Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Theran HerbacianoMroczny
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 86
Rejestracja: pn maja 28, 2007 12:38 pm

Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 8:27 am

Witam.
Otóż ostatnio powraca do mnie kwestia: Jak nauczyć początkujących graczy przeprowadzania śledztwa w klimacie intrygi/detektywistycznym (np CoC albo o/nWOD)?

Osobiście parę razy próbowałem prowadzić znajomym sesje rpg ale kilkakrotnie odniosłem wrażenie, że o ile nie mają żadnych problemów z konwencją quest - cel - wykonanie - endquest, to o tyle samodzielne wyszukiwanie informacji i poszlak nie wydaje się już tak oczywiste. Co prawda można zrezygnować z konwencji wątków i intrygi na rzecz liniowości, ale nie o to mi chodzi. Zatem jakie macie koncepty lub doświadczenia w uczeniu graczy samodzielnego przeprowadzania śledztwa w kampanii?
 
Awatar użytkownika
Lord Koniu
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 275
Rejestracja: czw lip 29, 2010 1:30 pm

Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 1:51 pm

Jak bardzo samodzielnego? Przecież zawsze jest jakiś początek kłębka włóczki, potem może on być mniej (lepiej) lub dużo bardziej (gorzej) skomplikowany i poplątany, ale zawsze reagujemy na wskazówki MG i tropy, które nam zostawia.
Przecież nie można zakłądać, że gracze znają schemat działania policyjnych detektywów i wszędzie pójdą sami.
 
Zły Los
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 17
Rejestracja: sob lut 04, 2012 9:28 pm

Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 2:08 pm

Ja ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że gracze mają problemy z odczytaniem wskazówek dawanych przez MG. Choć możliwe, że tylko moi gracze nie potrafią załapać tego co im podsuwam. Ostatnio prowadziłem przygodę w D&D polegającą na rozwiązaniu zagadki ataku drowów na miasteczko, gracze dostali wskazówkę, gdzie powinny poszukać kogoś zamieszanego w całą sprawę, niestety oni uznali, że powinni poszukać czegoś. I tym oto sposobem cały czas uparcie szukali artefaktu, którego szukają drowy. Doprawdy, do teraz nie jestem w stanie stwierdzić, jak do tego doszli...

Jak więc widać nawet podsunięcie graczom wskazówek pod nos nie oznacza, że sobie z tym poradzą. Niestety bo śledztwa są dużo ciekawsze od radosnej nawalanki...
Ostatnio zmieniony sob sie 04, 2012 2:10 pm przez Zły Los, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

Re: Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 2:51 pm

Theran HerbacianoMroczny pisze:
Witam.
Otóż ostatnio powraca do mnie kwestia: Jak nauczyć początkujących graczy przeprowadzania śledztwa w klimacie intrygi/detektywistycznym (np CoC albo o/nWOD)?


Bardzo łatwo. Dostają questa żeby coś ukraść.
Wchodzą do sali gdzie jest to coś, już ładują do plecaka, a tu bach, pojawia się straż. Jeśli to początkująca drużyna, nie ma problemu, strać ich łatwo aresztuje, jeśli są potężni, cóż, wtedy już trudniej przygotować taką zasadzkę. W każdym razie gdy ich złapią to stawiają przed sądem i skazują (jasne dowody, brak obrony). I teraz gracze mogą spróbować uciec, nim zamkną ich na lata w lochu, ktoś może im pomóc z tego lochy uciec, może sama straż da im propozycję, że jeśli w dwa tygodnie znajdą tego, kto zlecił im to zadanie, będą wolni.
Opcja z limitem czasowym jest o tyle dobra, że nakazuje działanie. Oczywiście oprócz dowiedzenia się kto to ten "ktoś" na pewno będą potrzebne dowody na niego (niekoniecznie czyste). Trzeba się też oczywiście liczyć z tym, że gracze sami postanowią wymierzyć karę (jak wiadomo, różne mają pomysły).

Jeśli taka przygoda okazuje się za trudna, można przydzielić graczy jako pomocników jakiegoś detektywa. Wszak zaginiona krowa to też epickie zadanie :D.
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 3:45 pm

Niestety, ale śledztwo na sesji RPG zazwyczaj sprowadza się do odgadywania "co autor miał na myśli". A że gracze mają paskudną tendencję myśleć samodzielnie i w dodatku kompletnie inaczej, niż MG, zazwyczaj przywiązują większą wagę do detali, które MG zaniedbał i odwrotnie, kompletnie olewają Bardzo Istotne Wskazówki. MG też sami najczęściej wrzucają graczy w swoje misterne intrygi i każą im błądzić, a potem wykazują zdziwienie, że gracze nie odkryli/wymyślili Wielce Oczywistej Rzeczy.

Powiedzmy sobie szczerze. Gracze bardzo rzadko stanowią dobry materiał na śledczych, MG również. Więc porzućmy na chwilę pomysł, by gracz stał się drugim Herculesem Poirot. Zadaniem gracza jest odgrywać Herculesa Poirot, gdy ten rozwiązuje zagadkę.

Tak więc gdy gracz wchodzi do pomieszczenia, MG informuje go, co zwraca jego uwagę. Jakie tropy znajduje. I jakie implikacje z nich wynikają. Oczywiście można się sprzeciwić, że to nie tak, że nie ma wyzwania, że gracz nic nie robi.

Błąd.

Ciężar gry nie powinien dotyczyć samego dochodzenia. W końcu to Role Playing Game a nie Murder Mystery Solving Game. To nie tyle samo rozwiązanie zagadki co droga ku niemu niego jest istotą odgrywania dochodzenia. Zdobywanie kolejnych poszlak często bywa trudne, wymaga starań i poświęceń. A odkryte fakty nierzadko stawiają nie tylko śledztwo w nowym świetle, ale wpływają też na postacie graczy. Kto wie, do jakich tajemnic dotrą przy okazji śledztwa. Kto stanie im na drodze. Uzyj śledztwa jako pretekstu by wprowadzić graczy w intrygi, knowania, wciągnąć ich w niebezpieczne sytuacje itp.
 
Awatar użytkownika
Theran HerbacianoMroczny
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 86
Rejestracja: pn maja 28, 2007 12:38 pm

Re: Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 5:30 pm

Ad Gacoperz: Na początku wspomniałem, że chodzi mi o koncepty inne niż "pa pa śledztwo".

Ogólnie nie myślę o śledztwie wyłącznie jako zgadywance (nie zaprzeczam jednak, że z dużym prawdopodobieństwem może ono taką postać przyjąć) i sam jako MG porządkowałem/rozpisywałem wątki które sam uznałem, za prawdopodobne, ale liczyłem się też z byciem zaskoczonym oryginalnością graczy (tutaj zamiast el planowanie pozostaje głównie el spontanika). Niekoniecznie musi być to kampania w stylu "Sherlock Holmes wkracza do akcji", w założeniu jestem gotów zrezygnować z przygotowanej części na rzecz pomysłu graczy: Np. Zamiast odpytywać podejrzanych próbują odtworzyć dokumenty czy wydarzenia.
Przede wszystkim jednak chodzi mi o sytuację, gdzie początkujący gracze odruchowo wychodzą z konwencją quest (Czyli idą z A do B, żeby zrobić X). Ja chciałbym się dowiedzieć jak można nauczyć/skłonić graczy do konwencji samodzielnego śledztwa i pomysłowości (zamiast "quest compass points evil estate"). Jeżeli nie wyraziłem się dość jasno na początku to przepraszam za to.
 
Rozti
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 82
Rejestracja: pn cze 07, 2010 8:14 pm

Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 5:42 pm

Można podsunąć kilku podejrzanych i dać kilka wskazówek. Od tego za iloma podążą będzie zależeć czy sami będą tworzyć/rozwalać intrygę czy będą jej ofiarami
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Wprowadzenie do śledztwa

sob sie 04, 2012 5:53 pm

Znaczy potrzebujesz przede wszystkim, żeby gracze "chcieli" tak grać. Może więc porozmawiaj z nimi o tym? Każdego kręci co innego, i może śledcza robota, tak jak według ciebie powinna wyglądać, ich nie interesuje i dlatego rozwiązują swoje problemy inaczej.

Być może jak siadaja wieczorem do sesji po dniu pracy/nauki itp to nawet nie chce im się myślec i chcą prostego zadania (iśc tam, to dostarczyć, tego gościa spacyfikować, tu ubić bandę goblinów...). A może uważają, że "na tym polega RPG". Tak więc pogadaj z nimi. Zakomunikuj im co byś chciał poprowadzić. Zapytaj ich w co oni chcieliby grać. Pamiętaj, jak przy stole siedzie 4-5 osób to każda z nich jest współtwórcą sesji. A MG to zaledwie jedna z tych osób.
 
Awatar użytkownika
Rukasu
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 737
Rejestracja: wt kwie 26, 2011 10:24 pm

Wprowadzenie do śledztwa

czw sie 09, 2012 2:12 pm

@Theran

Możesz spróbować wprowadzić / powoli wprowadzać jakiegoś NPC, który będzie detektywem / szpiegiem / dyplomatą, i którego losy zwiążą się z losami graczy. Najlepiej żeby gracze chociaż trochę go szanowali. Niech ma z tego co robi kupę kasy, wpływów, znajomości - czegokolwiek, co zrobi na graczach wrażenie. Najłatwiej oczywiście będzie to zrobić w Reqiem, ale w sumie wszędzie się da. ;-) Na jednej-dwóch sesjach poprowadź to tak, że to właśnie NPC jest mózgiem "śledztwa", a PG jedynie mu pomagają (w ten sposób nauczą się, w jaki sposób powinni prowadzić przygodę, i w jaki sposób Ty ją planujesz). W trzeciej sesji zrób tak, żeby np. z powodu braku możliwości komunikacji, gracze musieli przejąć na swoje barki niektóre elementy śledztwa. Jeżeli sobie poradzą, to rzeczony NPC może zostać zamordowany, zaginąć, przejść na emeryturę, przejść na stronę konkurencji, itp. - zostawiając graczy z ich własnymi problemami (albo wikłając ich w jeszcze większe). Jeżeli sobie nie poradzą, to w czwartej sesji spróbuj powtórzyć wybieg. Jeżeli dalej im nie idzie, to albo "zredukuj" ich dożywotnio do roli pomocników (dzięki czemu i Ty masz trochę frajdy, a oni traktują wszystko jako zwykłego questa), albo w ogóle zrezygnuj ze "śledztwa", bo to znaczy że się do tego nie nadają.
Ostatnio zmieniony czw sie 09, 2012 2:15 pm przez Rukasu, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Wprowadzenie do śledztwa

pt gru 28, 2012 6:24 pm

Ogólnie większość śledztw w RPG polega na upartym marszu od poszlaki do poszlaki i wypytywania wszystkich o wszystko aż wyniki rzutów na wykrycie kłamstwa będą zadowalające (tj aż wyciśnie się prawdopodobną prawdę). Poszlaki z reguły są w miare jasne i wyraźnie pokazują do jakiej lokacji trzeba iść lub jakiego NPCa trzeba pocisnąć w następnej kolejności. Wynika to z tego, że szanse na to że gracze rozwikłają mniej oczywistą zagadkę są nikłe a że pójdą w błednym kierunku i przez 3 godziny będą zasuwać w bok sesji - bardzo duże.
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Wprowadzenie do śledztwa

pt gru 28, 2012 6:34 pm

Czyżbym przegapił sezon na archeologię?
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Wprowadzenie do śledztwa

pt gru 28, 2012 6:37 pm

Zorientowałem się że mam 25 stron nieprzeczytanych wątków z czasów kiedy mniej czytałem forum - nadrabiam ;) Ale hej, większość jest z tego roku.
 
Awatar użytkownika
Theran HerbacianoMroczny
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 86
Rejestracja: pn maja 28, 2007 12:38 pm

Wprowadzenie do śledztwa

pt gru 28, 2012 8:11 pm

Hmm akurat co do samego tematu, to jakiś czas temu udało mi się znaleźć pewnego rodzaju solucję. Otóż w jednej sesji Wampira częściowo grałem, a częściowo pomagałem MG, a od kolejnej sesji przejąłem prowadzenie sesji. Początkowo poprzez (swoją) postać zasugerowałem pozostałym postaciom graczy (gracze grający nimi mieli dopiero swoją pierwszą styczność ze Światem Mroku) aby przed ruszeniem do budynku, gdzie wysłał ich książę, starali się sami w możliwym zakresie dokonać jakiegoś zwiadu, żeby nie iść kompletnie w ciemno (co też niestety ówczesny scenariusz na nich wymuszał). W środku czekała na nich niespodzianka (pomysł owego MG), ale na następnej sesji którą to już ja prowadziłem, znowu podkreśliłem graczom (moją byłą postacią, obecnie już NPC) rolę zbierania informacji (wątek raczej stronił od "idź do A porozmawiaj z B, który ci każe iść do C"). O dziwo spotkało mnie miłe zaskoczenie bo akurat gracze biorący udział w sesji starali się wykorzystać atuty swoich postaci (umiejętności jak i kontakty) do zdobycia możliwie jak najwięcej informacji o celu ich działań.
W ten o to sposób nie musiałem rozwijać scenariusza na zasadzie A->B->C, a jednocześnie i gracze się nieźle przy tym bawili. :)
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Wprowadzenie do śledztwa

pt gru 28, 2012 8:43 pm

Nie do końca. Po prostu podyktowałeś graczom, co mają zrobić. Pytanie jaki się nasuwa, to czy nauczyłeś ich prowadzić dochodzenia, czy wypełniać polecenie mistrza gry w zakresie tego, co mają robić na sesji. IMHO lepszym rozwiązaniem jest użycie zawartych w systemie mechanizmów nagrody dla graczy, którzy rozpoznają problem. Począwszy od większego wpływu na wydarzenia, gdyż zdobyte informacje nierzadko otwierają ciekawe możliwości, po rozdawanie pedeków również za odkryte fakty.

A co do liniowości, dość ciekawa metoda została zastosowana w Mouse Guard. Kiedy gracz oblewa test, MG wybiera jedno z dwóch rozwiązań. BG ponosi porażkę w tym co robił, ale otwiera się inna okazja osiągnąć to co zamierzał, lub BG pomimo porażki w rzucie osiąga swój cel, ale ponosi konkretne konsekwencje porażki. Nie wiem w jakim stopniu i czy w ogóle da się to przełożyć na mechanikę świata mroku, ale jest to dobra metoda na zapobieżenie zastojom fabularnym spowodowanym kiepskim rzutem.
 
Awatar użytkownika
Theran HerbacianoMroczny
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 86
Rejestracja: pn maja 28, 2007 12:38 pm

Wprowadzenie do śledztwa

sob gru 29, 2012 12:27 pm

Akurat tutaj się nie zgodzę z tobą gacoperz, chociaż widzę o co ci chodzi. Kiedyś grywając ze znajomymi, którzy byli bardziej zorientowani na styl "szukamy quest'a" co się sprowadzało do szukania NPC czy wiadomości która im powie "idź do A zrób B". W najwcześniejszych materiałach do Wampira Maskarady napotkałem na konwencję "co gracze mogą się dowiedzieć/zrobić", ale bez jakiejś narzuconej z góry liniowości. Pytanie tylko jak hmm... nauczyć (?) graczy innej konwencji w sposób inny niż "MG mówi macie zrobić to...", czego akurat chciałem uniknąć.

Między innymi dlatego pomysł skłaniania graczy poprzez NPC, do dowiadywania się przed pójściem do lokacji tak bardzo mnie rozradował. Ergo dosyć blisko tego co wspomniał Namrasit.
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Wprowadzenie do śledztwa

sob gru 29, 2012 12:51 pm

Bardziej chodzi mi o to, czy gracze będą w stanie działać sprawnie bez tego "przewodnika". To jak z uczeniem jazdy na rowerze, gdy odczepiasz boczne kółka dzieciak zazwyczaj się wywraca na początku. NPC mówiący graczom co zrobić jest niejako agentem MG w świecie gry. Od bezpośredniego nakłaniania przez MG różni się to tylko oprawą, ale zasada pozostaje ta sama. Myślę, że powinieneś też pokazywać graczom korzyści z tego, że wykonali rozpoznanie zanim rzucili się w wir wydarzeń. Po jakimś czasie sami z siebie zaczną zbierać potrzebne im informacje. Choć kiedyś prowadziłem drużynie z którą było odwrotnie, grali na tyle asekuracyjnie, że silnie obawiali się wyjść poza fazę rozpoznania (paranoja po poprzednich MG). Z tym akurat radziłem sobie ograniczając czas użyteczności zdobytej informacji. Ale schodzę tu trochę z tematu.
Weźmy prosty przykład: gracze mają coś ukraść. Rozpoznanie może im ujawnić kiedy strażnicy wykonują obchody, jakie zastosowano zabezpieczenia, może nawet dowiedzą się jaki jest kod wyłączający alarm i który strażnik ma problemy finansowe i byłby podatny na propozycję korupcyjną. W ten sposób przy dobrym rozpoznaniu ciężkie z pozoru zadanie staje się formalnością, a gracze widzą korzyści z tego, że nie poszli od razu na włam, tylko najpierw zbierali informacje.
Dlatego dobrze by było, by NPC Wujek Dobra Rada w którymś momencie przestał prowadzić graczy za rączkę. Bo kiedyś trzeba odczepić im te kółka.
 
Awatar użytkownika
Theran HerbacianoMroczny
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 86
Rejestracja: pn maja 28, 2007 12:38 pm

Wprowadzenie do śledztwa

sob gru 29, 2012 1:28 pm

No to wychodzi, że się troszkę nie zrozumieliśmy. Mój eks-bohater/NPC nie tyle prowadzi postacie graczy za rączkę ile, wcześniej parę razy w ramach dobrej rady prawił im o istotności informacji i dowiedzenia się przed wyruszeniem gdzieś, ale ani razu nie kiwnął palcem by osobiście pomóc postaciom graczy. Obecnie pełni on rolę kogoś w rodzaju zleceniodawcy zadania i oprócz dobrej rady na start, nie ingeruje w działanie graczy. Jak dalej zareagują gracze, co zrobią, to zobaczymy w przyszłym roku.
 
Awatar użytkownika
gacoperz
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1401
Rejestracja: sob paź 01, 2011 8:44 am

Wprowadzenie do śledztwa

sob gru 29, 2012 1:35 pm

No cóż, zatem życzę powodzenia i wszystkiego najlepszego w nowym roku. :)
 
Awatar użytkownika
amenarhi
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 68
Rejestracja: pn paź 22, 2012 11:04 am

Wprowadzenie do śledztwa

ndz gru 30, 2012 3:10 pm

Nie wiem, czy temat w ogóle jeszcze aktualny, ale wypowiem się, bo może komuś dzięki temu podsunę jakiś pomysł:)

Moją receptą na dobrze rozegrane intrygi, a te pojawiają się u mnie w 3 na 4 przygody, co też wielce cieszy graczy, jest:

1) Motyw. Gracze muszą chcieć rozwiązać tajemnicę, dotrzeć do prawdy. Motywacje mogą być różne: w grę wchodzi życie/zdrowie jednej z postaci (to dobre na początek, ale moi po drugiej próbie wyraźnie powiedzieli, że nie trzeba ich zmuszać, więc gracze też są różni), kogoś z otoczenia postaci, albo związek z charakterem/wykonywaną profesją/wiarą w konkretnego boga. To musi pasować, żeby gracze sami uznali, że chcą/muszą działać. MG powinien znać swoich graczy, a jeśli ich nie zna - poznać pytając.

2) Nagradzać za informacje zdobyte zgodnie z tokiem myślenia scenariusza. Nie wszystkim wystarczy satysfakcja ze znalezionej w kałuży sznurówki, niektórzy muszą dostać przysłowiowego cuksa w nagrodę. Co to może być? Nie wiem, tu kłania się znajomość graczy. Moi zawsze cieszą się z każdej odkrytej poszlaki i lecą jak wariaci za kolejną, często szukając tez na boki, czego nie przewidziałam podczas tworzenia przygody.

3) No, właśnie... BG idą w złą stronę. Poszli do burdelu, podczas, gdy zabójca siedzi w opuszczonym magazynie na drugim końcu miasta... Co w tym wypadku ma zrobić MG? Nie narzekać, że gracze nie wiedzą, idą źle, tylko pogimnastykować umysł i prędziutko wymyślić burdel przekonujący, wraz z BNem, który za odpowiednie pieniążki powie, że widuje podejrzanego typa, który kręci się tam-a-tam, a wygląda tak-a-tak.

4) Kiedy gracze tracą pomysły i stają w punkcie zero, dodać im jakieś wydarzenie, albo wcisnąć jakąś poszlakę przypadkiem, nawet wymuszonym, byle tylko nie trwali w zastoju, bo stracą wszelkie chęci. Z początku scenariusz może nawet trzeszczeć w szwach, będąc miejscami nielogicznym, ale gracze wybaczą swojemu Mistrzowi potknięcia, jeśli uczyni je w imię dobrej zabawy:)

To mój przepis na sukces, ale z moimi graczami znamy się jak łyse konie i czasem muszę zachować iście pokerową twarz, żeby od razu nie wpadli na coś tylko po mojej minie;) Myślę, że tak, jak mówi gacoperz - panaceum może być rozmowa, a jest ona faktycznie środkiem do tego, by się poznać i wiedzieć, co który gracz zrobi na taką lub inną sytuację. To może wydawać się monotonne, ale bardzo ułatwia życie.

Mam spisanych parę przygód-intryg, mogę podzielić się nimi do przeróbki lub choćby wywleczenia z nich czegoś interesującego. A nuż coś wpadnie do głowy?:)

Powodzenia :)
 
Awatar użytkownika
Theran HerbacianoMroczny
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 86
Rejestracja: pn maja 28, 2007 12:38 pm

Wprowadzenie do śledztwa

ndz gru 30, 2012 9:50 pm

Troszkę nie do końca odpowiedź zaspokoiła moją ciekawość, ale rady w niektórych miejscach uważam za szczególnie przydatne (i można łatwo o nich zapomnieć jak się jest zbytnio zaaferowanym układaniem fabuły). :wink: Ale punkty 1 i 4 są warte przemyślenia.

Akurat bardziej chodziło mi o coś jak nauczyć graczy stylu/konwencji "Szukamy śladów i powiązań samodzielnie" w miejsce "Idziemy do kogoś pytamy co mamy zrobić i robimy to" (aka good old questing). Tym bardziej, że próbuję ewoluować w kierunku (jak mi się wydaje) "sandboxa". Nawet jeśli pierwotnie nie uwzględniłem jakichś kierunków śledztwa, to staram się (z perspektywy wydarzeń które miały miejsce) udostępniać im informacje które ja uważam za przydatne w śledztwie jak i dowiedzieć się co próbują oni odkryć i to również im przekazać (zachowując spójność z wydarzeniami prowadzącymi do sytuacji).
 
BartekChom
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 215
Rejestracja: pn sie 23, 2010 3:25 pm

Re: Wprowadzenie do śledztwa

pn gru 31, 2012 1:25 am

amenarhi pisze:
3) No, właśnie... BG idą w złą stronę. Poszli do burdelu, podczas, gdy zabójca siedzi w opuszczonym magazynie na drugim końcu miasta... Co w tym wypadku ma zrobić MG? Nie narzekać, że gracze nie wiedzą, idą źle, tylko pogimnastykować umysł i prędziutko wymyślić burdel przekonujący, wraz z BNem, który za odpowiednie pieniążki powie, że widuje podejrzanego typa, który kręci się tam-a-tam, a wygląda tak-a-tak.

4) Kiedy gracze tracą pomysły i stają w punkcie zero, dodać im jakieś wydarzenie, albo wcisnąć jakąś poszlakę przypadkiem, nawet wymuszonym, byle tylko nie trwali w zastoju, bo stracą wszelkie chęci. Z początku scenariusz może nawet trzeszczeć w szwach, będąc miejscami nielogicznym, ale gracze wybaczą swojemu Mistrzowi potknięcia, jeśli uczyni je w imię dobrej zabawy:)
Theran HerbacianoMroczny pisze:
Tym bardziej, że próbuję ewoluować w kierunku (jak mi się wydaje) "sandboxa". Nawet jeśli pierwotnie nie uwzględniłem jakichś kierunków śledztwa, to staram się (z perspektywy wydarzeń które miały miejsce) udostępniać im informacje które ja uważam za przydatne w śledztwie jak i dowiedzieć się co próbują oni odkryć i to również im przekazać (zachowując spójność z wydarzeniami prowadzącymi do sytuacji).
Nie czepiam się na poważnie (zresztą pewnie byście się obronili, jak nie zmianą interpretacji, to po prostu tym, że to sposób na dobrą zabawę), ale złośliwie interpretując można powiedzieć, że jeżeli gracze nie myślą jak detektywi, a mistrz gry nie chce im podpowiadać na zasadzie, że ich postaci myślą jak detektywi, i chce, żeby sobie dali radę, to wychodzi historia detektywów-fajtłap, którzy mają więcej szczęścia niż rozumu.
 
Awatar użytkownika
amenarhi
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 68
Rejestracja: pn paź 22, 2012 11:04 am

Re: Wprowadzenie do śledztwa

pn gru 31, 2012 1:38 pm

BartekChom pisze:
Nie czepiam się na poważnie (zresztą pewnie byście się obronili, jak nie zmianą interpretacji, to po prostu tym, że to sposób na dobrą zabawę), ale złośliwie interpretując można powiedzieć, że jeżeli gracze nie myślą jak detektywi, a mistrz gry nie chce im podpowiadać na zasadzie, że ich postaci myślą jak detektywi, i chce, żeby sobie dali radę, to wychodzi historia detektywów-fajtłap, którzy mają więcej szczęścia niż rozumu.


Zgadzam się, że jeśli gracze nie chcą/nie nadają się do roli detektywów, to taka gra nie ma najmniejszego sensu. Podany przykład dotyczy mojej recepty, którą z większym lub mniejszym sukcesem przeprowadzam na większości scenariuszy - i działa. Swoją drogą, gracze są współtwórcami, albo nawet więcej, przygody, więc robienie czegoś na siłę i za nich zawsze wychodzi źle, skutkując ograniczeniem ich swobód. Ale popróbować warto, bo błędów nie popełnia ten, co nic nie robi:)
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Wprowadzenie do śledztwa

pn gru 31, 2012 4:30 pm

To ja mam inną strategię:

Śledztwa są zasadniczo strasznie proste same w sobie. Zamiast konieczności wpadania na genialne skojrzarzenia między poszlakami (co byłoby trudnym śledztwem i co mi się nigdy nie sprawdzało) gracze mają inne utrudnienia, wynikające z aktywności NPCów:
* Czas na śledztwo może być ograniczony bo NPCe mogą wykonać jakiś krytyczny ruch. Wobec tego nie można po prostu metodycznie sprawdzać każdej poszlaki, trzeba wybierać priorytety i czasem rozdzielać drużynę żeby załatwiać kilka rzeczy na raz, co też jest decyzją taktyczną bo niektóre spotkania mogą być niebezpieczne czy coś.
* NPCe starają się zdobywać informacje i są mocno ozależnione od posiadanej wiedzy (popełniają efektowne błędy jeśli zosaną wprowadzone w błąd). To oznacza że przesłuchanie niektórych NPCów czy odwiedzenie niektórych miejsc może nie tylko zdradzić coś drużynie ale również zdradzić coś o drużynie jej przeciwnikom i konkurentom.
* Super ważne śledztwa są równolegle prowadzone przez innych ludzi. Dzięki temu mega kluczowe dla kampanii informacje prędzej czy później wypłyną, ale gracze tracą chwałę i pozycję.

Ogólnie może się zdarzyć, że jakieś śledztwo nie uda się i jakiś wątek pozostanie zupełnie nierozwiązany. Jest to całkiem OK - zamiast gwarancji zakończenia daję mnóstwo wątków.
Ostatnio zmieniony pn gru 31, 2012 4:31 pm przez Albiorix, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Kret69

Wprowadzenie do śledztwa

pt paź 11, 2013 4:08 pm

Jeśli chcesz ich nauczyć, to powinieneś zastosować schemat
wyjaśnij zasady teoretyczne - pokaż na przykładzie - daj spróbować - oceń - daj spróbować znowu itp.

Może wprowadzenie NPCa jako "Mistrza" uczącego drużynę żółtodziobów rozwinie temat? Można go potem zawsze efektownie uśmiercić, dając zaczątek wątkowi nemesis przez całą kampanię (w ilu serialach kryminalnych nie ma takiego wątku?).

Bez odwołania się do lektury dla policjantów/detektywów o zasadach prowadzenia śledztwa może się nie obejść. Ty czytasz, "ustami" NPCa uczysz ich "fachu", potem oceniasz poprawność procedur i na końcu giniesz w tajemniczych okolicznościach, które będą kanwą tego ostatecznego śledztwa, które wróci po latach. ;)

Żeby to nie zajmowało całej kampanii, uczenie może zająć jedną przygodę - retrospekcję (wspomnienia z akademii policyjnej, itp.).

Podobnie jak w przypadku pierwszej pomocy czy innych prawdziwych umiejętności, oceniałbym graczy raczej za trzymanie się schematu myślowego/procedury niż fantazję. Oczywiście potem można dodać elementy ślepego losu czy niezwykłych zbiegów okoliczności czy niesamowitych pomysłów graczy które mają sens, ale nawet sami gracze docenią niezwykłość takich sytuacji dopiero, gdy będą mieli wbite pewne schematy myślenia. W przeciwnym razie to będzie parodia a nie praca wg standardów.

Książka na początek:

http://www.zielonasowa.pl/ksiazki/ksiaz ... detektywa/

Wbrew pozorom może wystarczyć do gry. Jak nie, to szukaj podręczników operacyjnych Policji - nie wiem, jak takie znaleźć, może chomik? A najlepiej kserówka w Szczytnie, jak Cię wpuszczą. Prywatne szkoły detektywistyczne typu Ochikara (czy jakoś tak) mogą mieć jakieś podręczniki łatwiejsze do dostania.

Po angielsku to tak pierwsze z brzegu:

http://www.lambeth.gov.uk/moderngov/mgC ... x?ID=23901

Tu całkiem dobry tekst dla początkujących i nieprofesjonalistów: http://www.cio.com/article/117452/How_t ... estigation

Pozdrawiam

Kret
Ostatnio zmieniony pt paź 11, 2013 5:03 pm przez Kret69, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości