Zrodzony z fantastyki

 
wujass
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 40
Rejestracja: pn lis 05, 2007 10:25 am

Kraje , rasy, stan społeczny

sob mar 17, 2012 3:08 pm

Witajcie.

Od zawsze zastanawiał mnie temat podejścia graczy co do konkretnych pochodzeń postaci. Czy sugerujecie się głównie podręcznikiem jeśli chodzi o fluff. Czy porównujecie Imperium/Kislew/Bretonię do krajów Europy?
I co z innymi rasami? Czy traktujecie ich jak to zwykłych ludzi tyle ,że z dużą brodą ,czy spiczastymi uszami? Jak widzicie ich status społeczny? Czy są wyżej w hierarchii niźli zwykli ludzie? Czy jest dla nich osobne miejsce w etykiecie, osobne tytuły?
Jak wygląda według was kooperacja(jeśli istnieje) różnych nacji i ras ?
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

sob mar 17, 2012 4:06 pm

Nie wiem jak w drugiej ale w.w pierwszej edycji było bardzo dużo fluffu w przygodach jakby przy okazji, tylko korzystać. Imperium jest ładnie opisane i zawsze staraliśmy się zwracać uwagę na różnice między landami i miastami, które ogólnie niezbyt się przenoszą na RL bo nie jesteśmy Niemcami i nie wiemy nawet czy i jak Talabheim i Middenjeim odnoszą się do jakiegoś Münich cz Bonn.

Poza Imperium materiałów jest mniej więc oczywiście używa się skojarzeń z prawdziwymi państwami, np w Kisleskim akcencie.

Inne rasy -
krasie są raczej traktowane z szacunkiem i dystansem. elfy - jak UFO.
 
wujass
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 40
Rejestracja: pn lis 05, 2007 10:25 am

Re: Kraje , rasy, stan społeczny

sob mar 17, 2012 5:24 pm

Jeśli chodzi o Imperium to podział po za barwami księst widziałem następująco. Wykluczyłem spory Ulryk-Sigmar ,a wytworzyłem poglądy na cały panteon, w końcu jest politeizm. Dodatkowo ludzie z landów graniczących z norska,kislewem darzą niechęcią resztę "bezpieczną" i chronioną . W drugą stronę Nordlandczycy/Ostermarczycy i Stirlandczycy są uznanwani za gburów i ludzi bez manier.

Kislew widziałem jako skrzyżowanie ustroju RP i Moskwy- Car próbujący tranizować ludność i szlachta która w większości uznaje stare swobody i buntuje się przeciw niemu. Do tego dochodzą kozacy, ungołowie i nawet hobgobliny.

Bretonia to znowu bardzo zbliżony do Francji kraj- powiem nowości jeśli chodzi o sposób ubierania się i etykietę. Nękany o problem wygasającego już znaczenia rycerstwa i przechodzeniuna armię zawodową .

Krasnoludy jako wymierająca rasa przedstawiam jako głównie kupcówi , bogatych rzemieślników czy bankierów. Jeśli mieszkaja wśród ludzi to w małych gettach, pod strażą. Maja w kieszeni większość urzędników, są nielubiani z powodu braku asymilacji, chłodnego i wyniosłego obycia oraz w głownej mierze ich bogactwa ,a zarazem ludzie boja się ich gdyż uzywaja magicznych maszyn i są straszni w gniewie i okrutnie mściwi i zajadli.

Elfy hmmm z nimi jest następująco. W bierzącej kampanii moi gracze mieszkają w jednym miasteczko z elfem i widują się z nim dość często. Jest ciekawy nowości, można powiedzieć jak dziecko, rzadko słucha rad innych ,bardzo często próbuje udawadniać i odowadnia ,że przewyższa ludzi pod wieloma względami.Byw natarczywy, złośliwy, nie toleruje sprzeciwów.
Jednak przez ogół jest postrzegany jako niebezpieczny i nieprzewidywalny typ, ekscentryk rozmawiający ze zwierzętami ,opętany(wklej dowolny zabobon)
 
Awatar użytkownika
Zychu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1235
Rejestracja: sob kwie 29, 2006 2:50 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

pn kwie 02, 2012 11:14 am

Ja porównuję kraje Europy do tych Staroświatowych, ale nie znowu za ostro. Nie mam innego z resztą wyboru jeśli mam określić choćby poziom technologii. Przykładowo w Bretonii używają jeszcze dymarek do wytopu, w Imperium jest już metoda wielkopiecowa. Tak samo liczba ludności. Stary Świat jest raczej ludniejszy od Europy (przynajmniej powinien być, będąc 2x większym). Widać to z resztą po wielkości miast Imperium - Altdorf 105 tys, Marienburg 135 (damn), Ahlenhof 72, Talabheim 72, Nuln 85. Bardzo dziwne jest, że Averheim ma tylko około 9,5 tys mieszkańców. W Averlandzie znajduje się większość ziem uprawnych Imperium, więc stolica prowincji powinna być dużym i potężnym miastem.

Niziołki - jeśli nie mówimy o Stirlandzie, to traktują ich jak małych ludzi. Nie ma tutaj za bardzo jakichś uprzedzeń. Wiadomo, że mają łatkę złodziei i krętaczy, bo w dużej mierze tym zajmują się niziołki poza Krainą Zgromadzenia, ale też nie ma tutaj jakichś skrajności.

Krasnoludy - traktowane z szacunkiem właściwie wszędzie, niezależnie od tego gdzie się pojawią. Krasnoludy to proste i szczere chłopy, może i są gburowaci, może i klną, może i mają kąśliwe odzywki, ale ci którzy wiedzą co-nieco o krasnoludach prędzej zaufają Khazadowi niż człowiekowi. Znają się na wielu rzeczach, wiele wiedzą i są ogólnie cennym nabytkiem dla ludzkiej kultury. Nawet w Bretonii gdzie za nieludźmi się nie przepada (bo orki to przecież też nieludzie), krasnoludy są raczej dobrze traktowane - choćby dlatego, że dysponują umiejętnościami wybiegającymi o 100 lat w przód w stosunku do bretończyków i nienawidzą orków 10x bardziej niż najbardziej nienawistny bretończyk :razz: Ponadto szlachta bretońska na pewno docenia nieco dla nich "pokrętne", lecz śmiertelnie stanowcze poczucie honoru (krasnolud w walce może stosować wszystkie dostępne brudne sztuczki, broń dystansową, itd). Silnie na ich wizerunek wpływa także serdeczność wobec dobrych znajomych i przyjaciół, a także niezwykle silne poczucie wdzięczności. Każdy kto ma przyjaciela krasnoluda dobrze wie, że ludzkie poczucie braterstwa blednie w stosunku do krasnoludzkiego. A ci którzy mieli okazję wyświadczyć krasnoludom przysługę na pewno nigdy tego nie żałowali, bo zapewne dostali kupę złota/klejnotów albo broń z jakiegoś czarnego metalu pokrytą śmiesznymi, błyszczącymi znaczkami :razz:

Elfy - UFO. W Altdorfie i Marienburgu traktowani właściwie jak ludzie, elfy rodem z tych miast są w ogóle mocno zbliżone charakterem do ludzkiego i nie zachowują się jak ich leśni/wysocy pobratymcy. Zła reputacja elfów wywodzi się z ich powszechnej pogardy do wszystkich innych ras. Każdy kto spotkał wysokiego elfa na pierwszy rzut oka widzi, że ludzie to dla niego ścierwo, które żyje tak krótko, że ledwo da się zauważyć istnienie pojedynczej jednostki, że ludzkie miasta to kupa gnoju, ludzka kultura to syf i prostactwo, i tak można wymieniać w czym elfy uważają się za lepsze od ludzi. Na widok wysokiego elfa prawie każdemu otwiera się scyzoryk w kieszeni, nawet pozostałe rodzaje elfów (morskie, leśne) nie są raczej zbyt przyjaźnie nastawione do wysokich (bo w ich oczach oni też są tymi "gorszymi"). Leśne elfy kojarzą się ludziom z mordercami, którzy rozstrzeliwują przypadkowych ludzi w lasach. Szczególnie w Bretonii w okolicach Athel Loren elfy są zapewne traktowane jak jakieś potwory, bo przecież żyją w jednym lesie z takimi potworami jak te driady i drzewce, które rozrywają ludzi na kawałki. Elf musi bardzo uważać komu pokazuje uszy, bo z racji "ekstremizmu" jaki przejawiają jego leśni i wysocy pobratymcy, bardzo wielu ludzi chętnie zawiązałoby pętelkę i zobaczyło dyndającego na niej elfa. Ponadto z racji tego, że ludzie uważają, że "magia to zło", a wszak to elfy nauczyły ludzi "heretyckiej magii", to znaczy, że elfy = zło. Wykształceni ludzie oczywiście są ponad takimi uprzedzeniami, ale ilu jest wykształconych ludzi? :razz: Chłodne nastawienie elfów do wszystkiego i stoicki charakter też nie sprzyjają polepszaniu relacji. Krasnolud jak wypije pół litra to robi się rozgadany i serdeczny, a te elfiaki to jakieś takie sztywne i nigdy nie wiadomo co one sobie myślą.
Więc poza wielkimi miastami Imperium (nie licząc Middenheim, tam nie tolerują niczego i nikogo), elf powinien po prostu nosić kaptur na uszach i udawać, że jest człowiekiem, bo jest spora szansa, że przydarzy mu się "krzywda".
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Kraje , rasy, stan społeczny

pn kwie 02, 2012 6:20 pm

Porównywanie państw SŚ z krajami Europy jest raczej nieuniknione bo sami twórcy raczej nie kryją się z tym, że pełnymi garściami czerpią z różnych kulturowych wzorców, stereotypów itp. Mimo to staram się głównie opierać na wiedzy podręcznikowej. Taki uproszczony, schematyczny świat w ramach gry mi zupełnie nie przeszkadza. Nie lubię nadmiernego wiązania sobie rąk faktami historycznymi i spójnością historyczną.

Krasnoludy są u mnie dobrze zasymilowane w Imperium. Są szanowanymi członkami społeczności mieszczańskich i ważnym sojusznikiem Sigmarytów. Co najwyżej czasem na powierzchnię wypływa zawiść ludzkich rzemieślników niezadowolonych z krasnoludzkiej konkurencji ale to raczej pojedyncze przypadki.

Inaczej ma się sprawa z elfami. Tak jak to napisał Zychu. Elfy kojarzone są u mnie z magią, a magia (w pospolitej świadomości) równa się Złu. Same elfy trzymają się na uboczu i niechętnie wchodzą w interakcje z pozostałymi co nie przysparza im dodatkowo przyjaciół.
 
Awatar użytkownika
Indoctrine
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: ndz kwie 04, 2010 8:56 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

wt kwie 03, 2012 12:28 pm

Korzystam trochę z archetypów naszego świata, ale tylko trochę. Bardziej w ogólnym opisie całych nacji które inspirowały twórców młotka, niż miast. Na przykład Tilea to Włochy, Kislev i okolice to tereny słowiańskie (chociaż u mnie są bardziej polskie niż rosyjskie - ale rozumiem autorów, w końcu Rosja jest bardziej znana), Imperium to oczywiście Germania.

Obce rasy? Odczłowieczam je znacznie bardziej niż to jest w podręczniku. Krasnoludy jeszcze jako tako wytrzymują kontakty z ludźmi (podobnie jak wyżej - pełnią role w miastach itp), ale elfy to zupełnie obca kultura. Nie chodzi tylko o magię, ale o dualność charakterów, to że potrafią godzić niefrasobliwe brzdąkanie na harfie z bezwzględnym okrucieństwem, itp. Jedynie nizioły się adaptują bezproblemowo, chociaż ludzie traktują je z lekceważeniem.
 
Awatar użytkownika
Vierhend
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 9
Rejestracja: pt lis 18, 2011 7:11 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

pt cze 22, 2012 10:49 am

chłop lub oberżysta powinien uszanować każdego kto choćby nie wygląda na równego jemu no ale arogancja rasizm i analfabetyzm mówią same za siebie wiec to już charakter jednostki się liczy
jeżeli bg nie wychował się z innymi rasami bo wynikała z tego jego przeszłość to powinno chociaż minimalnie widać jakieś nieścisłości współpracy miedzy nimi chociaż temu tez może zaprzeczyć charakter bg (np uległy facet nie będzie się kłócił albo wyśmiewał ze zdania nieludzia)
warhammera sadze , cechuje to ze mentalnosć bohaterów niezależnych jest poddana uprzedzeniom i stereotypom wobec ras i stanów - i zarówno bg jak i bn (bohater niezależny) jeżeli zostanie określony mu charakter to żeby nie psuć klimatu powinien się trzymać tego , a co najważniejsze żeby podtrzymać klimat gramy tak aby charakter się zmieniał zależnie od doświadczeń (np mój bretoński rycerz ślubował abstynencje do czasu jak został zgwałcony...) jak ktoś chce odgrywać to niech odgrywa realnie jakby on się czul ta postacią (tak to trudne) ale to wprowadza bardzo ciekawy klimat , no ale to już zależy od graczy i mg
 
Awatar użytkownika
Petros
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 242
Rejestracja: wt lis 01, 2011 6:21 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

sob cze 23, 2012 10:59 am

Vierhend to Warhammer, a nie Wiedźmin.
Ostatnio zmieniony sob cze 23, 2012 11:00 am przez Petros, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Kraje , rasy, stan społeczny

sob cze 23, 2012 11:21 am

@ Petros

Akurat z światem Wiedźmina Warhammerowi jest bardzo po drodze pod względem takich rzeczy jak ustrój społeczny, stosunki rasowe itp. IMHO. W sumie to co napisał Vierhend to truizmy, które można by podpiąć pod niemal każdy "gritty" system.
 
Awatar użytkownika
Petros
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 242
Rejestracja: wt lis 01, 2011 6:21 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

sob cze 23, 2012 4:26 pm

Pneu zdaję sobie sprawę z tego, że dałoby się tak zrobić i wyszłoby ok, ale oficjalnie nie ma żadnego rasizmu (wyjątkiem są Stirlandcy chłopi, którzy nie lubią niziołków, ale to bardziej podpada pod zazdrość i niechęć za doznane "krzywdy" niż rasizm), a już na pewno nie takiego worldwide, jak to w Wieśku widzimy.

Swoją drogą IMO takie wiedźminizmy są lekko irytujące. Wyszła gra na PC, to nagle mnóstwo ludzi zaczęło kalkować rasizm w każdym settingu klasycznego fantasy.
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Kraje , rasy, stan społeczny

sob cze 23, 2012 4:56 pm

Tak na szybko jeszcze pamiętam, że w Nordlandzie nie lubią elfów. :)

Jest też kilka akapitów rozrzuconych tu i ówdzie ogólnie traktujących o tym, że pospólstwo nie lubi obcych, innych itd. Łatwo stąd wywnioskować, że klasowe niechęci lub rasizm w świecie WFRP są czymś możliwym, a nawet prawdopodobnym.

Mieszanie Wiedźmina i WFRP nie zaczęło się od gier komputerowych. Pamiętam, że już na długo przed cRPG i Wiedźminem Grą Wyobraźni saga Sapkowskiego była lekturą obowiązkową dla warhammerowców. Wzorce z Sapkowskiego są u nas mocno zakorzenione w wyobraźni graczy.
 
Awatar użytkownika
Petros
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 242
Rejestracja: wt lis 01, 2011 6:21 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

sob cze 23, 2012 5:15 pm

Tak na szybko jeszcze pamiętam, że w Nordlandzie nie lubią elfów.

Tak, ale tu jest podobnie, jak z niziołami w Stirlandzie. To nie jest rasizm. Nie lubią się z elfami nie dlatego, że elfy są inne, a dlatego, że elfom się wydaje, że lasy nordlandu należą się im i z tego tytułu ustalają, co wolno, a co nie. Ot krzyżujące się interesy and that's all.
Jest też kilka akapitów rozrzuconych tu i ówdzie ogólnie traktujących o tym, że pospólstwo nie lubi obcych, innych itd. Łatwo stąd wywnioskować, że klasowe niechęci lub rasizm w świecie WFRP są czymś możliwym, a nawet prawdopodobnym.

Zgadza się. Bierz tylko pod uwagę fakt, że chłopi nawet krzywo patrzą na chłopów z innych wiosek. Nie twierdzę, że rasizm jest czymś niemożliwym w Młotku. W swojej poprzedniej wypowiedzi nawet napisałem, że rasizm jest ok, ale nie na taką skalę, jak u Sapka.
Wzorce z Sapkowskiego są u nas mocno zakorzenione w wyobraźni graczy.

Grałem w mnóstwu ekipach i nigdy się nie napatoczyłem na wzorce z Sapka (nie piszę tu o teamach gimnazjalistów, a ludzi już sporo po 30). :D
 
Awatar użytkownika
pneu
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 135
Rejestracja: czw lis 17, 2005 1:44 pm

Re: Kraje , rasy, stan społeczny

sob cze 23, 2012 6:35 pm

Wiadomo, nie ma jednego Warhammera.

Sapka czytałem co prawda wieki temu więc może inaczej rozumiem "wzorce z Sapka", ale ciężko mi uwierzyć, że nigdy nie spotkałeś się podczas sesji z wątkami i motywami zapożyczonymi z Wiedźmina. Nawet Jesienna Gawęda jest moim zdaniem wynikiem takich wpływów.

Może zależy to od tego kiedy zacząłeś grać w WFRP. Z własnego doświadczenia myślę, że takie zapożyczenia najbardziej widoczne były gdy zaczynałem zabawę z moją ekipą na początku liceum. Teraz wszyscy jesteśmy trochę przed trzydziestką więc i styl grania trochę się zmienił. Nie jest to takie widoczne choć wydaje mi się, że gdzieś tam się za nami podświadomie ciągnie. Pewnie gdybyśmy zaczynali od CyberPunka, a w klimaty fantasy (dark heroic ;) ) weszli później nasze granie wyglądałoby inaczej.
 
Awatar użytkownika
Petros
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 242
Rejestracja: wt lis 01, 2011 6:21 pm

Kraje , rasy, stan społeczny

ndz cze 24, 2012 9:36 am

Jeżeli Jesienna Gawęda faktycznie jest zapożyczona z Wiedźmina (o czym w sumie nigdy nie myślałem, ponieważ JG nie lubię), to fakt. Z tym miałem nieprzyjemność się spotkać u jednego MG.

Tak, czy owak, to każdy gra, jak chce - wiadomo. Nie neguję żadnego stylu gry, jeśli grającym i prowadzącemu takowy odpowiada. Sam mam jednak dosyć konkretne i ukształtowane preferencje (przez te 7-8 lat już mi się wszystko mniej więcej poukładało) i ja nie lubię zmian dla samych zmian.

Coby modów nie prowokować, to wypowiem się jeszcze stricte w kwestii tematu. :razz:
Młotek ma to do siebie, że koncentruje się na Imperium. Stąd o Imperium mamy najwięcej informacji (mamy trzy edycje, więc można korzystać z wszystkiego - z głową, żeby nam mutant nie wyszedł). Nie każdy aspekt świata jest poruszony. Czasem więc niestety trzeba samemu wymyślać lub korzystać z dodatków fanowskich. Ja, gdy chciałem zrobić postać Asrai, to przez jakieś dwie godziny szukałem każdego skrawka informacji z różnych edycji Battle'a i RPG'a a to, co musiałem sobie dopowiedzieć, to dopowiedziałem. Obstaję za tym, żeby najpierw korzystać z Battle'a, RPGów i przede wszystkim Backgroundbooków. Wbrew pozorom można znaleźć naprawdę dużo, choć minus jest taki, że niejednokrotnie pewne pomysły są niespójne lub bezsensu. Wówczas trzeba się zdecydować, co jest dobre, a co nie. Ja w większości takich wypadków kieruję się nastepującą logiką - nowsze aktualizuje starsze (wyjątkiem są kompletne bzdety w nowszym dodatku).

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość