Zrodzony z fantastyki

 
Lord Barthar
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 42
Rejestracja: czw lip 03, 2003 2:35 pm

Kill'em All!

pn lip 07, 2003 1:19 pm

Zastanawia mnie jedna rzecz. Na sesjach trup w¶ród postaci wystêpuj±cych przygodach ¶ciele siê gêsto. Postacie graj±cych pokonuj± coraz to nowe zastêpy goblinów, orków, ale walcz± tak¿e z krasnoludami, elfami, lud¼mi itp. Czy spotkali¶cie siê kiedy¶ z postaci± (oczywi¶cie bêd±c± w posiadaniu gracza), która mia³aby opór przed zabijaniem??? Ale nie mówiê tu o dobrych kap³anach i innych tego typu postaciach, ale powiedzmy o czarodzieju, który nie chce rzuciæ Ognistej Kuli (lub nawet z tego powodu jej nie wzi±³) w grupê elfów. Albo podobna postaæ maj±ca opór przed kradzie¿±.
 
Halgir Rumunem Zwany
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 475
Rejestracja: pt cze 13, 2003 10:03 am

pn lip 07, 2003 1:25 pm

Owszem - mielismy kiedys w druzynie maga-pacyfiste. Wynikalo to nie tyle z charakteru postaci co z charakteru gracza. MG chcac go wyprobowac jego postac napuscil mu bandytow na rodzine etc,etc. - koles wytrzymal wszystko (taka DnDowska wersja Hioba :wink: ) za co mag dostal spoooro PDekow.... <br />Co do kradziezy to nie spotkalem sie z niechecia a wrecz przeciwnie.... polowa druzyny ma zapedy kenderskie ze sie tak wyraze....
 
takisobieMG
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1169
Rejestracja: sob sie 17, 2002 8:01 pm

pn lip 07, 2003 1:37 pm

Pewna czarodziejka w naszej szalonej druzynie z PBCH miala opory przed zabijaniem i walka w ogole. Nie znala zadnego czaru bojowego. <br /> <br />To byly sesje mocno komediowe, a czarodziejka miala z nami ostra jazde... Chciala wszystkie konflikty rozwiazywac droga pokojowa, przez rozmowe itp. lub wywolujac jak najmniejsze zniszczenia (np. czrem sleep) i prawdopodobnie by sie jej udawalo (miala ku temu odpowiednie zalety, zdolnosci, a nawet czary) lecz niestety nasza banda demonow,swirowaych paladynow, szalonych wojownikow i czarnoksieznikow bedacych odwrotna wersja tego z ksiazki ,,Jednym Zakleciem" miala hmmm. odmienne podejscie... (szczesciem bylo prawde powiedziawszy, ze jak dotej pory jeszcze sie nie pozabijalismy)
 
Caios
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: sob wrz 14, 2002 12:35 pm

pn lip 07, 2003 1:46 pm

Ja mam opory przed zabijaniem. Zw³aszcza nie lubiê niepotrzebnej masakry. Mo¿na powiedzieæ ¿e mój paldyn prze¿ywa kryzys osobowo¶ci. Kiedy¶ z zapa³em rzuca³ siê w wir walki, lecz obecnie robi to z najwiêksz± bole¶ci±. Mo¿e czas ju¿ mu na emeryturê...
 
Loethlin@-'-,--
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 965
Rejestracja: ndz gru 08, 2002 12:50 pm

pn lip 07, 2003 1:51 pm

Moja druidka nieznosi wszelkich nienaturalnych stworzeñ, niszczy je z du¿± zaciek³o¶ci±, ale kiedy chodzi o zwierzêta... zawsze stara siê nie zrobiæ im krzywdy i nak³oniæ resztê dru¿yny, by równie¿ ich nie zabijali. Zawsze p³acze, kiedy nie ma wyj¶cia, tylko ukatrupiæ stworzonko, ale i tak, stara siê je raczej usopkojiæ, u¶piæ lub co¶ w tym stylu.
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

pn lip 07, 2003 1:55 pm

Mój psion (telepata) jeszcze nie zabił nikogo w swojej karjerze (lev 12)!!!. Manifestuje moce nie zadające obrażeń, albo zadające subduale. To, że potem ktoś z drużyny ich dobija, to już inna inszość :mrgreen: (chociaż moja postać zawsze ich op..ochrzania za to)
 
&#8224;KorAxe&#82
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 39
Rejestracja: ndz mar 23, 2003 6:48 pm

pn lip 07, 2003 4:07 pm

<!--QuoteBegin-Suldarr'essalar+-->
Suldarr'essalar pisze:
<!--QuoteEBegin-->Mój psion (telepata) jeszcze nie zabi³ nikogo w swojej karjerze (lev 12)!!!. Manifestuje moce nie zadaj±ce obra¿eñ, albo zadaj±ce subduale. To, ¿e potem kto¶ z dru¿yny ich dobija, to ju¿ inna inszo¶æ :mrgreen: (chocia¿ moja postaæ zawsze ich op..ochrzania za to)
<br />2 pytania: 1.) psionic warior to klasa perstizowa tak? <br /> 2.) niezabi³ nawet zawszonego orka?!
 
Awatar użytkownika
Suldarr'essalar
Arcypsion
Arcypsion
Posty: 13173
Rejestracja: sob maja 28, 2005 9:27 pm

pn lip 07, 2003 4:11 pm

Psychic warrior jest klasą standartową (chociaż nazwa psionic warrior bardziej mi się podoba). Nawet goblina. Czasem jest ciężko, ale wtedy używa mocy zadających subduale, czyli stłuczenia (chyba tak to się nazywa) Co innego owady (nienawidzę) i umarlaki/konstrukty wszelkiej maści
 
Devik Crazystar
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1158
Rejestracja: śr maja 26, 2004 2:23 am

pn lip 07, 2003 5:42 pm

Mój kapłan Erevana, CN, bardzo nie lubi zabijać istot, z którymi w innych okolicznościach mógłby siedzieć przy stoliku w karczmie "nad kufelkiem piwa", czyli w zasadzie wszystkie tzn. "dobre rasy", ale także raczej humanoidalne stworzenia, w sumie nawet orki. Dopiero przyparty do muru zaczyna używać "cięższych czarów". Ale na pewno nigdy by nikogo nie zaatakował tak bez powodu, jeżeli może inaczej. <br />W sumie nie jest wzorem cnót, ale nie jest też bezduszną maszyną do zabijania. I takie właśnie postaci najczęściej na sesji mamy.
 
Matis99
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1112
Rejestracja: pt mar 25, 2005 7:32 pm

pn lip 07, 2003 8:31 pm

Moja aktualna drużyna z początku była bandą niezrównoważonych psychicznie nabaków ( w głębi serca nadal tacy pozostali :mrgreen: ). Demon zjadający mózgi przeciwników, lich sadysta i elfi nekromanta kradnący duszę. Nawet jeśli brali wroga żywcem, to tylko po to, aby go potorturować, złożyć w ofierze i uwięzić jego duszę w klejnocie - albo coś podobnego :evil: . <br /> <br />Sytuacja zmieniła się przez pewną elfke - NPCkę, którą gracze mieli się zaopiekować. Jako, iż była ona pacyfistycznie nastawioną bardką, a nekromanta zakochał się w niej na zabój, bohaterowie nie mogli już tak po prostu likwidować wrogów. Z drugiej strony, nie można ich też było pozostawiać żywych. Ktoś wpadł więc na genialny pomysł - teleportować drani! I tak aż po dziś dzień każdy pokonany przeciwnik jest ogłuszany i wysyłany teleportem - do Kitaju, innego wymiaru, dżungli na innym kontynencie itp.
 
Pit__
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 44
Rejestracja: sob sty 04, 2003 3:26 pm

pn lip 07, 2003 9:19 pm

Witam, <br /> <br />U mnie jest "standardowo", kto¶ nas atakuje - nie bawimy siê w gadanie - likwidujemy. Gobliny i podobne plugactwo zabijamy bez skrupu³ów. Nigdy natomiast nie atakujemy niewinnych NPC.
 
Awatar użytkownika
mergan
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1005
Rejestracja: pn lis 01, 2004 10:12 am

pn lip 07, 2003 9:27 pm

a my ostatnio ustalalismy strategie na straznikow miejskich,bo nas nie chcieli wpuscic do ratusza....'bo za pozno bylo' :wink:,ale mala kwota pieniezna 8) naklonila ich do tego....a i tak jak weszlismy do srodka to rozwalilismy druzyne poszukiwaczy przygod,bo chcieli nam zabraz zadanie....:) a najlepsze bylo w tym,ze w srodku walki burmistrz zasnal i mimo,iz nad jego glowa lataly topory,to obudzil sie dopiero po wszystkiemu :) wyrznelismy ich w pien...a najwieksza radoche sprawilo mi (jako graczowi),kiedy jednego orka (najsilniejszego) trafilem w kolana (tak wypadlo z opisu MG) z moich obu pistoletow strzalkowych i nie mogl juz sie ruszac,buehehehehehehe!!!! :evil:
 
Vankar of Helm
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 81
Rejestracja: pt sty 17, 2003 8:05 pm

pn lip 07, 2003 10:39 pm

W dru¿ynie któr± ja prowadzê wiêkszo¶æ postaci to bezmózgie rze¼niki. Wojownik z wielkim mieczem, mnich o predyspozycjach na assasyna... Wyj±tek stamowi kap³an Moradina - krasnolud który zabija bez lito¶ci ale t³umaczy to na logikê b±d¼ ¶wiatopogl±d ("To by³ s³uga Chaosu...") oraz ³owczyni - elfka która nie uznaje zabijania za s³uszn± metodê. Niestety to wyp³ywa z nastawienia samych graczy i jest nie do opanowania (znaczy siê takie bezmózgie r±banie). Moim zdaniem powinno siê unikaæ walki ale niestety DnD jest na ni± do¶æ bardzo nastawione i samo j± nasówa. Próbujê te¿ wykorzeniæ walkê w takich ilo¶ciach ze swoich przygód ale wiêkszo¶æ graczy jej rz±da (w naszym ¿argonie brzmi to tak - "Jak na dzisiejszej sesji nie bêdzie demejd¿y to masz po ³bie..." - no có¿).
 
Kiaryn'Veil Duskryn
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2940
Rejestracja: wt lip 01, 2003 11:17 am

wt lip 08, 2003 12:27 am

Có¿, zazwyczaj postacie musz± mieæ naprawdê dobry powód, by zacz±æ zabijaæ. Jednak w heroic fantasy jako¶ tak siê sk³ada, ¿e zawsze s± "ci ¼li", którzy sami siê prosz± o to, by odes³aæ ich na tamten ¶wiat. To brzmi do¶æ ³opatologicznie, ale tak po prostu jest - bez akcji nie ma ko³aczy (;D). Mimo wszystko wiele jest na moich sesjach postaci, którzy próbuj± unikn±æ bezpo¶redniej "siepaniny" (g³ównie to NPC, ale PC siê te¿ zdarzaj± np. kap³an, który zawsze og³usza swych przeciwników. Zawsze powstrzymuje cz³onków dru¿yny przed bezsensownym zabijaniem, dobijaniem bezbronnych wrogów itp.).
 
Skie__
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 435
Rejestracja: sob cze 14, 2003 1:37 pm

ndz lip 13, 2003 7:47 pm

Ach, ten temat - ¶mieræ w RPG - mêczy³ mnie od dawna. U nas faktycznie dla wiêkszo¶ci BG zabicie kogo¶ to normalka. Ale zale¿y to te¿ od charakeru postaci. Jednak jako MG bojê siê o swoich karczmarzy, stra¿ników itp, bo wiem ze przeciêtny BG mo¿e takich 'zje¶æ na ¶niadanie'. I co wtedy - przecie¿ w ma³ej wiosce czy miasteczku nikt im nie podskoczy. <br />ALe raz w Star Wars, zadziwi³em graczy: ich postacie trafi³y do ma³ej kopalni górniczej, której mieszkañcy zbuntowali siê przeciw korporacji. Górnicy owi byli podwójnie zdenerwowani bo przypadkiem, w wyniku szarpaniny, zabili zarz±dcê... (Jednego zarz±dcê? I co w tym takiego?)
 
Abaddon__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 216
Rejestracja: śr cze 18, 2003 3:30 pm

ndz lip 13, 2003 7:57 pm

Wiec tak.... <br />U nas w druzynie wszyscy sa CE lub Evil..i my nie mamy specjalnych rozterek... <br />Moim zdaniem nawet lepiej jezeli w druzynie znajduje sie jeden "pacyfista"...To "koloryzuje" gre...nadaje jej smaczku i powoduje, ze gra nie jest monotonna... <br />Gorzej jezeli w druzynie sa tylko pacyfisci!!!..Ale o takiej sytuacji jeszcze nie slyszalem (na szczescie).
 
Florian__
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 132
Rejestracja: czw sty 30, 2003 10:43 pm

ndz lip 13, 2003 9:16 pm

Dawniej w Warhammerze podczas moich nielicznych przerw od mistrzowania grywa³em dobrym medykiem, który nie tylko nie zabija³ (kodeks Shallyi tego zabrania³), ale te¿ stara³ siê wszystkim bez wyj±tku pomagaæ. Tak na marginesie zbiera³ za to regularne bêcki od dru¿ynowego krasnoluda :).
 
Rend
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 3065
Rejestracja: sob paź 05, 2002 9:03 pm

ndz lip 13, 2003 9:25 pm

Ja mam postać wojownika który ma opory przed zabijaniem zwierząt (i tylko zwierząt, więc elfy, koboldy i gobliny się nie zaliczają).
 
Awatar użytkownika
Zarg
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 122
Rejestracja: sob maja 17, 2003 11:45 am

ndz lip 13, 2003 10:43 pm

Jedna z moich postaci, niziołek (WFRP), może być doskonałym przykładem postaci, która nie zabija. Był w tym konsekwentny do tego stopnia, że był wegetarianinem. <br />Generalnie to sporo moich bohaterów ma mniejsze lub większe opory przed zabijaniem. Sądzę, że każda postać (poza złymi) powinna mieć takowe; dokładnie tak jak my, forumowicze. Dlatego też staram się to uwzględnić w odgrywaniu postaci (tak, tak, lubię bawić się w "kółko aktorskie" :evil:)
 
Horned_Rat
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 935
Rejestracja: pt wrz 02, 2005 11:26 am

pn lip 14, 2003 9:46 pm

No wiec u mnie niektorzy gracze zabijaja nawet kiedy nie musza i sa tacy co fb puszcza po dluuugim zastanowieniu i czasem z lezka w oku.Moj mnich bije jak wie ze jak tego nie zrobi to zginie ..(instynkt) ja chce zyc..

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości