Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Pomniejszy ściekowy Golem
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1881
Rejestracja: pn kwie 14, 2003 9:23 pm

Uzależnienie od RPG...

wt kwie 15, 2003 3:33 pm

Nie wiem jak to jest z tutejszymi "forumowcami, ale słyszałem od pewnej kobiety o bardzo poważnym problemie....... Otóż przestrzegała mnie od grania w RPG, abym "nie pakował się w to bagno....." opowiedziała mi o ludziach którzy maja po 30 lat i zaczęli dawno temu grać w RPg. Jak się okazuję, niektórzy ludzie mają problemy z psychiką, ze względu na to że koleś zatraca siebie w wyimaginowanym świecie, nie jest w stanie mysleć normalnie, wpada w nałóg. Zamiast myśleć o powaznym życiu, myśli o tym jaka będzie nastepna sesja , myśli jaką wymyśleć następna przygodę, jak ulepszyc swoja postać, jak ja najlepiej odegrać... Tacy ludzie wkraczają w dorosłe życie i maja problemy, nie zakładają nawet rodziny itp. Ta wypowiedź przestraszyła mnie, jestem dość początkującym RPPG-owcem, mam nadzieję że taki ludzi jak tutaj nie ma, bo maniactwo może się naprawdę źle skończyć... tak więc jeśli macie takie problemy, a zachowaliście troche instynku samozachowawczego, to zwolnijcie!!!!! Bo to ma byc tylko odprężającym hobby dla was, nie utrapieniem dla waszej rodziny............. jeśli ktoś ma jakieś sugestie lub zna podobne przypadki to proszę się wpisywać, bo spotkałem taką matkę.... i ona naprawdę była zrozpaczona swoim synem.......
 
Franek
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 180
Rejestracja: pt lis 08, 2002 3:22 pm

wt kwie 15, 2003 3:39 pm

Hohahihu!!! uUUUK! nIEEE... wCalE niE MaMy PRobleMóW!!! <br />Tak naprawdê gry RPG poch³aniaj± czas ale równie¿ rozwijaj± intelekt gracza itp. Przy okazji pierwszy ciê tu powitam - WITAJ :mrgreen: . Znam wielu graczy i wiele graczek ale nikt nie ma tzw. fiksum-dyrdum. Zreszt± przekonasz siê Golemie nie ma w¶ród forumowiczów ludzi z problemami ze zdrowiem psychicznym. 8)
 
Awatar użytkownika
Tilirith
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 9:42 pm

wt kwie 15, 2003 3:51 pm

Szczerze mówiąc, o tak poważnych uzależnieniach od RPG z żadnych wiarygodnych źródeł nie słyszałam. Wierzę, że mogą być takie przypadki, ale są raczej odosobnione i nieliczne. Chociażby na tym forum są ludzie, którzy na codzień prowadzą całkiem "poważne" życie, mają założone własne rodziny i ich drugie połowy nie narzekają, więc chyba nie mają za bardzo powodów. To, że się koleś zatraca... To kwiestia psychiki, nie rpg. Jakby nie grał, to by czytał książki, oglądał telewizję lub grał na kompie i wyszłoby na to samo. Wszędzie mogą zdarzyć się przypadki słabsze psychicznie. Ostatecznie nawet poszedłby do kościoła i zamiast uwierzyć, że jest jakąś postacią, wziąłby się np. za jakiegoś świętego. <br />To, że ludzie myślą o tym, jaka będzie następna sesja, lub jak rozwinąć bohatera to normalne i wcale nie złe (jeśli się nie przesadza). To tak, jak czytać książkę, odłożyć ją na jeden dzień i zastanawiać się, co będzie dalej. Rozwijanie wyobraźni. A jeszcze chyba nikt nie twierdzi, że książki są złe... <br />A maniactwo zawsze jest złe. czy to w rpg, czy w jakiejkolwiek innej dziedzinie życia. I ma mniej więcej taką samą częstotliwość występowania. I uwierz mi, dobrze wiemy, że to jest hobby. <br />A co do tej matki, to sądzę, że ona posłuchała kilku takich panien mówiących źle o rpg i teraz wyobraża sobie Bóg wie co, jakieś satanistyczne ekscesy itp. Powinieneś ją raczej uspokoić, że rpg to tylko gra, rozrywka, która wcale nie ma na celu doprowadzić do ostatecznej apokalipsy wrzechświata, czy choćby jakiegokolwiek człowieka. To tylko teatr, w którym gracze są aktorami i scenarzystami. A czy ktoś twierdzi, że aktorzy i scenarzyści to zło wcielone? <br />Dystansu. Oto, czego trzeba bijącym na alarm niedoinformowanym, ale i nam, rpgowcom. Zdrowego, rozsądnego dystansu. Problem w tym, że większość z rpgowców go ma, nieco gorzej wygląda sprawa z co niektórymi wierzącymi. Nie ma nic gorszego od fanatyzmu.
 
Awatar użytkownika
baran666
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 154
Rejestracja: sob cze 21, 2003 7:43 pm

wt kwie 15, 2003 3:57 pm

Cóż... Znam wielu graczy, ale największym fanatykiem jestem ja. :wink: A tak poza tym to zgadzam się z Frankiem. Podobnie jak przy grach komputerowych trzeba być naprawdę szurniętą osobą, żeby stracić przez RPG kontakt z rzeczywistością.
 
Sin__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 274
Rejestracja: pn maja 13, 2002 11:22 am

wt kwie 15, 2003 4:21 pm

No to ³adnie, znaczy ¿e jestem ju¿ na straconej pozycji...:) bo mam 31 lat i gram ponad po³owe mego z¿cia. Golemie- gwarantujê ci, ¿e nie jest tak ¼le. Wielu moich graczy ( tak siê z³ozy³o ¿e od nastu lat jestem Mg) ma zony, dzieci, w³asne firmy prosperuj±ce lepiej lub gorzej i graj±. Wszystko zalezy od priorytetu. My w kazda sobote mamy swoje 5 godzin. Ale jak jest praca, lub dziecko chore, albo zona mówi kategorycznie NIE, to có¿ chowa siê miecz do kieszeni a topór wbija w drzwi i robi siê co trzeba :). RPG to odpoczynek, oderwanie siê od problemów ¶wiata rzeczywistego, mo¿na to traktowac jako swojego rodzaju psychoteriapiê, która nie tylko nie zaszkodzi, ale i pomo¿e. Powodzenia :)
 
Uimar
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 463
Rejestracja: pt sty 03, 2003 8:44 am

Re: Uzale¿nienie od RPG.....

wt kwie 15, 2003 4:36 pm

<!--QuoteBegin-Pomniejszy ¶ciekowy Golem+-->
Pomniejszy ¶ciekowy Golem pisze:
</div><div class='quotemain'><!--QuoteEBegin--> ... opowiedzia³a mi o ludziach którzy maja po 30 lat i zaczêli dawno temu graæ w RPg. Jak siê okazujê, niektórzy ludzie maj± problemy z psychik± ...

<br />Mam 36 lat i ju¿ jakie¶ 10-11 gram w ró¿ne RPG-i. Czy mam problemy z psychik± ? Pan Freud zapewne znalaz³by ich u mnie parê :wink: , ale raczej nie spowodowa³y ich gry fabularne ... o nie ! [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img] ... hehe
<br /><!--QuoteBegin-Pomniejszy ¶ciekowy Golem+--><div class='quotetop'>
Pomniejszy ¶ciekowy Golem pisze:
<!--QuoteEBegin--> ... je¶li kto¶ ma jakie¶ sugestie lub zna podobne przypadki to proszê siê wpisywaæ, bo spotka³em tak± matkê.... i ona naprawdê by³a zrozpaczona swoim synem.......

<br />A tak powa¿nie - nie znam takiej osoby, u której gry fabularne spowodowa³yby jakie¶ psychiczne odchy³ki.
<br />Kiedy odgrywam jak±¶ postaæ, stajê siê ni± na kilka godzin, to prawda. Ale w ten sposób postêpuj± wszyscy (dobrzy) aktorzy - staj± siê postaciami, które graj±. Bez tego ¿aden nie dosta³by Oscara.
<br />My, gracze naturalnie nie liczymy na ¿adne Oscary. Dla nas nagrod± jest atmosfera podczas sesji i zadowolenie z wykonanych zadañ oraz osobistych sukcesów naszych postaci. To po prostu hobby, konik itp. To tak jak z filatelist±, który zbiera jak±¶ okreslon± seriê znaczków. Planuje, szuka, przeprowadza transakcje ... Kiedy ju¿ uda mu siê zebraæ ca³± seriê, czuje rado¶æ, zadowolenie, satysfakcjê :mrgreen: . Pó¼niej ma mo¿liwo¶æ usi±¶æ sobie wieczorem w wygodnym fotelu, otworzyæ klaser i napawaæ siê widokiem ca³ej, d³ugo zbieranej serii.
<br />To samo czuje erpegowiec, gdy my¶li o swojej postaci ...
<br />
<br />Ta pani, o której piszesz, zachowa³a sie jak wiêkszo¶æ matek - dobro dziecka jest dla niej najwa¿niejsze. Mówi³a tak, z obawy i w trosce o dobro syna. Czasem kochaj±cy rodzice posuwaj± siê zbyt daleko w swej opiekuñczo¶ci i próbuj± chroniæ swoje pociechy przed ka¿dym, nawet tylko potencjalnym i wyimaginowanym, z³em. Jednak czyni± to z mi³o¶ci i trudno jest mieæ im to za z³e ...
<br />
<br />Mimo, ¿e do¶æ d³ugo gram w erpegi, jestem (chyba :wink: ) normalnym, przeciêtnym cz³owiekiem. Jestem osob± wierz±c± (choæ nie katolikiem) i jestem zaanga¿owany w ¿ycie mojego Ko¶cio³a. Wydaje mi siê, ¿e wiem co jest najwa¿niejsze w ¿yciu ...
<br />
<br />Nie jestem uzale¿niony od RPG, lubiê je, bo spotykam siê wtedy ze znajomymi i dobrze siê razem bawimy (tylko czasem na siebie krzyczymy :mad: ) ...
<br />
<br />Osoba w Twoim wieku mog³a by byæ bez problemu moim dzieckiem, a wtedy osobi¶cie zachêca³bym je do grania w erpegi ... naturalnie po odrobieniu lekcji ... hehe
<br />
<br />Pozdrawiam ...
 
Zbrozło
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 530
Rejestracja: pn lis 11, 2002 1:52 pm

wt kwie 15, 2003 4:51 pm

Nastêpny 31 latek który takze od po³owy swojego zycia gra w RPG .I narazie nie stwierdzono umnie ¿adnych maniakalnych skrzywien.Szczerze mówi±c mam nadzieje ¿e mój syn pójdzie w moje slady i tez bêdzie gra³ w rpg ( narazie ma 6 lat ale juz wykazuje zainteresowanie podrecznikami :) ).I uwazam ze nasze gry potrafia tez czegos nauczyæ.Kilka osób z naszej grupy siêgne³o po ksiazki od histori aby poznac ¿ycie w tamtych czasach, inni prze³amali nie¶mia³osc w kontaktach z nieznajomymi.... Wbrew pozorom RPG moze takze przyniesc jak±s nauke.
 
Sliwhas
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn kwie 14, 2003 2:14 pm

wt kwie 15, 2003 4:51 pm

Ja uwielbiam RPG, ale znowu bez przesady... Bardzo lubiê graæ w ró¿ne fajne gry RPG albo cRPG, bo s± one dla mnie jednym z najlepszych rodzajów gier, lecz nie znam chyba nikogo, kto szala³ by tak na o¶lep za RPG'ami.
 
takisobieMG
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1169
Rejestracja: sob sie 17, 2002 8:01 pm

wt kwie 15, 2003 5:13 pm

Nic mi nie wiadomo o potwierdzonym przypadku uzaleznienia od RPG. <br /> <br />Prawde mowiac pierwszy raz slysze o uzaleznieniu od RPG. <br /> <br />Znam w prawdzie sataniste ktory zostal rpg-owcem (ale o odwrotnym przypadku NIGDY NIE SLYSZALEM), lecz o uzaleznieniu pierwszy raz slysze. <br /> <br />Wrecz przeciwnie moje hobby bardzo pomoglo mi w zyciu. Gdy jechalem do Lublina na studia jechalem wlasciwie do znanego mi miasta i juz bylem umowiony na poprowadzenie sesji znajomym.
 
Awatar użytkownika
Pomniejszy ściekowy Golem
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1881
Rejestracja: pn kwie 14, 2003 9:23 pm

wt kwie 15, 2003 5:15 pm

A co do tej matki, to sądzę, że ona posłuchała kilku takich panien mówiących źle o rpg i teraz wyobraża sobie Bóg wie co, jakieś satanistyczne ekscesy itp. Powinieneś ją raczej uspokoić, że rpg to tylko gra, rozrywka, która wcale nie ma na celu doprowadzić do ostatecznej apokalipsy wrzechświata, czy choćby jakiegokolwiek człowieka. <br /> <br />Sorry, ale ta matka to kobieta z wyższym wykształceinem którą znam dobrze i wiem że jest mądra ( jeden z nielicznych moich nauczycieli którzy wiedzą coś o RPG) tak więc to jest przypadek JEJ syna, a nie wymyslony, zresztą zapewniam cie że osoba jej pokroju nie rozsiewała by plotek czy gadała brednie wyssane z palca, po za tym to ja nie wiem jak to jest ale myslę że nie będę miał takich problemów jak to co opisałem......
 
Awatar użytkownika
prEDOator
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2266
Rejestracja: pt sie 23, 2002 1:11 pm

wt kwie 15, 2003 5:31 pm

W każdym kręgu znajdą się ludzie słabi psychicznie, skłonni do uzależnień. Znane są przypadki uzależnienia od jazdy konno, telewizji itp. <br /> <br />Jeżeli mówimy natomiast o kolesiu, który zaczyna chodzić po ulicy w zbroji i walczyć z latarniami twierdząc, że to smoki to coosh... są chorzy psychicznie, którzy myślą że są koniem, telewizorem itp. <br /> <br />Skrót notki: Można się uzależnić od RPG. Można się uzależnić od wszystkiego. <br /> <br />Pozdrawiam.
 
Morog__
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1332
Rejestracja: czw kwie 25, 2002 7:57 pm

wt kwie 15, 2003 6:47 pm

ja to nastepny po 30 i grajacy pol zycia <br />i nie boje sie przyznac ze jestem od RPG uzalezniony [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img] <br />niewatpliwie jest mi potrzebne do zycia <br />i nie czuje sie dobrze podczas przerwy w graniu dlozszej niz tydzien <br />czesto o RPG mysle, czytam podreczniki, cos tam pisze <br /> <br />niestety nie znam innych az tak uzaleznionych <br />a to zabawa raczej zbiorowa
 
Awatar użytkownika
arcmage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 417
Rejestracja: pn maja 30, 2005 2:14 pm

wt kwie 15, 2003 11:25 pm

Ja się wypowiem b. krótko - jeżeli ktoś jest w stanie uzależnić się od RPG, znaczy, że byłby w stanie równie dobrze uzależnić się od np. czekolady albo niedzielnych spacerów. Na RPG padło, niektórzy tacy są i już.
 
Sm00k
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 364
Rejestracja: pt sty 17, 2003 9:54 pm

śr kwie 16, 2003 12:35 am

W moim przepadku lepiej mówiæ o obsesji, ni¿ o uzale¿nieniu..Bez RPG mogê ¿yæ; to "tylko hobby". CO nie zmienia faktu, ¿e mój umys³ spaczony wiedz± gier fabularnych wszystko sobie kojarzy...:>
 
Ch4os
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 36
Rejestracja: pn mar 24, 2003 5:12 pm

śr kwie 16, 2003 12:51 am

U mnie terz nie jest to obsesje bardziej dobra zabawa i uzupe³nienie do ksi±¿ek fantasy które obsesyjnie czyam je¶li nie mam nowej to czytam te które mam nawet je¶li jest to n-ty raz :)
 
Awatar użytkownika
arcmage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 417
Rejestracja: pn maja 30, 2005 2:14 pm

śr kwie 16, 2003 12:59 am

Dobrze, ale jak rozgraniczacie obsesję od uzależnienia i od tzw. normalności? <br />W moim wypadku RPG i pokrewne sprawy zabierają mnóstwo czasu, patrzę na wiele rzeczy przez RPGowy pryzmat <rzut mu nie wyszedł...albo chociażby określanie na zasadach dedekowych charakterów coponiektórych osób>, uważam to jednak za swojego rodzaju sposób na zycie, równie dobry, jak wiele innych. Niektórzy chodzą na mecze/koncerty/dyskoteki/rozróby, ja jeżdżę po Polsce po konwentach... <br />Może różnego rodzaju podejrzenia o uzależnienie wynikają z faktu, że osoba nie zaznajomiona z tematem nie jest w stanie stwierdzić, o co w tym, do ciężkiego, chodzi, a dla zielonego obserwatora szeleszczenie pod nosem inkantacji fireballa i twierdzenie, że jest się elfem jest cokolwiek dziwne, pomimo tego, że to tylko gra. Paranoja...Pomyśleć, że ludzi podrygujących w niekontrolowany sposób w rytm kociej muzyki nikt o nic nie oskarża :razz:
 
Woodward
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 51
Rejestracja: śr paź 09, 2002 11:27 am

śr kwie 16, 2003 11:34 am

Mam 19 latek i gram od jaki¶ 5. Mo¿e nie jestem zbyt wiekowy, ale swoje o RPG wiem. Moim zdaniem mo¿ na siê od tego uzale¿niæ jak od ka¿dej innej rzeczy (kilka osób ma tutaj podobne zdanie). <br />Jednemu ze znajomych t³umaczylem RPG, jako swoisty rodzaj teatru, ale z nieco mniejsz± ilo¶ci± rekwizytów i kostiumów. Gracze równie¿ odgrywaj± swoje role. Osoba graj±ca w RPG jest wiêc aktorem. Golemie zapytaj znajom± czy aktorów uwa¿a za uzaleznionych od gry psychopatów. <br />RPG rozwija intelekt i zdolno¶æ komunikowania siê (tak mi siê wydaje) <br /> <br />Wszystko by³oby jednak zbyt piekne, gdyby faktycznie nie by³o zagro¿eñ. Od wszystkiego znale¼æ mo¿na jekie¶ odchylenia, a nawet zwyrodnienia. Zbytnie przesadzanie z rekwizytami, rytua³ami (nie mam tu na my¶li larpów), mo¿e faktycznie byæ niebezpieczne (mo¿na by rzec, ¿e zalatuje okultyzmem, a nawet satanizmem). S³owa mocne ale co¶ w tym jest, bo spotka³em siê z takimi opiniami. Trzeba wiêc byæ uwa¿nym, aby nie zboczyæ z kursu i nie zapeddziæ siê w jakie¶ bagno (sekty itp.). <br />Podsumowój±c WSZYSTKO W NADMIARZE SZKODZI (nawet nauka :wink: pozdrawiam maturzystów)
 
Sliwhas
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn kwie 14, 2003 2:14 pm

śr kwie 16, 2003 1:47 pm

Podkre¶laj±c: RPG jest takim rodzajem gier od których naprawdê mo¿na siê uzale¿niæ, tak samo jak od innych rzeczy (typu komputer, narkotyki, itd.).
 
MacDante
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1869
Rejestracja: pn maja 13, 2002 2:10 pm

śr kwie 16, 2003 2:01 pm

No có¿, nie ma co gadaæ, jestem RPGolikiem. Jestem uzale¿niony od tego na³ogu od kilkunastu ³adnych latek. <br /> <br />Ani mama, ani Tata nie potrafili mi wybiæ mojego na³ogu z g³owy. Przed psychiatrami ucieka³em, a w szko³ach sia³em ziarno RPGowego na³ogu. <br /> <br />Na dzieñ dzisiejszy stwierdzam, ¿e ¿ycie bez RPG to tak jakby nie ¿yæ. <br />Dziêki RPG, ca³y padó³ ¿ycia i otaczaj±cego ¶wiata staje siê mniej uci±¿liwy, a sama egzystencja ³atwiejsza. <br /> <br />Jedni mówi±, ¿e to chore, a ja odpowiadam wiem, ¿e to chore, ale to lubiê. Sama my¶l o RPG powodujê, ¿e problemy ¿ycia codziennego zaczynaj± siê wydawaæ ma³ostkowe, a po udanej sesji ³atwiej siê je rozwi±zuje. Dodatkowo wiele rzeczy z RPG pokazanych w postaci cyfr czy tabelek, mo¿na sprytnie wykorzystaæ w Realnym ?yciu. <br /> <br />Moje hobby mój skarb. Morog, gdyby nie specyficzne podej¶cie do RPG z Twojej strony s±dzê, ¿e by¶my siê dogadali :wink: <br /> <br />Przyznajê siê, ¿e jestem oficjalnie uzale¿nionym od RPG.
 
takisobieMG
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1169
Rejestracja: sob sie 17, 2002 8:01 pm

śr kwie 16, 2003 2:12 pm

To znaczy, ze kiedy nie grasz nie mozesz sie skoncentrowac, rece ci sie trzesa, a jedyne o czym myslisz to jak dorwac jakiegos Mistrza zeby ci poprowadzil? <br /> <br />Przestancie bredzic, bo ludzie jeszcze sobie pomysla ze w tym gadaniu naprawde cos jest i zaczna wysylac nas na odwyk. <br /> <br />Uzaleznic mozna sie od wszystkiego, ale od niektorych rzeczy bardziej jak np. alkocholu, narkotykow czy nikotyny, a RPG, czy komputer do nich sie NIE ZALICZAJA. <br /> <br />Naturalnie sa osoby, ktore nie radza sobie z problemami i popadaja w nalug (choc jeszcze nie spotkalem kogos, kto popadlby wen na skutek grania w gry RPG), ale jak ktos na tym forum powiedzial: TO NIE GRY TWORZA SZALENCOW, TO SZALENCY PRZENOSZA GRY DO RZECZYWISTOSCI. <br /> <br />I upraszam o nie przyznawanie sie do nalogu w celu podkreslenia jakim to ,,harcorowym" RPG-owcem sie jest. W nalogu NIE MA NIC chwalebnego, a osoby, ktore uwazaja, ze jest inaczej stanowia zagrozenie dla calej RPG-owej braci.
 
MacDante
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1869
Rejestracja: pn maja 13, 2002 2:10 pm

śr kwie 16, 2003 3:00 pm

A mnie siê wydaje, ¿e RPG jest jak najbardziej rodzajem uzale¿nienia. Oczywi¶cie w pe³ni pozytywnym znaczeniu. <br /> <br />Uzale¿nienie od RPG nie musi znaczyæ: <br />- ¿e kiedy nie grasz nie mo¿esz siê skoncentrowaæ, <br />- ¿e rêce ci siê trzês±, <br />- ¿e jedyne o czym my¶lisz to jak dorwaæ jakiego¶ Mistrza ¿eby co¶ poprowadzi³. <br /> <br />Uzale¿nienie od RPG to rodzaj stylu ¿ycia. To my sami decydujemy czy chcemy byæ uzale¿nieni czy nie. Je¿eli zaczyna nam RPG nie odpowiadaæ mo¿emy zrezygnowaæ. <br /> <br />Ja jestem jak najbardziej uzale¿niony od tego, poniewa¿ tego chcê, a o rezygnacji z RPG nawet nie chcê my¶leæ. <br /> <br />RPG jest cz±stk± ¿ycia na sta³e zakorzenion± we mnie. <br /> <br />Mi siê rêce nie trzês±, ale lepiej siê czujê jak gram, i chcê tak siê czuæ bo lubiê. Mo¿e Faktycznie uzale¿nienie to z³e s³owo... raczej nazwa³bym to Fanatyzmem...
 
Uimar
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 463
Rejestracja: pt sty 03, 2003 8:44 am

śr kwie 16, 2003 3:47 pm

Odnoszê wra¿enie, ¿e niektórzy z nas, erpegowców, zbyt nonszalancko podchodza do problemu uzale¿nienia. U¿ywaj±c tego terminu powinni¶my zdawaæ sobie sprawê, co on oznacza. A oznacza ni mniej, ni wiêcej tylko chorobê. Na dodatek chorobê psychiczn±, która niestety w naszej kochanej Polsce, degraduje z regu³y ludzi do poziomu przedmiotu. <br />Nie chcê byæ w swej przemowie zbyt zasadniczy, jednak takie s± fakty. Polacy traktuj± ludzi uzale¿nionych, jak osobniki gorszego gatunku. <br />Dlatego zgadzam siê z Tob±, takisobieMG - nie powinni¶my nadu¿ywaæ terminu "uzale¿niony", w stosunku do ludzi graj±cych w eRPeGi. Je¶li ju¿, to z przymru¿eniem oka :wink: ... Podobnie mozna by rzec o ludziach kochaj±cych malarstwo i co tydzieñ goszcz±cych w galerii. <br />Nie stwarzajmy wokó³ naszego ¶rodowiska niepotrzebnej atmosfery tajemniczo¶ci, szaleñstwa, czy niedomówieñ. Prawda sama siê obroni. B±d¼my sob± ! 8)
 
takisobieMG
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1169
Rejestracja: sob sie 17, 2002 8:01 pm

śr kwie 16, 2003 3:49 pm

Fanatyzm to tez zle slowo. Hobby to dobre slowo. <br /> <br />Czy myslisz, ze szachista reaguje inaczej? Albo zbieracz znaczkow? Albo kinoman, meloman, zbieracz motyli, alpinista, sportowiec, muzyk? <br /> <br />Nie wszyscy oni reaguja w dokladnie taki sam sposob i po tym mozna ich poznac. To wszystko sa hobbysci.
 
tomasir
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 251
Rejestracja: czw wrz 05, 2002 9:43 am

śr kwie 16, 2003 3:54 pm

<!--QuoteBegin-takisobieMG+-->
takisobieMG pisze:
<!--QuoteEBegin-->Fanatyzm to tez zle slowo. Hobby to dobre slowo. <br /> <br />Czy myslisz, ze szachista reaguje inaczej? Albo zbieracz znaczkow? Albo kinoman, meloman, zbieracz motyli, alpinista, sportowiec, muzyk? <br /> <br />Nie wszyscy oni reaguja w dokladnie taki sam sposob i po tym mozna ich poznac. To wszystko sa hobbysci.
<br />hmmm..... <br />Powiem tak: <br />Co do szachów to swego casu grywa³em na turniejach, mo¿e bez rewelacyjnych wyników ale swego czasu w województwie w mojej kategorii wiekowej by³em co¶ ko³o 15-20 miejsca... <br /> <br />A wracaj±c do rpg to jeszcze siê nei do koñca uzale¿ni³em :wink: <br />Moim zdaniem znacznie wiêkszym zagro¿eniem s± mudy (prawda Tabi :razz: ). Swego czasu grywa³em na arkadii i to ca³kiem sporo. Potem ca³ymi dniami potrafi³em o arkadii mówiæ. W domu jak by³em to tylko my¶la³em o nastêpnej grze... Nie maj±c internetu w domu (grywa³em w pracy i na nockach w kafejkach) przez same wakacje okaza³o siê ¿e 1/3 ca³ych wakacji spêdzi³em graj±c :? Trzeba po prostu wiedzieæ kiedy juz nastêpuje przegiêcie... <br />No a nie gram w mudy od ok. 2 lat . :mrgreen: <br /> <br />To taka malutka aluzja do uzale¿nieñ.
 
Rend
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 3065
Rejestracja: sob paź 05, 2002 9:03 pm

śr kwie 16, 2003 4:07 pm

Ja bardzo lubie grać w RPG, często się zastanawiam nad sesjami, jak rozwinąć postać. Często się niecierpliwię np w piątek przed sesją. Ale jak DM powiedział że nie będzie przez dwa miesiące sesji to jakoś nie czułem desperacji i ręce mi się nie trzęsły. Dopiero na kilka dni przed sesją zacząłem się niecierpliwić. Więc chyba niejest tak tragicznie. Ale może dlatego że gram dopiero trzy lata...
 
Azuth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 214
Rejestracja: pt lip 12, 2002 8:21 pm

śr kwie 16, 2003 6:23 pm

Ja te¿ nie mogê powiedzieæ o sobie, ¿e jestem uzale¿niony.Prowadzê raz w tygodniu i jak nie przyjdzie wiêkszo¶æ graczy to nie ma sesji i tyle.Mimo czêstych namów graczy nie robiê sesji w ¶wiêta(wa¿ne i pomniejsze), bo uwa¿am to za nie odpowiednie.Jako MG czêsto my¶le o scenariuszu, BN .Zdarzy³o mi siê raz pomyliæ realia.Powiedzia³em koledze, ¿e repilka katany samurajskiej kosztuje 99 sz.
 
Awatar użytkownika
arcmage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 417
Rejestracja: pn maja 30, 2005 2:14 pm

ndz kwie 20, 2003 5:57 pm

Ech...co wy na to? <br />Kątem oka złapałam dzisiaj ekran telewizyjny, a tam rządek liter i liczb. <br />Miało to miejsce w trakcie rozmowy telefonicznej, więc były to myśli w pewnym sensie 'podświadome'... <br />Pierwsza z nich: - ale toto ma statystyki: 41, 30, 21, itede... <br />Potem: kurczę, ale czemu jest ich 5, nie 6 :?: <br />Wreszcie: Ja nie mogę, przecież to familiada............ :? :? :? :? :? <br /><taki teleturniej, w którym uczestnicy zgadują odpowiedzi, uzyskiwane za pomocą ankiety - na ekranie są odpowiedzi i obok liczba ankietowanych...to dla niewiedzących> <br />Rozpacz...chyba muszę iść na odwyk :mrgreen: :wink: [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img] :) :razz:
 
Awatar użytkownika
Pomniejszy ściekowy Golem
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1881
Rejestracja: pn kwie 14, 2003 9:23 pm

ndz kwie 20, 2003 6:19 pm

hehe .. nie martw sie, ja gram dosc krotko, ale ludzie a szczegolnie nauczyciele w mojej szkole mnie uwazaja za dosc dziwnego.... " Czy to prawda ze pani spotkanie z dwoma balorami skończyło by się dla pani źle, gdyby nie przysłani przez Mystrę Elminster i Alustriel?" a moja nauczycielka tylko wytrzeszcza oczy.. albo teksty w stylu.. czy ma pani atut magiczna penetracja? Czy to prawda że ukrywa się pani pod iluzją człowieka, a naprawdę jest pnai złotym smokiem? :mrgreen: jedna tylko babka która kiedyś grała w RPG, rozumiała o co mi chodzi.... :wink: :razz:
 
Esteleath
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 35
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 9:22 pm

śr kwie 23, 2003 10:31 pm

Golemie dobry zart nie powiem. <br /> <br />RPG jest tylko dlatego kojarzone z nalogiem, fanatyzmem itp... bo to wymaga spotkan... ludzie to kojarza z sektami, pozatym RPG znaczy Role-Playing Games, gry polegajace na odgrywaniu rol, jak to komus dobrze przetlumaczyc to juz jest dowodem na to, ze nie moze byc to szkodliwe chyba, ze sami do tego doprowadzimy, slyszeliscie kiedys o autosugestii? <br /> <br />Teksty typu 'uzalezniony jestem od RPG' prowadza do faktycznego uzaleznienia, jesli to sobie wmowicie. <br /> <br />Kiedys w pewnej szkole nauczylem pewna pania psycholog grac w RPG, bo mnie przepytywala na czym to polega. CO z tego wyniklo? ze przynajmniej ja mialem spokoj od jej pouczania i potem pouczania przez nauczycieli, ze dziwnymi rzeczami sie zajmuje ;) <br /> <br />Kiedys slyzsalem ze w Lodzi wyrzucali z jakiegos Liceum za granie w Magic: The Gathering albo jakies inne karcianki, a RPG to juz byl grzech ciezki nieprzebaczalny niekiedy konczacy sie psychiatrą i nie dalo sie im wytlumaczyc.
 
Bulkers
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 462
Rejestracja: sob wrz 21, 2002 12:13 pm

śr kwie 23, 2003 10:59 pm

<!--QuoteBegin-Esteleath+-->
Esteleath pisze:
<!--QuoteEBegin-->RPG jest tylko dlatego kojarzone z nalogiem, fanatyzmem itp... bo to wymaga spotkan... ludzie to kojarza z sektami(...)
<br />Dziwisz siê? <br /><!--QuoteBegin-Pomniejszy ¶ciekowy Golem+-->
Pomniejszy ¶ciekowy Golem pisze:
<!--QuoteEBegin-->ja gram dosc krotko, ale ludzie a szczegolnie nauczyciele w mojej szkole mnie uwazaja za dosc dziwnego.... " Czy to prawda ze pani spotkanie z dwoma balorami skoñczy³o by siê dla pani ¼le, gdyby nie przys³ani przez Mystrê Elminster i Alustriel?" a moja nauczycielka tylko wytrzeszcza oczy..
<br />Tak naprawdê wszystko co robi tzw. spo³eczeñstwo jest zwi±zane z tym jak my, gracze, siê zachowujemy. Po prostu du¿a czê¶æ z braci erpegowej zamiast pomóc w propagowaniu albo przynajmniej wyja¶nianiu zjawiska robi siê z siebie "satanistów", "psycholi" itd. <br /> <br />A czy¿ RPG nie jest takim samym hobby jak wêdkarstwo czy zbierania znaczków? Dok³adnie, te¿ wch³ania czas, fundusze ale daje du¿o satysfakcji i ma tê zaletê, ¿e sprzyja kontaktom miêdzy ludzkim i jest bardzo towarzyskie. Niektórzy spotykaj± siê na tzw. bryd¿u, inni przy podrêczniku do erpegów. Kwestia wyboru, a nie uzale¿nienie. A ¿e niektórzy widz± statystyki w turniejach telewizyjnych i robi± z nauczycielek aliantów Elminstera to ju¿ nie wina RPG. Wierzcie mi.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość