Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Czy grywasz postaciami o różnej płci

wt wrz 20, 2005 9:27 pm

Nie wiem, uda czy mi się prawidłowo skonstruować tą ankietę, ale cóż...

Dawno już stwierdziłem, że najlepiej gra mi się postaciami, które w przeciwieństwie do mnie są kobietami.

Zastanawiam się, czy zjawisko grania postacią o odmiennej od gracza płci jest tak niespotykane, jak sugerują to reakcje większości MG z którymi przyszło mi grywać (za każdym razem trzeba ich oswajać, że ja wcale nie chcę robić sobie jaj)

(już czekam na głosy oskarżające mnie o zniewieścienie, czy odmienną orientację...)
Ostatnio zmieniony pt paź 26, 2012 12:00 pm przez NoOne3, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Tilirith
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 66
Rejestracja: pt kwie 25, 2003 9:42 pm

wt wrz 20, 2005 10:32 pm

Hejka

Co prawda dotąd grałam męską postacią zaledwie raz (po dłuuugich namowach MG żeby się zgodził i dopiero jak pozostali gracze zadeklarowali, że nie będzie im to przeszkadzac), ale grało mi się zdecydowanie wyśmienicie.
Sporo za to prowadziłam męskich BN, i wychodzą mi oni znacznie lepiej i wiarygodniej, niż kobiety. Szczerze mówiąc, też nie znam źródła tego "fenomenu". Co mnie denerwuje, to właśnie opór MG przed pozwoleniem graczom na prowadzenie odwrotnych płci.
Tak, że nie martw się. Nie jesteś jedyny :)
W sumie nie dziwny jest ten opór mistrzów gry. Zbyt łatwo gracz mógłby rozwalic sesję czymś, co uznałby za "dowcipne" udawanie płci przeciwnej. Oczywiście, MG który zna graczy, powinien wiedziec, komu absolutnie faktycznie nie powinien na to pozwolic.

Tilirith
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

wt wrz 20, 2005 11:12 pm

Hmmm, u mnie to jest tak, że często dziewczyny wolą grać facetami, niż kobietami. Tak mniej więcej w 50% przypadków. Czemu tak jest? Własciwie nigdy się nie pytałem, choć zastanawiałem się nad tym.
Nie znam za to żadnego faceta, który by grał kobietą.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

śr wrz 21, 2005 11:27 am

Odzew jak widzę niewielki... ale jest...
Najwyraźniej nie jest to palący problem współczesbych graczy.
Bardzo zastanawia mnie niechęć, czy raczej nieufność Mistrzów do tego rodzaju postaci.

Mnie osobiście trudno jest zauważyć jakieś prawidłowości. Oprócz mnie, zdaża się to jeszcze jednemu facetowi, którego znam...
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

śr wrz 21, 2005 11:50 am

Gerard Heime pisze:
Nie znam za to żadnego faceta, który by grał kobietą.


Kłamiesz Gerardzie :P

Zdarza się - jako MG tworząc wiarygodne postacie trzeba to robić dla obu płci, ale stworzenie dobrego NPCa i użycie go na sesji wcale nie różni się dużo od grania daną postacią ;) I jako logiczną konsekwencję tego, nie widzę żadnych problemów w stworzeniu sobie bohaterki od czasu do czasu.
 
Awatar użytkownika
lucek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 348
Rejestracja: pn mar 01, 2004 6:55 pm

śr wrz 21, 2005 12:06 pm

Dziesiątki razy grałem kobietami, to miłe doświadczenie. I jak ktoś myśli, jak lucek może zagrać kobietą, to niech przypomni sobie, jak lucek może zagrać dżentelmena :>

l.
 
Awatar użytkownika
Swarog
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 163
Rejestracja: czw lis 27, 2003 8:33 pm

śr wrz 21, 2005 1:15 pm

Ja tam w plec przeciwna wczuc sie nie potrafie, zbyt pokretna logika musialbym sie kierowac. Raz probowalem- nigdy wiecej nie sprobuje.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

śr wrz 21, 2005 3:59 pm

Gerard Heime pisze:
Hmmm, u mnie to jest tak, że często dziewczyny wolą grać facetami, niż kobietami. Tak mniej więcej w 50% przypadków. Czemu tak jest? Własciwie nigdy się nie pytałem, choć zastanawiałem się nad tym.
Nie znam za to żadnego faceta, który by grał kobietą.

+1. Dziewczyny grają facetami bez problemu, a żaden z moich graczy rodzaju męskiego nie zgodziłby się grać kobietą. Tak to jest po prostu.
A apropo NPC- właśnie zdałem sobie sprawę, że rzadko wprowadzam jakieś ważne dla fabuły kobiety. W sumie też nie czuję się pewnie odgrywając je- to budzi śmiech moich graczy.
 
Awatar użytkownika
Umbra
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1154
Rejestracja: wt paź 07, 2003 10:59 am

śr wrz 21, 2005 4:11 pm

No no no jasne, że grywam :D Choć jak grałem pierwszy raz kobietą
w warhammerze to chcieli mnie zgwałcić, mistrz gry pokazał, że on też ma czasem "poczucie chumoru" :razz:
Ale laskami gram głównie w komputerowych rpgach, w WoW gram prawie zawsze laseczkami, najlpesze są :D
W RPG raczej kolesiami, wiadomo łatwiej się utożsamić z postacią jednak :wink: :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

śr wrz 21, 2005 7:40 pm

Hmm... ja, grając po raz pierwszy u pewnego MG miałem ciężki przebieg tzw. "kobiecych dolegliwości" I co potwierdziła jedyna grająca wtedy z nami kobieta wykazałem się "niezwykłą znajomością rzeczy (sic!)" w porównaniu do samego Mistrza.
 
Awatar użytkownika
Iman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 739
Rejestracja: pn maja 03, 2004 10:46 pm

śr wrz 21, 2005 8:07 pm

Nie wyobrażam sobie siebie grającej jako facet. Po prostu nie umiałabym się wczuć w sytuację. A nawet jeśli bym zrobiła taką postać to nie umiałabym jej na poważnie zagrać, byłby dziki rechot a nie sesja. Bo co, podchodzę do swojej koleżanki i ją całuję? Nie mieści mi się to w głowie :razz:
Natomiast z BNami płci męskiej nie mam problemów, odgrywam ich i zwykle moi BNi to mężczyźni, a nie kobiety. Może dlatego, że nie całkiem się w nich wczuwam, tylko ich odgrywam, postać to jednak coś więcej.
 
Awatar użytkownika
Powerslave
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 41
Rejestracja: ndz cze 26, 2005 11:18 am

śr wrz 21, 2005 10:27 pm

Z odgrywaniem płci przeciwnej jest niestety mały problem, choc sam pomysł jest do wykorzystania ( byle nie za często ). Po prostu ciężko jest sie wczuc w taką postac i często, nawet nieświadomie, dochodzi do przesadnego stylizowania się na płec przeciwną. Facet mówiący jak kobieta wygląda bardziej jakby się naśmiewał z kobiet, a nie grał na serio. W drugą stronę też to niestety działa. Poza tym ja np. nie wczułbym się w postac kobiecą i miałbym problemy z czerpaniem przyjemności z gry. Ale to już kwestia subiektywna.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

czw wrz 22, 2005 12:35 am

Z tego co widzę, to nie tylko podejście do postaci jest tutaj istotne.
Ważny jest sposób jej odgrywania. I reprezentuję chyba zupełnie inną szkołę niż niektórzy tutaj. Grając tak męskie, jak i kobiece postacie żadko zdobywam się na odgrywanie ich wprost.

Próbuję się w nie wczuć i przekonująco je zasymulować, ale nigdy nie uważałem się za aktora. Zazwyczaj nie próbuję oddawać głosu mojej postaci. Uwielbiam trzecioosobową, opisową narrację i w ten sposób nadaję mojej postaci przekonujące rysy, a przynajmniej się staram.
Pozwala to na oddanie uczuć, których zagrać nigdy bym nawet nie próbował.
Jako osobie "zajętej" przez mysl by mi nie przeszło kogokolwiek całować tylko dlatego, że tego typu zdarzenie miało miejsce w grze :razz:

Wiem, że mój sposób gry wymaga pewnej dozy wyobraźni także od pozostałych graczy, ale przecież mogę chyba na to liczyć.
 
Awatar użytkownika
Guin
Nowy użytkownik
Nowy użytkownik
Posty: 2
Rejestracja: ndz cze 20, 2004 7:57 pm

czw wrz 22, 2005 12:48 am

W życiu trudno się choć trochę zamienić w jakąś kobietkę (no chyba ze ktoś bardzo chce to o operacyjkę i hormoniki w dzisiejszych czasach nie tak trudno :razz:0 a w rpg;u raz dwa już jesteś taka/ taki jak chcesz i hulasz, rewelacyjnie się gra płcią przeciwna zawsze to coś nowego a jakie czasami z tego śmieszne sytuacje powstają i nieporozumienia to tylko ten wie kto spróbował :)
 
Awatar użytkownika
Rivalir
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 141
Rejestracja: pt lut 13, 2004 10:32 pm

czw wrz 22, 2005 4:44 pm

Tylko jeśli prowadzę :P Ani ja ani żaden z graczy nie zmienia płci...jeden próbował wyszła nam farsa, choć on sam sobie bardzo dobrze radził reszta drużyny wysiadała ze śmiechu.

Nie powiem chciałam kiedyś zagrac facetem, ale wystarczyło mi spojrzenie reszty drużyny, tzn. mężczyzn...i tak właśnie skończyła się moja przygoda z systemem Dzikie Pola, bo MG stwierdził że damska postać nie ma tam racji bytu :evil:
 
Awatar użytkownika
Iman
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 739
Rejestracja: pn maja 03, 2004 10:46 pm

czw wrz 22, 2005 8:12 pm

NoOne3 pisze:
Jako osobie "zajętej" przez mysl by mi nie przeszło kogokolwiek całować tylko dlatego, że tego typu zdarzenie miało miejsce w grze :razz:


No ja też nie miałam na myśli tak dosłownego odgrywania :razz: . Też gram mówiąc, co moja postać robi a nie robiąc tego. Ale nawet mówiąc, że podchodzę do kobiety i ją całuję czułabym się głupio. Dlatego, że to - jak wiele męskich zachowań - jest mi po prostu obce i trudno by się było postawić w sytuacji w jakiej znajdowałaby się postać.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

czw wrz 22, 2005 11:23 pm

Wprawdzie scenariusze, które prowadzimy z moją stałą ekipą nie zawsze są szczytem powagi, to jednak fakt, że moja postać... hmm... "charakteryzuje się inną końcówką" niż ja, jest zazwyczaj ostatnim powodem do śmiechu, jaki reszcie drużyny przychodzi do głowy.

Z kolei jeżeli Mistrz narzuca konwencję powagi i mroku, to staramy się wszyscy trzymać jej z całych sił... co kończy się zwykle heroicznymi osiągnięciami w kategoriach humoru wisielczego... Dawno nikt nie kpił z mojej postaci ze względu na jej odmienną płeć... pomimo tego, że mam brodę...

Sądzę, że przekonujący Krasnolud, albo borykający się z klątwą Wąpierz jest dla mnie podobnej kategorii wyzwaniem, bez względu na płeć...
 
Awatar użytkownika
FastEddie
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 29
Rejestracja: wt sie 31, 2004 6:55 pm

pn wrz 26, 2005 1:06 pm

jak ktoś jest w 200% pewny swojej heteroseksualności, to może kobietą zagrać, raz czy dwa. graczom z długimi włosami sprawę odradzam
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pn wrz 26, 2005 1:14 pm

A skad takie opinie wziales? I o wlosach i o seksualnosci?

Pzoa tym: zdania zaczyna sie wielka litera, a konczy kropka.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

wt wrz 27, 2005 2:39 pm

Nigdy tak nie grałem i nie pozwalam na to moim graczom.
dlaczego?
z tego samego powodu dla ktorego w filmach w rolach męskich obsadza się zwykle facetów a w kobiecych kobiety. To że są wyjątki od tej reguły nie znaczy że u mnie też mają być.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

wt wrz 27, 2005 3:57 pm

Teatr Kabuki to sami mezczyzni - do dzis, mimo, ze zakaz szogunatu juz nie obowiazuje. Radza sobie doskonale.

Jako MG nie odgrywacie zenskich BNow?
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

wt wrz 27, 2005 4:16 pm

Gieferg pisze:
dlaczego?
z tego samego powodu dla ktorego w filmach w rolach męskich obsadza się zwykle facetów a w kobiecych kobiety.


A krasnoludzkich bohaterów mogą grać tylko osoby mające poniżej 150cm wzrostu ;)
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

wt wrz 27, 2005 5:59 pm

Szczur pisze:
Gieferg pisze:
dlaczego?
z tego samego powodu dla ktorego w filmach w rolach męskich obsadza się zwykle facetów a w kobiecych kobiety.


A krasnoludzkich bohaterów mogą grać tylko osoby mające poniżej 150cm wzrostu ;)


jak widać na przykładzie LOTR'a niekoniecznie :razz:

Jako MG nie odgrywacie zenskich BNow?
jako MG odgrywam żeńskich BN (choć nie lubię)
 
Awatar użytkownika
Mayhnavea
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 447
Rejestracja: pt kwie 09, 2004 3:36 pm

wt wrz 27, 2005 9:46 pm

Teatr Kabuki to sami mezczyzni - do dzis, mimo, ze zakaz szogunatu juz nie obowiazuje. Radza sobie doskonale.


A w teatrze Takarazuka z kolei same kobiety :razz: Przy okazji wypadałoby tu polecić "Japoński wachlarz" - tam troche jest o japońskich przebierankach i genderze w ogóle.

Niestety, mamy taką kulture, która trzyma facetów w silnym kagancu i jest dla nich bardziej opresyjna niż dla kobiet (wbrew pozorom). Stąd też zalecanie, żeby długowłosi mężczyźni nie grali kobiet, bo zostaną posądzeni o homoseksualizm. Taka juz cecha dominująca w patriarchacie, że wszelkie podejrzenie o homoerotykę budzi stres wiekszy niz sesja egzaminacyjna :razz:

I kolejna ciekawa rzecz: gry komputerowe (gdzie ma się pełną anonimowość, zwłaszcza gdy nie gra sie w sieci), w których można sie "bezpiecznie" wcielić w osobe płci przeciwnej. Miły zaworek o funkcji regulacyjnej :)

Sam grałem kobietą we wspaniałą kampanie do Wampira i musze przyznać, że to było kapitalne. Więcej, moja bohaterka się zakochała (ale bez żadnych WoDziarskich skojarzen, nigdy nie miałem doczynienia z tym środowiskiem) i fajnie się realizowała w strefie emocjonalnej (czyli: mi się fajnie grało jej uczuciowość).

I tyle. A myslenie przeciwnej płci, ponoć niemożliwe do odegrania? Przeciez gramy dużo bardziej obcymi stworzeniami, np. elfami i nie ma problemu. A okazuje się tu, że kobiety (tudziez mężczyźni), których spotykamy ciagle stają się jakimis chodzącymi zagadkami... Bez przesady, stereotypy sa po to, żeby je przełamywać :wink:
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

śr wrz 28, 2005 12:31 am

Giefergu... ciężko się u Ciebie gra... Jeżeli pozostałe wpółczynniki też rozdajesz każdemu wedle jego rzeczywistych zasług...
Bo kto to widział, żeby aktor pokroju Woody Allena grał w poważnym filmie mordobijnego zabijakę... :D
Nie mówiąc już o predyspozycjach rasowych Twoich graczy... bez brody, albo szpiczastych uszu sami tyko ludzie im do wyboru zostają...

Takie Twe prawo jako MG...
Ale innego powodu, poza Twą suwerenną skądinąd decyzją nie widzę...
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

śr wrz 28, 2005 12:47 am

Giefergu... ciężko się u Ciebie gra... Jeżeli pozostałe wpółczynniki też rozdajesz każdemu wedle jego rzeczywistych zasług...
o tym jak się u mnie grasz nic nie wiesz :P
wszystko inne można wybierać jak komu pasuje ale pod tym wzgledem wyboru nie ma.
Ale innego powodu, poza Twą suwerenną skądinąd decyzją nie widzę...
wystarczy że ja widzę :mrgreen:
poza tym większośc moich graczy ma takie samo zdanie a pozostali muszą się dopasować.
 
Awatar użytkownika
FastEddie
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 29
Rejestracja: wt sie 31, 2004 6:55 pm

śr wrz 28, 2005 12:53 am

Sesja, gdy połowa graczy wciela się w napakowanych, odzianych w skóry wojów (niczym ze stronki sado-maso), a druga w biegających w sukienkach magów (machających na lewo i prawo fallicznymi różdżkami), jest wystarczająco homoerotycznym doświadczeniem, by był potrzebny jeszcze jakiś transwestyta.

Ciekawe, jaki % szanownych kolegów, dla których granie kobietą to żaden problem, pobiegałoby sobie w wypchanym staniku na jakimś larpie. Hm? Anyone?
 
Awatar użytkownika
zgreg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 869
Rejestracja: sob cze 07, 2003 12:53 pm

śr wrz 28, 2005 8:00 am

Ja osobiscie nie mam nic przeciwko, choc bym sie tego nie podjal. Roznic miedzy plciami (i nie chodzi mi o anatomie swintuchy ;)) wielokroc doswiadczam w towarzystwie mojej Pani i jej najlepszej przyjaciolki, czasem mam wrazenie, ze to przepasc. ;)

FastEddie pisze:
Sesja, gdy połowa graczy wciela się w napakowanych, odzianych w skóry wojów (niczym ze stronki sado-maso), a druga w biegających w sukienkach magów (machających na lewo i prawo fallicznymi różdżkami), jest wystarczająco homoerotycznym doświadczeniem, by był potrzebny jeszcze jakiś transwestyta.


Nie umiesciles w okolicach tej wypowiedzi zadnych emotikonow, wiec traktuje ja powaznie:
1. Freud Freudem, ale nie przekladaj swoich skojarzen na ogol graczy :)
2. "Homoerotyczne doswiadczenie"? Nie chce zgadywac co Wasze postacie robia owymi rozdzkami ;), ale nigdy w zyciu by mi sie to w ten sposob nie skojarzylo. Za to Twoja wypowiedz kojarzy mi sie z galopujaca homofobia...
3. Transwestyta? Sprawdz sobie co oznacza to slowo. Przy okazji mozesz zerknac na rownie nieadekwatnego do dyskutowanej sytuacji transseksualiste.

Ciekawe, jaki % szanownych kolegów, dla których granie kobietą to żaden problem, pobiegałoby sobie w wypchanym staniku na jakimś larpie. Hm?Anyone?


Nie ma sprawy, nie takie rzeczy sie robilo. Byle tylko towarzystwo bylo na odpowiednim poziomie - banda czternastolatkow probujaca z glupimi uwagami szczypnac w tylek potrafi zepsuc kazda zabawe ;) I klopot moze byc z zarostem (marnym to marnym, ale za to ;)), ktorego nie mam ochoty sie pozbywac :)

Ale mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe, ze to nie jest dobry przyklad? Ze istnieje jednak pewne roznica? Ja moge sobie np. bez trudu wyobrazic faceta, ktory zagra kobieta na sesji, ale za zadne skarby nie ubierze sie w kobiece ciuszki.

Wszystkich zazartych przeciwnikow grania przeciwna plcia zapytam o MG: czy im "wolno"? I dlaczego w ich przypadku nie ma problemow, juz to nie przeszkadza ani smieszy?
 
Awatar użytkownika
FastEddie
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 29
Rejestracja: wt sie 31, 2004 6:55 pm

śr wrz 28, 2005 12:23 pm

transwestyta osoba mająca skłonność do noszenia ubiorów, przejmowania sposobu bycia (a. często i roli seksualnej) płci odmiennej

Na larpach z reguły faceci nie grają kobiet, bo są świadomi banalnej prawdy, którą próbuję tu przekazać - że wypadłoby to śmiesznie i psuło klimat. Że przy stoliku jest inaczej? Dla niektórych na pewno tak, tylko co z pozostałymi.

Odgrywanie NPC a granie postaci, są to chyba dwie różne sprawy. Awatarek poruszający się po deterministycznym świecie wyobraźni MG, to taki sam element, instrument historii jak lokacje, czy przedmioty - martwy w swej istocie. Postacie graczy reagują żywo (bardziej lub mniej, w zależności od tego, na ile są oni w stanie się w nie wczuć), a nie wedle logiki scenariusza. NPC nie są prawdziwe, postacie graczy coś z prawdziwości mają, dlatego te pierwsze nie śmieszą, a drugie tak.

Wiem że strasznie uogólniam. Emotikonów nie lubię, bo są duże, żółte i widać je na kilometr - wstawić smilea do żartu, to jak roześmiać się w połowie dowcipu.
Ostatnio zmieniony śr wrz 28, 2005 12:31 pm przez FastEddie, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Gieferg
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 524
Rejestracja: czw gru 02, 2004 1:43 am

śr wrz 28, 2005 12:30 pm

Fast Eddie pisze:
Odgrywanie NPC a granie postaci, są to chyba dwie różne sprawy. Awatarek poruszającego się po deterministycznym świecie wyobraźni MG, to taki sam element, instrument historii jak lokacje, czy przedmioty - martwy w swej istocie. Postacie graczy reagują żywo (bardziej lub mniej, w zależności od tego, na ile są oni w stanie się w nie wczuć), a nie wedle logiki scenariusza. NPC nie są prawdziwe, postacie graczy coś z prawdziwości mają, dlatego te pierwsze nie śmieszą, a drugie tak.
otóż to
MG z żadnym z BNów nie identyfikuje się przez całą sesję. Raz jestem krasnoludem, za chwilę grubym karczmarzem, potem czaroziejką, żeby za chwilę stać się żebrakiem. Poza tym to koniecznośc żeby MG odgrywał te wszystkie postacie - a gracz wybiera kim będzie nie na 10 minut, nie na godzinę, ale czasem na rok czy nawet więcej - nie odpowiada mi w żadnym razie żebym miał przez wszystkie sesje rozgrywane w tak długim czasie zwracać się do kumpla jak do kobiety albo do własnej dziewczyny jak do faceta.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość