Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 04, 2010 1:01 pm

U podstaw tego tematu leży oczywiście burza związana z "Avatarem", telewizją 3D w każdym domu, pierwszym w UK meczem transmitowanym w nowym standardzie itp. Ponieważ zjawisko jest dosyć szerokie, uznałem, że lepiej założyć nowy temat niż offować w dyskusji o "Avatarze".
Potencjał telewizji 3D jest oczywisty, można się zastanawiać, kiedy struktura przekazu umożliwi "wejście do wnętrza" oglądanego obrazu, z czym może się wiązać eksplozja TV indywidualnej/interaktywnej ("451' Fahrenheita" R. Bradbury - zresztą o ile wiem interaktywność tego medium bywa już testowana) i czy właśnie taki kierunek przyjmie ta branża (tu należy pamiętać także o telewizji internetowej i perspektywie połączenia tych zjawisk, bo niewątpliwie globalna sieć będzie odgrywać rosnącą rolę w mediach i rozrywce.

Oto miejsce na wszelkie futurologiczne/fantastyczne rozważania dotyczące przyszłości filmu i tv. Na początek:
Nie wiem, czy to właśnie "Avatar" będzie w przyszłości uznawany za punkt zwrotny w historii kina, czy data premiery będzie "rokiem zerowym" nowej ery. Niemniej film ten pokazuje, że technologia kina ewoluuje w zupełnie nowym kierunku.
Możliwości animacji komputerowej w zakresie kreacji nie tylko efektów, ale całości świata przedstawionego są ogromne, a wraz z rozwojem techniki i spadkiem kosztów takiej produkcji znacznie się zwiększą. Jaki będzie miało to wpływ na kształt sztuki filmowej? Czy np. nadejdzie kiedyś era kina bez aktora? Czy też czynniki kulturowe/społeczne/psychiczne, które sprawiają, że dziś chcemy oglądać i słyszeć prawdziwych ludzi w fikcyjnych sytuacjach okażą się silniejsze? Tu można zadać kolejne pytanie - czy wierne skopiowanie całej złożoności realnego świata, ze wszystkimi szczegółami (których nie zauważamy na co dzień, ale których brak natychmiast dostrzeżemy w wygenerowanym obrazie) metodą animacji będzie w ogóle możliwe i co ważniejsze - czy będzie warte zachodu? Czy animacja pozostanie jednak niszą, umożliwiającą kreowanie nierzeczywistych światów i postaci - a więc narzędziem baśni, fantastyki i sci-fi?

Miłej zabawy.
 
Awatar użytkownika
Kumo
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 471
Rejestracja: pn maja 05, 2008 3:34 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 04, 2010 2:15 pm

Z 3D jest jeden problem - u niektórych ludzi wywołuje mdłości. Zmysł wzroku i błędnik najwyraźniej nie mogą się dogadać. Doświadczyłem w lekkiej formie podczas oglądania "Avatara", ale słyszałem od znajomej, że na jej seansie paru ludzi musiało wyjść z tego powodu z sali (kwadrans dłużej i ja pewnie też bym wymiękł). Więc z tą rewolucją może być różnie.
Potencjał telewizji 3D jest oczywisty, można się zastanawiać, kiedy struktura przekazu umożliwi "wejście do wnętrza" oglądanego obrazu, z czym może się wiązać eksplozja TV indywidualnej/interaktywnej ("451' Fahrenheita" R. Bradbury - zresztą o ile wiem interaktywność tego medium bywa już testowana) i czy właśnie taki kierunek przyjmie ta branża

Raczej pojawi się nowa branża. Bo w filmie twórcy mają kontrolę nad tym, co zobaczy widz i na co zwróci uwagę - choćby poprzez zbliżenia. Jeśli z kolei widz będzie skorzysta z możliwości oglądania całego (zwłaszcza interaktywnego) otoczenia, to zacznie gubić się w akcji. Jeśli skoncentruje się na akcji - nie wykorzysta możliwości technologii.
W tym wypadku IMHO więcej sensu niż telewizja ma coś w formie gry komputerowej.
Ostatnio zmieniony czw lut 04, 2010 2:19 pm przez Kumo, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
DibiZibi
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4316
Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:50 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 04, 2010 3:46 pm

Moim zdaniem telewizja 3D, w formie w jakiej jest obecnie, będzie jedynie gadżetem. Być może popularnym ale jedynie gadżetem. Uważam że dopóki, by cieszyć się obrazem w trzech wymiarach potrzebne są specjalne okulary, a obraz tak naprawdę nie jest w pełni przestrzenny, a jedynie wypukły (bo jednak ekran jest płaski i można siedzieć tylko z jednej jego strony), technologia ta nie ma najmniejszej szanse na zastąpienie zwykłej telewizji.
Owszem, fajny dodatek, ciekawie ogląda się filmy, ale tylko na początku. Potem zauważa się zbyt dużo wad, a samo oglądanie zaczyna być kłopotliwe. Osobiście nie wyobrażam sobie konieczności zakładania specjalnych okularów żeby obejrzeć wiadomości w TV.
Myślę że "era 3D" nastąpi dopiero gdy stworzona i udostępniona dla ludzi zostanie technologia tworząca naprawdę przestrzenny obraz który będzie można wyświetlić sobie pośrodku salonu. Jak na razie jest to jednak dość odległa przyszłość.
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 04, 2010 3:55 pm

Kumo pisze:
Z 3D jest jeden problem
Tak, jest to związane z metodą uzyskiwania samego efektu, która mocno obciąża wzrok i utrudnia przetwarzanie informacji. Natomiast w kinematografii bardziej niż samo 3D interesuje mnie właśnie potencjalne znaczenie grafiki komputerowej w procesie produkcji.
Kumo pisze:
Raczej pojawi się nowa branża. Bo w filmie twórcy mają kontrolę nad tym, co zobaczy widz i na co zwróci uwagę - choćby poprzez zbliżenia. Jeśli z kolei widz będzie skorzysta z możliwości oglądania całego (zwłaszcza interaktywnego) otoczenia, to zacznie gubić się w akcji.
Dlatego właśnie nie odnoszę tej techniki w głównym stopniu do filmu, gdzie kadrowanie i operowanie obrazem ma istotne znaczenie kompozycyjne, ale do tv, która jako bardziej obszerne medium może rozwijać sie właśnie w kierunku gry/rzeczywistości wirtualnej
DibiZibi pisze:
Myślę że "era 3D" nastąpi dopiero gdy stworzona i udostępniona dla ludzi zostanie technologia tworząca naprawdę przestrzenny obraz który będzie można wyświetlić sobie pośrodku salonu. Jak na razie jest to jednak dość odległa przyszłość.
To prawda, obecna tzw. telewizja 3D (i kino w tym standardzie) to jedynie namiastka, etap przejściowy przed nadejściem rozwiązania rzeczywiście trójwymiarowego, o którym piszesz. O takiej właśnie formie tv myślałem, zakładając temat.

EDIT: Jeszcze jedno - zostawić temat tutaj czy do Offtopic?
Ostatnio zmieniony czw lut 04, 2010 3:57 pm przez Jean de Lille, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Balgator
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 514
Rejestracja: wt sie 26, 2003 5:23 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 04, 2010 6:10 pm

Nie odniosę się do zasadniczej kwestii wątku. Pozwolę sobie jedynie zwrócić uwagę na fakt, iż w użyciu związanym z grami komputerowymi, mamy już do czynienia z (r)ewolucją gatunku. Jakiś czas temu znany producent kart graficznych, przedstawił nowy produkt o nazwie Nvidia Nvision 3d. To okulary, które w czasie rzeczywistym są w stanie przetwarzać niektóre tytuły nowszych gier na PC. Ograniczenia związane z potrzebą posiadania okularów, specjalnego monitora (który wymaga min. 100 Hz na każde oko!), czynią technologię jeszcze mało znaną ale przyszłość, zdaje się, należy do niej.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 04, 2010 8:01 pm

Eee, ta cała rewolucja jest przereklamowana, niczym świńska grypa.
Avatar póki co nie złamał żadnej granicy, może poza poziomem budżetu dla filmu 3D. No i może teraz kino 3D zacznie być poważniej traktowane, i to nie przez twórców, a przez producentów. Tylko czekać na pierwszy film, który okrzyknięty zostanie podczas promocji "następcą Awatara".

Jakościowo przełomu nie widzę.

A okulary, nawet z logiem "nVidii" to rzeczywiście nie "to". Przełom w kinie 3d czeka na przełom techniczny.
Ostatnio zmieniony czw lut 04, 2010 8:02 pm przez NoOne3, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 04, 2010 11:52 pm

NoOne3 pisze:
Eee, ta cała rewolucja jest przereklamowana, niczym świńska grypa.
NoOne3 pisze:
Jakościowo przełomu nie widzę.
Oczywiście, cała "rewolucja" jest obecnie nakręcana głównie przez media i nie upieram się wcale, że "Avatar" nią jest - bo nie tworzy przecież zupełnie nowej jakości. Ale związane z nim emocje są zwiastunem czegoś nowego - czego? Temu właśnie poświęcam ten temat - bo o wspomnianym filmie sporo już napisano w stosownym wątku.
Balgator pisze:
Nie odniosę się do zasadniczej kwestii wątku. Pozwolę sobie jedynie zwrócić uwagę na fakt, iż w użyciu związanym z grami komputerowymi, mamy już do czynienia z (r)ewolucją gatunku.
I to jest dla poruszanego wątku istotne, bo telewizja i gry mogą w przyszłości stać się częścią jednego medium, oferującego bardzo szeroką gamę usług i wrażeń, dostępnego za pomocą tego samego przekaźnika (mozna uwzględnić rolę Internetu w funkcjonowaniu takiego, prawdziwego mass medium).
 
Awatar użytkownika
azef
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 200
Rejestracja: pt kwie 04, 2008 5:17 pm

Re: Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pt lut 05, 2010 12:03 pm

Rewolucja- raczej nie. Bardziej prawdopodobna jest w tym przypadku powolna ewolucja środków masowego przekazu w stronę 3D. Powolna rzecz jasna jak na dzisiejsze warunki, możliwe więc, że za lat 20 będzie już w powszechnym użyciu. Póki co to tylko nowy gadżet, ciekawostka. W przypadku kina jest to już jednak nowy trend, chociaż być może po prostu producenci chcą na maksa wykorzystać postavatarovską i kusić ludzi kolejnymi hitami w trójwymiarze. Czas będzie tutaj najlepszym sędzią, faktem jest jednak, że tak samo jak kilkadziesiąt lat temu panoramiczny obraz w kolorze, tak teraz własnie efekt 3D sprowadza ludzi z powrotem do kina.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pn lut 08, 2010 10:13 am

Bo ja wiem. Technologia 3D towarzyszy kinematografii 2D od początku i jakoś się nie przyjęła (pierwszy patent 1890, pierwsza projekcja filmu 3D 1918). Myślę, że Avatar nie będzie rewolucją, co najwyżej drobnym kroczkiem w ewolucji. Jurajski Park też miał mieć rewolucyjne efekty, a jakoś mało się o nim mówi dziś. Jedyne co może Avatar zrobić i wydaje mi się, że zrobi to modę na filmy 3D, a jak z modami jest to wiemy. Moim zdaniem to będzie zjawisko podobne do zalewu horrorami po sukcesie Piły. Zaleje nas masa szajsowatych filmów w 3D. Plus spory o to, że 3D zabija głębie kina. Będą miłośnicy Antonioniego, Felliniego i Bergamana psioczący na nowe i chwalące stare. Jak zawsze.
Ostatnio zmieniony pn lut 08, 2010 10:14 am przez Noth, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Kumo
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 471
Rejestracja: pn maja 05, 2008 3:34 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pn lut 08, 2010 2:16 pm

Technologia 3D towarzyszy kinematografii 2D od początku i jakoś się nie przyjęła (pierwszy patent 1890, pierwsza projekcja filmu 3D 1918).

Dawne "trójwymiarowe" filmy nie dawały prawdziwego efektu 3D, dlatego nie zrobiły kariery. Cameron wykombinował nowa technologię, a "Avatar" ją rozreklamował.
Myślę, że Avatar nie będzie rewolucją, co najwyżej drobnym kroczkiem w ewolucji. Jurajski Park też miał mieć rewolucyjne efekty, a jakoś mało się o nim mówi dziś.

Podobnie jest z "Toy Story" (pierwszy pełnometrażowy film w komputerowej animacji 3D) lub "Matrixem" (technologia Bullet Time; ten film akurat pamięta się ze względu na akcję i fabułę, a nie efekty). Do wszystkiego tego już się przyzwyczailiśmy i dawne "rewolucje" są obecnie standardem.
Jedyne co może Avatar zrobić i wydaje mi się, że zrobi to modę na filmy 3D, a jak z modami jest to wiemy. Moim zdaniem to będzie zjawisko podobne do zalewu horrorami po sukcesie Piły. Zaleje nas masa szajsowatych filmów w 3D. Plus spory o to, że 3D zabija głębie kina.

To akurat prawie pewne... na jakiś czas. Potem hype opadnie i nakręcenie trójwymiarowego blockbustera będzie wymagało więcej pomyślunku (kto za parę lat pójdzie na dwudziesty z kolei klon "Avatara"?). Albo po prostu powstanie pewna nisza dla drogich, efektownych filmów akcji w 3D - jeśli technologia będzie za droga.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pn lut 08, 2010 8:13 pm

Cameron wykombinował nowa technologię, a "Avatar" ją rozreklamował.

No, to troszkę nie tak.
Zauważ, że IMAXy i inne takie nie zostały w pośpiechu zbudowane tuż przed premierą Avatara. technologia jest już od dawna, zresztą wcale nie jest jakaś specjalnie rewelacyjna.
Po prostu Cameron zaryzykował i zrobił wreszcie produkcję 3D z prawdziwego zdarzenia. Do tej pory takie filmy powstawały albo "przy okazji" kręcenia zwykłej, "płaskiej" produkcji, albo były tylko ciekawostką pokazującą trochę efektów 3D o bardzo mizernej warstwie fabularnej, albo wręcz zaplanowanych jako lunaparkowe "przejażdżki".
Wprawdzie z Avatara też żaden Bergman nie jest, ale Cameron pokazał już, że nie boi się kręcić filmów drogich i potrafi ich do końca nie zepsuć, wbrew wybujałym oczekiwaniom producentów.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

wt lut 09, 2010 9:15 am

Co do nowej technologii to Cameron stworzył nową kamerę, która kręci filmy w systemie znanym od kilkunastu-dwudziestuparu lat ;). Co do marudzenia o 3D już pojawił się w najnowszym Filmie felieton Żurawieckiego, w którym pada nazwisko Felliniego i Bergmana wraz z wprost wyrażoną niechęcią do kina 3D :D.
Ostatnio zmieniony wt lut 09, 2010 9:15 am przez Noth, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Kumo
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 471
Rejestracja: pn maja 05, 2008 3:34 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

wt lut 09, 2010 12:04 pm

Co do nowej technologii to Cameron stworzył nową kamerę, która kręci filmy w systemie znanym od kilkunastu-dwudziestuparu lat ;).

To właśnie miałem na myśli. Faktycznie, "nowa technologia" to trochę za dużo powiedziane.

Starsze filmy 3D dawały raczej złudzenie ponakładanych na siebie "warstw" obrazu, a nie faktycznej głębi. W "Avatarze" udało się ten efekt osiągnąć, stąd jego widowiskowość i obecny sukces.

Hm, mam nadzieję, że następną ekranizację "Wiedźmina" (tę porządną, o której wszyscy marzymy :wink: ) też zrobią w 3D.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

wt lut 09, 2010 9:07 pm

A tam zaraz "stworzył". Nie jest to pierwsza kamera 3D, a poprzedni twórcy filmów trójwymiarowych też konstruowali swoje kamery, a raczej ich technicy i firmy próbujące na tym zarobić. Fakt, kamerę można se obejrzeć na YouTube i jest fajna, nowa, i bardzo HiTechowa, ale znów rewolucji nie widać. Ot, kolejny krok, kamera jest wreszcie w pełni cyfrowa. Ale już zmienny kąt obiektywów jest dość problematycznym posunięciem. Poza tym kamera kamerą, a ja jestem ciekaw ile z tego co pokazuje się na ekranie to obraz z kamery, a ile to zmielone przez kompy CGI?

Starsze filmy 3D dawały raczej złudzenie ponakładanych na siebie "warstw" obrazu, a nie faktycznej głębi.
Eee? Imaxy to od dłuższego czasu już nie pokazy slajdów, a i dawniej 3D było jednak w pełni 3D, chociaż z jakością projekcji bywało czasem różnie, a efekty uboczne przy oglądaniu sfatygowanych kopii były często nieprzyjemne.

Kino 3D ma po prostu kolejny "come back". Cameron na pewno przyłożył do tego rękę, ale żeby robić z niego takiego technicznego i filmowego geniusza? Sztaby ludzi i wielkie pieniądze stoją za tym filmem, a gdyby nie Cameron, to inny reżyser posłużyłby pieniądzom Hollywood do otwarcia nowego sektora rynku i zarobienia jeszcze większych pieniędzy.
 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

wt lut 09, 2010 9:24 pm

Jak na razie to te technologie to są raczej pseudo 3d. Niby jest 3d, ale gdy widz zacząłby zmieniać miejsce (poruszać się) to całe 3D szlag by trafił. Do prawdziwego 3D droga jeszcze naprawdę daleka (projekcje hologramów, to dopiero będzie 3D). Skoro widzimy 3D bez specjalnych okularków, to czemu do filmu "3D" takowe są nam potrzebne :P. Teraz to podobno są już filmy 4D czy nawet 5D, więc pewnie niedługo nie będzie ważne co, ale ile miało "D".
 
Awatar użytkownika
Kumo
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 471
Rejestracja: pn maja 05, 2008 3:34 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

wt lut 09, 2010 9:35 pm

Po prostu: Cameronowi się z tym udało. Podobno bawił się z 3D już wcześniej, więc opracował prawdopodobnie najlepszy do chwili obecnej sprzęt na podstawie doświadczeń.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

wt lut 09, 2010 10:16 pm

Jak na razie to te technologie to są raczej pseudo 3d. Niby jest 3d, ale gdy widz zacząłby zmieniać miejsce (poruszać się) to całe 3D szlag by trafił.

I tu leży pies pogrzebany. Bo Avatar, chociaż kręcony nową, zezującą, cyfrową cud-kamerą, to kręcony jest po staremu. Jest filmem 3-D, z naciskiem na film, aż tyle i tylko tyle. I żeby to zdemaskować nie trzeba się przemieszczać (póki nie wyjdziesz poza wyznaczony sektor siedzeń w kinie, to powinieneś widzieć mniej więcej ten sam obraz). Wystarczy spróbować skupić wzrok na czymś, co operator chciał zostawić na dalszym planie, albo z czego chciał przenieść ostrość na coś innego, dezorientacja ośrodków wzroku w mózgu murowana. Na przykład wychwalana gdzieś scena gdzie pojawiają się jakieś płatki/mistyczne meduzy/strzępki popiołu unoszące się w powietrzu. ŁAdnie pięknie, ale musisz patrzeć na fruwające cosie dokładnie w chwili, gdy chciał tego reżyser, a na zachwycającą się/przerażoną nimi postać chwilę później, bo właśnie on tak zaplanował. Zrób odwrotnie, to nie zobaczysz nic i jeszcze Ci gałki staną w poprzek na dokładkę. Dodatkową atrakcją są wklejone przez jakichś speców napisy, pozornie pięć metrów przed rozgrywającą się sceną dialogu.

Nie mówię, że Avatar to gniot, a Cameron buc, bo i film i reżyser mają swoje walory, ale na peany na ich cześć spokojnie patrzeć nie mogę. Technika ani nie nowa, ani nie doskonała, a scenariuszowa strona bardzo taka sobie.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

śr lut 10, 2010 10:04 am

"Nie mówię, że Avatar to gniot, a Cameron buc".

Ja mogę to powiedzieć za Ciebie :P.
 
Awatar użytkownika
autofocus
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: śr lut 10, 2010 9:43 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 11, 2010 2:49 pm

wracając do technik 3D. Kamera to początek, fajnie że ma podwójny obiektyw... została nazwana zezującą i niech taką pozostanie. Co do filmu AVATAR...
NoOne3 pisze:
ŁAdnie pięknie, ale musisz patrzeć na fruwające cosie dokładnie w chwili, gdy chciał tego reżyser, a na zachwycającą się/przerażoną nimi postać chwilę później, bo właśnie on tak zaplanował. Zrób odwrotnie, to nie zobaczysz nic i jeszcze Ci gałki staną w poprzek na dokładkę..

Rozumiem pragnienie uniwersalności obrazu tak by działał na zmysły w kazdym miejscu kina jest ogromne ale pewnych rzeczy przeskoczyć sie nie da... Skoro mamy patrzec na to a potem na tamto to niech tak będzie po cóż mamy marnowac czas i meczyć zajechany mózg dziwnym obrazem...
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 11, 2010 3:37 pm

" pewnych rzeczy przeskoczyć sie nie da"

Właśnie rewolucje na tym polegają ;).

A Avatar nie jest rewolucją. Bo nie było tak, że długo długo nie ma 3D i nagle buch jest Avatar a wręcz przeciwnie. To tylko maleńki kroczek do przodu w ewolucji kina 3D. A w ewolucji kina fabularnego to nic nie znaczący film, bo ani fabuły ani środków narracji w nim nowatorskich nie ma. Avatar to po prostu produkt, o którym ma być głośno, stoją za nim olbrzymie pieniądze i jeden nawiedzony reżyser, który uważa się za geniusza i wizjonera, a tak naprawdę jest niezłym rzemieślnikiem z kilkoma udanymi na koncie filmami.
Ostatnio zmieniony czw lut 11, 2010 3:41 pm przez Noth, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód:
 
Craven

Re: Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 11, 2010 5:28 pm

Noth pisze:
Jurajski Park też miał mieć rewolucyjne efekty, a jakoś mało się o nim mówi dziś.

Chyba u was :P Park Jurajski jest wzorem do dziś i jest uznawany za przełom w dziedzinie efektów komputerowych razem z Terminatorem 2. Oba te filmy wpisały się na historyczną listę razem z Wyprawą na księżyc, King Kong, Zakazaną Planetą, Wojną Światów, Tronem i Nową Nadzieją.

Noth pisze:
Jedyne co może Avatar zrobić i wydaje mi się, że zrobi to modę na filmy 3D

Już zrobił wystarczy chociażby zerknąć tutaj:
http://marketsaw.blogspot.com/2010/02/t ... guide.html
A to tylko wybrane tytuły. Problem jest taki, że poza Tronem i kreskówkami filmy te będą konwersją do 3D. A to może wyjść bardzo różnie i może zniechęcić widzów do takiego oglądania filmów. Np Alicja mnie nie zachęciła zwiastunem i raczej planuję seans w 2D. Trona natomiast na bank w 3D nie opuszczę.

Poza tym pozostaje kwestia dyskomfortu u niektórych ludzi no i utraty jasności na filtrach w okularach, jednak póki co nie zanosi się na filmy, które można by oglądać bez okularów, natomiast o ile mamy projektory przestrzenne, to nie ma co marzyć o "wolumetrycznym" filmie fabularnym.

A... no i jeszcze jedno. Bardzo istotne jest podejście do 3D. Do tej pory standardem było popisywanie się głębią, rzucanie przedmiotami w widza i inne zagrywki, które przypominają "hej jesteś w kinie i to w CZY DEE!". Avatar zamiast tego idzie w kierunku delikatnej głębi o której widz ma wręcz zapomnieć i tylko cieszyć się filmem. Cholera wie ilu twórców którzy rzucili się na robienie 3D pójdzie w tym kierunku (który mi się podoba bardziej niż Kapelusznik z Alicji rzucający pergaminami w widza)



Kumo pisze:
Dawne "trójwymiarowe" filmy nie dawały prawdziwego efektu 3D, dlatego nie zrobiły kariery. Cameron wykombinował nowa technologię, a "Avatar" ją rozreklamował.

Niezupełnie. Tak naprawdę to Cameron "tylko" dopieścił technologię. Bo już filmy dla IMAX były kręcone stereoskopicznie, ale były to ciężkie klamoty bez regulowanego "zeza" i odległości między obiektywami.

Kumo pisze:
Podobnie jest z "Toy Story" (pierwszy pełnometrażowy film w komputerowej animacji 3D) lub "Matrixem" (technologia Bullet Time; ten film akurat pamięta się ze względu na akcję i fabułę, a nie efekty). Do wszystkiego tego już się przyzwyczailiśmy i dawne "rewolucje" są obecnie standardem.

Polemizowałbym. Mimo, że Matrix nie był pierwszy, to właśnie z nim identyfikuje się bullet time.

Kumo pisze:
To akurat prawie pewne... na jakiś czas. Potem hype opadnie i nakręcenie trójwymiarowego blockbustera będzie wymagało więcej pomyślunku (kto za parę lat pójdzie na dwudziesty z kolei klon "Avatara"?). Albo po prostu powstanie pewna nisza dla drogich, efektownych filmów akcji w 3D - jeśli technologia będzie za droga.

Tak naprawdę to technologia nie jest droga. Koszty Avatara to performance capture + pandora. Owszem może kamery są kapkę droższe, może później korekta kolorów czy inne pierdy generują jakiś tam koszt, ale to nic w porównaniu kosztami całego filmu.
 
Awatar użytkownika
autofocus
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: śr lut 10, 2010 9:43 pm

Re: Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 11, 2010 9:28 pm

Technologia może nie jest "droga" choć jest to pojęcie względne. Tak na prawdę gdyby była tania to wiecej reżyserów posuwałoby sie do wykorzystania ich w swoich filmach. Moim zdaniem jednak AVATAR nie jest większym krokiem w rewolucji 3D niż MALI AGENCI w trójwymiarze. Może się mylę ale tak uwazam.
 
Craven

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 11, 2010 11:56 pm

Auć. Mylisz się. W temacie 3D jest dużym krokiem. Mali agenci to jeden z filmów, które szkodzą 3D.

Reżyserzy nie posuwali się do tego nie z powodu kosztów, tylko:
- obiegowa opinia o 3D = bajer dla dzieci albo do horrorów, coś musi wyskakiwać z ekranu.
- Nie było wygodnych i dobrych kamer 3D
- kojarzyli 3D z gównanym anaglifem i dupianymi konwersjami z 2D do 3D.
 
Awatar użytkownika
Kumo
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 471
Rejestracja: pn maja 05, 2008 3:34 pm

Re: Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pt lut 12, 2010 10:36 am

Craven pisze:
Kumo pisze:
Dawne "trójwymiarowe" filmy nie dawały prawdziwego efektu 3D, dlatego nie zrobiły kariery. Cameron wykombinował nowa technologię, a "Avatar" ją rozreklamował.

Niezupełnie. Tak naprawdę to Cameron "tylko" dopieścił technologię. Bo już filmy dla IMAX były kręcone stereoskopicznie, ale były to ciężkie klamoty bez regulowanego "zeza" i odległości między obiektywami.

Kumo pisze:
Podobnie jest z "Toy Story" (pierwszy pełnometrażowy film w komputerowej animacji 3D) lub "Matrixem" (technologia Bullet Time; ten film akurat pamięta się ze względu na akcję i fabułę, a nie efekty). Do wszystkiego tego już się przyzwyczailiśmy i dawne "rewolucje" są obecnie standardem.

Polemizowałbym. Mimo, że Matrix nie był pierwszy, to właśnie z nim identyfikuje się bullet time.

Co do ostatniego - tak mi się coś zdawało, ale nie miałem ochoty grzebać za danymi.

Trochę źle ująłem sprawę... Powiedzmy inaczej: Wachowscy w "Matrixie" i Cameron w "Avatarze" udoskonalili (przynajmniej w drugim wypadku) istniejącą technologię i wykorzystali ją umiejętnie i na dużą skalę w bardzo efektownych filmach, które trafiły do publiki. Dlatego w powszechnej świadomości bullet time będzie identyfikowany z "Matrixem", a kino 3D z "Avatarem" - bo one do ludzi trafiły.
 
Craven

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pt lut 12, 2010 1:04 pm

Aye.
 
Awatar użytkownika
Noth
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 241
Rejestracja: wt gru 21, 2004 10:22 am

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pt lut 12, 2010 3:24 pm

@Craven

Po prostu się nie spotkałem, żeby Park był nadal tak ceniony jak T2. Ale skoro mówisz, że jest odwrotnie, to albo tak jest albo nie ;). Nie wiem, co to znaczy, że u nas? Masz na myśli Śląsk? Jestem w stanie się przyznać do słabej orientacji w tym temacie, nigdy się specjalnie efektami nie interesowałem, tyle co przypadkowo znalazłem w popularnej prasie filmowej. W kinie mnie co innego interesuje. Choć nie mam nic przeciwko efektom, a te akurat w Avatarze są super.
Ostatnio zmieniony pt lut 12, 2010 3:25 pm przez Noth, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Craven

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pt lut 12, 2010 9:36 pm

To był taki żarcik, więc możemy przyjąć, że chodziło o Ślunsk :)
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pt lut 12, 2010 10:42 pm

Rozumiem pragnienie uniwersalności obrazu tak by działał na zmysły w kazdym miejscu kina jest ogromne

Nooo, prawie zupełnie nie o to mi chodzi.
Raczej o to, że 3D daje nam złudzenie głębi, a następnie nie pozwala z tej głębi korzystać. Wszystko przez zez-kamerę. Mamy zabawę przód-tył, z możliwością skakania wzrokiem po różnych planach, a jednocześnie sceny w których przejście jest wymuszone rozmazaniem planu na poczet innego. Miałem kilka takich momentów, kiedy moje oczy znajdowały się nie na tym planie w przestrzeni i prowadziło to do nieprzyjemnych sensacji.
Po prostu film najpierw nam obiecuje swobodę, a potem wali kijem po gałkach, za niesłuchanie reżysera/operatora, ba za zbyt opieszałe domyślenie się co chce nam w danej chwili przekazać.
Nie czuję się z tego powodu szczególnie rozgoryczony, czy coś, ale drobniutki niesmaczek nie pozwala mi piać z zachwytu nad efektem.
 
Awatar użytkownika
Jean de Lille
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1156
Rejestracja: śr paź 21, 2009 2:21 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

czw lut 25, 2010 8:20 pm

No i jak widzicie, ostatecznie skończyło się na kolejnej dyskusji około "Avatara", historii najnowszej i quasi-3d... Ech. A myślałem, że dowiem sie nieco więcej o proroctwach polterowców na kolejne stulecie kinematografii - przesadna euforia publiki związana z obrazem Camerona miała być ledwie punktem wyjścia dla szerszego spojrzenia na nadchodzące lata. Trudno, widocznie źle rozpocząłem wątek i nieprecyzyjnie określiłem przedmiot rozważań. Niemniej doceniam odzew.
 
Awatar użytkownika
Kumo
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 471
Rejestracja: pn maja 05, 2008 3:34 pm

Rewolucja 3D a przyszłość kinematografii

pt lut 26, 2010 10:58 am

Hej, póki co "Avatar" jest jedynym "prawdziwym" sukcesem filmu 3D, więc nie zawsze jest się do czego poza nim odnieść. Poza tym, dyskusja kręci się w dużej mierze wokół samej techniki 3D, więc już wychodzimy chyba nieco dalej.

Chciałbym zwrócić uwagę na to, o czym wspomniał NoOne3: "nieprzyjemne sensacje" podczas oglądania filmu. To chyba zależy od osobistych predyspozycji, ale ja np. nie wytrzymałbym dodatkowych 15 minut "Avatara" - nie byłoby się bez torebki albo wycieczki do toalety. Kilkoro znajomych też o tym wspominało. Słyszałem przy tym (zaznaczam: tylko słyszałem), że niektórzy ludzie musieli z tego samego powodu opuszczać seans. To moim zdaniem wada 3D.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość