Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Dark One
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 672
Rejestracja: czw paź 06, 2005 5:47 pm

"Głos Boga" i filozoficzne fantasy

ndz cze 14, 2009 1:17 pm

Witajcie!
Właśnie przed chwilą skończyłem czytać "Głos Boga" Jacka Soboty i muszę powiedzieć, że jestem zdruzgotany. To chyba najlepsze słowo, nawet nie wiem jak to dokładnie określić. Doszedłem do wniosku, że warto założyć nowy temat w zw. z tą książką i jej podobnymi, bo może z tego wyniknąc ciekawa dyskusja.

Przejrzałem różne recenzje i opinie w internecie na temat w-w tytułu i od zachwytów, poprzez umiarkowanie pozytywne aż do posądzeń o tanie moralizatorstwo i grafomanię waha się rozpiętość zdań. A ja nie wiem, szczerze mówiąc, co myśleć.

Siadając do tej ksiązki byłem świeżo po, raczje średniej jakości, moim zdaniem, "Plagach tej ziemi" i przestawienie się z lekkiej przygodowej lektury na gęsty i zawiły styl Soboty było zadaniem niełatwym. Ciężko mi się brnęło przez zdania, które aż pęczniały od metafor, trzeba było (chcąc oczywiście jak najwięcej z dzieła autora wycisnąć) wyłuskiwać znaczenia co rusz. Przyznam szczerze, że pod względem stylu pisania ksiązka mnie zmęczyła solidnie. Najmniejsze nawet zdarzenia i drobne przemyślenia bohaterów urastały często do tak głęboko posuniętych rozważań, że musiałem nabierać oddechu. Widać, że Jacek Sobota to filozof, który co prawda "nie mnoży bytów ponad miarę", ale potrafi nieźle zamotać.

Świat książki, jest dziwny i lekko... nierzeczywisty? Tak to chyba dobre słowo. Może to tylko moje wrażenie, po "Plagach", które (abstrahując od ich jakości) mocno były osadzone w realiach średniowiecza. A może nie. W każdym razie rzeczywistość "Głosu Boga" jest oniryczna, zupełnie jak we śnie. Pewne fakty wyłaniają się z niej niejako same, bez wglębiania sięw szczegóły, realia epoki itp. Bardzo mocno przybliża je to do baśni albo do powiastki filozoficznej - zdarzenia są tylko tłem, nie jest istotne kto jaki miecz dzierżył, ani jak zbudowany był zamek. Są to pewne symbole, które mają coś ukazać.

fabuła i jej symbolika jest niezwykła. Wymusza to bardzo dużą uwagę czytelnika, losy bohaterów zazębiają się w bardzo nieoczekiwany, metaforyczny sposób, trzeba do wszystkiego (dosłownie!) przywiązywać uwagę. Kompletnie zaskoczyła mnie szkatułkowa konstrukcja niektórych opowiadań - opowieści w opowieściach, a na dodatek jeszcze mówione od środka, poprzez koniec, a na końcu początek. Jeśli dodać do tego złożoność formy i przesłania, to naprawdę odradzam czytanie po 22:00, jeśli człowiek jest zmęczony i nie do końca już "kojarzy" :P

Przesłanie książki mnie wgniotło w podłogę po prostu, czyniąc wielkie spustoszenia w świeżo wyremontowanym parkiecie. Przewrotne, mroczne i chwilami wręcz obrazoburcze (dla tych, którzy na obrazoburczość są podatni) wykorzystanie Biblii i historii Jezusa. Cały motyw diabła i wędrówki "zbawiciela", który bynajmniej nei jest głównym bohaterem powieści, przypomina mi nieco "Mistrza i Małgorzatę". Ale powieść Jacka Soboty jest przy tym tak niesamowicie dołująca, że aż odbiera chęć do życia...

Szczerze mówiąc nie wiem, co myśleć o tej książce... Na pewno nie jest to nic, co trafia się często. Szufladkowanie "Głosu Boga" do jakiejkolwiek kategorii byłoby krzywdą wyrządzoną utworowi. Z jednej strony gęsta, nieprzejrzysta forma (jeśli ktoś myśli w tym momencie o J. Dukaju, to wrażenia są podobne, ale wynikają z troszeczkę innych powodów niż u autora "Lodu") która powoduje, że często trzeba przerywać i "trawić" zawartość. Z drugiej strony tak przewrotnie i inteligentnie splecione losy, że aż chce się do tego wracać.

Jak dla mnie, ale może to tylko wrażenie na 10 minut po skończeniu, "Głos Boga" to książka niezwykła i niespotykana. Wybaczcie, że się tak rozpisałem, ale po prostu to była konieczność :P Ciekawy jestem, co Ci z Was, którzy czytali już Sobotę, myślą na ten temat. A może przyjdą Wam do głowy inne utwory tego typu? Hm? A ja idę myśleć dalej :)
 
Awatar użytkownika
Siman
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: wt lis 16, 2004 3:34 pm

ndz cze 14, 2009 1:45 pm

Zostałem definitywnie zachęcony do sięgnięcia po tę pozycję. :)
 
Awatar użytkownika
Dark One
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 672
Rejestracja: czw paź 06, 2005 5:47 pm

ndz cze 14, 2009 1:45 pm

Wow! Cieszę się i dziękuję, mam nadzieję, że się nie rozczarujesz :)
 
Awatar użytkownika
Alkioneus
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 248
Rejestracja: ndz sty 02, 2005 9:00 pm

"Głos Boga" i filozoficzne fantasy

sob sie 29, 2009 5:30 pm

Od siebie Siman powiem, że to jedna z moich ulubionych pozycji. Jest doskonała pod każdym względem, nie chcę być flamogenny, ale Sobota jest tym, czym Piekara bardzo chciałby być, ale nigdy nie będzie.
Ostatnio zmieniony sob sie 29, 2009 5:31 pm przez Alkioneus, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Xer
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 67
Rejestracja: sob sie 22, 2009 6:27 pm

Re: "Głos Boga" i filozoficzne fantasy

sob sie 29, 2009 9:42 pm

To ja się wyłamię i powiem, że wolę "Padlinę', o.
Sam "Głos Boga" czytało mi się łatwo, ale powiedzmy, że mam pewne filozoficzne przygotowanie i mniej-więcej znam styl wypowiedzi Soboty.

Alkioneus pisze:
nie chcę być flamogenny, ale Sobota jest tym, czym Piekara bardzo chciałby być, ale nigdy nie będzie.


Ten flejm to stanowczo nie ze mną, bo się zgadzam. Chociaż pójdę dalej - podejrzewam, że Piekara nawet by nie wpadł na to, żeby chcieć osiągnąć poziom Soboty.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości