Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

Something about Umbra !!!

pt lis 28, 2003 5:41 pm

I co Wy na to ??? W mojej opinii świat duchów to najfajniejsze miejsce w WoDzie, ale niestety wielu Narratorów jakby tego nie zauważa. Istotnym wydaje się być fakt, że Tam nic nie dzieje się przypadkiem, a to stwarza niesamowite wręcz możliwości w manipulowaniu graczami (he,he), a nawet sobą samym. Ogólnie rzecz ujmując co o tym sądzicie, dla mnie i moich podopiecznych jest to esencja Wilkołaka, nie jakieśtam rajdy na Pentex, czy inne tego typu tałatajstwo, ale właśnie Umbra. Fajnie by było gdybyście opisali swoją własną wizję Krainy Duchów. Może wyniknie z tego coś konstruktywnego, miło by było. :razz:

"Methinks...I see
In my mind's eye"
 
Awatar użytkownika
Farmer LO
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: wt lis 04, 2003 10:57 pm

pt lis 28, 2003 8:58 pm

Fakt, faktem Umbra daje nieograniczone mozliwości prowadzenia gry, lecz pewnym błędem narratorów jest ograniczanie jej tylko do Penumbry lub Bliskiej umbry. Przecież ona jest zarąbiście duża - jest jeszcze astralna, niska itp. itd. Poza tym rzadko kiedy spotyka się w niej innych podróżników - a przecież jak sam stwierdzasz jest to esencja wilczka... To dlaczego zawsze jesteśmy sami!?!?! Czy tylko moja wataha tam wchodzi???
 
Awatar użytkownika
Corpus
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 351
Rejestracja: czw maja 22, 2003 5:14 pm

sob lis 29, 2003 10:03 am

Nie gralem w wilczka ale skoro mowisz ze okroili umbre tylko do bliskiej hehe :razz: ... Jesli chcecie wiecej umbry to zapraszam do Maga: Wstapienie. Ostatnio moja postac wstepowala w szeregi Euthanathoi i MG (moja dziewczyna :mrgreen: ) zaserwowala mi taka Niska ze nienawidze tego miejsca ...a jednoczesnie chce tam wrocic.
 
Awatar użytkownika
Farmer LO
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: wt lis 04, 2003 10:57 pm

sob lis 29, 2003 11:43 am

Hehe... Dla Eutanatosów niska umbra jest po części naturalnym miejscem, ze względu na ich powiązanie z cyklem istnienia. Pewna cześć Eutanatosów jeszcze w trakcie inicjacji na krótki czas udaje się do Shadowlandów i zwykle jeśli uda im się wrócić, to uznaje się że są godni podażania ścieżką Eutanatosów. Oczywiście nie każdemu się udaje... Według mnie jest to także jedyna tradycja, oprócz Mówców Marzeń która może podróżować tam w miarę bezpiecznie... W przeciwieństwie do Wilkołaków :)
 
Awatar użytkownika
Corpus
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 351
Rejestracja: czw maja 22, 2003 5:14 pm

ndz lis 30, 2003 2:03 pm

Farmer LO pisze:
Pewna cześć Eutanatosów jeszcze w trakcie inicjacji na krótki czas udaje się do Shadowlandów i zwykle jeśli uda im się wrócić, to uznaje się że są godni podażania ścieżką Eutanatosów.


Zgadzam sie, jednak nie pewna czesc Euthanatoi a wszyscy musza przejsc agamate (czy tez dikshe wg chakradharmy) czyli rytual przejscia (czyli podroz do Niskiej wlasnie)

Według mnie jest to także jedyna tradycja, oprócz Mówców Marzeń która może podróżować tam w miarę bezpiecznie...


A wedlug mnie jest to w ogole jedyna tradycja ktora moze tamtedy podrozowac bezpiecznie :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

I znowu to samo !!!

ndz lis 30, 2003 8:24 pm

Farmer !!! Czy Ty nie możesz dać mi chwili wytchnienia? Generalnie jak sam zauważyłeś Umbra jest gigantyczna więc szanse spotkania innych podróżnych jest raczej niewielka, przynajmniej w moim osobistym przekonaniu. A co do ograniczania sie jedynie do tych dwóch miejsc, no cóż, o Penumbrze nie wspomnę, ale Bliska Umbra niesie ze sobą mnóstwo możliwości: kilkanaście królestw, z czego przynajmniej trzy zupełnie niepotrzebne, niewiargodna wręcz ilośc mikroskopijnych domen plus terenu poszczególnych plemion, no i oczywiście Księżycowe mosty, (he,he moje ulubione) itepe. Naprawdę jest w czym wybierać a Ty chcesz jeszcze spotykać jakichś straceńców. Wstydziłbyś się. Inne aspekty Umbry są na tyle odjechane, że niemałym problemem jest cjoćby ogarnąć to rozumem, że nie wspomnę o opisaniu tego. Pozdrawiam :spoko:
 
Alex
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 35
Rejestracja: ndz lis 30, 2003 11:28 pm

pn gru 01, 2003 12:21 am

SzpaQ, które królestwa są twoim zdaniem zupełnie niepotrzebne ? Możemy podyskutować. Co zaś się tyczy podróżników... Podkreślałeś kilkakrotnie, ze w Umbrze nic nie dzieje się bez przyczyny. Moim zdaniem spotkania w świecie duchów nie należą do żadkości. Tyle, że one też nie są dziełem przypadku.

Co zaś się tyczy Umbry w wilkołaku. Nie jest ona bynajmniej okrojona do bliskiej. Garou mogą poruszać się po wszystkich wymiarach, ale ich silny związek z Gaią powoduje, że zazwyczaj nie zapuszczają się zbyt daleko. W bliskiej Umbrze czują się natomiast lepiej niż magowie (Może z małym wyjątkiem Mówców Snów)
 
Awatar użytkownika
Farmer LO
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: wt lis 04, 2003 10:57 pm

pn gru 01, 2003 8:28 pm

ShpaQu
Spotykać jakiś straceńców? uuu... dziwne masz zdanie na temat innych garou, choć z doświadczenia wiem, że kłótnia z tobą nigdy do niczego sensownego nie prowadzi.

Alex
Spekulowałbym na temat, czy garou mogą poruszać się po wszystkich królestwach. Np. Do umbry astralnej mogą wkraczać tylko Patrzący w Gwiazdy o ile dobrze pamiętam. I to jeszcze z jakąś kosmiczną rangą, bo jakiś dar im do tego jest potrzebny. A w Shadowlandach nie wyobrażam sobie żadnego garou... no może z wyjątkiem jakiś nadzwyczaj głupich i ambitnych Milczących Wędrowców, którym najwyraźniej się nudzi.
 
Alex
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 35
Rejestracja: ndz lis 30, 2003 11:28 pm

pn gru 01, 2003 11:43 pm

Farmerze

To prawda. Do strefy astralnej wchodzą tylko nieliczni Patrzący w Gwiazdy, ale z Shadowlandami sprawa jest bardziej złożona. Generalnie udają się do nich tylko Milczący Wędrowcy i członkowie Ivory Priesthood (odłam Srebrnych Kłów). Jest jednak jeden dodatek do Werewolf Wild West i Wrighta (Ghost Towns), według którego wszystlkie plemiona znają wersje rytuału pozwalającego wkraczać do krainy umarłych. W dodatku tym opisane są także dary ułatwiające Wilkołakom interakcje z Shadowlandami. Swoją drogą gorąco ten podręcznik polecam, jest naprawdę świetnie napisany...
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

wt gru 02, 2003 5:08 pm

Alex !!!
Pytasz o, moim zdaniem, niepotrzebne królestwa w Umbrze. dość sensowne. Powiem tyleże np. taka Arkadia nie przydaje się właściwie do niczego, chyba że dla pijanych Fianna, coby mieli o czym opowiadać znajomym(ach te zwidy), dalej...mamy jeszcze Otchłań. To królestwo to już jest całkiem bez sensu, ni to tam wejść, zobaczyć, dotknąć, czyli kompletna bzdura, chyba że bedziemy ją traktować jako straszak na graczy. Następne w kolejności jest Lato...ono jest niemal mityczne(tak twierdzą autorzy), a wielu garou nawet nie wierzy w jego istnienie. Podkreślam, że to moje zdanie.
Jeśli chodzi o podróżników to oczywiście miałem na myśli głownie likantropy, zgadzam się, że duchów jest tam mnóstwo o dość czesto stają na drodze graczy, ale jak wspominałem, nie jest to przypadek, tylko ukryty cel Narratora...
Farmer...tam gdzie Wy się zapuszczacie nie można spotkać nikogo poza straceńcem albo wiecznym malkontentem...to tyle... :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

wt gru 02, 2003 6:08 pm

No wlasnie Umbra jest uniwersalna. A Arkadia jak wiadomo jest domem Changelingow wiec jej istnienie jest jak najbardziej uzasadnione. Moim skromnym zdaniem w umbrze nie ma czegos takiego jak bezuzyteczne krolestwa. Kazde krolestwo ma swoj okreslony cel istnienia (owszem niektore sa bardziej lub mniej bzdurne ale to juz wina WW). Nie kazdy jednak potrafi go zrozumiec lub to samo krolestwo postrzegane jest w inny sposob. Na przyklad:
Flux: wedlug Wilkolakow serce Dzikuna gdzie pierwotne energie przybieraja najdziksze ksztalty tamtejsza dzungla w ciagu mgnienia oka zmienia sie w pustynie
To samo krolestwo dla magow nosi nazwe Radience i wedlug powszechnej opini stanowi "recycling pool for Quintessence" a samo jadro tego swiata zwane Pulse pozwala na oczyszczenie sie z Paradoxu wprawdzie jest to bolesne ale za wszystko sie placi.

Any way... Umbra rzadzi. Oczywiscie odpowiednio poprowadzona.

Calix Badacz 8)
 
Awatar użytkownika
MIKK
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 355
Rejestracja: śr mar 26, 2003 6:35 pm

wt gru 02, 2003 7:07 pm

Umbra daje jedną bardzo istotną możliwość. Niestety tylko w Magu lub Wilkołaku, wampir jest tu strasznie upośledzony. O co mie chodzi :] Wprowadzając kronikę do umbry możemy ni z tąd ni zowąd zmienić konwencję no choćby na jedną przygodę. Np. nasi biedni bohaterowie zmęczeni i przytłoczeni brudnymi i brutalnymi ulicami Niu Jorku nagle ląduj w środku mitycznego królestwa i muszą... URATOWAĆ KSIĘŻNICZKĘ !!! I wszystko to w ramach jednej kroniki w wyniku kontynuacji wątku zaczętego na tych nieszczęsnych ulicach Bronksu czy innego Harlemu :mrgreen: Brzmi to wesoło, ale w brew pozorom nie musi być. Wyobraźcie sobie że Alfą miejskiego stada jest Tfardy jak Skała gangster ahrun od którego dworskich manier zależy powodzenie cłej misji i życie reszty bohaterów.

A jak wszyscy wiedzą w umbrze możemy poprowadzić dowolną konwencję
a właśnie wejście do umbry moze byc takim "przełącznikiem" dzięki któremu zmieniamy kanał.

Jeszcze jedną fajną rzeczą w umbrze jest rzecz crossover. Niektórzy strasznie marudzą na te pomysły a w sumie umbra jest jednym z lepszych motywów do połączenia Maga i Wilkołaka. Co tu dużo gadać Umbralni piloci (camp Glasswalkerów) idealnie pasuje do "oblatywania" najnowszych Eteryckich cudeniek, Random Interrupts(również camp GW) i VA chyba tez jeśli chodzi o umbrę mają sporo wspólnego. Nieszczęśni Fianna szlajający się po Changelingowych dworach maja dużą szansę wpaść na jakiegoś Hermetyka z Ex miscellanea. Kto będzie lepszym kompanem dla Cichociemnego Silent Stridera podczas wyprawy do dark Umbry jak nie Eutanatos i tak dalej, możliwości jest od cholery.
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

pt gru 05, 2003 4:30 pm

Calix !!!
Z całym szacunkiem, tyle że ja w dalszym ciągu uważam wymienione przeze mnie królestwa za pomyłkę WW.Ich istnienie nie ma realnych podstaw. W mojej wizji to świat materialny odziaływuje na duchowy i stąd się biorą te wszystkie dziwne miejsca. Natomiast, jest jeszcze druga strona medalu. Żeby uczynić daleką umbrę częstszym gościem na sesjach możemy potraktować wspomniane królestwo ochydy,
cyberkrólestwo i niejaki pływ jako właśnie daleką umbrę. Trzeba je tylko nieco "podrasować". Reasumując wcale nie musimy trzymać sie tego co serwuje nam WW. Pomysł MIKKa z konwencjami jest świetny. to taka moja mała uwaga. A zapomniałbym: może macie jakieś własne twory umbralne, jeśli tak to piszcie. A propos Kainitów to wcale nie muszą być ubożsi niż reszta "światomroków" . Jest taka możliwość w Auspex`ie, że wampirki mogą odzielać ciało astralne od tego materialnego. Może to być właśnie brama do Świata Duchów. Alex !!! Odezwij się. Czekam z utęsknieniem. :razz:
 
Awatar użytkownika
Sayonara
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 271
Rejestracja: czw lip 24, 2003 5:17 pm

czw gru 11, 2003 1:37 pm

Umbra jest OK. Ale prowadząc Wilkołaka skupiam się głównie na rozgrywkach wewnątrz szczepu. Walka o władzę, nienawiść miedzy plemionami zmuszonymi walczyć o Gaję ramię w ramię ze znienawidzonym wrogiem.
Moim zdaniem traktujecie Umbrę bardziej jako odskocznię - dziś scenariusz fantasy, jutro cyber w Umbrze. Ja wolę spójność świata, gdzie NPC cały czas przewija się wokół graczy, gdzie on oddziaływuje na nich i oni na niego.
Jak mówię Umbra jest świetna, ale bardziej jako jeden scenariusz na jakiś czas, niż ciągłę nią wędrówki.
A jak chcę posłać graczy do Arkadii, czy Shadowlandu, czy gdziekolwiek to zrobię to nie zastanawiając się czy zasady na to pozwalają, czy nie. Wymyslę jakiś artefakt, czy istotę Faerie i nikt mi nic nie zarzuci.
I moim zdaniem nie ma bezsensownych królestw w Umbrze. Jak ci się podoba to bierzesz Lato, czy Otchłań, jak nie, to je kasujesz ze świata.
To przecież Ty go kształtujesz, a nie on Twój sposób narracji :D
Pozdrawiam
I nie lubię zmuszać graczy, zeby ratowali księżniczki :D
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

czw gru 11, 2003 5:55 pm

Sayonara!
Jaką odskocznię? Wszystko to co się dzieje u nas pojawia się też w Umbrze tylko że nieco bardziej pokręcone. To wszystko to ciągle jest WoD a moi gracze jakby chcieli ratować księżniczki toby pograli w jakies fantasy...a poza tym to czemu uwazasz, że rozgrywki wewnątrzszcepowe nie mogą rozgrywać sie w umbralnej przestrzeni caernu? Moim zdaniem tam jest fajniej, bo oprócz garou jest jeszcze cała masa duchów, a to jest dopiero śmietanka...
pozdr... :spoko:
 
Awatar użytkownika
Farmer LO
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: wt lis 04, 2003 10:57 pm

ndz gru 14, 2003 2:13 pm

Sayonara!
Moim zdaniem ograniczanie Wilkołaka do rozgrywek wewnątrz szczepowych zabija sporą jego część.. Gdzie jest miejsce na Umbrę, dalekie podróże, wojny jakie zmierzają (no cóż apokalipsa się zbliża :evil: )? Fakt, że rozgrywki szczepu są dosyć istotnymi rzeczami, ale nie są najważniejsze...
 
Alex
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 35
Rejestracja: ndz lis 30, 2003 11:28 pm

pn gru 15, 2003 1:14 pm

ShpaQ
Wracając do "niepotrzebnych" wymiarów. Bramy Arkadii z pewnością nie
mogą być zbyt często używane, chyba że watacha, którą prowadzisz składa się z samych Fianna albo jest przez to plemię w jakiś sposób zdominowana... Ale to tylko teoria! Postać jednego z moich graczy, przewijająca się od czasu do czasu w kronikach, które prowadzę, jest bardzo mocno związana z tym wymiarem chociaż jest Srebrnym Kłem. Nawet przydomek rodowy tego rycerza został wymyślony przez Sidhe.

Lato to mit, ale nawet w tej postaci może być cenne dla narratora. Łatwo mi sobie wyobrazić bohatera Dzieci Gai, który przez całe życie poszukuje dorgi do tego królestwa. Może to być postać gracza bądź NPC, którego watacha spotyka na swojej drodze. Możliwoście są na prawdę bardzo duże.

Wreszcie Otchłań. Wbrew obiegowej opinii można do niej wejść (i nie chodzi mi o skok z urwiska na główkę :mrgreen: ). W Otchłań prowadzą trzy drogi, otchłań ma swoich mieszkańców, otchłań przyciąga wszystko co zaginęło w Umprze, Otchłań to kopalnia pomysłów... I jest straszna ponieważ nikt nie jest w stanie przewidzieć co może z niej wyleźć.

Nie ma kroniki, do której posowałyby wszystkie wymiary Umbry (Chba, że opowiada ona losy Theurga, którego życiowym celem jes "zaliczyć" wszystkie wymiary...) ale nie ma też wymiaru, wokół którego nie dałoby się stwożyć kroniki.

P.S. To oczywiście tylko moje prywatne zdanie.
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

pn gru 15, 2003 4:32 pm

Z braku aktualnego tematu o Magu sensu stricte, pogadam sobie o umbrze :)
Strasznie ciekawe tutaj padaly teorie. Podobala mi sie ta o garou wedrujacych po CALEJ umbrze, ta o zbednych dziedzinach, a najbardziej to ta o tym, ze krolestwo (czyt. real lub to co za real uznajemy) niejako tworzy Umbre. No strasznie to ciekawe tyle, ze nei widzialem uzasadnienia dla tego twierdzenia. Czepne sie jednak, bo po dwutygodniowym oderwaniu od swiata jestem spragniony jakiejs zadymy. Powiedz mi Szpaq dlaczego tak twierdzisz? Ja na przyklad nie widze zadnego powodu zeby Twoje twierdzenie uogolniac na cala umbre. Penumbra owszem. Jak w realu jest las to w Penumbrze tez jest las tylko troche wiekszy. Jak w realu las wytna to w Penumbrze tez zniknie (moze z 50-cio letnim opoznieniem, ale zniknie). I to tyle, jak np. ougolnisz swoje stwierdzenie na daleka umbre (gleboka, astral czy jak tam nazwiesz)? Co powiedz o takim dziwnym tworze jak Maya? Czy Umbrood Infernalis istnieje dlatego, ze ludzie podswiadomie potrzebowali go i powolali do istnienia, czy moze ludzie istnieja po to aby istoty infernalne mogly rosnac w sile zywiac sie ich duszami? Obawiam sie, ze jedyna teza dotyczaca zaleznosci pomiedzy realem a dziedzinami umbralnymi (tudziez dziedzinami umbralnymi pomiedzy soba) jest teoria o wspolzaleznosci jedych od drugich. Triada istnieje i nie jestes w stanie stwierdzic skad co sie zaczyna. Jajko czy kura? Czy najpierw faktycznie byl chaos (czyt. Dzikun, Dynamika) czy moze Materia (czyt. Tkaczka, Statyka), a moze roklad (czyt. Zmij, Entropia). A moze nie jestesmy w stanie postrzegac zadnego z tych zjawisk, a jedynie skutki jakie wywoluja? Obawiam sie, ze to naczynia polaczone, nigdy nie dojdziesz do porozumienia na temat tego od czego sie wszystko zaczelo/zaczyna.
Bardzo tez podoba mi sie watek o tym gdzie dane istoty moga lazic. W jakims dodatku (ale zabijcie mnie nie pamietam w jakim) znalazlem ciekawa propozycje. To do jakiej Umbry trafia dana istota zalezy glownie od, nazwijmy to umownie, rezonansu (choc nie do konca chodzi o rezonans z Maga: Wstapienie Revised (and Fucked) Edition). Mowca Marzen kiedy wybiera sie do Umbry z zalozenia trafia do dziedzin Maya (ktore natabene tylko dla Mowcow Marzen i Changelingow sa dostepne). Eutanatoi wyladuja w Niskiej Umbrze. Hermetyk u bram dworu co najmniej Preceptora Umbrood'u. Bliska Umbra to domena Garou (i nie ma lepszych po niej przewodnikow niz Teurgowie z Milczacych Wedrowcow :). Shadowlandy to tzw. waciaki rzecz jasna. A Wampiry niech zostana w domu. Owczem Giovanni sa w stanie wlazic do Shadowlandow (chyba, ze cos mi sie popapralo), Kanici z wysokim Auspexem (tudziez Magowie z wysokim Umyslem) faktycznie moga odbywac podroze astralne po Umbrze(a Malkavianie podobno zapedzaja sie nawet do Digital Web'a), ale pamietajmy, ze to strasznie ostrozne stworzenia. Swe niezycie cenia ponad wszystko inne,a taka podroz astralna odbywa sie na srebrnej nici, ktora pazurki Garou tna jak noz maslo. Nie wiem czy bym ryzykowal jeslibym nie musial. Dodatkowo sposob podrozowania zupelnie nie ma wplywu na to gdzie mozna, a gdzie nei mozna wejsc, to juz calkiem inna bajka. A Milczacy raz na rok zbierja sie na wspolnym rytualne podczas, ktorego wchodza do Niskiej Umbry (dla pozostalych Garou cos takiego jak Niska Umbra w ogole nie istnieje). Uktena zdaje sie posiadaja rytual pozwalajacy im przekroczyc bariere horyzontu i polez do glebokiej (nie tylko zatem Stargazerrzy), ale tutaj sa lepsze autorytety od Wilka wiec sie zamykam, bo jeszce cos zle zapamietalem.
Ogolnie do pelni szczescia (jesli juz WW zapedzilo sie oprzec swoj setting w ezoteryce) brakuje rozdzialu pomiedzy typowego Ducha (Umbre), a Astral. Bardziej przemawia do mnie troistosc niz dwoistosc rzeczy (kto slyszal o trzech Ja podstawowych i ich trzech aspektach? :) Teraz w Umbrze jest totalny miszmasz i takim proponuje go zostawic, nie bawcie sie w Hermetykow, ktorzy od zarania dziejow usiluja zrobic mape Umbry, czegos co zmienia sie tak szybko, ze kiedy nanosza na swa mape poprawki okazuje sie, sa one juz nieaktualne, albo, ze pojawilo sie 100 dziedzin kieszonkowych, albo odkryto takie, ktore choc istnieja od zawsze wlasnie udalo sie odkryc (pozwolily sie odkryc?).
Czym jest Umbra w grze? Niezbednikiem, bez niej nie wyobrazam sobie zadnej sesji Maga czy Wilka. Nawet jesli w trakcie sesji, ba calej kampanii, nie ma potrzeby odwolac sie do niej bezposrednio czy wyslac tam graczy, ona jest. Bez niej setting jest ubogi jak w D&D. Tam sa odpowiedzi, uzasadnienia dla wielu wydarzen, ktore przydarzaja sie ograniczonym ludzikom poruszajacym sie w realu i niezdolnym objac (pojac to za duze slowo) calosci obrazu.
I to tyle na razie
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Farmer LO
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 33
Rejestracja: wt lis 04, 2003 10:57 pm

pn gru 15, 2003 6:03 pm

Dox pisze:
I to tyle, jak np. ougolnisz swoje stwierdzenie na daleka umbre (gleboka, astral czy jak tam nazwiesz)? Co powiedz o takim dziwnym tworze jak Maya? Czy Umbrood Infernalis istnieje dlatego, ze ludzie podswiadomie potrzebowali go i powolali do istnienia, czy moze ludzie istnieja po to aby istoty infernalne mogly rosnac w sile zywiac sie ich duszami?
Dox


Znaczną część umbry kształtują wydarzenia z planu fizycznego. Weźmy np. taką umbrę astralną - jest ona przepełniona ideiami i pomysłami ludzi. Krążą sobie tam w postaci czy to mydlanych banieczek, czy czegoś innego, a te ważniejsze mają noże nawet troszkę większe odwzorowanie. Ludzie są najbardziej mieszkańcami fizycznego świata, więc stwierdzanie, że królestwo to nie ma nic wspólnego z nim jest błędem.
Dalej..
Umbrood Infernalis - zakładam, że chodzi ci o demony... hmm... Sprawa jest przecież chyba oczywista - kto daje demonom moc, jak nie sami ludzie. Oddają im cześć, potem swoje dusze tylko po to aby ich mroczni lordowie rośli w siłę. Gdyby nie ludzie, to demony nadawałyby się do pchania karuzeli a nie terroryzowania, manipulowania i wielu innych brzydkich rzeczy.

Ludzie potrafią oddziaływać chyba na każdą część umbry. Nawet na najpotężniejsze duchy - postęp techniczny - Tkaczka rośnie w siłe; skażenie - Gaia traci na sile, Żmij podnosi się na duchu.... Nawet taką najmniej znaną część umbry - Niską, krainy smierci. A niby skąd się biorą te wszystkie upiory??? :evil:
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

pn gru 15, 2003 6:25 pm

Alexie !!! No proszę, wszystko co napisałem zostało obalone...niemniej chodziło mi właśnie o to, że wspomniane przeze mnie królestwa są raczej mało używane...he,he...wiesz ja cały czas obstawiam, że to real oddziaływuje na Umbrę, a nie odwrotnie. Potwierdziłeś teorię na temat Lata. Uważam, że można ją nieco rozciągnąć tak, by obejmowała pozostałe królastwa, o których mowa. Masz natomiast rację co do Arkadii (Calix zresztą też). Sprawę przemyślałem i uznaję wasze zdanie jako lepiej umotywowane, ale Otchłań to mnie rozwala, przecież nawet Incarna boją jię tam zapuszczać, bo to niezbyt bezpieczne. A garou wcale nie są takie potężne, zey zmierzyć się z Wyrmem w jego własnym domu, wolę więc traktować to jak daleką Umbrę. Tak jest po prostu bezpieczniej. Poza tym to rozumiem, że na temat otchłani tez krążą legendy...nie zawsze zgodne z prawdą...Tak samo jak wciąż obstaję za wprowadzeniem całej masy różnych domen, które są jakby bardziej swojskie, bo samem u je się wymyśla.
Natomiast DOX całkiem nieżle mi przywaliłeś. Po prostu K.O :cry: , ale...
Uważam, że ludzie i inne istoty zamieszkujące WoD kształtują swiat duchów i wcale nie rozciągam tego na shadowlandy czy astrala, tylko na bliską, którą najbardziej lubię. Pytasz o argumenty. Jasne. Mieszkańcy WoDu są świadomi, mają uczucia, smutki, radości itepe. Więc ich siła oddziaływania jest duża. To jes t moim zdaniem źródło wydarzeń w Umbrze. Triada oczywiście też, tyle że na nieco innej płaszczyźnie. W moich kronikach jej siła jest znacznie ograniczona i nie traktuję ich jak świadome byty. To zwyczajne siły czerpiące moc z ludzkich emocji i dążeń. To tyle.
Pozdr. :spoko:
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt gru 16, 2003 9:37 am

Znaczną część umbry kształtują wydarzenia z planu fizycznego. Weźmy np. taką umbrę astralną - jest ona przepełniona ideiami i pomysłami ludzi.


A skad pomysl, ze to pomysly LUDZI tam sobie fruwaja? Gdzie taka informacje znalazles? Ja tam zawsze bylem przekonany, ze to odpowiednik Platonowskich archetypow. Tudziez totalne abstrakty. Gleboka Umbra zaczyna sie kolego za horyzontem czyli poza granicami (umownymi rzecz jasna) naszego swiata na planie duchowym. Jesli jakies elementy z glebokiej Umbry znajdujesz w realu to sa one wtorne. Za chwile sie dowiem, ze istoty zewnetrzne tez zostaly wymyslone przez ludzi. Wolnego :)

Krążą sobie tam w postaci czy to mydlanych banieczek, czy czegoś innego, a te ważniejsze mają noże nawet troszkę większe odwzorowanie. Ludzie są najbardziej mieszkańcami fizycznego świata, więc stwierdzanie, że królestwo to nie ma nic wspólnego z nim jest błędem.

A te wazniejsze, ktore sobie w postaci banieczek tam fruwaja, maja odwzorowanie gdzie? Rozumiem, ze chodzi Ci o real. Moim zdaniem wyszedles z blednego zalozenia co staralem sie wyprostowac powyzej, pomimo jednak tego Twoje slawa potwierdzaja moja teorie o naczyniach polaczonych, wspolzaleznosci (nadal twierdze, ze wplyw realu na gleboka Umbre jest zaden, lub bardzo znikomy).

Dalej..
Umbrood Infernalis - zakładam, że chodzi ci o demony... hmm... Sprawa jest przecież chyba oczywista - kto daje demonom moc, jak nie sami ludzie. Oddają im cześć, potem swoje dusze tylko po to aby ich mroczni lordowie rośli w siłę. Gdyby nie ludzie, to demony nadawałyby się do pchania karuzeli a nie terroryzowania, manipulowania i wielu innych brzydkich rzeczy.

Pare slow. Po pierwsze mroczni Lordowie, a tzw. Demony, to niekoniecznie jedno i to samo. To jednak szczegol, ktory w tej dyskusji nie ma wiekszego znaczenia. Tutaj niezle kombinujesz (wiedzialem, ze sie ktos przyczepi do tego przykladu juz kiedy go pisalem :). Naciagnalem co nieco fakty, bo mialem malo czasu na pisanie. Faktem jest, ze aktualna sila Inferno zalezy od ludzi, a dokladnie od tego ilu z nich udalo sie wyssac, porwac dusze, wcielic w szeregi (bla, bla, bla), demonom. Swoja droga ciekawy mechanizm jak sie nad tym zastanowic (i uwzglednic druga strone medalu, hiehiehie). Nadal jednak uklad ten pokazuje pewna wzajemnosc. Ludzie wymyslili demony (a juz na pewno przez swoje zawile sciezki myslenia wypaczyli pewne byty umbralne, tak ze te mogly sie demonami w dzisiejszym rozumieniu slowa stac, nie pamietam super dokladnego opisu Inferno). W pewnym momencie demony nie musialy jednak juz czekac, az ludzie beda o nich mysleci bac sie na tyle mocno, ze sama ta wiara da im sile, ale zaczely same upominac sie o swoje. Ktos to zaczal, ktos rozpedzil, pozniej moment rownowagi, a teraz... (podobno Nephandi to najwieksza grupa magow w Telluri, a Ci sluzacy Lordom Infernalnym to najwieksza grupa wsrod Nephandi ogolem). Szala sie przechyla.

Ludzie potrafią oddziaływać chyba na każdą część umbry. Nawet na najpotężniejsze duchy - postęp techniczny - Tkaczka rośnie w siłe; skażenie - Gaia traci na sile, Żmij podnosi się na duchu.... Nawet taką najmniej znaną część umbry - Niską, krainy smierci. A niby skąd się biorą te wszystkie upiory???

Mieszasz pojecia. Gaja nie jest czescia Triady i nie ma tutaj nic do gadania. Postep techniczny POWODUJE wzrost sily Tkaczki? Chyba raczej Tkaczka powoduje postep techniczny. Opisujesz tutaj zaleznosci ze byt wygodnego punktu widzenia. Porownanie. Jablko spada na Ziemie, bo Ziemia je przyciaga, nie znacyz to, ze jablko nie przyciaga Ziemii, a jedynie, ze jego oddzialywanie na nia jest zbyt znikome, aby bylo zauwazalne. Twoje stwierdzenie zostalo napisane z punktu widzenia jablka :)
Skazenie to Zmij, ktory usiluje niszczyc to co Tkaczka tworzy (w swym szalenstwie nie zauwaza debil, ze tym samym daje coraz wiecej budulca, bo wzmacnia Dzikuna :). Zmij podnosi sie na duchu? A co to zdanie ma wspolnego z dyskusja, albo z dzialaniem ludzi? Nie rozumiem. Wszystkie te rpocesy zachodza W Gai. Gaja to pojecie zawierajace cala Triade, ludziki i cala reszte tatalajstwa. Moze i jest oddzielnym, namacalnym tworem, ale osobiscie sadze, ze to raczej koncepcja ogolu. Oczywiscie na tyle potezna, iz manifestacja, bezposrednie oddzialywanie (chocby dla wyrownania nieprowidlowosci) nie jest problemem.
Czy niska Umbra jest najmniej znana tez da sie polemizowac (zalezy od znajomosci Wraith'a :). Nie zgodze sie jednak, iz jej istnienie jest sankcjonowane przez marne ludziki. powodem istnienia Low Umbry jest Oblivion. Wszystko co sie gdzies zaczyna musi sie gdzies skonczyc (i zaczac na nowo :). To, ze w Niskiej Umbrze zagniezdzily sie Wraithy jakos mnie szczegolnei nie dziwi. Nie kazdy umierajacy staje sie Wraithem, jedynie Ci, ktorzy niesamowicie silnie, emocjonalnie zwiazani sa z realem i zostaja z niego w drastyczny sposob wyrwani. To jakby ostatni przystanek przed Oblivionem, do ktorego wszyscy kiedys trafimy. Jestem absolutnie przekonany, iz bez Wraithow Niska Umbra tez by istniala.
I tak to Farmerze LO wyglada moim zdaniem. Niezle myslisz, fajnie kombinujesz, tyle, ze wychodzisz z niecalkiem poprawnych zalozen.

Szpaq, nei przejmuj sie, mowilem, ze mam ochote na zadyme :)))
Wiesz, ze jestem milym i sympatycznym gosciem, ktory zawsze sie ze wszystkimi zgadza :)))
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Sayonara
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 271
Rejestracja: czw lip 24, 2003 5:17 pm

wt gru 16, 2003 1:38 pm

Farmer LO pisze:
Sayonara!
Moim zdaniem ograniczanie Wilkołaka do rozgrywek wewnątrz szczepowych zabija sporą jego część.. Gdzie jest miejsce na Umbrę, dalekie podróże, wojny jakie zmierzają (no cóż apokalipsa się zbliża :evil: )? Fakt, że rozgrywki szczepu są dosyć istotnymi rzeczami, ale nie są najważniejsze...


Najważniejsza jest walka ze Żmijem, tak wiem. Ale czym jest Żmij? Nie przepadam za fomorami, czy zmorami dlatego rzadko pojawiają się w moich scenariuszach. A co jeśli Żmij wpłynął na mysli jednego z przywódców szczepu, watahy etc? On sam o tym nie wie, ale poprzez bezwzględne dążenie do władzy rozbija garu jako grupę i wspiera Zło, Rozkład czy jak go tam chcecie nazywać.
A miejsce na dalekie podróże zawsze się znajdzie - ale co jakiś czas. Błąkanie się po Umbrze też może być fascynujące - nie zaprzeczam.


I teraz Dox.

W zasadzie zgadzam się ze wszystkim co piszesz - rozśmieszył mnie tylko jeden fragment. - Teoria, że garou mogą podróżować po całej Umbrze - wydała Ci się bardzo ciekawa (zakładam że napisałeś to z lekką ironią, jak nie mam racji to przepraszam).
To moje twierdzenie - bedę więc go bronił. Jeżeli chcę, żeby garou znalazł się w Umbrze Niskiej, wraz z upiorami to do tego doprowadzę. Co więcej jeżeli będę chciał, żeby trafił tam wampir (bo ten systemik też prowadzę) - to też tak się stanie. Podkreślam - to ja stwarzam i kontroluje prawa w moim Świecie Mroku. Staram się być wierny zasadom gry, ale zawsze jakaś furtka się znajdzie ...


I na koniec bardzo ogólnie :D
Nie jestem zwolennikiem łączenia światów Wampira, czy Maga, czy Wilkołaka dlatego bardzo rzadko to robię. Prowadzę Wampira - oczywiście wilkołaki, Magowie etc. pojawiają się.
Ale nie pojawia się Pentex, fomory itp.
Uważam, że tworząc realia W.M, czy W.A autorzy skupili się na innych aspektach. Wampir aż ocieka chrześcijaństwem - Wilkołak to szmanizm itp.
To są dwa różne klimaty. Oczywiście, można je łączyć, tylko po co?
Pozdrawiam
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt gru 16, 2003 2:08 pm

Sayonara (o ile mi wiadomo to tym slowem powinienem konczyc, a nie rozpoczynac wypowiedz :))), masz racje. To byla ironia. Co do reszty wypowiedzi to ja Cie prosze, zaprzestan takich tekstow. Nie obraz sie, ale cos tutaj zacytuje:

"What's wrong with being self possessed?
Nobody's satisfied with being second best
I've got the gift and I know that I'm blessed
and I've got to get it off my chest

I'm the biggest the best better than the rest, better than the rest X 4"
Clawfinger - Clawfinger (1997) - Biggest & the Best

Jesli uwazasz, ze to w porzadku, na argumenty i rzeczowa dyskusje odpowiadac "ALE U MNIE TAK JEST I KONIEC!", tudziez "WSZYSTKO ZALEZY OD MG I GRACZY", to sorki, ale znajdz sobie innego dyskutanta. Jak chcesz to podam Ci pare ksywek i list mejlowych/forow dyskusyjnych, na ktorych sie udzielaja. Ciekawe czy sie ze soba dogadacie kiedy kazdy powie "nie masz racji, bo u mnie jest inaczej". Rozmawiamy o settingu pt. Swiat Mroku jako ogole, a nie o tym jak kto go sobie interpretuje dla wlasnych potrzeb.
Furtki zawsze sie znajda, to fakt, ale czy warto z nich korzystac tudziez je tworzyc, to juz calkiem inna kwestia. Jako przyklad niech posluzy slynna juz Abominacja. Czy to do czegokolwiek poza rojeniami manchkinow potrzebne?

I na koniec. Nie obrazaj sie przypadkiem. Nie bylo to moim celem kiedy pisalem powyzsze. Po prostu od lat, w dowolnym miejscu w sieci, w ktorym sie pojawiam predzej czy pozniej musze tlumaczyc takie podstawowe sprawy jak to na czym polega dyskusja. Zawsze pojawia sie ktos kto mnie do tego prowokuje takimi wyskokami i cierpliwosc na mile i przyjemne tlumaczenia wykonczyla mi sie 10 miejscowek temu. Chetnie poslucham dlaczego twierdzisz, ze w Wilku konieczne jest aby Garou lazily po calej Umbrze, wlacznie z Shadowlandami, Inferno, Maya i Arkadia. Nie bede natomiast dyskutowal ze stwierdzeniem "BO TAK".
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Sayonara
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 271
Rejestracja: czw lip 24, 2003 5:17 pm

wt gru 16, 2003 5:02 pm

Nie obrażam się. Trochę za dużo dyskusji w życiu przeprowadziłem, żeby po dość ostrym potraktowaniu mojej osoby reagować agresywnie ( ale ciekawi mnie bardzo - jakich tekstów mam zaprzestać Twoim zdaniem?).

Napisałeś:
Rozmawiamy o settingu pt. Swiat Mroku jako ogole, a nie o tym jak kto go sobie interpretuje dla wlasnych potrzeb.

Odpowiadam.
Setting Świat Mroku jako taki powstał tworzony przez zgraję ludzi, którzy tworzyli produkt. Tak produkt - oni chcieli go sprzedać. A że było ich dużo przy tej pracy w wielu miejscach pojawiły się nieścisłości a wręcz zaprzeczenia wcześniej podawanych faktów. To nie jest dziwne, bo Świat mroku jest gigantyczny.
Widzę, że jesteś osobą lubującą się w sztywnych zasadach. Tylko co zrobić, kiedy te zasady są niespójne?
Dlatego bardzo Cię proszę, jeżeli chcesz uczestniczyć w rzeczowej dyskusji to pokaż mi gdzie używam argumentu: BO U MNIE TAK JEST I KONIEC?
Czy nie jest to tak, że za wszelką cenę chcesz narzucić swoją wizję Świata innym? Mi wydaje się że tak. Powiem CI co nas różni. Ja nie upieram się, że każdy musi prowadzić tak jak ja uważam, że jest właściwie. Nie uważam, jak próbujesz insynuować, że garou MUSZĄ łazić po całej Umbrze. Piszę, że MOGĄ to robić w pewnych wyjątkowych sytuacjach zależnych od scenariusza. Uwierz mi nie robię scenariuszy typu : To dziś idziecie w Otchłań skopać dupe Żmijowi, nie wrzucam graczy do Arkadii chichocząc radosnie i mysląc radźcie sobie sami a ja na was nasyłam potwory, elfy, niepotrzebne skreślić. Jeżeli tam są, to był powód i była mozliwość (przyznam szczerze że do tej pory jeszcze nie wysłałem swoich graczy ani do Arkadii, ani do Otchłani, ale zakładam że kiedyś może coś takiego się zdarzyć). To gwoli wyjaśnienia.


PISZESZ
Po prostu od lat, w dowolnym miejscu w sieci, w ktorym sie pojawiam predzej czy pozniej musze tlumaczyc takie podstawowe sprawy jak to na czym polega dyskusja. Zawsze pojawia sie ktos kto mnie do tego prowokuje takimi wyskokami i cierpliwosc na mile i przyjemne tlumaczenia wykonczyla mi sie 10 miejscowek temu.

ODPOWIADAM
Przeprasza, że Cię sprowokowałem - nie było to moim zamiarem :hahaha:
Obawiam się, że czytałeś moje posty bez zrozumienia. Nie wypowiadałem się w nich na temat zasad ani definicji dyskusji. Zresztą nie zauważyłem, żebyś Ty dyskutował. Po prostu stawiasz to co piszesz za pewnik. Gdzie tu miejsce na dyskusje? Co do wyskoków, nie będę się wypowiadał bo nie bardzo wiem co miałeś na myśli pisząc "Wyskok"?


Pozdrawiam, ja też nie chciałem Cię w żaden sposób urazić.
I kończąc, czynię zadość Twojej sugestii:
Sayonara
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

wt gru 16, 2003 5:04 pm

Aj Doxie jak zwykle wyciagneles ciezki kaliber.
Kilka uwag co do oddzialywania Rzeczywistosc<-> Umbra
1)Shadowlandy sa zalezne od rzeczywistosci nigdy odwrotnie. To wydarzenia dziejace sie w rzeczywistosci sa motorem napedzajacym wydarzenia w Shadowlandach. Poczawszy od akcji typu w rzeczywistosci spalil sie zabytkowy sierociniec a w shadowlandach pojawil sie nowy budynek noszacy slady ognia skonczywszy na Wojnach Swiatowych wywolujacych Maelstormy.
2)Co do Wysokiej Umbry to Farmer LO ma po czesci racje. Faktycznie ludzkie pomysly i idee zasmiecaja nizsze regiony tej dziedziny im wyzej tym bardziej abstrakcyjne formy mozna spotkac. Any way to wlasnie stamtad pochodza duchy Energii Atomowej i Antymaterii.
3)W ktoryms podreczniku jest mowa o tym ze wszystkie domeny umbralne sa ze soba polaczone i jesli ktos trafi do umbry to moze zajsc teoretycznie wszedzie. Pytanie tylko czy taki biedny Wilkolak znajdzie odpowiednie sciezki i czy wedrujac w poszukiwaniu Lata nie trafi przez przypadek do Erebusu albo Wilczego Domu...

Calix
 
Awatar użytkownika
Dox
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 675
Rejestracja: pt wrz 05, 2003 4:59 pm

wt gru 16, 2003 5:54 pm

Sayonara :)))
Teraz to mi pojechales. Doz lubujacy sie w zasadach :). No dobra, troche sie prosilem. W zasadach lubuje sie tylko w dyskusjach. Pozwala to utrzymac wspolna plaszczyzne dla dyskusji, kiedy kazdy bedzie interpretowal je w zupelnie dowolny sposob szybko okaze sie, ze zadne porozumienie nie jest mozliwe. A chyba nie o to chodzi, zgadza sie. Troche nadinterpretowalem mowiac o tych wyskokach i tekstach. Chodzilo mi o oglny ton zwrotow typu "Jak bede chcial to tak bedzie". OK. Wyjasnienia przyjete i sorki za ostra zagrywke. Mam nadzieje, ze chociaz na przyszlosc przestrzeze ona zacieklych "BOTAK'ow" :) A zasad to ja sie trzymam w graniu i prowadzeniu dokladnie na tyle zeby mi nie przeszkadzaly :)
Raz jeszcze sorki za nieporozumienie.
I prosze nie mow mi, ze ja nie dyskutuje. Na kazde slowo, ktore wypowiedzialem da sie znalezc paragraf w podrecznikach, ale chyba nie zechcesz ode mnie (czy od kogokolwiek innego) wymagac, aby przychodzil do pracy ze wszystkimi psiadanymi materialami (w tym wydruki list dyskusujnych i tasmy do dyktafonow) i rzucal paragrafami, cytowal, umieszczal pliki dzwiekowe :))) Mowiac o braku dyskusji mialem na mysli urywanie jej slowami w stylu "BO U MNIE TAK JEST'. Skoro jednak wyjasnilismy juz, ze pojechalem za ostro i nastapilo pewne niedorozumienie to zapomnijmy o tym. Nie zamieniajmy tego skad inad ciekawego watku w pyskowke. Ja ze swojej strony zglaszam prosbe do mloteracji o wywalenie tych paru zbednych zdan/postow, o ile Sayonara sie zgodzi.

Calix, w zwiazku z tym, ze wisielczy humorek i szukanie zwady wcale mie nie przeszlo - czy Ty czasem myslisz? :)
Piszesz, ze gleboka Umbra to smietnik dla latajacych ludzkich pomyslow, bo miedzy innymi duchy energii atomowej stamtad pochodza. Logiki w tym za grosz nie widze. Starasz sie mi powidziec, ze ludzie wymyslili energie atomowa jako cos nowego i automatycznie ich pomysl podrufowal do glebokiej umbry gdzie stal sie duchem? To ja Ci powiem, ze on w tej glebokiej umbrze byl od zawsze, a jak ludzie dotarli do wlasciwego momentu to po prostu do tego siegneli/objawil im sie. To ludzie zaczerpneli z dziedziny abstrakcji (bo tym tylko byla energia atomowa zanim ja odkryto) i dodali danemu abstraktowi opis tym samym niszczac jego abstrakcyjnosc. Ludzie niczego nie tworza, odkrywaja po prostu kolejne rzeczy, ktore od dawna juz istnia, tylko nie maja opisu pozwalajacego na ich zrozumienie. Oj Alicja, czasem jak cos klepniesz :)
Swoja droga jak z tymi Shadowlandami jest tak jak mowisz (Waciaka juz pare latek temu chyba czytalem) to nawet rysuje sie pewna regula. Kazda nowa rzecz leci z gory na dol, z glebokiej, do niskiej umbry. Po drodze przelatuje przez bliska/srednia umbre, real, pare planow niezaleznych, ale i tak skonczy w Oblivionie :)
Pozdrowka
Dox
 
Awatar użytkownika
Calix
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 228
Rejestracja: pn paź 27, 2003 11:54 pm

wt gru 16, 2003 6:04 pm

Oj Doxie dyskusja o Kurze i Jajku jest bez sensu. Ja uwazam ze ludzkie idee doprowadzily do powstania tych duchow. Ty uwazasz ze One istnialy tam od zawsze. Prawdy nie dojdziemy bo brak jest jakichkolwiek dowodow na poparcie tych tez. Wiec nie bardzo rozumiem Twoje zacietrzewienie (no chyba ze chec zadymy ale...). Sam zwrociles uwage Sayonarze ze forsuje swoje teorie jako ogolnie obowiazujace. Wiec postaraj sie chociaz nie robic tego samego. :wink:

Calix
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

wt gru 16, 2003 6:37 pm

No proszę !!!
DOX chciałeś zadymy no i ją masz. Ja też wyrażę swoją osobistą opinię. Po pierwsze Shadowlandy...przecież tam są same umarlaki i to co już nie istnieje...otóż motorem napędowym Tellurii są ludzie...jest ich obecnie ok 6 miliardów, więc błednym wydaje mi się stwierdzenie, że to nie od nich załeży. Proszę bardzo. Chcesz sprowadzać ich rolę do: trzody, żywicieli czy rozrywki, nie krępuj się. Mnie to nie rusza. Więc wracając do tematu ich jest ta m najwięcej, tzn to co z nich zostało.
Dalej. Plan Astralny. Na tym kompletmie się ie znam, ale wydaje mi się, ze to właśnie tam znajdują się te wszystkie niematerialne idee. Pomysł z jaskinią Platona też jest niezły, ale on odnosi się do ludzi. Głównie. Chcesz to sobie sprawdź.
Następnym z kolei jest świat środkowy, czyli ten należący do LUDZI. Tak przynajmniej piszą we wszelakich mitologiach. Jak więc można twierdzić, że to nie oni kształtują, choćby nieświadomie, znaczną jego część. To jest już jakiś absurd. Sorry DOX. Nie obrażaj się. Powtarzam też po raz kolejny, że dla mnie Triada (wcale nie chińska mafia) to tylko nieświadome siły, takie jak grawitacja.
Skończe dyplomatycznie. ALEX to m.in do Ciebie. To co znajduje się w Umbrze w znacznej mierze zalaży od graczy (wiem, wiem...mało odkrywcze) i prowadzącego. Mnie raczej nie pociąga atmosfera bajkowości i niesamowitości, z czym nieodmiennie kojarzą mi się Faerie, czyli również Arkadia. W moich kronikach stawiam na te któlestwa, które w jakiś żywotny sposób oddziałuwują na garou. Mam na myśli Pangeę, Dom Wilków, Pływ, Cyberkrólestwo, Szramę, Ereb plus domeny i dziedziny tworzone na potrzeby konkretnej opowieści. Dużo tez u mnie Dreamlandsów, ze względu na kompletną odmienność, no i to, że macierzystemu caernowi moich graczy totemuje Chimera. :hahaha:
Podchwycę również pomysł z przejściem od teorii do praktyki. Bardzo mi dię podoba motyw z wędrującym Theurgiem, szczególnie jeśli jest Silent Striders`em (mam takiego w teamie).
Dobrze jest też opierać się na legendach. Podobno każda z nich zawiera ziarno prawdy, a to jest motyw na wiele opowieści. Kolejnym co strasznie mi się podoba to motyw z Kuej-jin`ami (tak to się chyba pisze). To są wampiry ze wschodu znające rytuał pozwalający wchodzić im do Umbryi Mogą też wędrować po księzycowych mostach (nazywają to chyba Dragon Lines) i korzystac z caernów. Tfu...krwiopijca na terenie szczepu. :evil:
I jeszcze jedno. Po jaką cholerę się kłócicie. Z tego nic nie wynika, no może poza osobistym zadowoleniem DOXa, który chciał zrobić zadymkę.
Pozdr.
 
Awatar użytkownika
Sayonara
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 271
Rejestracja: czw lip 24, 2003 5:17 pm

wt gru 16, 2003 7:47 pm

Tak, rzeczywiście troszeczkę mnie poniosło :oops:
Ale bardzo się cieszę ze zdrowej reakcji :spoko: . Teraz kilka słów co do zasad - ja też się ich trzymam, rzekłbym nawet że jestem konserwatystą w tej kwestii. Co do Umbry, to mam z nią lekki kłopot, porównywalny do sieci w CyberPunku. Umbra jest pełna symboli, które garou muszą interpretować. Tu może wydarzyć się bardzo dużo, paradoksalnie Narrator ma ogromną władzę nad graczami. Ja nie jestem typem Prowadzącego, który stawia graczy przed faktami dokonanymi i mówi róbcie co chcecie, JA TWORZĘ OPOWIEŚĆ. A granie w Umbrze wprowadza taką pokusę. To wyjaśnienie, dlaczego rzadko sięgam po Świat Duchów.
I teraz wracając do tematu - dalej uważam, że każde Królestwo da się wykorzystać. Utopijne Lato na przykład można wykorzystywać wielokrotnie, by pokazać garou - o taką Gaję walczymy :D. Jak wszystko - kwestia wyobraźni.

I kończąc kilka słów do DoX a.
RPG ponad podziałami :D Mam nadzieję że nasze dalsze dyskusje :D bedą łagodniejsze. I podtrzymuje to co napisałem wcześniej. Praktycznie prawie we wszystkim się z Tobą zgadzam - nie mówię tutaj jedynie o tym topicu(to o czym będziemy dyskutować teraz sie zastanawiam 8) )
Pozdrawiam
Sayonara
 
Awatar użytkownika
ShpaQ
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1387
Rejestracja: wt lis 25, 2003 5:47 pm

wt gru 16, 2003 9:10 pm

Widzisz Sayonara jakie to proste. Mam nadzieję, że po lekturze powyższej korespondencji jednak zaczniesz częściej wprowadzać na swoje sesje wspaniałego gościa jakim jest Umbra.
Hmm...sporo się tu działo...sugeruję pogadać nieco o stronach praktycznych...vide ALEX (znowu) :razz:
Mam na myśli co? jak? gdzie? kiedy? i dlaczego?
Pozdr :) :) :) :) :)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości