Strona 1 z 1

Mount i bycie atakowanym

: pn paź 08, 2018 8:04 pm
autor: stefanek12
Cześć, czytając paragraf Mounted Combat w PHB (str. 198), pozostało mi wciąż kilka pytań
1) Postać (bez mounta) próbuje zaatakować kogoś na wierzchowcu - należy go najpierw zrzucić, czy bez problemu może wybrać, czy atakuje jeźdźca, albo konia? Czy w takim wypadku ma jakieś kary typu disadvantage przy takim teście? Zakładam w tym wypadku, że przeciwnik nie używa broni zasięgowej.
2) Gdzie leży granica między inteligentnym, a "normalnym" stworzeniem? Napisane jest, że inteligentna istota działa niezależnie. Co w momencie, gdy podbiegnie do przeciwnika i poświęci swoją akcję na atak, czy mamy wtedy prawo do naszej akcji, by zaatakować przeciwnika?
Dzięki z góry za wszelkie wyjaśnienia

Re: Mount i bycie atakowanym

: pn paź 08, 2018 9:47 pm
autor: Lord Xan
1) Ściśle według zasad – bez problemu można atakować jeźdźca – oczywiście o ile jesteśmy w stanie go dosięgnąć. Humanoida na koniu atakujemy bez żadnych problemów, ale w przypadku np. jeźdźca na słoniu będzie problem.
Zasady nie mówią nic o advantage/disadvantage w tej sytuacji. Atut mounted combatant pozwala jeźdźcowi przekierować każdy atak z wierzchowca na siebie, warto o tym pamiętać.
2) Nie ma takiej ostrej granicy. Generalnie – jeśli istota rozumie jakiś język i ma charakter, to prawdopodobnie jest samodzielna i może działać niezależnie.
Dosiadanie istot samodzielnych jest problematyczne, bo nie ma w zasadach możliwości na zrównanie waszej inicjatywy – należy więc zadbać o to, żeby tura jeźdźca następowała tuż po wierzchowcu, poprzez szybką eliminację wrogów spomiędzy ;) Istota działająca niezależnie ma po prostu swoją akcję, robi co chce, a jeździec porusza się razem z nią i w swojej turze może robić to, na co mu pozwoli aktualna pozycja.
Polecam dogadać się z MG o shotfixowanie tego, poprzez choćby opcję opóźnienia swojej inicjatywy do tej inteligentnego wierzchowca.

Re: Mount i bycie atakowanym

: pn paź 08, 2018 10:26 pm
autor: stefanek12
Dzięki wielkie, to rozwiewa wszystkie moje wątpliwości