Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 7
 
Skipi
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 5
Rejestracja: ndz sie 04, 2002 8:29 am

Odgrywanie postaci na sesji

czw sie 08, 2002 9:15 am

Moi gracze za ma³o siê wczuwaj± na sesjach co robiæ ? [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/crying.gif[/img]
 
Mefi100
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 472
Rejestracja: wt maja 07, 2002 6:09 pm

Wczuwanie sie...

czw sie 08, 2002 10:08 am

Tak jak prawda zawsze lezy po srodku, tak pewnie i wina jest obopolna. Zastanow sie czy sam wkladasz odpowiednio duzo serca i zaangazowania w odgrywanie swoich NPCow. Czy dajesz im dobry przyklad ? A jesli odpowiesz sobie twierdzaco na to pytanie, zastosuj metode kija i marchewki, ktora zawsze dziala tylko nalezy stosowac w odpowiednich proporcjach. Zacznij od zachet. Za wszelkie przejawy dobrego odgrywania postaci chwal pod koniec sesji i nagradzaj odpowiednia iloscia exp, wieksza niz np. za zabijanie poslednich monsterkow. Jesli okaze sie ze na exp nie zalezy graczom to przejdz od marchewki do kija i zacznij im pokazywac, ze jesli mowia bez entuzjazmu, bohaterowie niezalezni traktuja ich jako malo wiarygodnych zarowno przy probach perswazji, blefow czy chociazby uwiedzenia... Tyle metod ilu ludzi je stosujacych, na pewno jeszcze ktos cos podpowie :wink:
 
Regis__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn sie 05, 2002 10:49 pm

czw sie 08, 2002 11:02 am

To ja napisze tylko tyle, ¿e mo¿e to byæ wina tzw. "pytania Gosi" :) Czyli "pytam go siê" :) Chodzi o to, ¿e je¶li ty odgrywaj±c np. karczmarza mówisz: <br />"karczmarz pyta co chcecie", zamiast powiedziec podchrypniêtym g³osem: <br />"Czego sobie ¿yczycie, strudzeni wêdrowcy?", to nie licz ¿e gracze wczuj± sie w swoje postacie. Je¶li ty siê wczujesz w NPC-ów, to gracze siê wczuj± w bohaterów.
 
Regis__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn sie 05, 2002 10:49 pm

czw sie 08, 2002 11:18 am

Nazwa "pytanie Gosi" pojawi³a siê bodaj¿e w jednym z Portali... A przynajmniej ja j± tam zauwa¿y³em :) Ogólnie ca³y artyku³ by³ o odgrywaniu postaci, a nazwa by³a ¶wietna - doskonale oddaje "o co w tym chodzi?" - wiêc utkwi³a mi w pamiêci i postanowi³em j± rozpowszechniaæ :)
 
Mefi100
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 472
Rejestracja: wt maja 07, 2002 6:09 pm

Pytanie Gosi...

czw sie 08, 2002 12:46 pm

Wlasciwie to problem ten istnieje od zawsze, kazdy prawie nowy i wiekszosc starych graczy od czasu do czasu z lenistwa lub nie mowi: "no to ja mowie temu drugiemu gosciowi w trzecim rzedzie, ze jego matka byla chomikiem, a ojciec smierdzial zgnilymi jagodami", czy tez w odwrotnej kolejnosci. I czasem jak MG jest znuzony/zmeczony to przymyka na to oko, a potem to sie mnozy, bo tak latwiej etc... Walczmy z tym! Pzeciwnicy mowy zaleznej z calego swiata laczmy sie :mrgreen: Pytaczom Gosi i parowkowym skrytozercom mowimy "nie!!" :wink:))
 
Regis__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn sie 05, 2002 10:49 pm

czw sie 08, 2002 1:13 pm

W³a¶nie ! To chyba najczê¶ciej powtarzany przez pocz±tkuj±cych (i nie tylko :) ) b³±d ! A moim zdaniem naprawienie go jest naprawde wieeelkim krokiem do wczucia siê w postaæ i poprawienia atmosfery sesji !
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

czw sie 08, 2002 6:45 pm

Wydaje mi siê,¿e zale¿y to od stylu grania,w koñcu wa¿ne aby zabawa by³a dobra.Ja osobi¶cie stawiam odgrywanie postaci na dalekim miejscu,a gram ju¿ chyba z 8 lat,lepiej siê bawiê morduj±c hordy potworów i zbieraj±c skarby.Poza tym mówienie "mówiê mu" przyspiesza tempo gry.
 
Regis__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn sie 05, 2002 10:49 pm

czw sie 08, 2002 7:00 pm

<!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Ja osobi¶cie stawiam odgrywanie postaci na dalekim miejscu,a gram ju¿ chyba z 8 lat,lepiej siê bawiê morduj±c hordy potworów i zbieraj±c skarby.
<br /> <br />Heh... Jak Ciê to bawi - powodzenia :) Dla mnie nie ma nic nudniejszego, ni¿ ganianie po lochach tylko po to, by co¶ ubiæ i zgarn±æ skarb... I uwzglêdnij, ¿e skrót RPG to ROLE PLAYING GAMES i jedn± z idei jest wczuwanie siê w prowadzon± postaæ... No ale oczywi¶cie to tylko moje zdanie... <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin--> Poza tym mówienie "mówiê mu" przyspiesza tempo gry.
<br /> <br />Do¶æ kiepski argument i nieco dziwny :) Zak³adaj±c nawet, ¿e maksymalnie upraszczasz i skracasz wypowied¼, byle tylko co¶ powiedzieæ (co te¿ mi nie pasuje do RPG), to nie wydaje mi siê, ¿eby z tego powodu jako¶ szybciej siê gra³o... Wiem, bo sam zaczyna³em tak graæ w RPG i pomimo zmiany sposobu wypowiadania siê nie zauwa¿y³em spadku tempa gry.
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

czw sie 08, 2002 10:19 pm

Wiesz Regis z tym odgrywaniem postaci,to mo¿e by³ koncept przed wielu laty ale wydaje mi siê,¿e obecnie wiêkszosci ludzi to olewa,wielu(w tym ja )patrzy na RPG jako bardziej interaktywn± grê podobnej do komputerowej.Zreszt± zobacz opisy przygód twórców D20(jak odnajdê to s³u¿e adresem).Graj± w lochach,ca³y czas walcz± z potworami,zdarza siê ¿e kto¶ wpada i wyskakuje z lawy:)Tworz± postacie aby mia³y dobre kombosy je¶li chodzi o walkê itd.Wszystko za¶ zale¿y od tego jaki styl lubisz,ale po co godzine targowaæ siê z kupcem je¶li odk³ada to walkê?Jeden gracz gada i gada,reszta siê nudzi.Ty zastanawiasz siê nad jego reakcjami i tym jaki ma akcent,a gracze ¶pi±.Przewag± walki i lochu jest to,¿e wszyscy wspó³pracuj± i s± wa¿ni-dodam jeszcze ¿e widzia³em nowe przygody do D20 i jako¶ wiele poza lochami i potworami nie widzia³em:)A jednak s± popularne i o ile wiem dobrze siê sprzedaj±.Moja rada zmieñ nastawienie Skipi,nie daj siê wmanewrowaæ w postrzeganie RPG jako co¶ wiêcej ni¿ zabawê-RPG to tylko dawna nazwa,jak wiêcej radochy daje zabijanie to oto chodzi!Na zakoñczenie dodam jeszcze moj± osobist± uwagê nie kierowan± do nikogo na tym forum,wiêc sie nie oba¿ajcie.Z do¶wiadczenia widzê ¿e tak wiele o prze¿yciach wewnêtrznych,jakim¶ odgrywaniu ról,nastroju i klimacie :razz:, mówi± przewa¿nie osobnicy wyalienowani spo³ecznie,którzy za wszelk± cenê próbuj± stworzyæ wokó³ siebie nimb tajemniczo¶ci i oryginalno¶ci.To smutne,¿e próbuj± przej±æ dla swych wizji to czym jest RPG-czyli zwyk³± zabaw±.
 
Regis__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn sie 05, 2002 10:49 pm

czw sie 08, 2002 11:35 pm

<!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Wiesz Regis z tym odgrywaniem postaci,to mo¿e by³ koncept przed wielu laty ale wydaje mi siê,¿e obecnie wiêkszosci ludzi to olewa,wielu (w tym ja ) patrzy na RPG jako bardziej interaktywn± grê podobnej do  komputerowej.
<br /> <br />A czy ja twierdzê, ¿e ja nie ? Dla mnie to jest rozwywka jak kazda inna. Jednak to nie przeszkadza mi siê wczuwaæ w postacie. Ale jednak uwa¿am, ¿e porównywanie RPG do gry komputerowej nie ma sensu - zupe³nie inny stopieñ realizmu :) <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Zreszt± zobacz opisy przygód twórców D20 (jak odnajdê to s³u¿e adresem). Graj± w lochach,ca³y czas walcz± z potworami,zdarza siê ¿e kto¶ wpada i wyskakuje z lawy:)Tworz± postacie aby mia³y dobre kombosy je¶li chodzi o walkê itd.
<br /> <br />Owszem, zgadzam siê, bo nieraz te przygody widzia³em. Ale przecie¿ nie ma ¿adnego zwi±zku robienie kombosów i bieganie po lochach z tym, ¿e mo¿na siê wczuæ w postaæ, a nie widzieæ j± jako liste cyferek... :) Przecie¿ czy na przyk³ad krasnolud spotkany w lochach nie mo¿e powiedzieæ czego¶ "jako on", a nie jako "on mówi wam" ? Przecie¿ jedno nie wyklucza drugiego :) <br /> <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Wszystko za¶ zale¿y od tego jaki styl lubisz,ale po co godzine targowaæ siê z kupcem je¶li odk³ada to walkê?Jeden gracz gada i gada,reszta siê nudzi.Ty zastanawiasz siê nad jego reakcjami i tym jaki ma akcent,a gracze ¶pi±.
<br /> <br />Widzê, ¿e nieco sobie ubarwi³e¶ i przeinaczy³e¶ moje s³owa :) Po pierwsze - nie powiedzia³em nic o targowaniu siê "ustnie" - nie mam nic przeciwko wykonaniu rzutu, powiedzmy na Appraise, czy cokolwiek innego :) Po drugie - nie zastanawiam siê nad akcentem. To, ¿e czasami jako krasnolud powiem co¶ grubszym g³osem, nie znaczy, ¿e robiê tak ci±gle. Przedewszystkim chodzi³o mi o to ¿eby mówiæ jako "ja" a nie jako "on wam mówi". Taka subtelna ró¿nica :) <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Przewag± walki  i lochu jest to,¿e wszyscy wspó³pracuj± i s± wa¿ni-dodam jeszcze ¿e widzia³em nowe przygody do D20 i jako¶ wiele poza lochami i potworami nie widzia³em:) A jednak s± popularne i  o ile wiem dobrze siê sprzedaj±.
<br /> <br />Zgadzam siê w 100% :) <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Moja rada zmieñ nastawienie Skipi,nie daj siê wmanewrowaæ w postrzeganie RPG jako co¶ wiêcej ni¿ zabawê-RPG to tylko dawna nazwa,jak wiêcej radochy daje zabijanie to oto chodzi!
<br /> <br />Skipi! nie daj siê temu ¶ciemniaczowi :mrgreen: RPG to RPG ! Zabijanie jest czê¶ci± gry, ale to nie wszystko ! :) <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Na zakoñczenie dodam jeszcze moj± osobist± uwagê nie kierowan±  do nikogo na tym forum,wiêc sie nie oba¿ajcie.Z do¶wiadczenia widzê ¿e tak wiele o prze¿yciach wewnêtrznych,jakim¶ odgrywaniu ról,nastroju i klimacie :razz:, mówi± przewa¿nie osobnicy wyalienowani spo³ecznie,którzy za wszelk± cenê próbuj± stworzyæ wokó³ siebie nimb tajemniczo¶ci i oryginalno¶ci.
<br /> <br />To cieszê siê, ¿e to nie o mnie :) Jako¶ nie czujê siê wyalienizowany :) Ponadto niczego nie próbujê tworzyæ - po prostu gram jak mi jest najlepiej :) <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->To smutne,¿e próbuj± przej±æ dla swych wizji to czym jest RPG-czyli zwyk³± zabaw±.
<br /> <br />Tu te¿ siê zgodzê - RPG jest tylko zabaw±, jednak nie zmienia to faktu, ¿e ka¿dy ma prawo siê bawiæ jak chce :) I na zakoñczenie: proponujê uszanowaæ ten wybór :)
 
Awatar użytkownika
bukwa
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1749
Rejestracja: pn gru 08, 2003 12:48 pm

RPG: różne wizje

czw sie 08, 2002 11:50 pm

<!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Wiesz Regis z tym odgrywaniem postaci,to może był koncept przed wielu laty ale wydaje mi się,że obecnie większosci ludzi to olewa,wielu(w tym ja )patrzy na RPG jako bardziej interaktywną grę podobnej do  komputerowej.
<br /> <br />Co z tego, że większość tak robi? Czy z tego wynika dla nas jakaś nauka, jak powinniśmy podchodzić do RPG? Moim zdaniem żadna. <br /> <br />Ja prawie zupełnie nie gram w gry komputerowe; przysiadałem się do Baldurs Gate i Baldurs Gate II i obie te gry znudziły mnie zupełnie. To ma być odgrywanie ról (cRPG)? Spece od marketingu wymyślili nazwę, która ma się nijak do stworzonych przez ich kompanie produktów... <br /> <br />Ten koncept sprzed wielu laty był jednym z bardziej oryginalnych pomysłów w dziedzinie rozrywki, który umożliwił tysiącom ludzi na całym świecie odkrywanie wspaniałej zabawy związanej z prezentacją wymyślonej przez siebie postaci. Jego oryginalność zasadzała się na daniu ludziom władzy nad wyimaginowanymi bohaterami, na przeżywaniu ich sukcesów i porażek, na błogiej iluzji poczucia się przez moment kimś innym. To właśnie dawało ludziom satysfakcję. W gry bitewne grali już wcześniej - idea, która zaświtała Gary'emu Gygaxowi przy makiecie przedstawiającej historyczną rozgrywkę, umożliwiła wyodrębnienie bohatera indywidualnego i powierzeniu mu władzy nad jego losem. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin--> Zresztą zobacz opisy przygód twórców D20(jak odnajdę to służe adresem).Grają w lochach,cały czas walczą z potworami,zdarza się że ktoś wpada i wyskakuje z lawy:)Tworzą postacie aby miały dobre kombosy jeśli chodzi o walkę itd.
<br /> <br />Zapewniam Cię, że pierwsze przygody do Dungeons and Dragons powstające przed 26 laty, to było czyste hack'n'slash i dungeon crawl. Zmieniło się to już w pierwszej edycji, a dosyć mocno w drugiej, ale i tam często pojawiały się przygody sprowadzające bohaterów do roli maszyn do zabijania. Jednakże powstawały także ambitniejsze dodatki, których zadaniem było pobudzenie postaci do odgrywania postaci: kształtowania ich w taki sposób, żeby tworzyli wiarygodnych psychologicznie bohaterów. <br /> <br />W obrębie d20 powstają i będą powstawać różne przygody: najprawdopodobniej większość z nich będzie nastawiona głównie na siłowe rozwiązywanie problemów. Ale można znaleźć i takie, w których jest położony nacisk na budowanie atmosfery, badanie tajemnic i inną od czarno-białej wizję świata. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin--> Wszystko zaś zależy od tego jaki styl lubisz,ale po co godzine targować się z kupcem jeśli odkłada to walkę?Jeden gracz gada i gada,reszta się nudzi.Ty zastanawiasz się nad jego reakcjami i tym jaki ma akcent,a gracze śpią.Przewagą walki  i lochu jest to,że wszyscy współpracują i są ważni-dodam jeszcze że widziałem nowe przygody do D20 i jakoś wiele poza lochami i potworami nie widziałem:)A jednak są popularne i  o ile wiem dobrze się sprzedają.Moja rada zmień nastawienie Skipi,nie daj się wmanewrować w postrzeganie RPG jako coś więcej niż zabawę-RPG to tylko dawna nazwa,jak więcej radochy daje zabijanie to oto chodzi!
<br /> <br />Bardzo ciekawe stanowisko :mrgreen: <br />Zobaczmy, czy wytrzyma napór podejścia analitycznego :evil:. <br /> <br />Najpierw piszesz, że wszystko jest kwestia preferencji, a po chwili dodajesz, że nie warto odgrywać postacie, bo to jest nudne. <br /> <br />Po pierwsze wychodzisz z fałszywego założenia, że jeżeli jedna osoba odgrywa swoja postać, to inni się nudzą. Nic bardziej błędnego! Większość graczy świetnie realizuje się w interakcji z innymi biorącymi udział w sesji - w ten sposób zarówno na płaszczyźnie świata realnego, jak i gry, buduje się wspólnota. Przykład z godzinnym targowaniem się jest dobrany tendencyjnie: jeżeli gracz przez godzinę będzie coś robił nie dopuszczając reszty do rozgrywki, to sesja w każdym przypadku zakończy się katastrofą! I to niezależnie od tego, czy będzie walczył, grał na bandżo czy snuł rozważania na temat epifanii demonów na słabo zalesionych pagórkach. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin--> Na zakończenie dodam jeszcze moją osobistą uwagę nie kierowaną  do nikogo na tym forum,więc sie nie obażajcie.Z doświadczenia widzę że tak wiele o przeżyciach wewnętrznych,jakimś odgrywaniu ról,nastroju i klimacie :razz:, mówią przeważnie osobnicy wyalienowani społecznie,którzy za wszelką cenę próbują stworzyć wokół siebie nimb tajemniczości i oryginalności.To smutne,że próbują przejąć dla swych wizji to czym jest RPG-czyli zwykłą zabawą.
<br /> <br />I znowu wracamy do opinii, co do której pozornie się zgadzamy: RPG jest zabawą. A bawić się - w przeciwieństwie do Twojego sądu - można na wiele sposobów. <br /> <br />Piszesz w swojej stopce: jestem dumny z tego, żem power-gamerem. Twoja duma musiała chyba zostać kiedyś urażona, jeżeli nie możesz zaakceptować innego stanowiska w kwestii tego, czym jest RPG (po polsku: odgrywanie ról). Tylko w taki chyba sposób można interpretować Twoje opinie o "wyalienowanych społecznie osobnikach". Gram od 15 lat w Dungeons and Dragons i raczej trudno uznać mnie za socjopatę. <br /> <br />P.S. Nie obraziłem się :)
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

pt sie 09, 2002 12:54 am

He he,stopka to tak dla prowokacji.A moja duma nie zosta³a ura¿ona,tylko pamiêtam smutne czasy gdy z pojawieniem siê smutnej gry "Wampir" wszyscy chcieli graæ smutnymi postaciami ,tak jak radzi³a mroczna i smutna MM,oczywi¶cie przy ¶wieczkach i w mroku.Oczywi¶cie nie mo¿na by³o odczytaæ notatek,kart,ani znala¿æ chipsów na pod³odze.To by³a GROZA!W dodatku wspógracze reagowali syczeniem na ka¿de ¿ród³o ¶wiat³a.Brr!Niestety wiele z takich pomys³ów ko³acze w g³owach m³odych graczy i pózniej maj± problemy,mówi± o mitycznym "klimacie".To mnie w³a¶nie wkurza,bo kolesie zamiast wyluzowaæ traktuj± RPG jak nie wiadomo co,a m³odym wpajaj± takie pomys³y do g³owy ¿e strach.Co do odgrywania to uwa¿am,¿e wszystko zale¿y od grupy i MG ,ale nie róbmyz tego bo¿ka,bo pózniej wszyscy oczekuj± teatru:)Owszem bawiæ siê mo¿na na wiele sposobów,ale niektóre mog± zmniejszyæ lub zwiêkszyæ popularno¶æ RPG.K³adzenie nacisku na odgrywanie ról,to raczej kiepska metoda na rozszerzenie popularno¶ci grywania.Mówisz ,¿e znajd± siê w D20 przygody w których bêdzie sie k³ad³o nacisk na atmosferê,budowanie klimatu.Mo¿liwe,ale du¿ej popularno¶ci to raczej nie maj± ,jak dot±d TSR wypu¶ci³o kilka przygód,s± chêtnie kupowane ,wszystkie które widzia³em po¶wiêcone walce z potworami i zdobywaniu skarbów.Takie gry przyci±gaj± gracza ,s± ciekawe i i daj± zastrzyk emocji.Niewiele jest ludzi,którzy s± zainteresowani bawieniem siê w psychologiê na sesji.Piszesz ¿e przyk³ad jak gra wiêkszo¶c innych nie daje ¿adnej nauki-otó¿ nie!Mówi o tym co wybrali gracze gdzie indziej ,gdzie rynek RPG jest wiêkszy i bardziej zaawnsowany.Wybrali to co daje im przyjemno¶æ i gwarantuje mile spêdzenie czasu,nie zabawê w odgrywanie,tworzenie skomplikowanych psychologicznie postaci,lecz walkê,tworzenie postaci maj±cych na celu WYPE?NIANIE PEWNEJ ROLI nie ich odgrywanie ich,roli wojownika,kap³ana,z³odzieja itd.A wiêc je¶li chcemy sprawiæ sobie mi³± sesyjkê,mo¿emy korzystaæ z do¶wiadczenia tysiêcy innych graczy i twórców D20,którym sprawia to rado¶æ i wybraæ to samo,w ten sposób ³atwo czyni±c grê przyjemn±,³atw± i atrakcyjn± dla wielu.Dlatego je¶li gracze nie chc± lub nie umiej± "odgrywaæ" to mo¿e nie warto ich zmuszaæ,lecz zaakceptowaæ to i pój¶æ drog± jak± wskazuj± nam sami twórcy gry. <br />PS:Je¶li kto¶ jest zainteresowany to polecam stronê http://aquela.com/roleplaying <br />tam s± opisane przygody pracowników TSR i twórców D20
 
Łukasz B.
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 573
Rejestracja: wt cze 25, 2002 11:39 pm

sob sie 10, 2002 2:49 am

"W realnym ¶wiecie wszystko krêci siê wokó³ seksu, w rpg natomiast wokó³ wygrzewu" (kto wie sk±d ten cytat?). <br />D&D na szczê¶cie nie jest dram± czy jakim¶ innym badziewiem. Sesja na której nie ma porz±dnej walki jest dla mnie nieudana. Z drugiej strony lubiê odgrywaæ swoj± postaæ i nie waham siê po¶wieciæ czego¶ aby graæ zgodnie z charakterem. <br /> Swoich graczy staram siê trochê "popchn±æ" w stronê lepszej gry, jednak stosujê zasadê: nic na si³ê. Je¶li gracz lubi powalczyæ dostaje to czego oczekuje, ale w pewnej fabularnej otoczce która mo¿e go wci±gn±æ i sprawiæ, ¿e bêdzie siê bardziej stara³ :)
 
Mefi100
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 472
Rejestracja: wt maja 07, 2002 6:09 pm

role-playing, roll-playing etc...

pn sie 12, 2002 11:43 am

Hmm ja rowniez lubie walke na sesji, nawet bardzo nie bede ukrywal. I pewnie kazdy z nas lubi, gdy jego postac jest w czyms lepsza od innych, jak w zyciu. Ja na przyklad nie chcialbym nigdy chyba miec postaci "najmocniejszej we wszechswiecie", ale prawdopodobnie nie pogardzilbym i nie gardze postacia "najsilniejsza w druzynie". Ale jesli ktos mowi o tym, zeby tylko zwiedzac Dungeony i ratowac biedne smoki z rak/nog/czegokolwiek ksiezniczek-nimfomanek, lub w odwrotnej/innej kolejnosci, to czy nie lepiej kupic sobie planszowa gre D&D wydana gdzies niedawno ? Bedziecie swietnie sie przy niej bawic, bo tam role-playing kompletnie nie jest potrzebny. Polecam... A co do uwaga do Skipiego, zeby odpuscil sobie zmuszanie do role-playingu. Molobo, a co jesli MG tez chce miec frajde z sesji ? Nie pozwolisz mu na to ? Jesli jemu zalezy by gracze odgrywali swoje postacie, bo inaczej praca wlozona w przygotowanie sesji nie bedzie nic warta ? Nie pomyslales o tym ? Raczej jesli juz mowimy o drastycznych krokach, to gdy druzyna jest niereformowalna, lepiej ja zmienic i poszukac innej. <br />Poza tym ciagle mowisz ze wiekszosc graczy chce tylko skrabow/lochow i potworow. Jakos wszyscy CI ktorych znam a przynajmniej lwia ich czesc mysli wrecz przeciwnie... Moze wiec jest tak tylko w Legnicy ? Mam nadzieje, ze choroba ta nie jest zakazna. <br />Pozdrawiam
 
Dziad
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1720
Rejestracja: wt maja 14, 2002 11:02 am

pn sie 12, 2002 12:13 pm

Cholender, wiec jestem jednym (z garstki jak sie wydaje) z ludzi wyalienowanych spolecznie, probujacym stworzyc wokol siebie jakas sensacje i tajemniczosc... ojej gdybym mogl zalaczyc moj smiech z tego komentarza, to chetnie bym, to zrobil. <br /> <br />Jasne, walka to (dla mnie) nieodlaczny element D&D. Lubie to, szczegolnie wtedy gdy gram wojownikiem, klasa pochodna. Swietnie jest znalezc sie w wirze rozgrywajacej sie bitwy, gdzie mlucisz orezem. Gdzie emocje czesto siegaja przyslowiowego zenitu. <br />Ale to TYLKO element RPG. Koncept jak piszesz jest dalej aktualny, a "olewaja" go (slowo troche nie adekwatne), ludzie mlodzi (generalizuje) i bez doswiadczenia, ktorzy z wypiekami na twarzy, juz na pierwszej sesji "montuja" bezsensowna robanine. Z jednej strony to OK, prawie kazdy z nas tak zaczynal. Teraz mozna sie z tego posmiac, powspominac. <br />Wiadomo czego sie wystrzegac, lata doswiadczenia robia swoje. <br /> <br />Osobiscie uwarzam, ze odgrywanie postaci daje najwieksza radosc. To jak jest ubrana, jej sposob bycia, "godzinne" targowanie sie z kupcem. Akcent, specyficzny sposob wyrazania sie. to wszystko sklada sie na POSTAC. <br /> <br />I wcale nie chodzi tu o teatr, choc znam kilku graczy (sa tez na forum - pozdrawiam!), ktorzy naprawde zrobili z tego nie lada sztuke. Az milo popatrzec i posluchac! <br /> <br />Szkoda, ze nie moga zobaczec tego Ci, ktorzy "olewaja". na pewno wyniesliby z tego jakas nauke, a na pewno niezapomniane wrazenia. A tak trwaja tylko na etapie "lochow", scinania glow, mazania sie we krwi swojej i przeciwnikow. <br />Coz..., kazdemu podlug potrzeb, ale tak troche ubogo panowie... <br /> <br />Pozdrawiam.
 
Thomas Percy
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2969
Rejestracja: śr lip 03, 2002 11:50 am

pn sie 12, 2002 12:41 pm

Z roznych powodow sposob ujecia tematu przez MOLOBO bardzo mnie interesuje. <br />Jesliby stworzyc taka os miedzy storytellingiem a powergamingim, to na jednym jej koncu byliby bladzi wampirowcy, a na drugim Molobo. Ja bym byl w srodku, ale mam taki problm: <br />o ile storytelingowcow potrafie zrozumiec, to Ciebie Molobo, nie potrafie. Ale chce przynajmniej sprobowac. Powiedz mi: <br />1. czy traktujecie D&D jako gre taktyczna-strategiczna (czy jej celem jest posiadnie oslon na wszystkie ataki wrogow i najskuteczniejszych metod ich zranienia?) <br />2. czy podobalaby Ci sie przygoda zlozona z samych walk (ale posiadajaca jakis pretekst do nich)? <br />3. czy fajniej walczy Ci sie z wrogiem, ktorego historie znasz i ktory juz Ci narobil swinstw, czy z takim ktory po prostu wyskoczyl zza rogu? <br />4. czy lubisz nowe, oryginalne przedmioty magiczne - czy wystarcza te z DMG? <br />5. czy uwazasz, ze warto uzywac planow i podzielonych na pola plansz? <br /> <br />No i pytanie do innych dyskutantow z tego watku? <br />Czy moglibysmy przypomniec sobie swoje pierwsze pol roku RPG. Nie 1-3 sesje, gdzie sie dopiero zasysalo o co chodzi, tylko te maksymalnie wkrecajace poczatki. Czy nie myslelismy wtedy o RPG jak o grze taktycznej?
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

pn sie 12, 2002 12:59 pm

Mefi,mówi±c o tym i¿ wiêkszo¶æ graczy chce lochów i potworów mia³em na my¶li potê¿ny rynek zachodni gdzie badania rynku potwierdzi³y t± tendencjê,to raczej u nas w Polsce zdominowa³o wizjê RPG,twierdzenie o rzekomej warto¶ci odgrywania ról-je¶li mi nie wierzysz zobacz listy dyskusyjne na stronie WotC,lub link powy¿ej który poda³em.Przed wydaniem 3edycji badano rynek i wysz³o ¿e wiêkszo¶æ ludzi chce m³ócki(czy to siê podoba czy nie),mo¿e dlatego na zachodzie rynek RPG siê rozwija ekspansywnie a u nas ¶rodowisko raczej pozostaje konserwatywne(m³odzi jak graj± to raczej nie w dramê).WotC raczej nie marnowa³by forsy na wydawanie przygód których nikt by nie kupowa³. <br />Dziad,wiesz jestes na forum DnD i mówisz ¿e z walki sie wyrasta,zobacz sobie ten link ktory poda³em,to zobaczysz jak graj± do¶wiadczeni TWÓRCY tego systemu.Je¶li mówisz ¿e jak±¶ naukê odnios± m³odzi gracze obserwuj±c odgrywanie to muszê ciê rozczarowaæ-mam za sob± czy ja wiem oko³o 8-9lat grania,trudno powiedziec dok³adnie ,je¿dzi³em na wiele konwentówm,widzia³em i bra³em udzia³ w dramie i odgrywa³em postacie.Rzeczywi¶æie odnios³em naukê-nigdy wiêcej ,wole loch przed sob± potwora a w w rêku magiczny miecz,odg³os walki ,têtnienie serca ,krew ,¶mieræ ,skarby ,mord to jest warte grania a nie beznadziejne i ¿a³osne gadki i pozy jakie widzia³em.Je¶li my¶lisz ¿e trwanie na poziomie lochów jest ¿a³osne to przypomnij sobie od czego jest skrót DnD?I ¶mieszne ¿e w³a¶nie twórcy tej fry pozostali na tym poziomi który uwa¿asz za niski.A poza tym ani ty ani ja nie zmienimy zdania czy¿ nie?Wiêc mo¿e zajmijmy siê czym¶ konstruktywnym jak na przyk³ad -jak zrobiæ dobrego kleryka na 5 poziomie lub jak zabiæ Drizzta maj±c ten poziom?:)
 
Regis__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn sie 05, 2002 10:49 pm

pn sie 12, 2002 1:12 pm

<!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Dziad,wiesz jestes na forum DnD i mówisz ¿e z walki sie wyrasta,zobacz sobie ten link ktory poda³em,to zobaczysz jak graj± do¶wiadczeni TWÓRCY tego systemu.
<br /> <br />Heh... czy nie uwa¿asz, ¿e to nie ma sensu ? Co z tego, ¿e twórcy tak graj±... Ka¿dy gra jak lubi... Czy my¶lisz, ¿e je¶li moi gracze lubi± zagadki i przygody ¶rednio nastawione na walkê, to bêdê ich uszczê¶liwia³ jak±¶ przygod± w stylu "hack n'slash" tylko dlatego, ¿e twórcy tak graj± ? Nie! Graj jak chcesz, ale nie rzucaj na forum takich tekstów, bo to jest po prostu ¶mieszne... "Bo twórcy tak graj±..." :) A je¶li twórcy lubi± zupki chiñskie i telenowele, to gracze te¿ musz± je lubiæ ? :) <br /> <br />Dlatego apelujê: Grajcie jak lubicie, bo RPG ma sprawiaæ przyjemnoi¶æ, niezale¿nie czy dla kogo¶ przyjemno¶æ oznacza walkê, czy odgrywanie postaci...
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

pn sie 12, 2002 1:19 pm

Percy -oto moje odpowiedzi <br />1-niekoniecznie-moje postaci maj± cele poza tym,ale ka¿dy z tych celów wymaga osi±gniêcia tych które poda³e¶-przyk³ad kap³an Cyrica-zadanie walczyæ z wyznawcami Bane'a-wymaga tego,kap³an Abbathora ma zadanie zgromadziæ fortunê bêd±c poszukiwaczem przygód równie¿ potrzebuje byæ silnym i potê¿nym ,oraz znaæ silne i s³abe strony przeciwnka-ka¿d± sytuacjê i spotkanie mo¿na prze³o¿yc na strategiê i taktykê-obliczyæ wynik konfrontacji czy te¿ to czy jest mo¿liwa. <br />2-tak,przygoda z³o¿ona z samych walk,z przerywnikami na krótkie rozmowy,leczenie i kupno przedmiotów , maj±ca pewien podk³ad fabularny jest idea³em,lubie wiedzieæ co i dlaczego zabijam,co nie znaczy ¿e je¶li nie wiem to mi siê nie podoba:) <br />3-wolê zabiæ kogo¶ zanim narobi mi ¶wiñstw:)Jednak mam zawsze preferencje co do ofiar-wiêc czasem fajnie jest wiedzieæ kto jes na ostrzu miecza:) <br />4-lubie oryginalne ,ale te z DMG s± ok-dlatego ¿e zawsze z przedmiotem wi±¿e mnie emocjonalna wiê¿,czasami nadajê im nazwy(np miecz +1,sonic ,keen ,shock-zrobiony po wielu sesjach a nie od razu,nazwa³em Arrakhmar-B³yskawica ?mierci-w jêzyku hobgoblinów).Poza tym z przedmiotami jest jak z swoimi dzieæmi-im wiêcej ich jest tym wiêcej mi³o¶ci:) <br />5-tak ,na sesji czêsto rysujemy plan sytuacyjny walki,niestety d³ugoterminowe plany s± s³ab± stron± dru¿yny,co ostatnio skoñczy³o siê tragicznie(wszyscy zgineli oprócz mnie i kolegi blackguarda ,ale z drastycznie zredukowanymi przedmiotami:(No có¿ mo¿e teraz bêdziemy my¶leæ zanim zaatakujemy bez przygotowania Beholdera wraz z armi± :)
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

pn sie 12, 2002 1:47 pm

Regis,napisa³em ¿e twórcy tak graj± ,dlatego aby pokazaæ co jest dusz± tego systemu,jak lubisz odgrywaæ role to twoja sprawa i ok.Chodzi mi o to ¿e graj± tak dlatego i¿ sprawia to i im i reszcie graczy na zachodzie rado¶æ,a wizerunek jaki kreuje siê w Polsce sprawia i¿ m³odzy MG jest zagubiony i my¶li ¿e RPG to odgrywanie ról,mo¿e jakby poczyta³ jak gra facet który pomaga³ napisac podrêcznik gracza to zmieni³by swoje spojrzenie i zamiast mieæ kompleksy ,bawi³ siê wysy³aj±c na dru¿ynê potwory w lekko fabularnej otoczce.Bowiem wbrew pozorom to m³odzi gracze szukaj± "klimatu",starsi wol± wygrzew.Za¶ gracze którzy wol± odgrywaæ rolê s± na pewno na zachodzie tyle ¿e w mniejszo¶ci.A u nas niestety dominuj± odstraszaj±c wielu potencjalnych graczy,ja mam szczêscie ¿e gram od wielu lat,ale gdybym teraz zaczyna³ i kto¶ zacz±³by mówic mi o drami,prze¿yciach wewnêtrznych i odgrywaniu akcentu-zrezygnowa³bym,i jestem pewien ¿e wielu tak zrobi³o lub w ogóle nie przyst±pilo do gry widz±æ np kolesi graj±cych w Wampira.Dlatego nadziej± jest DnD-mo¿e ono przyci±gnie nowych wielu nowych graczy i ich utrzyma bowiem nie ma za zadanie uczyæ ich zblazowanych pó¿ lecz daæ rado¶æ z walki i zdobywania skarbów i oto mi w³a¶nie chodzi.
 
Regis__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 205
Rejestracja: pn sie 05, 2002 10:49 pm

pn sie 12, 2002 2:06 pm

<!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Bowiem wbrew pozorom to m³odzi gracze szukaj± "klimatu",starsi wol± wygrzew.
<br /> <br />Wiek tu nie ma nic do rzeczy... Ani "sta¿" w RPG... To jak± gre kto¶ preferuje, to kwestia WY??CZNIE gustu... <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->ale gdybym teraz zaczyna³ i kto¶ zacz±³by mówic mi o drami,prze¿yciach wewnêtrznych i odgrywaniu akcentu-zrezygnowa³bym,i jestem pewien ¿e wielu tak zrobi³o lub w ogóle nie przyst±pilo do gry widz±æ np kolesi graj±cych w Wampira.
<br /> <br />Heh... Ale wampir to ju¿ wogóle przegiêcie :) Nie mówiê o tak przesadnym odgrywaniu postaci :) Choæ nie wiem czemu tak bardzo uczepi³e¶ siê tego akcentu... Bardzo du¿± ró¿nice Ci robi je¶li zmienisz ton g³osu i np. zaczniesz dodawaæ co drugie s³owo "nie" ? :) Oczywi¶cie mówiê to gdybyæ by³ MG, bo od graczy mo¿na akcentu nie wymagaæ :) <br /> <br />Prócz tego zgadzam siê z reszt± w pewnym, do¶æ du¿ym, stopniu :)
 
Dziad
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1720
Rejestracja: wt maja 14, 2002 11:02 am

pn sie 12, 2002 2:47 pm

Zastanawialem sie przez chwile, czy odpisac na ten temat ponownie... a to dlatego, ze ubiegl mnie Regis. Pod wiekszoscia jego postu podpisuje sie. <br /> <br />Mololo, jesli Twoja karta przetargowa (w znacznym stopniu - wspominasz o tym co najmniej dwa razy) ma byc staz grania w RPG, coz bije Cie prawie dwukrotnie. Wiec nie pisz prosze co przez ten czas widziales, zapewniam w tej materi widzialem wiecej (co najmniej dwa razy). <br /> <br />Konwenty? Tam nie mozna grac! Bralem udzial w kilku, jeden sam zorganizowalem. Owszem, mozna spotkac ciekawych ludzi, nawiazac nowe znajomosci, ale granie jakos (generalnie) nie wychodzi. <br /> <br />Brales udzial w dramie? Po Twojej ocenie widze, ze grales z ludzmi, ktorzy mieli takie samo wyobrarzenie o grze co i Ty. Nie dziwne wiec, ze wypadlo to tak zalosnie. Moze jednak to Oni grali na takim poziomie, jaki dla Ciebie jest nie zrozumialy, nieatrakcyjny. <br /> <br />Piszesz o tworcach RPG. Kolego, co innego sprzedaz, zupelnie czym innym jest upodobanie. Wielu ludzi robi cos by przezyc - pod dyktando rynku, wcale nie dlatego, ze taki produkt im odpowiada. <br />caly niemal czas powolujesz sie na amerykanski styl i upodobania. Ale kogo to obchodzi w Polsce? Mamy wlasne preferencje. Co swietnie daje sie zaobserwowac w komentarzach na ten temat. <br /> <br />Doskonale wiem co oznacza skrot D&D, sorry nie jest to dla mnie nic odkrywczego. Shadowrun jest tez nazwa, nie koniecznie cos niosiaca. <br /> <br />Reasumujac, owszem, zdania nie zmienie, granie na poziomie nastolatka, mam juz za soba. Lubie D&D, gdzie wszystko ma odpowiednie proporcje, a nie skupia sie na nawalance. <br />Ale jak juz napisalem, kazdemu podlug potrzeb. <br /> <br />Chcesz cos konstruktywnego? Spruboj zagrac postacia, odegraj jej charakter, stworz jej dusze, a nie kieruj robotem.
 
Thomas Percy
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2969
Rejestracja: śr lip 03, 2002 11:50 am

pn sie 12, 2002 3:33 pm

MOLOBO, dzieki za wyczerpujaca odpowiedz. Jesli pozwolisz popytam Cie jeszcze troche, bo po prostu rzadko spotyka sie w Polsce doswiadczonych graczy o Twoich pogladach. <br />Faktycznie masz racje co do badan rynku zrobionych przez WotC i faktycznie 90% przygod koncernu to dungeonowki. Polski rynek RPG ma swoja specyfike, wcale nie przez Polakow, ale przez marketing Swiata Mroku (white wolf?) wymyslona. <br /> <br />1. Uwazasz, ze slaba sprzedaz RPG w Polsce jest spowodowana pretensjonalnoscia, przeintelektualizowaniem i 'dorabianiem geby' RPG? Spotkales sie z mlodymi graczami, ktorych odstraszylo wymaganie aktorstwa, znajomosci historii itp? <br />Bo z doswiadczenia mi wynika, ze wielu debiutantow przeraza nieznajomosc mechaniki, a zwlaszcza magii? <br />2. Czy sadzisz, ze walka jest w stanie przyciagnac do RPG dziewczyny? Bo z doswiadczenia mi wynika, ze one wola romans, gadulstwo i dopiero walke. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin--> <br />moje postaci mają cele poza tym,ale każdy z tych celów wymaga... (skutecznosci).    <br /> <br />Jednak mam zawsze preferencje co do  ofiar <br />
<br /> <br />3. Jesli dobrze rozumiem odgrywanie postaci nie jest dla Ciebie celem, ale moze byc srodkiem do celu, a cel to kazda postac z osobna i druzyna ma swoj? Np. blackguard chce sobie wywalczyc baronie nad Moonsea i jesli mu w tym pomaga klamstwo to dobrze? - ale czy w takiej sytuacji wolalbys sam naklamac, czy rzucic na Bluff? <br />4. Czy lubisz, gdy przeciwnicy sa wciaz inni, np. nigdy od lev. 1 do 20 dwa razy nie walczysz z rakshasa? <br />5. Czy wolisz walke z masa leszczy (np. gobaski kontra Ftr18), czy boj prawie bez szans dla druzyny z jakims pojedynczym pakerem (np. druzyna lev. 7 kontra Manshoon?) <br />6. Czy lubisz rozwiazywac zagadki (w pułapkach, na mapach itp)? <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin--> <br />wole loch przed sobą potwora a w w ręku magiczny miecz,odgłos walki ,tętnienie serca ,krew ,śmierć ,skarby ,mord to jest warte grania a nie beznadziejne i żałosne gadki i pozy jakie widziałem.
<br />Tez lubie adrenaline. <br />Mozesz dac jakies przyklady tych gadek i poz?
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

pn sie 12, 2002 5:25 pm

Dziad-trzymajmy siê konstruktywnych odpowiedzi,ok?Wiesz ka¿dy z nas mo¿e siê przechwalaæ ¿e gra tyle i tyle,¿e moja babcia ma kotka a mój dziadek lata samolotem :mrgreen: Mówi±c o tym,¿e gram ju¿ oko³o 8-9lat , chcia³em po prostu wskazaæ ¿e nie jestem m³odym graczem bez do¶wiadczenia i mówiê to z pozycji kogo¶ kto gra³ ju¿ trochê i wybra³ to co wybra³ z w³asnej woli i do¶wiadczenia.A skrót DnD jak wiesz oznacza podziemia i smoki , a wiêc lochy do których podchodzisz tak negatywnie.Je¶li uwa¿asz ¿e graj± w lochy i walkê tylko nastolatki to siê grubo mylisz-dlaczego my¶lisz ¿e kto¶ dojrza³y i doros³y musi wybraæ to co ty?Wrêcz przeciwnie znam trochê ludzi którzy graj± podobnie jak ja i wcale nie s± nastolatkami i znam nastolatków dla których gra to klimat i odgrywanie ról.Nie wpadajmy w zbytnie sterotypy bo to nie jest chyba zdrowe.Wiesz sorki ale je¶li piszesz ¿e kto¶ pisze co¶ pod dyktando rynku to mo¿e jest to prawda , ale zobacz ten link który podawa³em ,w±tpliwe aby ci ludzie grali z przyjació³mi w ten sposób bo im rynek ka¿e (sorry John dzi¶ loch i smok oraz walka bo akcje firmy spadaj±,dzi¶ nie odegrasz uczuæ pacjenta w ¶pi±czce [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img] ) :? Rynek wybiera to co siê sprzedaje najlepiej za¶ odsiewa nieatrakcyjne dla ludzi dobra-jako¶ wiêc sukces zapewnia sobie D20 i "lochowate" przygody. Poza tym oczywi¶cie mamy w³asny polski rynek rpg i nie musimy czerpaæ z do¶wiadczeñ amerykañskiego-w koñcu to mamy kilkadzisi±t wydawnictw, dynamicznie poszerzaj±ce siê grono graczy,i milionowe obroty,co tam amerykanom do nas prawda? Mamy w³asne preferencje np:Magia i Miecz tak siê rozwija ¿e nie ma jej ju¿ w kiosku. :roll: <br />Proponujesz mi ¿ebym zagra³ postaci± a nie robotem,nie rozumiem po co? <br />?eby byæ Dziadem II ?Wiesz mo¿e mi w³a¶nie granie robotem daje przyjemno¶æ wiêksz±,bo lubie siê rozerwaæ walcz±c z potworem za¶ odgrywanie postaci mnie nu¿y.I mo¿e gram po to aby mieæ przyjemno¶æ,nie za¶ po to by spe³niaæ czyje¶ wizje jak ma wygl±daæ idealny gracz.Nie ma sensu tak do tego podchodziæ ka¿dy z nas ma swoje w³asne potrzeby,ja chcê tylko wskazaæ na to co jednak przyci±ga potencjalnych graczy i co ich odpycha. <br /> <br /> <br />Teraz Percy <br />1-s³aba sprzeda¿-wiesz dla wielu ludzi MG który nagle zaczyna sepleniæ albo udawac garbatego karczmarza bêdzie bardzo krêpuj±ca lub ¶mieszna ,w±tpiê by siê czuli dobrze w takiej grupie gdy zaczynaj± dopiero graæ,mechanikê za¶ mo¿na szybko poj±æ je¶li chodzi o d20.Lekki opis postaci ,miejsca nie jest z³y,ale na przyk³ad ju¿ nag³e zmiany zachowania(gdy na przyk³ad BN nagle atakuje gracza)mog± byæ postrzegane raczej negatywnie ,podobnie wymaganie aby z ka¿dym mówiæ, zamiast typowego "mówiê mu".Oczywi¶æie zawsze s± osoby które fascynuje gra aktorska ale one nie stanowi± wiêkszo¶ci potencjalnych graczy.Poza tym du¿o ludzi zna mechanike starego 2ed Dnd z gier,a poznaje now± dziêki NWN i Pool of Radiance <br />2-Rzeczywi¶cie dla kobiet nie jest atrakcj± walka,ale one stanowi± nik³y procent graczy nawet na zachodzie(o ile siê orientujê) i raczej nie s± grup± potencjalnych odbiorców rpg.Wydaje mi siê ¿e raczej zawsze bêd± nale¿a³y do grupy graczy odgrywaj±cych postacie w du¿ym stopniu i nie bêd± w du¿ej liczbie.Choæ oczywi¶cie czasami potrafi± zachowaæ siê nietypowo. <br />3-Je¶li chodzi o wybór:rzut na Bluff czy ja mówiê-wydaje mi siê ¿e najbardziej rozs±dne jest zostawienie tego graczowi ,nie ka¿dy kto ma Bluff postaci ma t± umiejêtno¶æ jako rzeczywista osoba.W tym momencie powinien on zadecydowac czy rzuca kostk± czy mówi. <br />4-Wolê ró¿nych przeciwników gdy¿ walka z tymi samymi nudzi,ale wiesz teraz mo¿na du¿o kombinowaæ w DnD np: Rakshasa jako zabójca i z klas± z³odzieja ,lub Rakshasa kap³an i jego kulty¶ci,wtedy jest ok. <br />5-Wolê wywa¿one walki , przewa¿nie przeciwnicy oko³o 2-3 poziomy wiêksze od dru¿ynowych, choæ masakra niewnini±tek jest te¿ w porz±dku(od czasu do czasu) bo pokazuje jak potê¿na jest dru¿yna w heroic fantasy i jak daleko zaszli¶my od pierwszych poziomów. <br />6-Oj to akurat jest moj± zmor± , wolê dynamiczn± grê a taka zagadka mo¿e j± nie¿le spowolniæ.Dlatego trzymam siê z dala od takich "urozmaiceñ" <br />Co do gadek i póz to :granie w ciemno¶ci,ci±g³e mówienie o mrocznym klimacie,otaczanie siê nimbem tajemniczo¶ci,nie mówi±c ju¿ o DRAMAtycznych szminkach i pelerynkach:),ogólnie napuszony styl wypowiadania siê ,oraz ci±g³e oskar¿anie o munczkinizm(nie grasz inwalid±-munczkinizm, twoja postaæ co¶ potrafi-munczkin ,my¶lisz jak zrobiæ dobr± postaæ do walki-munczkin) itd. <br />Zgadzam siê co do tego i¿ preferencje wielu graczy nie wynikaj± z tego, i¿ s± Polakami tylko z marketingu ?wiata Mroku. <br />Poza tym bez przesady,lubiê dobr± walkê , skarby ,ale na swoj± obronê mogê dodaæ ¿e kocham dobre opisy ¶wiata podczas gry i lubiê gdy me postaci maj± jaki¶ cel.
 
Thomas Percy
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2969
Rejestracja: śr lip 03, 2002 11:50 am

pn sie 12, 2002 7:00 pm

MOLOBO <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin--> <br />dla wielu ludzi MG który nagle zaczyna seplenić albo udawac garbatego karczmarza będzie bardzo krępująca lub śmieszna ,wątpię by się czuli dobrze w takiej grupie gdy zaczynają dopiero grać
<br />To prawda. Na mojej pierwszej sesji DM odgrywal pseudo-Raistlina (maga z Dragonlance). Szeptal, kaszlal, wypowiadal inkantacje i machal przy tym rekami - a my-gracze tarzalismy sie ze smiechu po podlodze, za co nas zabijal. Dopiero po roku sami zaczelismy indywidualizowac styl mowienia i bycia naszych postaci. To byla kwestia przelamania wstydu. Jest jednak dla mnie w odtwarzaniu postaci pewna plynna bariera, za ktora nigdy sie nie posune - jest nia brak talentu aktorskiego. Gdyby w RPG chodzilo tylko o odgrywanie postaci, to bylaby to zabawa wylacznie dla zawodowych aktorow. A taki biedny zucek jak ja W ZYCIU nie wypowie kwestii np. Zebrowskiego-Wiedzmina jak ow zawodowiec (ze o wygladzie nie wspomne). Bedzie sie tylko kompromitowal nieudolnym nasladownictwem. RPG to takze, a moze przede wszystkim, gra: system, cel, metoda, sukces lub porazka. Jak juz pisalem, jestem czlowiekiem zlotego srodka. A ten srodek to wg. mnie (poza wolnosci wyboru druzyny i sposobu gry) - delikatna stylizacja. Np. Sienkiewicz, piszac Krzyzakow, nie kazal swoim bohaterom mowic jezykiem sredniowiecza, bo <br />1. nie znal sie na tym i nie chcial sie kompromitowac <br />2. prawie nikt by go nie zrozumial i nie kupil <br />Sienkiewicz wybral wersje posrednia i dostal Nobla. Jak ja to przekladam na RPG. Ano, moja postac ma jakas odzywke, cos lubi, w cos wierzy, itp. Ale to tylko ozdobniki, jak natka na ziemniakach. Nie podoba mi sie sytuacja, gdy np. gracz kaplan godzinami naucza innych swojej doktryny, gracz bard stale podrywa karczmarki, albo gracz wojownik nieustannie siluje sie na reke. Wolalbym, zeby ich koncepty przelozyly sie na konkretne dzialania w scenariuszu... niech wojownik zarznie smoka, kaplan powie uwolnionej dziewicy, ze bog ich przyslal, a bard ja wychedozy. Bo dla mnie, jako DM-a ten scenariusz jest wazny, skoro go sam przygotowalem. <br />Raz jeszcze zaznaczam: dopoki WSZYSCY moi gracze dobrze sie bawia np. odgrywajac "uczucia ludzi w spiaczce" nie interweniuje, ale gdy ktos nachalnym odtwarzaniem postaci psuje zabawe reszcie - warto z nim to przedyskutowac. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Rzeczywiście dla kobiet nie jest atrakcją walka,ale one stanowią nikły procent graczy
<br />Jakos coraz czesciej na nie trafiam. Moze dziewczyny pojawily sie liczniej na sesjach wlasnie dlatego, ze w Polsce RPG staly sie az tak aktorskie. Wiadomo, ze w gadce to one sa najmocniejsze :-). Pojawienie sie dzewczyn w RPG uwazam za fajne, bo temperuja przeklenstwa i wyskoki paraseksualne. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Zagadki. Oj to akurat jest moją zmorą , wolę dynamiczną grę  a taka zagadka może ją nieżle spowolnić.Dlatego trzymam się z dala od takich "urozmaiceń"
<br />Choc sam akurat lubie zagadki, to musze przyznac, ze ostatnimi czasy ZNACZNIE obnizylem ich trudnosc. Zdarzyly mi sie bowiem sesje (jako graczowi tez), gdzie wszystko zamieralo i przez 2-4 godziny ludzie sie glowili nad czyms absurdalnym. To wlasnie przy takiej okazji, po 3 godzinach Kokos powiedzial slynne: "Bedzie co ma byc - przebiegam przez pulapke", a Ern odpowiedzial "To wloz sobie rozen w rzyc i jablko w zeby". I Kokos polegl. Dzis juz bym do tego nie dopuscil - uznalbym ze zagadka jest za trudna, a nie gracze za glupi, no i poza tym watpie czy ktokolwiek wtedy (z Kokosem na czele) dobrze sie bawil. W chwilach takiego godzinnego myslenia, gracze czuja sie jak glaby, a nade wsystko sie nudza!!! Tutaj z zasada zlotego srodka bedzie ciezej, bo trudniej okreslic co jest za trudne, a co obraza intligencje graczy. Twoje rozwiazanie unikania zagadek na pewno przyspiesza gre, ale sporo graczy je jednak lubi, skoro w przygodach Wizardow wciaz sie trafiaja. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Co do gadek i póz to : ogólnie napuszony styl wypowiadania się ,oraz ciągłe oskarżanie o munczkinizm(nie grasz inwalidą-munczkinizm, twoja postać coś potrafi-munczkin ,myślisz jak zrobić dobrą postać do walki-munczkin) itd.
<br />W pelni sie zgadzam. Niewiele osob polemizujacych z Toba w tym watku zdobylo sie chocby na odrobine zrozumienia. Traktowali Cie z gory, protekcjonalnie i obelzywie. Sa absolutnie przeswiadczeni o wlasnej wyzszosci i maja czelnosc pouczac i traktowac jak dziecko. Taki brak pokory jest poczatkiem zatrzymania sie w rozwoju. A kto sie przestaje uczyc, ten konczy sie jako DM. Wedlug mnie warto sluchac innych, wlasnie dlatego ze sa inni - nie gorsi... a moga byc lepsi. Uwagi MOLOBO o procesie hermetyzacji i degeneracji rynku RPG w Polsce sa smutna prawda. Niektorzy tak juz zadarli glowy, ze nie zauwazyli, ze maja dziury w spodniach i chodza z gola dupa. <br />A te oskarzenia o manczkinizm, to po prostu... Madry czlowiek innym niczego nie narzuca. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->ale na swoją obronę mogę dodać że kocham dobre opisy świata podczas gry i lubię gdy me postaci mają jakiś cel. <br />
<br />Nie musisz sie bronic.
 
The Raven__
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 572
Rejestracja: ndz maja 26, 2002 1:03 pm

pn sie 12, 2002 9:08 pm

Hmm te¿ mam 8 letni sta¿...i z walki wyros³em...jasne walka jest czê¶ci± DnD, czêsto pojawia siê w moich sesjach...ale je¶li mia³bym graæ dla samej walki - to ja ju¿ wolê komputer - nie musze czekaæ na kumpli... <br /> <br />Twórcy tak graj± - oni musza jako¶ odreagowaæ stres w pracy, gdzie musz± my¶leæ :wink: Zreszt± to co widze na tej stronie, to opisy playtestów...a playtesty s± robione pod wiêkszo¶æ graczy - po prostu tak trzeba, bo nagle wyjdzie ¿e za du¿ói osób idzie przez przygodê bez ¿adnych problemów...zreszt± skoro przygody s± pisane pod hack&slash, to jak maj± je testowaæ? <br /> <br />Wybacz ale rozmawia³em z Monte Cookiem i kilkoma innymi twórcami D&D i wiem jak wygl±daj± ich w³asne sesje robione na poczekaniu...wiem tak¿e jakie robi± dodatki po odej¶ciu z Wizardów...i to nie ma nic wspólnego z walk±...oni stawiaj± na klimat... <br /> <br />Co do Wampira - te¿ na pocz±tku mia³em takie podej¶cie - smutni ch³opcy przy ¶wieczce...ale niedawno zrozumia³em, jak wspania³e sesje mo¿na w nim prowadziæ, kiedy wyzwoli siê z tego stereotypu...no ale to ja - fan gotyku :) <br /> <br />Odgrywanie spowalnia sesjê, gracze siê nudz± - a co to wy¶cigi? Jak najwiêcej sesji w ci±gu tygdnia? A co do nudy - je¶li wszyscy odgrywaja to nikt siê nie nudzi...po prostu s± zajêci ¿yciem swoich postaci... <br /> <br />Walka dla walki z ma³± ilo¶ci± fabu³y - dla mnie nie ma to sesnu...kolejna walka, kolejny przeciwnik - to jest pozbawione wszelkiej moralno¶ci i sesnu...osobi¶cie nie lubiê postaci, które zabijaj± co¶ ot tak bez sensownego wyt³umaczenia, albo po brzydkie.czar wykaza³ ¿e jest z³e...zw³aszcza je¶li gracze graj± dobrymi postaciami - chaotic evil barbarian to co innego... <br /> <br />Kiedy¶ mia³em podobne podej¶cie do twojego i co? Gracze stwierdzili ¿e nudz± ich ci±g³e motywy handlowe i kupowanie nowego, lepszego sprzêtu, a walki jest za du¿o - to oni mi otworzyli oczy... <br /> <br />Przypoimna mi to dyskusjê na forum Monte Cooka - Roll playing games vs Role playing games... <br /> <br />A w Ameryce gra wiêcej kobiet ni¿ ci siê wydaje...tam m±¿ graj±cy z ¿on± nie jest niczym dziwnym...
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

pn sie 12, 2002 9:33 pm

Raven , a dlaczego przygody s± napisane pod hack&slash?Dlatego ¿e siê dobrze sprzedaj±.A dlaczego siê dobrze sprzedaj±?Bo ludzie chc± w nie graæ, nie chc± psychologii , nie chc± odgrywania ról , wiêkszo¶æ chce potêgi , skarbów i przeciwników do pokonania.Je¶li gracze nie wczuwaj± siê w rolê to zachowuj± siê naturalnie , wszystko zale¿y od tego jak rozumiesz zreszt± odgrywanie roli bo przecie¿ mo¿na uznaæ Rolê za pewn± rolê do wykonania-np.: Rol± wojownika jest dobrze walczyæ :) <br />Ale ¿arty ¿artami , chodzi mi tu g³ównie o to ¿e nie powinno siê ka¿demu wmuszaæ odgrywania postaci , s± ludzie lubi±cy sepleniæ :) i ludzie lubi±cy rzucaæ ko¶æmi oraz mieæ dobre statystyki postaci-czy to z³e? Chyba nie i nie powini¶my narzucaæ sobie i innym stylu gry - ja tylko mówiê ¿e uwa¿am hack&slash za bardziej atrakcyjn± formê gry dla wielu graczy.Oczywi¶cie pewna fabularna otoczka jest wa¿na , ale w moim przypadku nie odgrywa dominuj±cej roli.Dlaczego uwa¿am za wa¿n± dynamikê gry-no có¿ mam czas na granie co pi±tek od 15 do oko³o 20 w wakacje , za¶ w przypadku semestru co dwa tygodnie, a wtedy liczy siê ka¿da minuta której nie zamierzam po¶wiêcaæ na kas³anie,chrapanie i chrz±kniêcia ale na to co lubiê , kocham i ceniê : prost± kochan± m³óckê, która pozwoli mi siê odstresowaæ od dwóch wydzia³ów studiów na których mnie katuj± i na których codziennie mnie otacza taka Drama ,Groza , Strach i Potêpienie ,¿e strach siê baæ a gotyk to bajka dla dzieci :razz:
 
Thomas Percy
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2969
Rejestracja: śr lip 03, 2002 11:50 am

pn sie 12, 2002 10:40 pm

<!--QuoteBegin-The Raven+-->
The Raven pisze:
<!--QuoteEBegin--> <br />Wybacz ale rozmawiałem z Monte Cookiem i kilkoma innymi twórcami D&D i wiem jak wyglądają ich własne sesje robione na poczekaniu...wiem także jakie robią dodatki po odejściu z Wizardów...i to nie ma nic wspólnego z walką...oni stawiają na klimat... <br />Przypoimna mi to dyskusję na forum Monte Cooka - Roll playing games vs Role playing  games... <br />
<br /> <br />Raven, czy Twoje rozmowy z Monte byly wlasnie na wspomnianym forum, bo chetnie bym je poczytal? <br />Jakie wlascieiw masz na mysli przygody Monte Cooka po odejsciu z Wizardsow? Demons God Fane?
 
Awatar użytkownika
bukwa
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1749
Rejestracja: pn gru 08, 2003 12:48 pm

Styl grania!

wt sie 13, 2002 12:30 am

"Na jądra Seta!" - jakby zakrzyknął widząc ten tumult kultysta w 63 tomie popłuczyn po howardowskim Conanie. <br /> <br />A wszystko zaczęło się niewinnie: <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Wydaje mi się,że zależy to od stylu grania,w końcu ważne aby zabawa była dobra.Ja osobiście stawiam odgrywanie postaci na dalekim miejscu,a gram już chyba z 8 lat,lepiej się bawię mordując hordy potworów i zbierając skarby./ciach/
<br /> <br />Molobo zajął na początku stanowisko umiarkowane sugerując, że najważniejsza jest dobra zabawa i że jej forma zależy od stylu gry. Zdanie wyważone - można by powiedzieć - rozsądne, dojrzałe, nawet godne naśladowania i nic innego, jak tylko mu przyklasnąć. <br /> <br />Niestety im dalej w las, tym więcej drzew... <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Poza tym mówienie "mówię mu" przyspiesza tempo gry.
<br /> <br />Tutaj Molobo zacząłeś prezentować swoje preferencje odnośnie tempa rozgrywki. A przecież nie dla wszystkich duże tempo (przynajmniej cały czas) jest wartością samą w sobie. Dla mnie wysokie tempo potrzebne jest w pewnych częściach rozgrywki (walka, pogoń, rozbrajanie tykającej bomby magicznej), a w innych - rozkoszowanie się opisem miejsca lub postaci, prowadzenie z nią dysputy - szkodliwe. Moje zdanie i nie chcę go nikomu narzucać. :razz: <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Przewagą walki  i lochu jest to,że wszyscy współpracują i są ważni-dodam jeszcze że widziałem nowe przygody do D20 i jakoś wiele poza lochami i potworami nie widziałem:)
<br /> <br />Oczywista nieprawda - nie zawsze "walka i loch" powodują, że grupa współpracuje i każdy jest potrzebny. Widziałem sytuacje, gdy tak było - widziałem i takie, w których dla pewnych postaci nie było nic do roboty. Czy sądzisz, że rólgranie zamyka drogę do ekspresji ludziom, którzy prowadzą jakąś konkretną klasę??? <br /> <br />Moim zdaniem jest wprost przeciwnie - rólgra umożliwia każdej postaci - i chorobliwemu żebrakowi i rycerzowi w lśniącej zbroi - zabrać głos i być ważnym. Ze względu to, że pewne postacie w D&D są lepiej przystosowane do walki (wręcz) wynika, że to one najlepiej będą się bawić podczas walki. <br /> <br />Na forum niedawno ktoś zastanawiał się nad walką czarodzieja z mnichem i martwił się, że ten pierwszy ma na niższych poziomach mniejsze szanse. Miał rację co do dysproporcji sił - i to jest argument przeciwko twierdzeniu, że "loch i walka" wprowadzają egalitaryzm w grupie. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->He he,stopka to tak dla prowokacji.A moja duma nie została urażona,tylko pamiętam smutne czasy gdy z pojawieniem się smutnej gry "Wampir" wszyscy chcieli grać smutnymi postaciami ,tak jak radziła mroczna i smutna MM,oczywiście przy świeczkach i w mroku.Oczywiście nie można było odczytać notatek,kart,ani znalażć chipsów na podłodze.To była GROZA!
<br /> <br />Jeżeli chcieli, to ich sprawa! Można oczywiście się krzywić, gdy wszyscy chcą grać w jedyny "słuszny" sposób (sam się krzywię, ponieważ cenię różnorodność), ale na własnej opinii powinno się poprzestać. A może komuś odpowiada coś innego? Chcesz zmienić wszystkich na swój obraz i podobieństwo? Dlaczego wyrażasz się z pogardą o ludziach, którzy chcą bawić się w RPG na inne sposoby? Większość moich znajomych odgrywa różne role na sesjach i traktuje to wyłącznie jako dobrą zabawę. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Brr!Niestety wiele z takich pomysłów kołacze w głowach młodych graczy i pózniej mają problemy,mówią o mitycznym "klimacie".To mnie właśnie wkurza,bo kolesie zamiast wyluzować traktują RPG jak nie wiadomo co,a młodym wpajają takie pomysły do głowy że strach.Co do odgrywania to uważam,że wszystko zależy od grupy i MG ,ale nie róbmyz tego bożka,bo pózniej wszyscy oczekują teatru:)
<br /> <br />Nie róbmy bożka z gry - całkowicie się z Tobą zgadzam i popieram. Ale jeżeli ktoś chce się bawić w teatr, to dlaczego go od tego odwodzić? Bo RPG to tylko wysieka i zbieranie skarbów? Ani TY, ani żaden z twórców gier nie ma monopolu interpretacyjnego, czym gra jest i czym być powinna. Przedstaw swoje stanowisko, argumentuj za nim, ale postaraj się uznać także inne punkty widzenia. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Owszem bawić się można na wiele sposobów,ale niektóre mogą zmniejszyć  lub zwiększyć  popularność RPG.Kładzenie nacisku na odgrywanie ról,to raczej kiepska metoda na rozszerzenie popularności grywania.
<br /> <br />Mi nie zależy na zwiększeniu popularności RPG za wszelką cenę. Nie zależy mi na ilości, a zależy - na jakości. Mam swoje preferencje i rólgrę stawiam wyżej nad czystą wysiekę (co nie znaczy, że nie lubię co jakiś czas ostrego wygrzewu). Twój argument o przyczynach zwiększania popularności RPG nie przekonuje mnie, ponieważ przez RPG rozumiemy co innego. Wcale nie cieszy mnie myśl, że będzie pojawiać się więcej graczy traktujących D&D jedynie w kontekście "lochów i walki". <br /> <br />W związku z tym podczas zapoznawania nowych ludzi z pryncypiami RPG będę kładł nacisk na odgrywanie ról. :evil: Zależy mi na większej liczbie ról-graczy, a nie roll-graczy. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->A więc jeśli chcemy sprawić sobie miłą sesyjkę,możemy korzystać z doświadczenia tysięcy innych graczy i twórców D20,którym sprawia to radość i wybrać to samo,w ten sposób łatwo czyniąc grę przyjemną,łatwą i atrakcyjną dla wielu.
<br /> <br />Znowu argumenty "z ogólności" i "z autorytetu". Nie są dla mnie wyznacznikiem dobrej zabawy preferencje większości i twórców erpegów. Jeżeli kierowałbym się ich wyborami, to - zapewniam Cię - nie dane byłoby mi uczestniczyć "w miłej sesyjce". ?eby zagrać "miłą sesyjkę" musze pójść pod prąd obecnych trendów, co przychodzi mi z łatwością :mrgreen: <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Dlatego jeśli gracze nie chcą lub nie umieją "odgrywać" to może nie warto ich zmuszać,lecz zaakceptować to i pójść drogą jaką wskazują nam sami twórcy gry.
<br /> <br />Skipi: Nie należy ludzi do niczego zmuszać - jeżeli nadal interesuje Cię rólgra, nie powinieneś z niej rezygnować. Jeżeli Twoi gracze nie chcą / nie potrafią wczuwać się w postacie, to może - jak pisał Mefi100 - poszukaj przyczyn tego zjawiska w swoim stylu prowadzenia: porozmawiaj z nimi, dowiedz się, czego oczekują po rozgrywce. Jeżeli nie chcą rólgrać, a pragną wysieki - zastanów się, czy Ci to odpowiada. Jeżeli tak - jesteście w jednej grupie. Jeżeli nie - poszukaj innych graczy. <br /> <br /><!--QuoteBegin-?ukasz B.+-->
?ukasz B. pisze:
<!--QuoteEBegin-->"W realnym świecie wszystko kręci się wokół seksu, w rpg natomiast wokół wygrzewu" (kto wie skąd ten cytat?).  <br />D&D na szczęście nie jest dramą czy jakimś innym badziewiem.
<br /> <br />Chciałoby się zapytać "A co ty wiesz o dramie, synu?" Kolejne szowinistyczne podejście do innego stylu gry... :roll: <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Bowiem wbrew pozorom to młodzi gracze szukają "klimatu",starsi wolą wygrzew.
<br /> <br />Ciekawe - wbrew pozorom... Moi znajomi są w wieku 25-30 lat i większości wolą odgrywanie ról. <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Dlatego nadzieją jest DnD-może ono przyciągnie nowych wielu nowych graczy i ich  utrzyma bowiem nie ma za zadanie uczyć ich zblazowanych póż lecz dać radość z walki i zdobywania skarbów i oto mi właśnie chodzi.
<br /> <br />A dlaczego nie miałoby im dać radości także z czegoś innego? Dlaczego mamy się ograniczać tylko do walki? Ja lubię i poturlać kostkami, i porólgrać - czy nie wynoszę z RPG więcej od Ciebie? (Tylko nie pomyśl sobie, że namawiam Cię do zmiany stylu grania. Chcę pokazać Ci także inne możliwości podejścia do RPG) <br /> <br /><!--QuoteBegin-Molobo+-->
Molobo pisze:
<!--QuoteEBegin-->Rynek wybiera to co się sprzedaje najlepiej zaś odsiewa nieatrakcyjne  dla ludzi dobra-jakoś więc sukces zapewnia sobie D20 i "lochowate" przygody.
<br /> <br />Opary absurdu sięgnęły sklepienia niebios. Rynek odsiewa rzeczy dobre od niedobrych dla dobra konsumentów? Jakich konsumentów? Jaki Ty ogół masz na myśli? Sądzisz o większości? A słyszałeś o monopolu? On to dopiero zadba o dobro konsumentów. To, że udaje się coś lepiej sprzedać nie zawsze jest skorelowane z jakością wyrobu. Chodzisz czasami do teatru? Czytasz ambitne książki? Nie sprzedają się w milionowych nakładach, więc są do kitu? :roll: <br /> <br />Thomas Percy: Zastanów się, czy pisanie o ludziach, którzy "tak juz zadarli glowy, ze nie zauwazyli, ze maja dziury w spodniach i chodza z gola dupa" jest jeszcze, czy już nie jest brakiem pokory, o której wspomniałeś w swojej wypowiedzi. <br /> <br />Uwaga na koniec, która moim zdaniem podsumowuje dyskusję: <br /><!--QuoteBegin-Thomas Percy+-->
Thomas Percy pisze:
<!--QuoteEBegin-->Mądry człowiek innym niczego nie narzuca.
 
Molobo
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5011
Rejestracja: pt cze 28, 2002 11:29 pm

wt sie 13, 2002 1:34 am

Bukwa - mówi±c o rynku nie mia³em na my¶li , ¿e jest mechanizmem wy³aniaj±cym dobre rzeczy od z³ych.On wy³ania to co jest najbardziej atrakcyjne dla graczy - towar jakim jest rozrywka nie jest ³atwy do zmonopolizowania.To czy uwa¿asz hack&slash za dobr± czy te¿ z³± grê(mówi±c o lepszej lub gorszej jako¶ciowo grze) jest absolutnie relatywne i zale¿y wy³±cznie(jako pojêcie abstrakcyjne) od twoich przekonañ, nie wyp³ywa za¶ z merytorycznych faktów.My¶lê jednak , ¿e w tej dyskusji mo¿na tylko siê opieraæ na osobistych preferencjach je¶li chodzi o ocenianie stylu gry , to jednak ¿e hack&slash jest bardziej popularne - jest faktem.Je¶li nie chcesz aby wiêcej ludzi gra³o to ok , ale kto wtedy bêdzie podtrzymywa³ finansowo rynek RPG ? Pamiêtaj , ¿e przede wszystkim tak jak wszêdzie indziej potrzebuje on pieniêdzy aby siê rozwijaæ . Za¶ podej¶cie do problemu w sposób "ekonomiczny" , wydaje siê byæ najbardziej efektywne je¶li chodzi o zapewnienie temu rodzajowi rozrywki miejsca na rynku gier. My¶lê zreszt± , ¿e wyrazi³em siê nieprecyzyjnie pisz±c , ¿e rynek "odsiewa nieatrakcyjne dla ludzi dobra", mia³em tu na my¶li towary,czyli dobra ,a nie dobro ludzi jak chyba mnie zrozumia³e¶-przepraszam za nie¶cis³o¶æ <br />Jednak¿e podsumuj±c - wydaje mi siê , ¿e w tej dyskusji przedstawione zosta³y dwa odmienne stanowiska - na podstawie których ka¿dy mo¿e w jaki¶ sposób oceniæ co powinien zaproponowaæ sobie i graczom.Ja przedstawi³em co moje , inni za¶ swoje upodobania . Dwie ró¿ne metody grania , z których ¿adna nie jest ani dobra ani z³a - s± po prostu inne i daj± ró¿ne efekty .
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 7

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości