Zrodzony z fantastyki

 
Baob Szary
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 198
Rejestracja: pt lut 14, 2003 12:48 pm

Wojna miêdzy graczami

pn cze 16, 2003 1:37 pm

Co my¶licie o takim pomy¶le na przygodê: <br /> <br />-Z³a dru¿yna z³o¿ona z ludzi zostaje przeteleportowana do innego wymiaru, bardzo podobnego do swojego starego i tam, ka¿dy otrzymuje zadanie (od bardzo potê¿nego maga), polegaj±ce na przejêciu samotnie ca³ej planety, niszcz±c resztê dru¿yny? <br /> <br />Czy to siê nadaje na przygodê... :wink: ?
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

pn cze 16, 2003 1:48 pm

Ja osobiście nie popieram przygód w których ma dojść do walki wewnątrz drużyny. Po co ten mag przyteleportował graczy (ja bym nie chciał aby ktoś przejmował wymiar zamiast mnie)
 
Zagubiony
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 11
Rejestracja: wt cze 10, 2003 12:03 pm

pn cze 16, 2003 2:11 pm

Mi tez sie wydaje ze walki miedzy graczami sa nie mile widziane, ale chyba ze idzie o cos naprawdê istotnego(np: artafakt!!!). Ale konstruowanie kampanii polegajacej na zabijaniu sie nawzajem chyba nie mas sensu - takie jest przynajmniej moje zdanie
 
Anonim_1

pn cze 16, 2003 3:28 pm

IMHO pomysł jest kiepski. Z kilku powodów. Po pierwsze, osoba, która miałaby otrzymać zadanie, jeśli mogłaby opanować planetę, nie przejmowałaby się słowami maga. Po drugie, jak zauważyli przedmówcy, konflikty w drużynie są zazwyczaj niechciane. Po trzecie, taka sesja miałaby poważne następstwa - zaufanie wewnątrz grupy spadłoby drastycznie.
 
Nagash__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 126
Rejestracja: pt lut 07, 2003 10:50 pm

pn cze 16, 2003 3:57 pm

Uwa¿am, ¿e pomys³ jest OK, a ca³a sesja mo¿e byæ ciekaw± odskoczni± od klasycznego stylu grania. <br /> <br />Gra³em kiedy¶ w podobne przygody. Maj± one jedn± wade, po podziale dru¿yny trzeba prowadziæ dla ka¿dego gracza osobno (w tym czasie reszta graczy siê nudzi). Z tego wzglêdu my¶le, ¿e lepiej by³o by podzieliæ ich na tylko dwie rywalizuj±ce dru¿yny.
 
nekromancer
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 2114
Rejestracja: wt maja 16, 2006 9:12 pm

wt cze 17, 2003 7:29 am

Wojna miêdzy postaciami, wojna otwarta - czyli konflikt bez ¿adnego udawania - to jest zazwyczaj "niegrywalny" pomys³ na sesjê. <br />Skoñczy siê tym, ¿e wszyscy na boku bêd± konsultowali swoje intrygi z MG. A jedyny zwi±zek miêdzy postaciam wyst±pi w trakcie walki miêdzy nimi. <br /> <br />Sprzeczne cele oraz konflikt ¶wiatopogl±dów s± znakomitym motorem sesji, je¶li postaci s± skazane na siebie, na swoje towarzystwo z jakiego¶ powodu. Je¶li nie, to po prostu wyr¿n± siê albo rozjad± we wszystkie strony. <br /> <br />n.
 
takisobieMG
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1169
Rejestracja: sob sie 17, 2002 8:01 pm

śr cze 18, 2003 12:30 pm

odradzam udzial w jakichkolwiek starciach miedzy graczami, jest to bardzo nieprzyjemne i psuje atmosfere na wiele sesji w przod. <br /> <br />A prowokowanie czegos takiego to juz czysty masochizm.
 
Baob Szary
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 198
Rejestracja: pt lut 14, 2003 12:48 pm

śr cze 18, 2003 3:40 pm

No mo¿e rzeczywi¶cie to nie jest zbyt dobry pomys³ i chyba lepiej by³oby gdyby dru¿yna walczy³a razem, przeciwko kilku innym (oczywi¶cie odgrywanym przez samego MG :wink: ), co nie? <br /> <br />Pozdrawiam :mrgreen:
 
raggok
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: ndz cze 22, 2003 10:41 am

ndz cze 22, 2003 12:24 pm

Tak jest najlepiej kiedy gracze ramie w ramie daza do celu. <br />Chociaz ciekawe mog³o byc wprowadzenie do przygody drobne roznice celu dla kturego potacie wykonuje zadanie. <br /> <br />np: druzyna skladajaca sie z kaplana, lotrzyka i kogos tam jeszcze wyrusz do podziemi gdze zostal ukryty swiety symbol jakiegos boga(wazne zeby kaplan wyznawal w³anie o bostwo). Kaplan wyrusza tam oczywiscie w swietej misji odzyskania symbolu i odstawinia do najbli¿szej sietyni, a lotrzyk idze tylko po zaplate z sprzedazy symolu.
 
raggok
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: ndz cze 22, 2003 10:41 am

ndz cze 22, 2003 12:26 pm

Tak jest najlepiej kiedy gracze ramie w ramie daza do celu. <br />Chociaz ciekawe mog³o byc wprowadzenie do przygody drobne roznice celu dla kturego potacie wykonuje zadanie. <br /> <br />np: druzyna skladajaca sie z kaplana, lotrzyka i kogos tam jeszcze wyrusz do podziemi gdze zostal ukryty swiety symbol jakiegos boga(wazne zeby kaplan wyznawal w³anie o bostwo). Kaplan wyrusza tam oczywiscie w swietej misji odzyskania symbolu i odstawinia do najbli¿szej sietyni, a lotrzyk idze tylko po zaplate z sprzedazy symolu.
 
Nagash__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 126
Rejestracja: pt lut 07, 2003 10:50 pm

ndz cze 22, 2003 2:55 pm

<!--QuoteBegin-raggok+-->
raggok pisze:
<!--QuoteEBegin-->Tak jest najlepiej kiedy gracze ramie w ramie daza do celu.
<br />Dlaczego?
 
Mateo__
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1909
Rejestracja: śr wrz 18, 2002 8:28 pm

ndz cze 22, 2003 3:30 pm

Dlatego ze takie jest za³o¿enie RPG (w przeciwienstwie do syst. bitewnych) ¿e mamy dru¿ynê (implikacja wspó³pracy) która stara siê sprostaæ wyzwaniom które stawia przed nimi DM
 
Nagash__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 126
Rejestracja: pt lut 07, 2003 10:50 pm

ndz cze 22, 2003 4:00 pm

Hmmm. Skoro takie jest za³o¿enie to trzeba je realizowaæ.
 
Bezkostny
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: śr cze 25, 2003 2:29 pm

śr cze 25, 2003 2:51 pm

pomysl jest kiepski z dwoch powodow: <br /> <br />1. jak slusznie juz napisano jest niegrywalny bo zamiast sesji jest cykl gadek jeden na jednego <br /> <br />2. wybicie druzyny moze sie udac gdy druzyna sobie ufa jak kazdy jest wrogiem to nie ma za bardzo co odegrac bo kazdy kazdego atakuje - szczegolnie ze ciezko mowic o sojuszach jak tylko jeden ma zwyciezyc <br /> <br />3. wkurzeni gracze mog± zniechêciæ siê do rpg szczególnie gdy zgin± im ich ulubione postaci, chyba ze graj± jednostrza³owcami
 
Devik Crazystar
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1158
Rejestracja: śr maja 26, 2004 2:23 am

czw cze 26, 2003 11:28 pm

Pomysł jest też niegrywalny nie tylko z powodu nudzenia się Graczy, trudno mi też sobie wyobrazić, by MG był w stanie to wszystko opanować. Wydaaje mi się, że byłaby tylko jedna walka, najpierw każdy by się zbroił i szpiegował, czekając, aż ktoś zaatakuje, żeby zaraz się włączyć i dobić pokonanego zwycięzcę.... więc najpierw nikt nie atakuje i straszna nuda, a potem jedna wielka niemożliwa do opanowania rzeźnia. Może nie jest to jedyna mozliwość, ale jest wielce prawdopodobna. <br />W jednej z nowym gier Portala (Wladcy Losu?) rozgrywka polega na tym, że są dwie Drużyny, które się zwalczają tzn. walczą o kontrolę nad jedną postacią. Tak, jest tylko jedna PG :) I nie leży w ineresie nikogo, żeby pokonać drugą stronę, bo wtedy skończy się gra.... To jak pasożyt, zabicie gospodarza to samobójstwo też dla niego. Podobny model można zastosować, ale wybijanie się Graczy jest praktycznie niegrywalną koncepcją.
 
Caban
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: ndz cze 22, 2003 9:03 pm

pt cze 27, 2003 10:38 am

Pomys³ wydaje siê niez³y i mo¿na go kiedy¶ zastosowaæ, ale ja bym zrobi³ raczej co¶ takiego, ¿e podzieli³bym graczy na dwie dru¿yny. Jedn± z³±, drug± dobr±. Jedna mia³a by za zadanie zniszczyæ drug±, a wieszcie mi, wspó³pracy by³o by tu du¿o, a rywalizacja doda trochê smaczku do gry.
 
Awatar użytkownika
Malaggar
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3222
Rejestracja: ndz cze 01, 2003 3:36 pm

pt cze 27, 2003 10:44 am

Ja jestem zdecydowanie przeciwny, gdy jedna drużyna będzie grała reszta będzie się nudzić. Przegrana drużyna może się wkurzyć na mistrza (bo on tak ich podzielił). A po za tym jak chce powalczyć z żywym przeciwnikiem to mogę sobie jakąś strzelankę włączyć lub w bitewniaka zagrać.
 
Rend
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 3065
Rejestracja: sob paź 05, 2002 9:03 pm

pt cze 27, 2003 10:49 am

Jeśli chcecie koniecznie dzielić drużynę (co samo w sobie nie jest najlepszym pomysłem), to mozna zrobic tak. Można graczy umieścić w jakimś labiryncie. Zostaja podzieleni na dwie lub wiecej grup. Gracze są rozdzieleni i nie wiedzą o sobie. Każda grupa, usiłuje wyjść ale trzeba tak zrobić by wyjście jednej grupy, powodowało "uszkodzenia" drugiej. Czyli jedna grupa wichodzi poswięcając resztę. <br />Wymaga to rozdzielenia grupy na dwa różne końce pokoju. Gracze oczywiście będą się domyślać że jeśli kogoś napotkaja to bedzie druga część drużyny, więc trzeba im przeszkodzić. Dla zmylenia wprowadzamy kilka (cztery, pięć) grup NPC. Należy także tak ułożyć labirynt by w wyniku spotkania grup, nie wiedziały czy to druga grupa graczy czy może grupa NPC. <br />I zaczyna się wyścig z czasem... <br />Ale już lepiej wsadzic całą drużynę jako jedną grupę, i dać więcej NPC. Ale jak ktos się uprze...
 
Horr
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 859
Rejestracja: sob lis 16, 2002 10:24 am

pt cze 27, 2003 5:34 pm

Walki miêdzy graczami? Nienajlepszy pomys³ i raczej bym go nie stosowa³. Istnieje ryzyko, ¿e jeden gracz obrazi siê na drugiego i nie bêdzie chcia³ z nim graæ. Czyli: pomys³ "be" :? .
 
Caban
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: ndz cze 22, 2003 9:03 pm

sob cze 28, 2003 1:19 pm

<!--QuoteBegin-Horrigan+-->
Horrigan pisze:
<!--QuoteEBegin-->Walki miêdzy graczami? Nienajlepszy pomys³ i raczej bym go nie stosowa³. Istnieje ryzyko, ¿e jeden gracz obrazi siê na drugiego i nie bêdzie chcia³ z nim graæ. Czyli: pomys³ "be" :? .
<br />Je¿eli rzeczywi¶cie jeden obrazi siê na drugiego, to sam sobie bêdzie winien. D&D to gra, a nie rzeczywisto¶æ. Stworzono j± po to, ¿eby odgrywaæ swoj± postaæ i jak kto¶ gra z³ego/chciwego cz³owieka to czemu mia³by nie okra¶æ swojego towarzysza jak nada¿y siê okazja ( to tylko przyk³ad ). Je¿eli kto¶ przejmuje siê to gr±, prze¿ywa to jak jego postaæ zginie czy co¶, to nie powinien graæ w D&D, bo to go wykoñczy psychicznie. Pamiêtajcie D&D to tylko gra.
 
Terai__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 381
Rejestracja: czw sty 30, 2003 8:57 pm

sob cze 28, 2003 1:31 pm

Ale D&D to gra w której trzeba bardzo siê wczuæ w postaæ. Twoja postaæ jest jakby tob± w innym ¶wiecie, a na pewno by¶ siê zdenerwowa³ gdyby kto¶ zabi³ nagle ciebie w tym drugim ¶wiecie w którym jeste¶ bohaterem i nie móg³by¶ tam wiêcej przebywaæ. Chyba ¿e now± postaci±, ale wtedy musia³by¶ od nowa j± sobie przyswajaæ. Pomys³ ¿e w dru¿ynie wszyscy siê musz± wybiæ nawzajem nie podoba mi siê, poza tym powiniene¶ wyt³umaczyæ co tu siê w ogóle dzieje, kim jest ów mag i czemu sam nie zaw³adnie planet±. Jakbym gra³ w tak± przygodê, to zrobi³bym wszystko ¿eby j± popsuæ - przeszkodziæ graczom w wybiciu siê nawzajem i powróciæ do domu.
 
Pit__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 44
Rejestracja: sob sty 04, 2003 3:26 pm

wt lip 01, 2003 12:57 pm

Witam, <br />Taki pomys³ na przygodê nie za bardzo mi siê podoba, ale kiedy¶ mia³em bardzo podobn± sytuacje. Tak¿e spotkali¶my maga - wys³a³ nas w podziemia (nie pamientam po co - to by³o 2 lata temu i system inny), najpierw jednak wzi±³ ka¿dego na rozmowê-mieli¶my siê pozabijaæ, lecz celem przygody mia³o byæ zaufanie graczy, którzy przyznali siê do niecnych celów i pokonali razem z³ego maga. :mrgreen: :mrgreen: <br /> <br />Zorganizuj to w podobny sposób a mo¿e co¶ z tego bêdzie [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img] .
 
Kiaryn'Veil Duskryn
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2940
Rejestracja: wt lip 01, 2003 11:17 am

Walki graczy

wt lip 01, 2003 1:05 pm

Z tego mo¿e byæ naprawdê interesuj±ca przygoda. tylko jest jedno ryzyko: wszystko mo¿e wymkn±æ siê spod kontroli plus mie wiadom, jak twoi gracze siê stosunkuj± do zjawiska zabijania w obrêbie dru¿yny. Kwesti± tego wszystkiego jest uczynienie sesji bardziej interesuj±c±, a nie aren± do wypróbowywania potêgi postaci
 
Thanes
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 85
Rejestracja: wt lip 22, 2003 10:14 pm

śr lip 23, 2003 10:12 pm

Ja dopu¶ci³em do wali miêdzy graczami. Da³em woln± rêkê, lecz panowa³em by nikt nie zgin±³. Posz³o o mieszek z³ota- nagrody. Jak z siebie porobili do¿ywotnie kaleki to zrozumieli, ¿e nie warto robiæ takich bujek
 
Eldarion Telkontar__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lip 10, 2003 12:05 pm

wt sie 05, 2003 4:32 pm

Pewnego razu mieli¶my grê na dwa fronty... Po jednej stronie sta³ Orog-Blackguard i jeszcze z kilkoma poziomami zakoinacza... Paker. Mia³ pod sob± armiê orków i nawet sojusz z czarnym smokiem. Po drugiej stronie sta³ krasnoludzki battlerager i arcane archer... Nie mia³em okazji doprowadziæ owej kampanii do koñca ale... Reszty pomys³ów nie wyjawiê gdy¿ jeszcze mo¿e siê przydaæ. :razz:
 
Jierdan
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 655
Rejestracja: czw lis 16, 2006 12:25 am

pt sie 08, 2003 11:42 pm

U mnie jest ca³kiem spory konflikt. Gram drowem-sargtlinem (dla laików wiêkszych nawet ni¿ ja - wojownikiem), charakter chaotyczny z³y. W teamie mam klasycznego krasnoluda, pó³elfkê druidkê, elfa tropiciela oraz nizo³ka ³otrzyka. Wszyscy w zasadzie dobrzy. No a ja nie... Jak oni co¶ robi±, to ja mam wbitê i w sumie im przeszkadzam. Trochê siê burz±, ale jeszcze mnie nie zaatakowali... Dziwne... Powinni ju¿ to zrobiæ. Niekumaci jacy¶ s± :wink:
 
Hora
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: pt cze 13, 2003 3:46 pm

śr sie 13, 2003 10:16 am

A mo¿e co¶ takiego: MG prowadzi osobno dwie dru¿yny, dobr± z³o¿on± z elfów ludzie i kurdupli, a drug± z orków, ogrów, gobelinów itd. I od czasu do czasu dru¿yny spotykaj± siê, cioraj± siê ze sob±, sabota¿uj± siê na wzajem, itd. Oczywi¶cie na koñcu kampanii bêd± siê musieli zjednoczyæ by pokonaæ z³ego Lorda xxx. Na pewno taka kampania mo¿e byæ urozmaiceniem, i mo¿na rozegraæ jedn± tak± krótsz±.
 
Predee'Thor
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 123
Rejestracja: ndz cze 22, 2003 12:13 am

śr sie 13, 2003 10:34 am

Gralem kiedy¶ na 2 fronty [tak jakby]. Koledzy spó¼nili siê na sesje oko³o 30min. [zaczeli¶my bez nich]. My [ja i 2 kumpli] otrzymali¶my za zadanie zniszczenie wioski [warto powiedziec ze gramy zlymi], a spó¼nialscy nie zostali wprowadzenii do przygody [MG sie nie chcia³o mówiæ tego drugi raz [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img] ] i poszli nas poszukaæ. Zawitali do wioski któr± mieli¶my zniszczyæ [wtedy MG im powiedzia³ o co chodzi], wiêc rzucali siê na wszystkich [dla nich Diablo to najlepszy RPG :mrgreen: ]. My w tym czasie budowali¶my sprzêt oblê¿niczy, napa¶æ na swych pracodawców :) Najwiêksze "emocje" ukaza³y siê gdy patrzeli¶my na egzekujê... :mrgreen: <br />Teraz oni chc± by ich wskrzesiæ - nam siê nie chce buliæ, a ich cia³a przydaj± siê do nakarmienia naszych zwierzaków... [img]style_emoticons/<#EMO_DIR#>/laugh.gif[/img]
 
Phobos
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 620
Rejestracja: sob maja 03, 2003 11:20 am

wt sie 26, 2003 1:55 pm

Z w³asnego do¶wiadczenia wiem ¿e to niedobry pomys³. Ale ka¿da k³ótnia u nas na sesji koñczy³a siê tym ¿e magiczne s³owa "atakuje cie". <br />IMHO bezsens. <br /> <br />Aha Horrigan mo¿e przypomnisz sobie nasz± walkê któr± tak uparcie ci±gno³e¶?

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość