Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Co wam się śni?

śr sty 12, 2011 9:25 am

Temat zainspirowany nieco inną dyskusją na forum Candlekeep.

Czy zdarza się wam śnić o swoich postaciach/przygodach/sesjach etc. albo wykorzystywać w sesji to, co wam się przyśniło?

Zapraszam do dyskusji.
Zi
 
Awatar użytkownika
Jakub_Bartoszewicz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 889
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:24 pm

Co wam się śni?

śr sty 12, 2011 9:42 am

Za zgodą graczy wykorzystuję na sesjach ich własne koszmary, a ostatnia sesja wręcz się znajomej przyśniła, więc powoli osiągamy błędne koło, aż zacieram ręce :)
 
Awatar użytkownika
Headbanger
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 201
Rejestracja: pt maja 21, 2010 12:34 pm

Co wam się śni?

śr sty 12, 2011 11:51 am

Mi się śni tyle: ...

Ciężko to do czegokolwiek wykorzystać :/
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Co wam się śni?

śr sty 12, 2011 12:26 pm

Ja tam sny wykorzystuję do twórczości różnorakiej nagminnie. Kiedyś potrafiłem sobie zaplanować rozwiązywanie jakichś problemów matematycznych, programistycznych, literackich (jako amator piszący do szuflady dla własnej przyjemności) etc podczas snu. I było 20% szans na to że wyjdzie coś konstruktywnego.

Z bardziej porąbanych snów zrobiłem sobie kiedyś głupiego bloga ;)

http://snyalbiowe.blogspot.com/
 
Awatar użytkownika
Lazlo
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 132
Rejestracja: pt paź 22, 2010 8:14 pm

Co wam się śni?

śr sty 12, 2011 9:23 pm

Niestety od około półtorej roku nie daję rady zapamiętać jakiegokolwiek snu ;/
 
BartekChom
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 215
Rejestracja: pn sie 23, 2010 3:25 pm

Re: Co wam się śni?

śr sty 12, 2011 11:05 pm

Już słabo to pamiętam, ale według tego, co napisałem na innym forum w 2009 śniły mi się dwa całkiem ciekawe fantastyczne sny:

Pierwszy był o jakiejś mocno magicznej krainie. Podróżnicy trafili nad jezioro i okazało się że w jeziorze pojawiają się wodniki, które są ich sobowtórami. Wydawały się groźne, ale okazało się, że takie nie są. Potem była scenka, która pokazywała, że w jeziorze są stopnie i kiedy światło pada na każdy stopień (nie pamiętam, czy w czasie przypływu czy odpływu), powstaje wodnik (nie wiem czy właśnie tego rodzaju, czy jeszcze inny). Na końcu jeden podróżnik przekroczył linię w wodzie i rzucił się na niego jeszcze inny wodnik, a jego wodnik go zasłonił. Ten inny wodnik też mógł być niegroźny, ale przestraszyłem się na tyle, że się obudziłem. Niektóre miejsca przypominały mój strych, a sen przypominał grę. A w innych chwilach zdawałem sobie sprawę, że to sen. Wodniki zbudowane z wody wziąłem chyba z "Dworca Perdido"

Dzisiejszy [noc przed 24 X 2009] sen przypominał książkę pod tytułem "Rok bez magii" z pierwszoosobową narracją (czytaną na głos i z obrazem). Narrator dorastał z najlepszym przyjacielem i najlepszą przyjaciółką i miał zostać jakimś arcykapłanem czy arcymagiem. Żyli w krainie, gdzie przepowiednia głosiła, że jeżeli ktoś użyje magii w bójce, to jego następne zaklęcie sprowadzi tyle nieszczęść, że lepszy byłby rok bez magii. Kiedy dorośli i narrator został tym arcy, a jego przyjaciel kimś odrobinę mniej ważnym, najpierw przyjaciel zaczął mianować członków rady, czy czegoś takiego, i zaczynał mieć tylu stronników, że mógł być ważniejszy od narratora, chociaż wydawało się, że to i tak bez znaczenia, skoro się przyjaźnią. Ale w końcu i narrator miał okazje mianować członków rady i stał się ważniejszy, zwłaszcza jak uwzględnić to, że jego przyjaciela, który był może drugą najważniejszą osobą, też można było uznać za jego stronnika (W czasie snu jakoś nie skojarzyłem, że to "zwłaszcza" to trochę dziwna logika). Było to pokazane na schemacie - niebieskie kółka ułożone w okrąg, a w środku dwie linie, jedna też z niebieskich kółek, druga z czerwonych (albo na odwrót). Ale nagle z jakiegoś powodu wszyscy troje zaczęli się bić. Narrator pierwszy rzucił zaklęcie, chyba wyprzedzenia (zdaje się, że żeby pierwszy uderzyć), a przyjaciel też jakieś drobne, a w dodatku trwało za krótka, żeby się przydało. Od razu się zatrzymali. Narrator pomyślał, że to bez sensu, żeby z tak drobnego powodu miały przyjść nieszczęścia na cały kraj, i uznał, że skoro pokonał Corrinusa (czy jakoś tak), który był źródłem (czyli miał bardzo duże zasoby magii), a jego nikt nie uznał za źródło, ani nawet urodzonego (najwyraźniej trochę mniejsze zasoby magii), to przyszedł czas, w którym prawa magii da się obejść. Więc postanowił, że skoro mówią, że lepszy byłby rok bez magii, to przez rok nie będzie rzucał zaklęć. Obudziłem się i nie wiem, czy to wystarczyło. Nie zauważyłem, czy przyjaciółka rzuciła jakieś zaklęcie, i nie wiem, co postanowił przyjaciel.

Później śniła mi się jakby fantastyka naukowa. Ale krótko. Byli ludzie i była kobieta robot. Z jakiegoś powodu ludzie spali na jakimś tapczanie, a robocica na łóżku z poręczą (właściwie ta poręcz wyglądała jak pudła ułożone dookoła niej na brzegu łóżka). Najpierw się cieszyła, że tylko ona ma normalne miejsce do spania, ale potem stwierdziła, że to łóżko jest zabite i pytała się, jak mogli [być tak podli i] je zabić (chodziło o to, że jest zabite tak jak okno deskami (chociaż teraz widzę, że to niezbyt odpowiednie słowo), a ona najwyraźniej nie radziła sobie z homonimią). Dlatego uciekła, ludzie chyba zamknęli okiennice, żeby się bronić, a ja stwierdziłem, że kiedy szaleje zbuntowany robot, to nie na moje nerwy i się obudziłem.

Albiorix pisze:
Ja tam sny wykorzystuję do twórczości różnorakiej nagminnie. Kiedyś potrafiłem sobie zaplanować rozwiązywanie jakichś problemów matematycznych, programistycznych, literackich (jako amator piszący do szuflady dla własnej przyjemności) etc podczas snu. I było 20% szans na to że wyjdzie coś konstruktywnego.


Mnie takie rzeczy się chyba jeszcze nie zdarzyły. Najwyżej przed zaśnięciem (albo kiedy obudzę się w nocy) staram się myśleć o zadaniu domowym. Śnić się nie śni, ale jutro jakby lepiej mi idzie.

Jeśli chodzi o gry, co najmniej dwa razy śnił mi się MUD LAC.
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Co wam się śni?

czw sty 13, 2011 1:22 am

Fakt że ktokolwiek jeszcze o nim pamięta czyni mnie dumnym i nadętym :D
 
Awatar użytkownika
AGrzes
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1140
Rejestracja: pn gru 30, 2002 5:42 pm

Re: Co wam się śni?

czw sty 13, 2011 7:55 pm

Dawno dawno temu przyśnił mi się zamek z fosą w środku i łódkami do pływania po niej. Później umieściłem go w mojej kampanii D&D, jednak od czasu snu do momentu gdy zjawili się tam gracze minęło tyle czasu że z inspiracji nie pozostało wiele.
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

Co wam się śni?

czw sty 13, 2011 7:57 pm

Odpowiedź jest prosta - gołe baby.

Przyznam się, że wykorzystałem je już na kilku sesjach.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Co wam się śni?

pt sty 14, 2011 1:59 pm

Ja już wspominałam parokrotnie, że:
a) czasami biorę inspirację ze snów
b) czasem śnią mi się moi bohaterowie (Si, Viconia, Gorion... albo jakieś tam mroczne elfy, ciężkie do rozpoznania :D)

A wam? Śnią się wasi ulubieni PC, NPC?
 
Awatar użytkownika
AdDur
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 63
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:27 pm

Co wam się śni?

pt sty 14, 2011 9:38 pm

No cóż po całym dniu grania króliki mi się w mózgu lęgną i różne dziwne rzeczy się śnią - raz wyśniła mi się epicka śmierć mojej ulubionej postaci, a innym razem iście heroiczna opowieść o pewnym barbarzyńcy.

Pozdrawiam
AdDur
 
Awatar użytkownika
Czarna Owca
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 22
Rejestracja: pt lis 17, 2006 1:49 am

Co wam się śni?

sob sty 15, 2011 1:13 am

Mnie się czasami śnią świetne przygody ale nawet jeżeli po przebudzeniu sporo pamiętam, to nie mam możliwości usiąść i tego zapisać. A potem szybciutko się to z głowy ulatnia.

Zdarza się również, że śni mi się coś związanego z wydarzeniami ostatniej sesji (albo obejrzanego filmu).
 
Awatar użytkownika
Dark Sage
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 370
Rejestracja: pn sty 30, 2006 7:25 pm

Co wam się śni?

sob sty 15, 2011 2:05 pm

Mnie się w sumie na okragło śnią motywy fantasy i postapocaliptic, znaczną część wykorzystuje, ale nigdy nie jestem w stanie tak tego opisać jak w śnie.
 
Awatar użytkownika
Drachu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1617
Rejestracja: sob cze 26, 2004 1:50 pm

Co wam się śni?

sob sty 15, 2011 2:07 pm

Ramirez Kelebrin Ruth pisze:
Odpowiedź jest prosta - gołe baby.


Przez całe lata mi się śniły. Potem poszedłęm do roboty i albo śni mi się robota, albo nic w ogóle mi się nie śni.
Tęsknie za gołymi babami. Były fajne.
 
Awatar użytkownika
Zipek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 44
Rejestracja: czw lis 18, 2010 9:39 pm

Co wam się śni?

sob sty 15, 2011 8:34 pm

Sny! Ogólnie na moje sny nie mogę narzekać. Są ciekawe i często żałuje, że to już. Staram się je spisywać, ale często ulatują. Są naprawdę popaprane, ale niektóre są całkiem fajne. A jeszcze inne zboczone, a inne epickie! Czyli ogólnie jest fajnie. Jednak nie wykorzystuje ich na sesjach. Na szczęście mam bujną wyobraźnie i rzadko jestem zmuszony czerpać inspiracje, a jeżeli jestem MG(co rzadko się trafia)to jakoś wszystko samo się buduje w moim umyśle.
 
Awatar użytkownika
Ramirez Kel Ruth
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 526
Rejestracja: ndz sty 23, 2005 4:18 pm

Co wam się śni?

ndz sty 16, 2011 1:54 pm

Mnie ciekawi fakt, że od dłuższego czasu pracuję nad autorskim światem fantasy, znam go praktycznie na pamięć, a mimo to ani razu nie przyśnił mi się sen z nim związany. Może to być związane z naturą snów, w których ponoć nasz umysł wyrzuca wszystko to, o czym nie chcieliśmy myśleć podczas dnia (np. jakieś obawy, lub ciężkie tematy). Oprócz tego niektóre sny są zbudowane z mocnych doświadczeń, których doświadczyliśmy w ciągu dnia. Ciekawe, czy gdybym był w stanie przestać myśleć o tym świecie, to wróciłby do mnie w snach, przypominając o swoim istnieniu?

Drachu pisze:
Przez całe lata mi się śniły. Potem poszedłęm do roboty i albo śni mi się robota, albo nic w ogóle mi się nie śni.
Tęsknie za gołymi babami. Były fajne.


Łączę się z Tobą w bólu. Rzuć pracę, może pomoże? :spoko:
 
Awatar użytkownika
Cubuk
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 844
Rejestracja: pt maja 25, 2007 2:31 pm

Co wam się śni?

wt sty 18, 2011 11:07 pm

Miałem chyba kilka takich sytuacji, ale póki co mogę przypomnieć sobie tylko jedną :wink:

Otóz miałem kiedyś okropny koszmar - najgorszy chyba w całym moim życiu, obudziłem się w środku nocy przerażony, resztę nocy spędziłem przy zapalonym świetle. Nie chce mi się rozpisywac na temat treści snu - z nimi tak często bywa, że opowiadane potem kolegom są bardziej zabawne niż straszne (kiedyś bałem się zakapturzonego mężczyzny przeciskającego małego kotka przez smoczek/gwint butelki po Jupiku :D ). Ale w każdym razie była tam postać ciężko chorej dziewczynki, która miałą przegniłą, żółtawą, odpadającą skórę, i wielkie, czarne, pozbawione białek oczy. Postać ta była głównym NPCem w mojej przygodzie Zewu Cthulhu, ogólnie to częściowo miała rolę "strasznej dziewczynki" (rodem z The Ring, czy Klątwy), lecz nie była wrogiem bohaterów, tak naprawdę scenariusz zakładał, by bohaterowie się przyjaźnili i opiekowali dziewczynką (Alice), co też czynili. :wink:

Z tym wiąże się też pewna ciekawostka - otóż zauważyłem, że scenariusz mojej przygody do Zewu jest prawie IDENTYCZNY co scenariusz pewnej gry komputerowej, w którą potem grałem... może to i zbieg okoliczności, ale słyszałem pewne teorie o podświadomości kolektywnej, dzięki której (przez którą?) powstają podobne do siebie scenariusze wykorzystujące podobne motywy. Też tak macie?
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Co wam się śni?

śr sty 19, 2011 4:45 am

Słyszałem teorię o tym, że kombinacji fabularnych w danej konwencji (np cthulowaty horror) które da się ogarnąć i nie są bezsensownie zamotane - jest skończona ilość :)
 
Awatar użytkownika
Sir_Nik
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 632
Rejestracja: ndz paź 10, 2010 4:54 pm

Re: Co wam się śni?

śr sty 19, 2011 8:24 am

Albiorix pisze:
nie są bezsensownie zamotane

Motanie nigdy nie jest bez sensu :razz:

Cubuk pisze:
słyszałem pewne teorie o podświadomości kolektywnej, dzięki której (przez którą?) powstają podobne do siebie scenariusze wykorzystujące podobne motywy

Można to nazwać ambitnie "podświadomością kolektywną", ale nie zmienia to faktu, że w jednym kegu kulturowym mamy takie same, albo bardzo podobne inspiracje, oglądamy te same filmy, żyjemy w podobnym otoczeniu. To powoduje, że mamy podobną wizję co do tego co jest dobrym scenariuszem.

Do tematu:
Osobiście nie pamiętam swoich snów. Nigdy (No, prawie. Jeden raz mi się przyśnił straszny koszmar, w którym nie zdążyłem oddać na czas sprawozdania z laborek z elektrotechniki... tamtej nocy już nie zasnąłem :wink: )
Ale czas zasypiania trwa u mnie bardzo długo, czasem nawet kilka godzin i bardzo często go wykorzystuję, by myśleć o postaciach, nowych światach itp...
 
Awatar użytkownika
Cubuk
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 844
Rejestracja: pt maja 25, 2007 2:31 pm

Re: Co wam się śni?

śr sty 19, 2011 10:43 am

Albiorix pisze:
Słyszałem teorię o tym, że kombinacji fabularnych w danej konwencji (np cthulowaty horror) które da się ogarnąć i nie są bezsensownie zamotane - jest skończona ilość :)

Heh, ale tak się składa, że mój scenariusz był potwornie zamotany, gracze się niestety pogubili więc ostatecznie musiałem go pod koniec nieco na siłę upraszczać :wink:
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: Co wam się śni?

pt sty 21, 2011 1:44 pm

Mnie się kiedyś śniła walka w stylu podobnym do Wiedźmina na jakimś pomoście z jakimś paskudztwem, które mi z wody wylazło. Z tą różnicą, że byłam drowem mężczyzną i machałam takim ostrym mieczem... Była noc, wiec światło nie przeszkadzało. Było to, zanim kupiłam Wiedźmina...

Stosunkowo niedawno śniła mi się moja postać z BG i Dynaheir. Tyle, że Dyna była jakaś taka czarna, ze złotymi włosami. Czarna jak węgiel. Były w miejscu, które prawie na pewno było więzieniem w kwaterach Płomiennej Pięści... kto grał, ten wie, o co chodzi. Często też zdarza mi się widzieć Goriona, a także miasto drowów Ust Natha. Z reguły z jakimiś dziwacznymi sytuacjami (biją się, a potem rozchodzą w pokoju etc...

Sen, którego najbardziej nie lubię, to takie ciemne, poplątane korytarze (i popsute windy). Nawet sądzę, że wiem, co to za miejsce...

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość