Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Bronas
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: śr lip 06, 2005 3:58 pm

Rzemiosło: Rusznikarstwo

ndz lis 15, 2009 4:33 pm

Witam serdecznie ekipę Warhammerowców, otóż postać nową stworzyłem niedawno i postanowiłem iż jej celem będzie doskonalenie się w rusznikarstwie. (Bo broń palna to naprawdę dobra i przydatna rzecz.)

Ale jest jeden problem: Nie mogę z pomocją mego wuja Google odnaleźć porządnego opisu powstawania rusznic, arkebuzów i muszkietów. Proszę zatem was, mędrcy Starego Świata o krótki i logiczny opis, z czego, jak i przy pomocy czego mogę stworzyć broń zdolną niszczyć hordy zwierzoludzi. (Jeżeli ktoś zechce jeszcze miłosierdziem zasłynąć, to opis działania byłby niezwykle przydatny)

Edit: Jeżeli pytanie jest w złym dziale, przepraszam za mój błąd i prosiłbym Moderatora i przesunięcie tematu.
Ostatnio zmieniony ndz lis 15, 2009 4:34 pm przez Bronas, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

ndz lis 15, 2009 6:11 pm

Z tego co wiem potrzebujesz gliny (była też specjalna ziemia w której robiło sie dokładnejsze formy) do robienia form luf, narzędzi do obróbki drewna (zazwyczaj choć były też robione kolby z metalu): pił, dłut, pilników; narzędzi do obróbki i formowania metalu, oraz specjalnej metalowej formy do kul. Przed epoką standaryzacji kalibru broni każdy rusznikarz robił formy do kul sam by pasowały do luf.

Proces tworzenia był następujący.

Odlewano lufe, elementy spustowe i celownicze. Każdy element osobno. Lufe ze spirzu. Nie pamiętam niestety z czego reszte (celownik, muszkę, spust, młoteczek itd.)
Następnie odlane elementy poddawano rygorysztycznemu procesowi obróbki, który miał pozbawić je nie doskonałości (nie wygładzona odpowiednio lufa mogła powodować zatrzymanie kuli i eksplozje broni zaś za bardzo opiłowana lufa mogła dawać za słabą siłe przebicia lub nie wytrzymywać naporu od środka) i umożliwić domontowanie pozostałych elemtów. Lufy z poważnymi skazami odlewu zawsze przetapiano ponownie.
Po wykonaniu elementów metalowych rusznikarz zajmował się elementami z drewna (kolba, mocowaniem systemu spustowego itd), które w trakcie pracy dopasowywał do metalowych elementów. Proces ten był wykonywanie całkowicie ręcznie.

W zasadzie to tyle. Otrzymawszy przekrój lufy tworzył odpowiednią forme do kul. Oczywiście zawsze mógł się pokusić o zdobienia.

Wiem, że proces produkcji uległ zmianie z czasem jak powstały takie elementy jak zamek kołowy czy gwintowanie lufy. Więc bedziesz musiał doczytać. Nie podam tytułów ale katalogi online bibliotek takich szkół jak WAT i AON powinny być pomocne.
Te informcje zebrałem w czasie gdy sam grałem krasnoludzkim rusznikarzem w Ied.
Ostatnio zmieniony ndz lis 15, 2009 6:12 pm przez Khemlish Val'Drach, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Pantokrator
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 239
Rejestracja: ndz mar 04, 2007 11:54 pm

Rzemiosło: Rusznikarstwo

czw lis 19, 2009 12:58 pm

Ze spiżu? Chyba mowa o starszych armatach. Pistolety z XVI/XVII wieku (nie oszukujmy się - w tym mniej więcej miejscu jest WFRP jeśli chodzi o broń palną) miewają lufy wyglądające na stalowe/żelazne/sam nie wiem (choć ekspertem nie jestem i mylić się jak najbardziej mogę):
http://www.bolk-antiques.nl/galleries/350399_max.jpg
http://www.bolk-antiques.nl/galleries/3 ... l5_max.jpg - broń z 1630 roku.
Ostatnio zmieniony czw lis 19, 2009 1:08 pm przez Pantokrator, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
N1ghtwind
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 42
Rejestracja: czw cze 25, 2009 6:18 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

czw lis 19, 2009 2:09 pm

Pantokrator pisze:
(nie oszukujmy się - w tym mniej więcej miejscu jest WFRP jeśli chodzi o broń palną) .

Cóż porównywanie świata fantasy gdzie istnieje magia a technologia jest zupełnie inna od naszego realnego jest słabym lub bardzo słabym pomysłem. Z zbrojowni oraz nowel np "Iron Company" można stwierdzić że kule są z stali a lufy z stopów stalowo-tytanowych które ludzie technologicznie "podkradli" od krasnoludów. To oczywiście najwyższy poziom technologi znany pewnie tylko nielicznym inżynierom wykonującą broń dla wojska. Zwykły nie zrzeszony rusznikarz pewnie będzie robił z tego co ma pod ręka: brąz, żeliwo, stal...
Ostatnio zmieniony czw lis 19, 2009 2:13 pm przez N1ghtwind, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

czw lis 19, 2009 11:58 pm

Zwróc uwage że ten pistolet Pantokrator ma juz zamek kolowy. Jak wspomniałem zbieralem te materialy do 1 ed. Warha. Tam byla bron raczej taka jaką mieli ludzie kolumba. W drugiej edycji mamy postep technologiczny (np. zamki kolowe str. 46 Zbrojowni Starego Świata). Więc jak wspomniałem trzeba nieco zmodyfikować to co napisalem. Ale musisz wiedzieć, że widziałem na zamku w Tower dość broni palnej by powiedzeć, że spiżu też używano i to przez długi czas. Ten z zdjęcia wydaje się mieć stalową lufe. Możliwe, że kwestia tkwiła w cenie. Pamietaj też, że broń palna istniała od XVw. Czyste żelazo było by raczej niebezpieczne i zbyt cieżkie wiec stawiam na stopy, które są wytrzymale, lekkie, odporne na wysokie temperatury i mają duża plastyczność, lecz nie giętkość.

Zaś ty N1ghtwind wiedz, że akurat swiat Warha oparty jest na naszym swiecie i to w ogromnym stopniu [Bretonia - północna Francja (Zwana dawniej Bretonią) i Wyspy Brytyjskie; Estalia - Hiszpania itd.). Wiec nie jest to slaby pomysł. To tak jak byś też czepil sie WoD.
 
Awatar użytkownika
Amdir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 567
Rejestracja: ndz gru 25, 2005 11:51 am

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

pt lis 20, 2009 9:39 am

Khemlish Val'Drach pisze:
Ale musisz wiedzieć, że widziałem na zamku w Tower dość broni palnej by powiedzeć, że spiżu też używano i to przez długi czas.


A skąd wiesz że to spiż? Było napisane czy tylko kolor był "spiżowy", poza tym podejrzewam ze spiż jest odporniejszy na korozje do żelaza i stali wiec po prostu spiżowych mogło wiej przetrwać.

Khemlish Val'Drach pisze:
Czyste żelazo było by raczej niebezpieczne i zbyt ciężkie wiec stawiam na stopy, które są wytrzymałe, lekkie, odporne na wysokie temperatury i mają duża plastyczność, lecz nie giętkość.


Skąd bierzesz te dane?
Zauważyłem ze w rpg-owym światku panuje błędne przekonania odnośnie wagi metali i stopów. Już niejednokrotnie spotkałem się ze stwierdzeniem ze np. Stal jest o wiele cięższa niż Żelazo. Prawda jest tak że stal w zależności o gatunku czasami jest cięższe a czasami lżejsze, dla porównania Zelazo około 7,86g/cm^3, Stal 7,5-8,7g/cm^3. Dla porównania spiż ma około 8,8g/cm^3, miedz 8,9g/cm^3, brazy 7,7-8,8g/cm^3. Z tego wynika że w zasadzie wagi są na tyle podobne ze lufa ze spiżu i stali będzie miała bardzo podobna wagę.
Co rusznikarstwa w SŚ to jasno jest napisane w armybooko do krasków ze ich muszkiety są stalowe (działa zresztą też) i w dodatku gwintowane. Podobnie (chyba w kuźniach nuln) jest napisane, że ludzi też odlewają działa ze stali. Jest też wspomniany zamek skałkowy wiec rusznikarstwo stoi już na dość wysokim poziome (bardziej XVIIw niż XVw).

Pozdro

Khemlish Val'Drach co to znaczy, że coś jest plastyczne a nie giętkie? IMHO to to samo. :wink:
Ostatnio zmieniony pt lis 20, 2009 9:49 am przez Amdir, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

pt lis 20, 2009 7:44 pm

Skąd bierzesz te dane?

kumpel miał w liceum zajecia z metalurgii (klasa o specjalnym profilu)

Prawda jest tak że stal w zależności o gatunku czasami jest cięższe a czasami lżejsze

Mogłbys przestawić jakiś dowód. Bo szczerze zastanawia mnie jak mieszanina żelaza i węgla (węgiel jest lżejszy) może być cieższy od żelaza? Więc chyba chciałeś powiedzieć stopy? Spiż jest swoją drogą stopem.

Jest też wspomniany zamek skałkowy wiec rusznikarstwo stoi już na dość wysokim poziome (bardziej XVIIw niż XVw).

u arabow. imperialni i krasnoludy wykorzystuja zamek kołowy.

Khemlish Val'Drach co to znaczy, że coś jest plastyczne a nie giętkie? IMHO to to samo.

Powinno być na odwrót. Troche czasu minelo odkąd ostatni raz siedzialem w ławce na fizyce, więc mogłem użyć niewłaściwych słów. Materiał z którego wykonywano lufy musiał być na tyle twardy, cinienie gazow w lufie nie rozegnie go (takie wypadki miały miejsce jeszcze na polach bitew drugiej wojny światowej w przypadku broni artyleryjskiej). Jednak lufa w okresie ręcznie dozowanego prochu musiała wytrzymywać zbyt duże naprężenia gazów prochowych, które często było przeładowywane. Pewną giętkość w takich sytuacjach była wymagana.
Ostatnio zmieniony pt lis 20, 2009 7:49 pm przez Khemlish Val'Drach, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Amdir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 567
Rejestracja: ndz gru 25, 2005 11:51 am

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

pt lis 20, 2009 9:25 pm

Khemlish Val'Drach pisze:
Prawda jest tak że stal w zależności o gatunku czasami jest cięższe a czasami lżejsze

Mogłbys przestawić jakiś dowód. Bo szczerze zastanawia mnie jak mieszanina żelaza i węgla (węgiel jest lżejszy) może być cieższy od żelaza?


Podałem Ci gęstości stali wg. poradnika mechanika a tam jest jasno napisane, że stal ma 7,5-8,7g/cm^3 a samo żelazo 7,86g/cm^3. Pamiętaj ze są stale stopowe z dostatkiem np. niklu (8,8), molibdenu (10,2), manganu (7,43), chromu (7,1), wanadu (5,87), wolframu (19,3), tytanu (4,4), krzemu (2,33). Jak widać kilka jest dodatków stopowych gęstszych od czystego żelaza wiec gęstość stali stopowej może być w rezultacie większa.

Khemlish Val'Drach pisze:
Spiż jest swoją drogą stopem.


Owszem, jest to rodzaj brązu czyli stop miedzi o zawartości cyny (4-11%), cynku (2-7%), ołowiu (2-6%) i miedzi (reszta :wink:)

Khemlish Val'Drach pisze:
Jest też wspomniany zamek skałkowy wiec rusznikarstwo stoi już na dość wysokim poziome (bardziej XVIIw niż XVw).

u arabow. imperialni i krasnoludy wykorzystuja zamek kołowy.


Imperium może i tak, ale kraski na pewno używają zamków skałkowych i to nawet w działach i organkach. :wink:

Khemlish Val'Drach pisze:
Amdir pisze:
Khemlish Val'Drach co to znaczy, że coś jest plastyczne a nie giętkie? IMHO to to samo.

Powinno być na odwrót. Troche czasu minelo odkąd ostatni raz siedzialem w ławce na fizyce, więc mogłem użyć niewłaściwych słów. Materiał z którego wykonywano lufy musiał być na tyle twardy, cinienie gazow w lufie nie rozegnie go (takie wypadki miały miejsce jeszcze na polach bitew drugiej wojny światowej w przypadku broni artyleryjskiej). Jednak lufa w okresie ręcznie dozowanego prochu musiała wytrzymywać zbyt duże naprężenia gazów prochowych, które często było przeładowywane. Pewną giętkość w takich sytuacjach była wymagana.


Podejrzewam, że masz na myśli sprężystość bo plastyczność jest raczej wyznacznikiem łatwości obróbki plastycznej na zimno (metal nie pęka przy tłoczeniu).

Wracając do rusznikarstwa Bronas, IMHO potrzebujesz niezłego warsztatu żeby uprawiać ten zawód. Nieodzowny jest dobrego pieca do topienia metalu na lufy, poza tym wszelkie narzędzia do obróbki metali z prostymi obrabiarkami włącznie.

Pozdo
 
Awatar użytkownika
Bronas
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: śr lip 06, 2005 3:58 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

pt lis 20, 2009 11:21 pm

Cóż, dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi. Niezmiernie mi się przyda lektura tego wszystkiego, łącznie z próbą zrozumienia.

Potem tylko wyjaśnić to Mistrzowi Gry...

Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie to walcie śmiało.

(Co do warsztatu - domyślam się.)
 
Awatar użytkownika
Khemlish Val'Drach
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1055
Rejestracja: czw gru 01, 2005 6:00 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

sob lis 21, 2009 1:45 pm

np. niklu (8,8), molibdenu (10,2), manganu (7,43), chromu (7,1), wanadu (5,87), wolframu (19,3), tytanu (4,4), krzemu (2,33).

Właśnie tego mi brakowało. Dzięki. By stal była cieższa żelaza trzeba dodać cieższy metal. Pewnie dodawane są w celu uszlachetniania stali?.
Co do warsztatu to nie licząc odlewni, to do składania broni wystarczy zwykły pokój w którym ma duży stół i wszystkie narzędzia.
 
Awatar użytkownika
Amdir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 567
Rejestracja: ndz gru 25, 2005 11:51 am

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

ndz lis 22, 2009 10:05 am

Khemlish Val'Drach pisze:
np. niklu (8,8), molibdenu (10,2), manganu (7,43), chromu (7,1), wanadu (5,87), wolframu (19,3), tytanu (4,4), krzemu (2,33).

Właśnie tego mi brakowało. Dzięki. By stal była cieższa żelaza trzeba dodać cieższy metal. Pewnie dodawane są w celu uszlachetniania stali?.


Dokładnie, trzeba pamiętać jednak, że obecnie tworzenie określonego gatunki stali można kontrolować doraźnie tzn. można wziąć mała próbkę, przebadać i ewentualnie dodać odpowiednia ilość konkretnego składnia. Taka technologia produkcji stali w Stary Świecie (i w zasadzie w każdym innym świecie fantasy) jest niemożliwa co wcale nie oznacza, że nie można w SŚ uzyskać stali dobrej jakości tyle tylko, że tutaj wchodzi mistycyzm zawodu kowala/metalurga. Ktoś musiał doświadczalnie/przypadkowo dojść do tego, że dodanie do roztopionej stali jakiegoś tam minerału/składnika pozwala uzyskać stal o jakiś własnościach. Ale wszelkie zbiegi metalurgiczne będą dość tajemnicze.
Przykładowo nawęglenie i hartowanie dziś wygląda mniej więcej tak, że aby nawęglić kawał stali trzeba ją trzymać w atmosferze węglowej określony czas, następnie rozgrzać element do określonej temperatury i chłodzić w odpowiednim płynie a następnie odpuszczać. W brew pozorom coś takiego możliwe jest w SŚ tyle, że jest bardziej „skomplikowane”. Ponieważ jedynym sposobem określenia temperatury jest ocena koloru rozgradzanego elementu to recepty na nawęglenie może być „rozgrzej ostrza by nabrało koloru róży z Wissenlandu”. Później musi leżeć od rana do wieczora na ogniu w kadzi napełnionej węglem drzewnym, następnie rozgrzej ostrze by nabrało koloru słońca w Mondstille i chłodź w wodzie tak gorącej, że jajko gotuje się w niej na twardo w jedno "Chwała Sigmarowi". Następnie połóż na brzegu paleniska i domów 3 razy "Imperium ponad wszytko".
Zdaje sobie spraw że powyższa receptura może wyglądać dość śmiesznie ale w świece w którym nie ma termometrów i (dokładnych) czasomierzy można stosować tylko jakieś przybliżenia.

Khemlish Val'Drach pisze:
Co do warsztatu to nie licząc odlewni, to do składania broni wystarczy zwykły pokój w którym ma duży stół i wszystkie narzędzia.


I pokój taki wyglądać będzie jak stary zakład zegarmistrza. :-)

Pozdro
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

śr maja 23, 2012 11:13 am

Zabawię się w nekromantę. ;) Wskrzeszam temat by nie tworzyć nowego.

Jeden z moich graczy (krasnolud inżynier) nastawił się swoją postacią na produkcję broni palnej. Czy ktoś posiadający odpowiednią wiedzę i będący w stanie porównać ją z cenami broni palnej w WFRP jest w stanie napisać ile jego zdaniem kosztuje wykonanie rusznicy od podstaw? Mam na myśli głównie materiały. Koszt narzędzi i warsztatu mogę wydedukować dzięki Zbrojowni SŚ.

Ciekawy jestem również ile czasu zajmuje Waszym zdaniem proces wykonania przykładowej rusznicy.
 
Awatar użytkownika
Amdir
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 567
Rejestracja: ndz gru 25, 2005 11:51 am

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

śr maja 23, 2012 8:17 pm

Uwaga długi wywód (i dość nudny).

Myślę, że na koszt i czas wpływa wiele czynników, od sposobu wykonania począwszy do pożądanej jakości skończywszy. Poza tym cennik w zbrojowni w niektórych miejscach jest absurdalny wiec postaram się napisać co jest potrzebne i sam pneu będziesz musiał ocenić ile to może kosztować. Zacznijmy od początku czyli od sposobu zrobienia rusznicy. Czy rusznikarz robi wszystkie elementy broni i sam troszczy się o surowce? Może podzielmy rusznice na trzy podstawowe elementy: lufa, łoże z kolbą, mechanizm spustowy.

Lufa: wiadomo, kawał rury z jednej strony zatkany (+ mały otwór jako panewka) z drugiej wylatuje kula. Wszystko fajnie ale jak tak rurę zrobić? Nasuwa mi się kilka sposobów od wiercenia długiego otworu w długim grubym pręcie, przez owijanie pręta gruba blacha i jej skuwanie, na odlewaniu skończywszy. Może skupie się na tym ostatnim. Zakładam, że rusznikarz sam odlewa lufę, ale skąd ma odpowiedni materiał? Uzyskuje go sam w jakiś procesach metalurgicznych, czy kupuje jakąś sztabę metalu do ... właśnie od kogo? Podejrzewam, że od swego rodzaju dość prymitywnych hutników (nie liczę tu krasnoludów bo ci pewnie maja wielkie piece już od tysięcy lat), których wyroby są co najmniej średnie i nadające się może na miecz ale na coś co musi wytrzymać wysokie ciśnienie to już nie koniecznie. Wiec taki dobrze by było żeby taki rusznikarz miał pojęcie o metalurgii i albo sam uzyskiwał materiał albo chociaż umiał go uszlachetnić.
Żeby odlać cokolwiek trzeb mieć formę. Obecnie jest co najmniej kilka sposobów wykonywania form ale myślę, że poziom techniczny SŚ to formy piaskowe. Aby zrobić formę trzeba mieć model, najprościej drewniany. I do razu pytanie kto robi model? Rusznikarz czy może zleca to jakiemuś cieśli/stolarzowi? Poza modelem potrzebny jest piasek i skrzynka formierska i kilka innych narzędzi. Oczywiście jak już mamy formę to trzeba ja zalać płynnym metalem wiec musimy mieć jakiś piec by ten metal roztopić (nieodzowne jest jakieś paliwo do pieca :wink:).
Załóżmy, że mamy już odlew naszej lufy pozostaje jej wykonawczynie (może jakieś gwintowanie?) do tego potrzeba wielu rożnych narzędzi.

Łoże Wiadomo loże wykonywano z drewna. No i w tym jest problem bo kto robi takie loża? Rusznikarz czy może jakiś stolarz/cieśla na zlecenie tego pierwszego? Myślę, że to drugie, ale to nic pewnego.

Mechanizm spustowy Tutaj wszystko zależy od skomplikowania tego urządzenia. W prymitywnych hakownicach dotykało się końcem palącego się lontu do panewki ręcznie wiec cały mechanizm w zasadzie nie istniał :wink:. Później lont był mocowany w uchwycie i opuszczany przez system dźwigni. W bardziej skomplikowanych zamkach kołowych była sprężyna zegarowa która się nakręcało. Czy tak sprężynę w SŚ rusznikarz wykonuje sam? Nie wiadomo. W zamku skałkowym mamy jeszcze inny mechanizm (bardziej złożony), i tez nie wiadomo czy wszystkie jego elementy robił sam rusznikarz.
Na pewno można gdzieś odnaleźć opracowaniu naukowe jak to wszyto wygadało u nas ale jak to jest w Starym Świecie nie wiadomo. Niemniej jeśli wszystkie powyższa czynności musi wykonywać sam rusznikarz to istny człowiek orkiestra: hutnik, metalurg, kowal, cieśla, stolarz, grawer, jubiler (o tym niżej) itd.

Następnym problemem to oczekiwana jakość i oczywistym jest że im wyższa tym proces będzie dłuższy. Myślę, że jeśli półprodukty rusznikarz zamawia u innych to prosta rusznice dla straży miejskiej będzie robił kilka dni (jeśli wszystko robi sam to o wiele dłużej). Ale już strzebla myśliwska dla elektora z grawerowana gwintowana (stad wymieniony zawód grawera powyżej) lufa z zamkiem kałowym i z łożem wyklaskanym masą perłowa i szlachetnymi kamieniami (tu jubiler się kłania) to robota na kilka tygodni jak nie miesięcy.

Obawiam się, że więcej namieszałem niż pomogłem ale chciałem pokazać na przykładzie rusznikarstwa złożoność rzemiosła bo wykonywanie broni białej czy zbroi nie będzie się wiele różniła w złożoności.

Pozdro
Ostatnio zmieniony śr maja 23, 2012 8:19 pm przez Amdir, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Rzemiosło: Rusznikarstwo

czw maja 24, 2012 11:16 am

WIELKIE dzięki, Amdir.

Nie namieszałeś. Wręcz przeciwnie, trochę sobie uporządkowałem dotychczasową wizję tych spraw.

Myślę, że na wykonanie standardowej rusznicy bez udziwnień przeznaczę 7 dni zmodyfikowane trochę o wynik ogólnego testu rusznikarstwa. Następnie cztery testy dla kolejnych etapów (metalurgia dla uzyskania odpowiedniego stopu, rusznikarstwo dla wykonania lufy, rusznikarstwo dla wykonania mechanizmu spustowego, stolarstwo dla wykonania łoża)

Nie wiem jeszcze co z kosztem, ale myślę że 100 zk materiały + 50 zk narzędzia/funkcjonowanie warsztatu w tym czasie również zmodyfikowane o wynik testu, np przy nieudanym teście potrzebne będzie ponowne wykonanie lub naprawa któregoś z elementów).

Do tego jeszcze można dodać na starcie test plotkowania/handlu żeby sprawdzić czy inżynierowi udało się odnaleźć potrzebne materiały. Również od wyniku testu uzależnię cenę materiałów.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość