Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Gruszczy
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2775
Rejestracja: wt sty 20, 2004 10:25 pm

Vinculum

czw kwie 10, 2008 7:54 pm

Kwestia vinculum nie chce mi dać spokoju. Więzy są fascynującym mechanizmem, wiążę się z nimi jednak kilka problemów.

Teraz przykładowo mam następujące pytanie. Załóżmy, że nałożymy ofierze vinculum drugiego stopnia. Teraz druga osoba o tej samej mocy krwi podaje ofierze krew. Czy zacznie wykształcać u niej vinculum?

Jeśli nie, to w tej sytuacji niezależnym ghulom opłaca się wziać u kogoś Vinculum drugiego (albo nawet i pierwszego) stopnia, a potem pić dowolnie od innych, nie popadając w prawdziwą zależność od jednego pana. Wnioskuję więc, że dopiero vinculum trzeciego stopnia blokuje nakładanie więzów przez kogoś innego (o tej samej lub niższej mocy krwi).

Czy w przeciwnym wypadku jednak nowe Vinculum zastępuje stare? Jeśli tak, to nadal ghulowi wystarczałoby ganiać między dwoma panami (lub więzić dwóch panów) i zamiennie pić z nich.

Czy w takim razie ofiara może mieć dowolnie dużo więzów drugiego oraz pierwszego stopnia, o ile nie ma żadnych trzeciego? Tak to rozwiązujecie, czy przyjmujecie jakieś inne rozwiązanie?
 
Awatar użytkownika
Mortis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1074
Rejestracja: sob lut 21, 2004 9:39 am

czw kwie 10, 2008 8:56 pm

Tak, można mieć dowolną ilość więzów na 1 lub 2, ale więzy na 3 je blokują.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

czw kwie 10, 2008 10:09 pm

Mortis pisze:
ale więzy na 3 je blokują.

Co więcej więzy 1 i 2 działają jednocześnie (ganiając między dwoma panami będzie się miało, no właśnie, dwóch panów) a trzeci stopień znosi wszelkie pozostałe i uodparnia na dobre.

Dlaczego wampiry nie tworzą, ze względów bezpieczeństwa "małżeństw idealnych"? Przecież pijąc się wzajemnie nakładają na siebie trwałe więzy, zależy im najbardziej na sobie nawzajem i w ogóle jest pięknie :P.
 
Awatar użytkownika
Armand de Morangias
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 628
Rejestracja: pn kwie 25, 2005 9:32 pm

czw kwie 10, 2008 10:52 pm

Bo taka para byłaby stabilna psychicznie jak Hannibal Lecter po grzybkach halucynogennych. Vinculum to "zła miłość", zaborcza i irracjonalna. Najpierw byliby nierozłączni, później zaczęliby się kontrolować i szpiegować, a później... frenzy :twisted:
 
Awatar użytkownika
Mortis
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1074
Rejestracja: sob lut 21, 2004 9:39 am

pt kwie 11, 2008 12:28 am

Ale zdaje mi się, że albo do Requiem albo Maskarady, było kilka takich przykładów. Mimo to wampiry nie chcą takich układów, bo zdają sobie sprawę, że są one chore. Gdzieś chyba było to wyjąsnione w starym systemie, że wampiry nie chcą wiązać się na tak długi czas.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

pt kwie 11, 2008 12:45 am

W Requiem for Rome jest fajnie opisane, jak Spokrewnieni odbierają "miłość" ze strony spętanych więzami krwi ghuli. Albo czynią z nich żywe marionetki, pozbawiając resztek człowieczeństwa, albo znęcają się nad nimi i je torturują, nie mogąc znieść tego fałszywego uczucia i pragnąc je zdławić (nie tracąc jednocześnie wiernego sługi). W przypadku wampirów owa "miłość" będzie pewnie równie nieznośna, natrętna i zaborcza.

W tymże samym dodatku jest wspomniany ghul, który szuka coraz to nowych pracodawców w zamian za Vitae. Jako, że w Rzymie wampirów jest dość sporo (wg Szczura, Fall of Camarilla szacuje ich licznę jakieś 1-2 tysiące) to ghul nie ma problemów w zdywersyfikowaniu dostaw pożywienia.
 
Awatar użytkownika
dorotaboo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: pt kwie 18, 2008 3:53 pm

pt kwie 18, 2008 3:59 pm

Mortis pisze:
Ale zdaje mi się, że albo do Requiem albo Maskarady, było kilka takich przykładów. Mimo to wampiry nie chcą takich układów, bo zdają sobie sprawę, że są one chore. Gdzieś chyba było to wyjąsnione w starym systemie, że wampiry nie chcą wiązać się na tak długi czas.

mogą sobie tez nie ufać - ja się napiję twojej krwi, a ty akurat będziesz pod wpływem rytuału który na tę jedna noc czyni cię odpornym na więzy krwi (circle coś takiego ma)
 
Awatar użytkownika
Gruszczy
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2775
Rejestracja: wt sty 20, 2004 10:25 pm

pt kwie 18, 2008 4:37 pm

@dorotaboo:

To jest wyjątkowo paskudna zagrywka ;-) Ale całkiem ciekawy motyw na takie "małżeństwo" :-)

Poza tym witamy na forum :-)
 
Awatar użytkownika
dorotaboo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: pt kwie 18, 2008 3:53 pm

śr kwie 23, 2008 10:26 am

za powitanie dziękuję, na forum dużo się nie dzieje ale czasem je śledzę :)
 
Awatar użytkownika
Turel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: pn kwie 02, 2007 8:00 pm

wt kwie 29, 2008 12:38 pm

Apropos vinc... no właśnie, jak brzmi liczba mnoga tego słowa? Jak to się odmienia? Wybaczcie, nie miałem nigdy łaciny w szkole...
 
Awatar użytkownika
uelf
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 225
Rejestracja: pn wrz 03, 2007 2:13 am

wt kwie 29, 2008 12:50 pm

po polsku nie odmieniałbym, lub ewentualnie mówiłbym:

jedno Vinculum (Winkulum)

dwa Vincula (Winkula)
 
Awatar użytkownika
Turel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: pn kwie 02, 2007 8:00 pm

wt kwie 29, 2008 12:54 pm

No właśnie to winkula jakoś mi... nie brzmi. Stary wampir na pewno by tak nie powiedział.
 
Awatar użytkownika
uelf
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 225
Rejestracja: pn wrz 03, 2007 2:13 am

wt kwie 29, 2008 1:02 pm

ewentualnie może

pojedyncza: Vinculum
mnoga: Vinculae ?
 
Awatar użytkownika
Armand de Morangias
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 628
Rejestracja: pn kwie 25, 2005 9:32 pm

wt kwie 29, 2008 2:59 pm

Turel pisze:
No właśnie to winkula jakoś mi... nie brzmi. Stary wampir na pewno by tak nie powiedział.

Jeśli tak właśnie brzmi łacińska odmiana, to tak właśnie by powiedział :P
 
Awatar użytkownika
dorotaboo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: pt kwie 18, 2008 3:53 pm

wt kwie 29, 2008 3:04 pm

a starszy nie powiedział by tak jakoś bardziej obrazowo?
forma Vinculae wydaje się być najlepsza z zaproponowanych;
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

wt kwie 29, 2008 3:15 pm

Wydaje mi się, że to będzie raczej Vincula (tak jak verbum -> verba).
 
Awatar użytkownika
Jakub_Bartoszewicz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 889
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:24 pm

wt kwie 29, 2008 3:40 pm

Gdzieś po drodze padło słowo "więzy", to ja tak może znów zofftopię, że w Requiem jest już mechanika "blood ties" (pl. więzów krwi)... ale chyba tylko ja widzę tu problem nadużycia idiomu.

Co do odmiany, to jest to słowo łacińskie, rzeczownik w prawdopodobnie drugiej deklinacji, a zatem przy końcówce l.poj. -um, końcówka l.mn. to własnie, jak napisał Gerard, -a, czyli vinculum-vincula. Jak liceum.
 
Awatar użytkownika
Turel
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 72
Rejestracja: pn kwie 02, 2007 8:00 pm

wt kwie 29, 2008 3:53 pm

Brzmi dziwnie polsko. :P Ale OK, skoro tak twierdzi łacina. :D
 
Awatar użytkownika
Feniks
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 5008
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 10:34 am

wt kwie 29, 2008 5:31 pm

Bacterium Bacteria też brzmi polsko ale taka jest odmiana, poza tym polski ma wiele słów zaczerpniętych z łaciny zaś obcokrajowcy uczący się naszego języka często porównują jego odmiany jako zbliżone do łacińskich więc coś w tym musi być
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

wt kwie 29, 2008 6:29 pm

Jakubie, wiki podaje że właśnie druga deklinacja. Przykład z liceum chyba najlepszy.
 
Awatar użytkownika
Exar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 204
Rejestracja: czw wrz 15, 2005 9:01 am

Re: Vinculum

pn lis 23, 2009 7:21 pm

Pozwole sobie dopytać jak Wy rozwiązujecie problemy (może jest gdzieś mechanika, ale jakoś nie kojarze):

1. Czy przemiana człowieka w wampira powoduje powstanie 1 stopnia Vinculum?
2. Jeżeli człowiek przed zostaniem wampirem raz spróbował wampirzej krwi, to czy po Embrace będzie już miał na dzień dobry 1 stopień? (albo, jeżeli odpowiedź na p. 1 to tak: drugi stopień)?

Przypadek pierwszy wydaje się mieć sens, możemy sobie wyobrazić, że Młodzian jest zafascynowany swoim Ojcem czy Matką. Drugi przypadek powodowałby sytuację, w której wampiry zmuszają jeszcze żywych do picia swojej krwi, po to, aby mieć wiernego sługę, który nawet nie wie, skąd jego miłość się bierze (do czasu, aż ktoś go oświeci)...

Czekam na Wasze opinie.

Pozdrawiam,
Exar
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Vinculum

pn lis 23, 2009 8:11 pm

Ja bym przyponiał, że w przypadku "rodzicielstwa", podobnie jak picia vitae przez wampira nakładają się nam tutaj dwie niezależne sprawy: Vinculum i uzależnienie od Vitae. Nie wiem jak to jest z Vinculum, ale po głowie mi się szwenda, że przemiana nie wymaga nawet rzutu na uzależnienie, bo szok, jaki powoduje jednoczesna śmierć i spokrewnienie zagłusza pozostałe problemy.

Biorąc to pod uwagę rozważałbym dwa podejścia: Albo stosujemy normalny rzut na obronę przed Vinculum, albo nawet tego nie czynimy, uznając że w momencie przemiany spokrewniony rodzi się dla nocy jako "tabula rasa" i dopiero potem może zostać spętany w ten, czy inny sposób. Automatyczne wiązanie go na starcie, nawet pierwszym stopniem Vinculum zdecydowanie mniej mi się podoba.

Co do fascynacji w relacjach Rodzic-Dziecię to wolałbym zostawić sobie szersze możliwości, w końcu nowy wampir może znienawidzić swego mistrza za to co mu zrobił, a jest to bardzo emo-cjonalny :P element fabuły.

Jednocześnie należy pamiętać o mechanice Pokrewieństwa (nie wiem jak to w końcu poszło w przekładzie), czyli o blood ties właśnie, które mają wpływ głównie mechaniczny, na to jak podatny będzie Nowicjusz na dyscypliny tatusia/mamusi.
 
Awatar użytkownika
Exar
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 204
Rejestracja: czw wrz 15, 2005 9:01 am

Re: Vinculum

śr lis 25, 2009 8:32 am

Ma to sens co piszesz. A jakbyś podszedł to wcześniejszego uzależnienia? Czy śmierć zwialnia z więzów?

Pozdrawiam,
Exar
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Vinculum

śr lis 25, 2009 8:43 pm

Po namyśle, choc krótkim opowiadam się raczej za pozostawieniem dotychczasowych stopni vinculum bez zmian, z tego samego powodu, dla którego nie uwolniłbym spokrewnionego od psychicznych skutków wszelakich uzależnień, których mógł byc ofiarą za życia. Wydaje mi się to bardziej nośne fabularnie i klimatyczne. Chociaż może się wyda, że sam sobie przeczę, to oprócz wizji, jaką wysnułem w poprzednim poście widzę też spokrewnionego, który starannie przygotowuje sobie przyszłe dziecię, tak aby było mu bezwzględnie posłuszne. Ot, siła możliwości.
Ostatnio zmieniony śr lis 25, 2009 8:44 pm przez NoOne3, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Anatanel
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: śr lis 16, 2011 3:35 am

Vinculum

śr lis 16, 2011 4:22 am

Generalnie należy zauważyć, że w Requiem więzy krwi potrafią po dekadach osłabnąć.

Ponadto niczego nowego tutaj nie wymyślę - do rodzica zawsze neofita czuje sentyment (1 poziom więzów krwi) który z czasem może mu minąć. Rodzic również po wydatku stałego punktu siły woli stara się troszczyć o neofitę bo stałymi punktami SW nie trzaska się bezmyślnie - więc o swoją "inwestycję" należy się zatroszczyć.

Zauważę też, że w Requiem nie krew się liczy a Vitae, wampir nie ma w sobie żadnej krwi, a tą spożywaną przerabia na mistyczne vitae, a idąc tą drogą można wywnioskować, że śmierć ciała ghula/niewolnika krwi może nie wystarczyć by przełamać więź wynikającą z "opętania" mocą wampirzej esencji (pamiętać należy też, że vitae nie tylko \zniewala "miłością" ale też powoduje mocniejsze od narkotycznego uzależnienie, spożywanie go sprawia niewypowiedzianą rozkosz, a samo vitae daje też niezwykłą siłę).

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości