Strona 1 z 2

Saga Baldur's Gate - wrota do D&D i Zapomnianych Krain?

: pt lut 15, 2008 11:36 am
autor: Rhinnom
Wiem wiem, że powinienem dać ten temat do działu gier komputerowych. :lol: Ale nie chce rozmawiać o wydarzeniach, bohaterach tam występujących. Chciałbym się zapytać czy dla Was ta saga była taką bramą do D&D? :neutral: Ja właśnie dzięki niej zainteresowałem się grami fabularnymi a szczególności systemem D&D i światem Zapomnianych Krain. W moich oczach te gry były bardzo dobrą reklamą dla tego świata. :)

: pt lut 15, 2008 11:43 am
autor: Nickademus
O tak, niewątpliwie masz rację. Ja pierwszy kontakt z D&D miałem gdy zetknąłem się ze wspaniałą grą Icewind Dale II, dopiero później postanowiłem zakupić baldura. I te dwie gry nakłoniły mnie do zakupienia Podręcznika Gracza... Potem PMP, KP itd...

: pt lut 15, 2008 2:27 pm
autor: Cubuk
Nie. Pierwszym opartym na DnD RPGiem był (tak jak u Mindark) Icewind Dale II. Ale to jeszcze nie była ta 'brama'. Próbowałem zagrać w BG (pierwsza część) ale jakoś mnie znudziła. A potem przyszedł Torment... no i było po mnie. 8)
Sagę Baldur's Gate ukończyłem po zakupie pierwszych podręczników do D&D, ale uważam, że nie jest to świetna gra. Bardzo dobra, owszem. Ale nie świetna.

: pt lut 15, 2008 3:12 pm
autor: OneMoreGodDamnElf
Też zacząłem od Icewind Dale II. Baldura jakoś nigdy nie skończyłem ^^' (Nie bijcie)
Za to uwielbiam NWN i NWN2 ze wszystkimi dodatkami. To jest to. Aha jeszcze mały epizodzik w moim życiu o nazwie "Świątynia Pierwotnego Gra" (Przeszedł to ktoś oprócz mnie? :P)

: pt lut 15, 2008 4:50 pm
autor: Nickademus
ŚPZ to paskudztwo straszliwe, które tylko odstrasza ludzi od D&D. Brak ciekawej fabuły, mnóstwo cyferek i zbyt niski rozwój postaci.

mindark pisze:
Ja co prawda zaczynałam od Ice Wind Dale'a I

Cubuk pisze:
(tak jak u Mindark) Icewind Dale II

Nieścisłość widzę.

: pt lut 15, 2008 5:06 pm
autor: Cubuk
Nickademus pisze:
mindark pisze:
Ja co prawda zaczynałam od Ice Wind Dale'a I

Cubuk pisze:
(tak jak u Mindark) Icewind Dale II

Nieścisłość widzę.

Dobra, w takim razie:"Ja też zacząłem od Icewind Dale, tak jak u Mindark, tylko że od drugiej części." Ale seria ta sama.

mnóstwo cyferek

zbyt niski rozwój postaci.

Nieścisłość widzę. :P

: pt lut 15, 2008 5:08 pm
autor: Nickademus
Cubuk pisze:
mnóstwo cyferek

zbyt niski rozwój postaci.

Nieścisłość widzę. :P


Chodziło mi o to, że grając w ŚPZ można odnieść wrażenie że D&D polega tylko i wyłącznie na cyferkach. No i nie pasuje mi to że mój wizard ukończył grę z czarami 5. poziomu! Za mało bohaterskie jak dla mnie...

: pt lut 15, 2008 5:24 pm
autor: OneMoreGodDamnElf
Sam pomysł "ŚpZ" nie był taki zły. Bo i giganta można było mieć w drużynie, można było nieźle oszukiwać losując statystyki (jedna moja postać startowała z samymi 18 :D) a mój łowca walczył dwoma długimi mieczami trzymając jednocześnie pawęż :P A to śmieszne było.

: pt lut 15, 2008 10:22 pm
autor: Rhinnom
Ja też grałem w "ŚPZ" lecz................nie urażając nikogo..........uważam ją za nieco....męczącą :) . Mnie przynajmniej nie wciągneła. :lol:

: pt lut 15, 2008 11:04 pm
autor: Cubuk
A ja grałem. Nawet mi się podobało, ale bugi odrzuciły mnie na kilometr. Nic dziwnego, skoro najemnik z drużyny bez naszej kontroli bierze wszystkie łupy i się przeciąża.... a potem jesteśmy atakowani w mieście.... aczkolwiek, żeby się z tego pośmiać to gra jest w sam raz. :P

Dobra, koniec offu.

: pt lut 15, 2008 11:05 pm
autor: Red_Guard
W grach zaczynałem od Baldura dwójeczki (a propos - zgadnijcie w co właśnie pocinam? :D), ale naprawdę o D&D dowiedziałem się z książki ,,Nieumarli" T.H. Laina.

Co do ŚPZ to dla gracza nieobeznanego z D&D rzeczywiście ciężko się zorientować w tych wszystkich opcjach. Mi osobiście grało się przyjemnie a jedyne co mnie wkurzało to ograniczenie poziomu i czarów (No na Balora z obstawą na 17!)

: sob lut 16, 2008 1:38 pm
autor: Rhinnom
Hmm pamiętam, że w Baldurze było mnóstwo książek............niekoniecznie związanych z fabułą, które opisywały historię Krain. Hehe z zapałem czytałem te małe linijeczki tekstu. Nawet jeden z kompanów miał w ekwipunku tylko książki :lol: :lol: :lol:

: ndz lut 17, 2008 8:28 pm
autor: Rhinnom
Co ważne w grze zostały opisane też niektóre ważne wydarzenia związane z najnowszą historią Amn jak np. zajęcie południowej części tego państwa przez armię ogrowych magów i dzięki temu powstanie Imperium Sythillisyjskiego.

: ndz lut 17, 2008 8:56 pm
autor: Froger
te Imperium chyba uszło mojej uwadze. Mógłbyś rozwinąć temat (GG,PW,albo TU). Bo na południe od Amn w kolejności są: góry, las, góry, równina, pustynia, morze :P
Robiłam sobie kolekcję książek

No ba! W jedynce miałem całą komodę książek w Beregoście, a w dwójce cały ten nieskończony worek :P I wszystkie przeczytałem, tylko zapomniałem... Tak więc ta gra wniosła sporo. Ale grając w BG nie skojarzyłem gry D&D. Wtedy to było dla mnie coś jak Blizzard dla Diablo. Ta niewiedza jest zaskakująca z perspektywy czasu. :)

: ndz lut 17, 2008 9:07 pm
autor: Rhinnom
Mówiąc o Imperium Sythillisyjskim chodziło mi miasto Murran - drugie co do znaczenia miasto portowe Amn oraz miejsce przeładunku statków wypełnionych złotem z Maztiki. Owa armia goblinoidów zajęła właśnie to miasto oraz kilka pomniejszych tworząc właśnie to Imperium.

: ndz lut 17, 2008 9:18 pm
autor: Pradir
Ja zacząłem od gry w Icewind dale II i też czytałem wszelkie książki jakie wpadły mojej dzielnej drużynie w ręce.

A co do Imperium Sythillisyjskiego to zajrzyj do opisu świata ZK. W skrócie w 1370 RD dwóch ogrowych magów zebrało armię i postanowiło dobrać się do Matzikańskiego złota w Murann. I udało im się to.

: pn lut 18, 2008 11:49 am
autor: saCOOL
Sagę Baldura uwielbiam, bo była pierwszym kontaktem z jakimkolwiek RPG. Planescape uwielbiam bo jest diabelnie dobra. IWD 1 nie grałem, natomiast IWD 2 mnie strasznie wkurzał. Jak dla mnie bliżej mu do diablo niż Baldura, nie mówiąc już nawet jak daleko jest od PT.

: pn lut 18, 2008 11:57 am
autor: Rhinnom
No i oczywiście było też kilka AUTENTYCZNYCH postaci takich jak Elminster i organizacji : Harfiarze..............................no i moi ulubieni Cieniści Złodzieje :)

: pn lut 18, 2008 12:17 pm
autor: Mordin
Ja zacząłem od Icewind Dale 1 a puźniej BG co sprawiło że Forgotten Realms mnie wciągną :)

Świat pełen magi a zarazem mroczny... Przynajmniej ja go takim widze i kreuje :P

(PS: Grałem/Prowadziłem kiedyś Warhammera może stąd się to bierze :P )

Re: Saga Baldur's Gate - wrota do D&D i Zapomnianych Kra

: śr lut 20, 2008 8:24 am
autor: Cubuk
Rhinnom pisze:
Ale nie chce rozmawiać o wydarzeniach, bohaterach tam występujących.


Rhinnon pisze:
No i oczywiście było też kilka AUTENTYCZNYCH postaci takich jak Elminster i organizacji : Harfiarze..............................no i moi ulubieni Cieniści Złodzieje


Przeczysz samemu sobie. :razz:

Szczerze mówiąc, jedyny cRPG, który mnie zachęca do FR, jest Neverwinter Nights. Jest tam znacznie więcej informacji o świecie, więcej się podróżuje no i gra jest jak dla mnie jedną z lepszych.

Pozdrawiam

: śr lut 20, 2008 10:06 am
autor: Pavel
Cubuk pisze:
Szczerze mówiąc, jedyny cRPG, który mnie zachęca do FR, jest Neverwinter Nights. Jest tam znacznie więcej informacji o świecie, więcej się podróżuje no i gra jest jak dla mnie jedną z lepszych.



Nie grałem w Baldura ale NWN naprawdę świetna gra... Szczególnie część druga w której można zagrać drowem :)

: śr lut 20, 2008 2:38 pm
autor: Voaraghamanthar
No tak. Najpierw był Baldur, później IWD i wtedy gdzieś sięgnąłem po książki z serii BG. To mnie trochę przystopowało. No ale póżniej była Świątynia Pierwotnego Zła i zaryzykowałem sięgając po książki z FR i tym razem się nie zawiodłem. A z FR do D&D była już droga prosta. A jak się pojawił NWN to już byłem zżyty z tym systemem.

Re: Saga Baldur's Gate - wrota do D&D i Zapomnianych Kra

: śr lut 20, 2008 7:09 pm
autor: Rhinnom
Cubuk pisze:
Przeczysz samemu sobie. :razz:


Niestety o tym wiem. :razz: :razz: Nie chcę nikogo urazić ale grałem we wszystkie części NWN (obecnie pocinam w "Maskę") i przyznam, że to bardzo dobra gra ale...ale czegoś jej brakuje. Baldur miał to "coś". Przede wszystkim to był widok z lotu ptaka a NWN pod względem widoku przypomina troszkę taką strzelankę. Wiem, że silnik Infinity jest teraz taki stary jak waza z dynastii Ming ale wydaje mi się, że w typowym cRPG-u widok powinien być właśnie z lotu ptaka. Pozwala on na spojrzenie taktyczne, tworzenie skomplikowanych ataków a nie na zwykłą siekaninę. NWN miało troszkę takiej siekaniny w sobie, w Baldurze za dziką szarże czasami płaciliśmy wysoką cenę.............chociaż nie zawsze :) Wiem, wiem planowanie zasadzki na grupkę gibberlingów było by zwykłą głupotą :razz:

: sob mar 22, 2008 12:12 pm
autor: Oreanor
Jeżeli chodzi o mnie to zacząłem od Icewind Dale, potem był Baldurs Gate. W instrukcji do niego przeczytałem o D&D i... tak się zaczęło!

Na początek

: wt mar 25, 2008 11:16 pm
autor: Dagorian
Na początek poleciłbym każdemu Icewind Dale 2. Ta gra nieźle wprowadza w klimat D&D. Jeśli jest się nowym to nie bawić się w robienie wlasnej drużyny tylko wybrac pierwszą dostepna (jest niezle zbalansowana) i złatwościa pozna się podstawowe zasady takie jak rodzaje klas i walka (właczyc opis wykonywanuch rzutów w opcjach) atuty i umiejętnosci. A dajej już samo pujdzie.

: śr mar 26, 2008 2:50 am
autor: Bajer
BG to pierwsza oryginalna grą którą kupiłem jak byłem jeszcze młokosem. Te 100, które wtedy wydałem za Złotą Edycję były warte poświęcenia. Gra miała wszystko. Chociaż nie znałem wtedy mechaniki i DnD to fabuła była przednia!
Potem naturalna kolej rzeczy to Icewind Dale i Neverwinter... Ale w moim odczuciu NWN umywał się do swoich poprzedników. O ile IWD było typową siekanką to mimo wszystko piękne ręczne rysunki dawały świetny klimat. W moim odczuciu 3D to już nie to samo. A to co dali nam w NWN2 pod względem grafiki też pozostawia wiele do życzenia.

Nie grałem tylko w Tormenta. Ale na allegro na pewno jakiś egzemplarz krąży więc to nadrobię. Polecam też Świątynię Pierwotnego Zła. Dopasowana do 3.5ed i jest to gra turowa. W moim odczuciu, gdyby zrobili teraz gierę opartą na 4ed, która wykorzystywała by system Fallouta (normalnie się chodzi postacią klikając mychą, a walka turowa) to była by chyba najlepsza gra świata (rzecz jasna fabuła nie mogła by sprowadzać się tylko do sieczki).

: śr mar 26, 2008 7:01 am
autor: Oreanor
Mi z kolei wydaje się, że najlepiej zacząć od Baldurs Gate. W Icewind Dale II zostały wprowadzone atuty i umiejętności, które nowym graczom mogą sprawić trudności.

: śr mar 26, 2008 1:10 pm
autor: OneMoreGodDamnElf
ŚPZ była pod edycję 3.5 :shock: ? Od kiedy ? Z tego co pamiętam to dość stara gra...

: śr mar 26, 2008 4:45 pm
autor: Radnon
"Świątynia Pierwotnego Zła" ma już kilka lat (premiera w 2003 roku), ale nie zmienia to faktu, że była pierwszą (i przy okazji jedną z niewielu) grą komputerową opartą o mechanikę 3.5.

: śr mar 26, 2008 5:05 pm
autor: Bajer
"Świątynia Pierwotnego Zła" ma już kilka lat (premiera w 2003 roku), ale nie zmienia to faktu, że była pierwszą (i przy okazji jedną z niewielu) grą komputerową opartą o mechanikę 3.5.


To prawda. Jej zaletą jest turowa walka. Można teraz kupić oryginał w Nowej Extra Klasyce na gram.pl za 20 zł lub polować na allegro. Ja kupiłem ostatnio wersję 3CD za... 6zł +7 przesyłka. Nawiasem mówiąc. Nie wie ktoś czy jakieś mody do ŚPZ powstały?