Strona 1 z 1

Reforma systemu czarowania

: pn mar 10, 2008 1:33 pm
autor: Nickademus
Witam, już od dłuższego czasu zajęty jestem tworzeniem własnych modyfikacji do D&D. I od dłuższego czasu siedzę nad systemem magii, lecz doszedłem już do jako takich wniosków.

I postanowiłem tak:

CZARODZIEJ
- magia oparta na Inteligencji
- do rzucenia czarów potrzebne testy Czaroznawstwa i Koncentracji
- może modyfikować zmienne czaru
- uczony w czarach, wie jak się dany czar nazywa, jakie są komponenty itd.

ZAKLINACZ
- magia oparta na Charyzmie
- każdy rzucony czar zabiera część energii (many), która odnawia się po odpoczynku i koncentracji
- może rzucać tylko zaklęcia które wiążą się z jego dziedzictwem (np. potomek czerwonego smoka raczej mroźnymi czarami się posługiwać nie będzie)
- nie może modyfikować zmiennych czaru
- nie jest uczony w czarach, nie zna nazwy czaru którym spopiela wrogów, jego magia jest czysto intuicyjna

CZAROWNIK
- magia oparta na Charyzmie
- każdy rzucony czar zabiera część energii (many), którą zyskuje się z zewnętrznego źródła (duchy przodków, energia życiowa dzieci itd.)
- nie może jednego dnia zużyć całej dostępnej mu energii, bo stanie się coś złego
- lista czarów będąca skrzyżowaniem czarodzieja i kapłana

KAPŁAN
- magia oparta na Mądrości
- każdy rzucony czar zabiera część Punktów Boskiej Mocy, które zyskuje się po codziennej modlitwie
- bóstwo może obdarzyć kapłana większą ilośćią PBM w zamian za szczególne osiągnięcia czy zasługi dla wiary

DRUID
- analogicznie do kapłana

Kwestia zaklęć paladyna, barda i tropiciela jeszcze pozostaje w moim umyśle.

: pn mar 10, 2008 4:48 pm
autor: Shim'Agun
Moim zdaniem dobry pomysł.
Ale czemu ta mana???? Mana jest prawie wszędzie lepiej to inaczej nazwać

: pn mar 10, 2008 4:53 pm
autor: Froger
Bardzo podobne do rozwiązania w systemie Wiedźmina.

: pn mar 10, 2008 5:21 pm
autor: Trabi
Według mnie taki system sporo komplikuje, zresztą, po co zmieniać coś co jest dobre? :) Istnieje też obawa, że zostanie zachwiana równowaga sił między klasami, wprawdzie nie przychodzi mi do głowy żaden argument, więc nie staram się jakoś tego zarzutu eksponować. Sprawa może wyjść "w praniu"

: pn mar 10, 2008 6:19 pm
autor: Nickademus
Shim'Agun pisze:
Moim zdaniem dobry pomysł.
Ale czemu ta mana???? Mana jest prawie wszędzie lepiej to inaczej nazwać

Wiem że to może odrzucać ale jest to raczej nazwa robocza. Może być również "moc".

Froger pisze:
Bardzo podobne do rozwiązania w systemie Wiedźmina.

Nie wiem, z Wiedźminem RPG nigdy styczności nie miałem.

Trabi pisze:
Według mnie taki system sporo komplikuje, zresztą, po co zmieniać coś co jest dobre?

Gdybym uważał że jest dobre, to bym nie wprowadzał modyfikacji.

Trabi pisze:
Istnieje też obawa, że zostanie zachwiana równowaga sił między klasami,

Nie sądzę, może być raczej przesunięcie specjalizacji poszczególnych klas w poziomie.

A jeśli chodzi o czarownika, to długo się nad nim zastanawiałem. Ale w końcu doszedłem do wniosku że różni się on od czarodzieja i zaklinacza. W końcu w prymitywnym plemieniu raczej trudno znaleść wykształconego wizarda, ale nieokrzesanego czarownika, który kontaktuje się z duchami przodków i zna się na ziołach, medycynie naturalnej to jak najbardziej.

No i też wyjaśnia to kwestię czarownic. Taka stereotypowa czarownica może mieszkać na odludziu, ciągnąć moc z dusz uwięzionych dzieci i wszystko git. Fabularnie wyjaśnione.

: pn mar 10, 2008 8:43 pm
autor: czera8
Czyli czarownik to szmana, czy tak? Przynajmniej tak rozumuję z opisu.

: pn mar 10, 2008 11:29 pm
autor: Nevin
1. Więcej szczegółów.
2. Co z innymi klasami czarującymi, psioniką ?

: wt mar 11, 2008 12:27 am
autor: AGrzes
Wydaje mi się, że czegoś brakuje w tym systemie, mianowicie systemu ;)
Chodzi mi o to, że rzuciłeś paroma hasłami, lecz bez wyjaśnienia, co mają one oznaczać o modyfikacji nie można nic właściwie powiedzieć.
Co w Twojej modyfikacji oznacza oparcie czaru na atrybucie?
Jak działają testy wymagane do rzucania czarów?
Co znaczy modyfikować zmienne czaru?
Jak działa mana/punkty boskiej mocy?
Itd...

: wt mar 11, 2008 12:39 pm
autor: Nickademus
Nevin pisze:
1. Więcej szczegółów.


AGrzes pisze:
Wydaje mi się, że czegoś brakuje w tym systemie, mianowicie systemu
Chodzi mi o to, że rzuciłeś paroma hasłami, lecz bez wyjaśnienia, co mają one oznaczać o modyfikacji nie można nic właściwie powiedzieć.

O jezu, bo o to chodziło. Jak już coś wymyślę to napiszę dokładniej.

AGrzes pisze:
Co w Twojej modyfikacji oznacza oparcie czaru na atrybucie?

Tak jak w normalnym D&D siła czarów Czarodzieja zależy od Int, Kapłana i Druida od Rzt.

AGrzes pisze:
Jak działają testy wymagane do rzucania czarów?

W przypadku czarodzieja to myślę że będą dwie fazy.

1. Czarodziej określa czar który chce rzucić i pewne zmienne, po czym wykonuje test Czaroznawstwa (ST=10+poziom czaru+zmienne).

2. Czarodziej wykonuje test Koncentracji (ST=poziom rzucanego czaru+poziomy wcześniej rzuconych czarów).

AGrzes pisze:
Co znaczy modyfikować zmienne czaru?

No moc, zasięg, obszar itd.

AGrzes pisze:
Jak działa mana/punkty boskiej mocy?

Normalnie. Postać ma ich jakąś masymalną ilość, a rzucanie czarów ma określony koszt.

: wt mar 11, 2008 1:26 pm
autor: AGrzes
Nickademus pisze:
Tak jak w normalnym D&D siła czarów Czarodzieja zależy od Int, Kapłana i Druida od Rzt.
Siła, czyli co?
ST rzutów obronnych?
Maksymalny krąg rzucanych czarów?
Bonusowe czary?
Wszystko naraz?
Jak odejście od systemu slotów będzie się miało do wpływu atrybutu na ilość rzucanych carów?

Nickademus pisze:
1. Czarodziej określa czar który chce rzucić i pewne zmienne, po czym wykonuje test Czaroznawstwa (ST=10+poziom czaru+zmienne).
Czy czarodziej nadal przygotowuje czary, jeśli nie to, z jakiego zbioru wybiera?

: wt mar 11, 2008 1:53 pm
autor: Nickademus
AGrzes pisze:
Siła, czyli co?
ST rzutów obronnych?
Maksymalny krąg rzucanych czarów?
Bonusowe czary?
Wszystko naraz?

Raczej wszystko naraz.

AGrzes pisze:
Jak odejście od systemu slotów będzie się miało do wpływu atrybutu na ilość rzucanych carów?

Hmm...
-Inteligencja zwiększa Czarozawstwo, co jest kluczowe dla Czarodziejów
-Mądrość zwiększa dostępną ilość PBM
- podobnie z Zaklinaczami

: wt mar 11, 2008 2:19 pm
autor: Expaladyn
Nikademus pisze:
Czarodziej określa czar który chce rzucić i pewne zmienne, po czym wykonuje test Czaroznawstwa


Identyczne rozwiązanie występuje w "True Sorcery", podręczniku wydanym przez Green Ronin Publishing, zawierającym zasady alternatywnego systemu magii. Tamtejszy spellcaster nie zna wielu czarów, ale za pomocą podbijania ST czarostwa potrzebnego do rzucenia czaru, może modyfikować jego różne parametry i dodawać dodatkowe efekty. Problem ilości czarów został rozwiązany za pomocą draina - stłuczeń, które spellcaster otrzymuje po każdym rzuceniu czaru (co bardzo ogranicza możliwości czarowania ze względu na brak standardowych czarów leczących).

Jedyny problem to dość zagmatwany sposób liczenia ST i czasu potrzebnego na rzucenie czaru oraz fakt, że w porównaniu do standardowego czarodzieja magia z True Sorcery wypada słabiej. Wydaje mi się że ten system dobrze pasuje do low-magicznych światów, a po pewnych modyfikacjach także do standardowych dedekowych settingów.

Co więcej, w/w system w pełni wspiera okultyzm, dodawanie dodatkowych komponentów, wykorzystywanie własnych sił życiowych do czarowania i ogólnie wspiera klimaciarstwo w magii (wiem z autopsji).

: śr mar 12, 2008 4:39 pm
autor: Nickademus
Tak sobie pomyślałem że w sumie dużo lepszym rozwiązaniem będzie co innego. Całkowita rezygnacja z narzuconych schematów poziomów itd., ale utworzenie magii na wzór systemu magii epickiej.

Każdy czar składałby się z poszczególnych włókien (odpowiednik ziarna) i odpowiednich czynników utrudniających i łagodzących.

Czarodzieje mogliby rzucać te czary po udanym teście Czaroznawstwa

Zaklinacze z kolei po prostu odejmowaliby koszt zaklęcia od swojej puli mocy. No i mogliby w miarę swobodnie modyfikować zmienne czaru, w przeciwieństwie do czarodziejów, którzy musieliby opracowywać nowe czary.

Co wy na to?

: czw mar 13, 2008 1:28 am
autor: Bajer
Opracuj konkretny system, bo rzucasz tylko ogólnikami, które nie mają żadnego umiejscowienia w mechanice. Poza tym... Zbytnia komplikacja. Jeżeli już bardzo doszukujesz się jakiś zmian w sposobie rzucania czarów to albo skorzystaj z zasady Spell Pointów, które możesz znaleźć pod tym adresem, albo przerób magię na wzór działania psionki, gdzie każdy posiada Punkty Mocy i dzięki nim może modyfikować efekty czarów. Opis tego znajdziesz w Complete Psionic oraz Expanded Psionic Handbook.

: czw mar 13, 2008 8:17 am
autor: Nickademus
Bayuer pisze:
Opracuj konkretny system, bo rzucasz tylko ogólnikami, które nie mają żadnego umiejscowienia w mechanice.

Ale będą miały jak tylko znajdę czas między działaniem w młodzieżówce partyjnej, organizacji klubu fantastyki i poprawianiu ocen w szkole.

Bayuer pisze:
Poza tym... Zbytnia komplikacja.

Nie sądzę. Nic prostszego niż zmontować czar wg pewnych określonych schematów, a później robić jeden test dla rzucania.

: czw mar 13, 2008 6:38 pm
autor: Expaladyn
Nickademus pisze:
Nic prostszego niż zmontować czar wg pewnych określonych schematów, a później robić jeden test dla rzucania.

Tak się tylko może wydawać... ST czarów rzucanych na mechanice True Sorcery, a więc dokładnie tak (lub przynajmniej identycznie w kluczowych kwestiach), jak widzisz to w swej wizji czarowania, podlicza się bardzo długo i żmudnie, nie mówiąc o tym że łatwo się pomylić.
Nickademus pisze:
a później robić jeden test dla rzucania.

To, niestety, też nie takie proste... w systemie, który znam, zależnie od użytych komponentów, premii synchronicznych itp. przyznawane są różnorakie bonusy do spellcrafta.. oczywiście można z nich zrezygnować, by uprościć mechanikę, ale gracze stracą wtedy motywacje do starań, by czar wyszedł jak najbardziej "magicznie".


Poza tym mam wrażenie, że wszystkie zapowiedzi odnośnie zmiany systemu magii, jakkolwiek patetycznie by nie brzmiały, są tylko gołosłownymi pogróżkami... i tak nie uda się amatorowi/hobbyście stworzyć systemu równie rozbudowanego i zrównoważonego jak już istniejące. A jeśli cała tzw. "reforma systemu czarowania" ma na celu dodanie Prawdziwej Magii do Dedeka, to czemu nie skorzystać z już gotowych rozwiązań (vide True Sorcery, wariant Spell pointów, czy rozwiązania zastosowane w psionice, jak wspominał Bayuer)?

: czw mar 13, 2008 6:51 pm
autor: Nickademus
Expaladyn pisze:
Tak się tylko może wydawać... ST czarów rzucanych na mechanice True Sorcery, a więc dokładnie tak (lub przynajmniej identycznie w kluczowych kwestiach), jak widzisz to w swej wizji czarowania, podlicza się bardzo długo i żmudnie, nie mówiąc o tym że łatwo się pomylić.


ST podlicza się tak jak w czarach epickich raz, podczas tworzenia czaru. A potem wykonuje jeden test przy rzucaniu.

Expaladyn pisze:
Poza tym mam wrażenie, że wszystkie zapowiedzi odnośnie zmiany systemu magii, jakkolwiek patetycznie by nie brzmiały, są tylko gołosłownymi pogróżkami...

Jak pan w ogóle śmie mnie atakować?! Toż to jest atak na Polskę!

Expaladyn pisze:
A jeśli cała tzw. "reforma systemu czarowania" ma na celu dodanie Prawdziwej Magii do Dedeka, to czemu nie skorzystać z już gotowych rozwiązań (vide True Sorcery, wariant Spell pointów, czy rozwiązania zastosowane w psionice, jak wspominał Bayuer)?

Nie nie nie... To wszystko jest niedoskonałe i niegodne... Ja zrobię taką rzecz, że będzie tak megarcyprzesuperwyjebiaszcza że aż brakuje mi słów na określenie tego...

: czw mar 13, 2008 7:02 pm
autor: Bajer
Nickademus pisze:
Nie nie nie... To wszystko jest niedoskonałe i niegodne... Ja zrobię taką rzecz, że będzie tak megarcyprzesuperwyjebiaszcza że aż brakuje mi słów na określenie tego...


Hahaha:D Kolejna autor z szaloną wizją zbawiania wszechświata:D Nie ma systemów doskonałych. Są tylko te intuicyjne i proste (czytaj nierealistyczne) i te skomplikowane i żmudne (czytaj imitujące "rzeczywistość"). Ogólnie system rzucania czarów w 3.5ed jest trochę męczący, bo czarodziej w porównaniu np.: z zaklinaczem czy warlockiem szybko traci swoją moc. Warlock to chyba jedna z najbardziej wyczesanych klas magiczny w DnD, którą znam. Rzuca promienie bez ograniczeń i może na nie nakładać efekty magiczne + rzucać kilka czarów i nigdy się nie wyczerpią jego zapasy. Co byś nie zrobił i jakbyś nie zrobił, jeżeli pójdziesz w kierunku systemu Warlocka z Complete Arcana pewnie skorzystam. W innym wypadku... :D A teraz już monotonne do bólu stwierdzenie. Ludzie czekajcie na 4ed. Tam każda klasa będzie jak Warlock:D

: czw mar 13, 2008 7:14 pm
autor: Expaladyn
Nickademus pisze:
ST podlicza się tak jak w czarach epickich raz, podczas tworzenia czaru. A potem wykonuje jeden test przy rzucaniu.


To co z szumnymi zapowiedziami modyfikowania zmiennych? Co jeśli mag potrzebuje np. zwiększyć zasięg czaru albo dodać kilka kostek obrażeń? To przecie nie może być to samo ST... zależnie od sytuacji powinno się zmieniać, tak by magia była bardziej elastyczna

Nickademus pisze:
Jak pan w ogóle śmie mnie atakować?! Toż to jest atak na Polskę!


Wcale tak tego nie odbieram.. a póki dyskutujemy na forum, nikomu jeszcze nie stała się krzywda ;) no chyba, że czyjaś duma ucierpiała...

Nickademus pisze:
Nie nie nie... To wszystko jest niedoskonałe i niegodne...

A znasz wszystkie wspomniane rozwiązania?
Nickademus pisze:
Ja zrobię taką rzecz, że będzie tak megarcyprzesuperwyjebiaszcza że aż brakuje mi słów na określenie tego...

brak komentarza... chyba nie wiesz na co się porywasz...

: czw mar 13, 2008 7:19 pm
autor: Nickademus
Expaladyn pisze:
Nickademus pisze:

ST podlicza się tak jak w czarach epickich raz, podczas tworzenia czaru. A potem wykonuje jeden test przy rzucaniu.


To co z szumnymi zapowiedziami modyfikowania zmiennych? Co jeśli mag potrzebuje np. zwiększyć zasięg czaru albo dodać kilka kostek obrażeń? To przecie nie może być to samo ST... zależnie od sytuacji powinno się zmieniać, tak by magia była bardziej elastyczna


Sądzę że to może być dobre wyjście - czarodzieje aby zmodyfikować zmienne czaru muszą od nowa tworzyć całkowicie nowe zaklęcie, a zaklinacze mają pewną dowolność w zmiennych.

Expaladyn pisze:
Nickademus pisze:

Jak pan w ogóle śmie mnie atakować?! Toż to jest atak na Polskę!


Wcale tak tego nie odbieram.. a póki dyskutujemy na forum, nikomu jeszcze nie stała się krzywda Wink no chyba, że czyjaś duma ucierpiała...

Ha, ja tylko cytowałem pewnego byłego prezydenta o imieniu Lech... :D