Strona 1 z 1

Kilka pytań odnośnie realności

: czw lis 07, 2013 1:28 pm
autor: Spooky Fox
Witam. Od pewnego czasu szykuję sesję, do której potrzebne mi jest napisanie krótkiej powieści i wyszczególnieniu paru punktów. Zastanawiam się jednak czy mogłyby się one wydarzyć pod względem panującej polityki :)

Głównie chodzi mi o Athel-Loren. Głównym bohaterem całej sesji, z którym grupa będzie współpracować jest leśny elf Daeben Orron. Muszę nakreślić jakoś jego krótką historię, żeby to wszystko miało ręce i nogi.


Oto co wypociłem:

1.Wyjazd króla Bretonni Louena Leoncour’a z wojskami do Imperium w celu pomocy w odbiciu nacierających od strony Kisleva wojsk Chaosu;
2.Nowy uzurpator André dePontangon pewny śmierci króla Leoncour’a ustanawia nowe prawo i podatek uderzający w nieludzi;
3.Niezależne lasy Athel-Loren wzięte pod but nowego uzurpatora, zmuszone do opłacania nowego podatku
4.Bunt Athel-Loren i zabicie poborcy podatkowego przez Daebena i grupę jego braci
5.Życie grupy jako nomadów w lasach Bretonni
6.Powrót króla Leoncour’a z wojny i ukaranie uzurpatora. Unieważnienie nowego prawa i podatków, zakończenie Elfiej Masakry
7.Przeprowadzka grupy do lasów Imperium
8.Grupa napada bogatych oddając biednym
9.Zasadzka Straży Imperialnej i śmierć grupy Daebena

Głównie rozchodzi się o trzeci punkt. Czy nowy uzurpator wraz ze swoją armią mógł w jakiś sposób zmusić Athel-Loren do nowego podatku? Wszystko dzieje się mniej więcej w latach 2490-2520

2300 – Wielka Wojna Przeciwko Chaosowi
2314 – pomoc ojca Daebena krasnoludzkiemu inżynierowi Makaissonowi
2315 – wyprawa elficko-krasnoludzka w celu odzyskania skarbów obu ras z rąk Chaosu
2321 – powrót z wyprawy. Znikome zyski. Podczas wyprawy Daeron ratuje życie inżynierowi
2321 – inżynier wręcza Daeronowi w ramach podziękowania pistolet wielostrzałowy
2347 – narodziny Daebena w Athel Loren
2411 – wyprawa Daerona do Imperium gdzie znajduje swoją śmierć z rąk nieznanego człowieka (Daeben = 64 lata)
2499 – nowy podatek dla „nieludzi” (Daeben = 152 lata)
2500 – zabicie poborcy przez Daebena (Daeben = 153 lata)
2500 – 2502 – wojna dwuletnia zjednoczonych wojsk Imperium i Bretonni pod Kislevem
2500 – 2502 – Elfia Masakra
2505 – Zasadzka na Daebena (Daeben = 158 lat)
2507 – rozpoczęcie nowego życia przez elfa (Daeben = 160 lat)
2510 – powstanie legendy o „Ręce Asuryana” (Daeben = 163 lata)

Jakby ktoś miał możliwość nakreślenia mi polityki. Szukałem w podręcznikach które mam na półce, ale żadnych ciekawszych informacji nie znalazłem. Być może ktoś tutaj będzie miał szersze pojęcie o Bretonni i Athel-Loren ode mnie. Jeśli tak, to proszę o pomoc i z góry dziękuję.

Kilka pytań odnośnie realności

: czw lis 07, 2013 1:50 pm
autor: Adam Jansen
1. Zastosuj się do oficjalnego timeline'u Burzy Chaosu:
http://warhammerfb.wikia.com/wiki/Storm_of_Chaos#

Da ci to oparcie w settingu oraz wszystkie nazwiska, którymi możesz się podeprzeć w opisie wydarzeń.

2. Athel Loren w Rycerzach Graala nie jest pokazany jako prowincja Bretonii tylko niezależny kraj, do którego nikt nie waży się wejść.
W przypadku przewrotu nowy władca skupiłby się na wyeliminowani opozycji, a nie posyłaniu swoich ludzi na śmierć.

Proponuję zastąpić przewrót w królestwie, przewrotem w jednej z prowincji (wszystkie opisane Rycerzach łącznie z władcami), natomiast Athel Loren lokalną społecznością elfów.

Można też wprowadzić wątek zbiegłej/więzionej szlachcanki (Lady Marion :)) ocalałej z pogromu.

Re: Kilka pytań odnośnie realności

: czw lis 07, 2013 3:20 pm
autor: Spooky Fox
Adam Jansen pisze:
1. Zastosuj się do oficjalnego timeline'u Burzy Chaosu:
http://warhammerfb.wikia.com/wiki/Storm_of_Chaos#


O dzięki. Troszkę potrzebnych informacji.

Adam Jansen pisze:
2. Athel Loren w Rycerzach Graala nie jest pokazany jako prowincja Bretonii tylko niezależny kraj, do którego nikt nie waży się wejść.
W przypadku przewrotu nowy władca skupiłby się na wyeliminowani opozycji, a nie posyłaniu swoich ludzi na śmierć.


A czy równie dobrze podczas nieobecności prawowitego króla uzurpator nie mógłby zebrać armii aby próbować podbić Athel Loren, zrobić z tego prowincję i zagrabić cenności?

Wiem, że lekko naciągane, ale akurat tej historii nie będę zgłębiał przed graczami. Chodzi mi tylko o powód, dlaczego Daeben Orron uciekł z Athel Loren do Imperium i dlaczego myśli, że jest wielkim poszukiwanym. Coś się stało, co dla Daebena było wielkim wydarzeniem, jednak po krótkim czasie wszyscy o tym zapomnieli.

Żeby nie zakręcać zbytnio i nie robić maślanego masła - wzoruję się na postaci Felixa Jaegera z sagi Zabójcy. Zabił w pojedynku człowieka, Gotrek zatłukł parę osób i odtąd Felix czuje na sobie ciągle oddech Imperium. A tak naprawdę nikt się nim nie przejmuje zbytnio.

Re: Kilka pytań odnośnie realności

: czw lis 07, 2013 10:33 pm
autor: wysłannik
Z Athel Loren w Bretoni jest podobnie jak z Laurelorn w Imperium. Las Laurelorn leży na ziemiach Nordlandu i Middenlandu i władcy obu tych landów roszczą sobie prawa do tego lasu, każdy z nich uważa że część lasu, która leży w granicach jego landu jest ich. Prawda jest jednak nieco inna, bo w tym lesie rządzą elfy i las jest ich. Ludzie z Nordlandu doszli do pewnego porozumienia z elfami i mogą budować osady do pewnych granic lasu. Elfy dodatkowo nakładają ograniczenia na ilość zwierzyny, którą ludzie mogą sobie upolować. Oczywiście szlachcie nie podoba się to, że elfy tak rządzą "terenami ludzi", jednak książę nie może wiele zrobić, bo zbrojne starcie jest zbyt drogie. Po co ma tracić siły i ludzi na elfy z którymi żyje w jako takiej zgodzie. Ludzie pewnie pokonaliby elfy z Laurelorn ale dużym kosztem, a po wojnie nie ma już sił na coś takiego.
Wydaje mi się że z Athel Loren jest bardzo podobnie z pewnymi jednak różnicami. Bretończyki do jakiegoś tam stopnia obawiają się elfów z Loren. Podbicie lasu nie byłoby proste, bowiem w Loren żyją driady i drzewce, więc wybicie elfów kosztowałoby wiele istnień, a tak naprawdę las i jego mieszkańcy bretonom nie szkodzą a cenności tam ogromnych pewnie nie ma.

Kilka pytań odnośnie realności

: pt lis 08, 2013 12:10 am
autor: Petros
Jest też jeszcze kwestia taka, że magia Athel Loren zakrzywia czasoprzestrzeń, więc jakby wojsko weszło do lasu z butami, to zanim doszliby do serca lasu, zdążyliby się zestarzeć i umrzeć, a poza lasem minęłoby powiedzmy kilka tygodni.

Kilka pytań odnośnie realności

: pt lis 08, 2013 2:49 am
autor: honkou
Dorzuce ze pozostaje jeszcze kwestia religijna, jako ze krolowa Athel Loren jest bretonska Pania Jeziora. Jej sluzki, swiete dla Bretonczykow, nie pozwolilyby na cos takiego, a co dopiero sama krolowa