nigdy więcej piętnastominutowych serii z miniguna, po których nie zostają nawet dziury!). Jeśli trzeba kogoś cicho unieszkodliwić, to robi się to rzeczywiście cicho i sprawnie, nie napiernicza po gębach przez pół godziny, rzucając się nawzajem po okolicy i robiąc więcej harmidru, niż słoń w składzie porcelany z poprzyczepianymi do nóg trąbkami.

Mamy kawałek, krótki bo krótki, dobrego kina akcji, mocnego, wciskającego w fotel i zostającego w pamięci.

Rambo znów pokazuje, na co go stać, bez infantylnej, hollywoodzkiej pompy, która zawsze mnie drażniła. Polecam.

No i końcowa scena jest wspaniała... Full Circle... Nawet strój ma ten sam...
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

czw mar 20, 2008 3:17 pm

AN4RCH pisze:
Bezsensowna jatka, bez glebszego przeslania.

Czyli to co częśc dfruga i trzecia tylko 100x bardziej krwawo.
Ja osobiscie uwazam ze 1 czesc powinna zakonczyc sie alternatywnym zakonczeniem (ktore mozna wygrzebac w sieci)

I które jest beznadziejne w zestawieniu z tym, które zostało ostatecznie wykorzystane.
John powinien zginac z reki Trumana.

Trautmana.
I nie, nie powinien. Gdyby zginął nie mielibyśmy trzech dobrych filmów akcji i całej tej legendy.

Varmus pisze:
No i końcowa scena jest wspaniała... Full Circle... Nawet strój ma ten sam...


Dokładnie, megaklimatyczne zakończenie.

Cały film oceniam na 8/10, gdyby tylko miał te 10 minut więcej...
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

czw mar 20, 2008 4:30 pm

Czyli to co częśc dfruga i trzecia tylko 100x bardziej krwawo.

Czyli glupio, niepotrzebnie i kompletnie niesmacznie.
I które jest beznadziejne w zestawieniu z tym, które zostało ostatecznie wykorzystane.

A dlaczego beznadziejne? Wlasnie zakonczenie takie gdyby zostalo wykorzystane mielibysmy porzadny dramat wojenny A tak mamy furtke do kolejnych odcinkow: Ja i tak was zabije a wy mi mozecie skoczyc.
Trautmana.
I nie, nie powinien. Gdyby zginął nie mielibyśmy trzech dobrych filmów akcji i całej tej legendy.

Fakt moja literowka - sorki.
A gdyby zginal nie byloby 3 czesci coraz bardziej bezsensownej, krwawej i niesmacznej zabijaniny. I o jakiej legendzie mowisz? Legenda powstaje zazwyczaj po smierci jej bohatera. A tu Jasiu Zabijaniec kontynuuje swoja krwawa egystencje.
Jedyna tak naprawde dobra rzecza w tym filmie sa zdjecia. Ukazanie przepiekna calej okolicy. Lasy, rzeki, gory. Zdjecia sa po prostu mistrzowskie. Gdyby nie ta cala durna rzeznia.
Film odemnie dostalby za zdjecia 10/10 ale za gre aktorska i przeslanie filmu wstyd dac 1/10.
Sorki rozumiem zachwyt postacia, itd. Ok to moge przelknac ale bronienie jakichkolwiek wartosci jatki na ekranie (szczegolnie w takim wykonaniu) to jakies nieporozumienie. Sylverster Stallone powinien dac sobie juz spokoj z takimi rolami - nie te lata.
 
Awatar użytkownika
Varmus
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1443
Rejestracja: śr sty 18, 2006 5:52 pm

czw mar 20, 2008 6:59 pm

AN4RCH pisze:
Sylverster Stallone powinien dac sobie juz spokoj z takimi rolami - nie te lata.

Śmiem stwierdzić buńczucznie, że gówno prawda, i radzi sobie doskonale. BTW, znakiem firmowym Rambo jest rzeź. Skoro nie chcesz oglądać, jak Johnny i spółka tłuką się na ekranie, to po co poszedłeś na ten film? Po to, by teraz wyrażać swoje zniesmaczenie?

A co do alternatywnego zakończenia Rambo 1 - ta scena JEST w Rambo 4. Wirtualne ciastko dla osoby, która pierwsza powie, gdzie.
 
Awatar użytkownika
AN4RCH
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 301
Rejestracja: sob lip 30, 2005 6:42 pm

czw mar 20, 2008 7:33 pm

BTW, znakiem firmowym Rambo jest rzeź

A figa z makiem. Powiedz mi czy w pierwszej czesci byl jakikolwiek moment masowej masakry? Otoz nie. Durnoty zaczely sie tak naprawde od kolejnych czesci gdzie anihilowal zastepy wrogow w niesamowitym tempie. Na film poszedlem zeby zobaczyc jaki to straszliwy crap. No i nie zawiodlem sie co do swoich oczekiwan. Crap nad crapy.
A Pan Sylvester nie radzi sobie doskonale. Popatrz sie jak sie rusza. To juz staruszek i nie mow ze radzi sobie swietnie. Jedyne co mu swietnie wychodzi to przerazajace spojrzenia.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

pt mar 21, 2008 1:54 am

A dlaczego beznadziejne?


Po prostu bez wyrazu. Owszem, zakończenie w którym Rambo ginie mogłoby być dobre, ale to nie jest.

A figa z makiem. Powiedz mi czy w pierwszej czesci byl jakikolwiek moment masowej masakry? Otoz nie.

Fakt, nie ma, a widziałeś gdzieś w tytule pierwszej częśći słowo "RAMBO" ? Otóż również go tam nie ma, a rzeź pozostaje cechą charakterystyczną filmów, które nazwisko tegoż bohatera w tytule mają :P tak więc znakiem firmowym Rambo jest rzeź :papieros:

A gdyby zginal nie byloby 3 czesci coraz bardziej bezsensownej, krwawej i niesmacznej zabijaniny. I o jakiej legendzie mowisz?


O legendzie filmowej. I o tym czego symbolem jest Rambo we współczesnej kulturze. Do tego dochodzi sentyment i nic więcej mi nie potrzeba. Mam wrażenie, że musiałeś dorastać (o ile juz masz to za sobą) trochę później niż w latach 80-tych, w przeciwnym razie nie gadałbyś tu głupot ;) Rambo to Rambo, taki ma być. I to nie "First Blood" zapoczątkowało kultowośc tej postaci i to nie "First Blood" stworzyło ten najbardziej znany jej wizerunek, ale własnie Rambo II.

Film odemnie dostalby za zdjecia 10/10 ale za gre aktorska i przeslanie filmu wstyd dac 1/10

O święta Melitele...

Kto przy zdrowych zmysłach oczekuje po Rambo przesłania i świetnej gry aktorskiej? W tym filmie nie o to chodzi.

Natomiast Sly udowodnił że radzi sobie znakomicie, i udowodnił to przede wszystkim swoim poprzednim filmem czyli "Rocky Balboa" choć i tutaj jest bardzo dobrze, na tyle, że z chęcią obejrzę każdy kolejny film jaki nakręci.

A co do alternatywnego zakończenia Rambo 1 - ta scena JEST w Rambo 4. Wirtualne ciastko dla osoby, która pierwsza powie, gdzie.
We Flashbacku :razz:

Na film poszedlem zeby zobaczyc jaki to straszliwy crap. No i nie zawiodlem sie co do swoich oczekiwan.

Ciekawe podejście. Jak spodziewam się crapa to na film nie idę. Zazwyczaj dzięki temu udaje się uniknąc wyrzucania pieniędzy w błoto, w zasadzie przejechałem się tylko na Matrix Revolutions :P
 
Awatar użytkownika
beneq
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 796
Rejestracja: pn paź 10, 2005 4:39 pm

czw kwie 03, 2008 1:13 pm

Moim zdaniem kawał dobrej roboty staruszka Stallone'a. Poszedłem na ten film popatrzeć właśnie na Rambo w starym wydaniu i na sceny typu wyrywanie grdyki. Nie rozumiem ludzi, którzy wyrzucili na bilet 15 zł i wyszli z krzywymi mordami ;/. Po co tam poszliście? Na Lovestory?

pozdr beneq :D
 
Awatar użytkownika
amnezjusz
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1634
Rejestracja: pn sie 15, 2005 9:33 pm

czw kwie 03, 2008 3:32 pm

Mnie się John Rambo bardzo podobał. Dał mi to czego sie od niego spodziewałem - akcję, Johna koszącego przeciwników z broni wszelakiej, international henchmenów którzy mogli dodać swoje pięć groszy no i przede wszystkim zakończenie (aż ciarki po mnie przeszły jak widziałem Rambo idącego poboczem szosy). John is back i bardzo się z tego cieszę! :)
 
Awatar użytkownika
Ranquel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 298
Rejestracja: pt sty 05, 2007 7:13 pm

wt lip 22, 2008 12:20 am

Spodziewalem sie czegos wiecej po tym filmie... jakos tak mało akcji tam było. Troche gadania i troche strzelania, brak przeplatania się tych 2-ch... "opcji". Gdy wreszcie John zacza mordowac napisy mozna bylo wylaczyc bo i tak się prawie nie pokazywały. Było kilka dobrych momentow ale bez rewelacji, ot taki dobry film na wieczor przy pizzy i piwie ;)
 
Awatar użytkownika
Denethor
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 193
Rejestracja: czw gru 22, 2005 9:48 pm

wt lip 22, 2008 7:04 pm

W sam raz na raz.
Akurat gdy oglądałem Johnego miałem zły dzień na uczelni. Po obejrzeniu połowy filmu wszystkie smutki zniknęły. :) Tak więc jestem bardzo wdzięczny panu R. za poprawę nastroju.

P.S. A akcja z działkiem to moja ulubiona. :D
 
Awatar użytkownika
Ranquel
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 298
Rejestracja: pt sty 05, 2007 7:13 pm

śr lip 23, 2008 10:31 am

Denethor pisze:
P.S. A akcja z działkiem to moja ulubiona.

Na samochodzie jak sprzatna kierowce? hehe, cale dzialko czerwone XD
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: John Rambo

sob lut 20, 2010 6:11 pm

Nie zawiodłem się na tym filmie. Mądrzejszy od poprzednich, nawet od jedynki, gdzie denerwowało końcowe przemówienie.
Zly Porucznik pisze:
Poznajemy grupke, naiwnych i pragnacych powstrzymac wojne domowa za pomoca modlitwy, lekarzy.

To jest prawdziwe do bólu. Tacy idioci powodują najwięcej nieszczęść.
Rambo poruszający się z większym trudem niż dwadzieścia lat temu tylko przydaje realizmu filmowi. Gdyby młodość była ważniejsza od doświadczenia, wojna byłaby zakazana powyżej dwudziestki. :razz:
Najciekawsze jest to, że Stallone, mimo braków mimicznych, potrafi zagrać dość dużą gamę uczuć. A to jest osiągnięcie.
 
Awatar użytkownika
Wojteq
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1934
Rejestracja: ndz lut 08, 2004 12:00 am

John Rambo

czw lut 25, 2010 8:00 am

Skoro ktoś wykopał byłtaki staruśki temat, to może i ja dorzucę smakowity link:

http://drninja.wordpress.com/2008/03/08 ... nostalgii/

I tyle. :-)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości