Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Rodriguez
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1252
Rejestracja: wt lip 14, 2009 8:23 pm

Re: Wojna płci?

czw cze 17, 2010 1:36 pm

Mam przyjemność mieszkać z największą choleryczką jaką znam. Wredna, złośliwa istota, która zawładnęła moim sercem. Ja jestem osobą ugodową i taką, która lubi mieć święty spokój.


Skąd ja to znam... :shock: . Z jedną różnicą - jeszcze wszystko przede mną. Do tej pory pomieszkiwałem z lubą przez tydzień, dwa, miesiąc, w zależności od wolnego czasu (mieszkamy kawałek od siebie, a nie chcieliśmy, by nasze spotkania kolidowały za bardzo ze studiami). Na ogół rozumiemy się bez słów; cud-miód, idylla itp., choć bez zgrzytów, rzecz jasna, się nie obywało. Najczęściej dochodziło do nich, co najśmieszniejsze, po moim wyjeździe. Ale to już inna historia...
Za tydzien przenoszę się do dziewczyny... Twoje zwierzenia Ank, nie napawają optymizmem :wink: . Mam nadzieję, że po przeprowadzce moja lepsza połówka nie przytyje 50kg i nie zacznie mnie lać kapciem czy obdzierać z zaskurniaków. Zdam relację za jakiś czas. Zobaczymy, czy sytuacja ulegnie diametralnej zmianie, czy będzie jak dotąd (czyli w porządku).

Niestety, jest to flaw tyczący się – z tego, co zauważyłem – większości facetów, w tym mnie

..i mnie... :/
 
Awatar użytkownika
von Mansfeld
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1778
Rejestracja: wt lip 29, 2008 7:31 am

Wojna płci?

czw cze 17, 2010 1:48 pm

smaller pisze:
Brzmi to trochę jak tłumaczenia księży o nauczaniu przez nich życia małżeńskiego. Żeby nie było – nie wiem, czy jest to argument uzasadniony... Ale imo brzmi dziwnie.


Niekoniecznie. Księża mówią niejako "o praktyce". Zaś ja stosuję z góry teoretyczne "modele przyczynowo-skutkowe zachowań", poddając je analizie na elementarne dane. Wykorzystuję więc obserwacje oraz wszelkie teoretyczne modele do hipotetykowania o bardzo wielu możliwych rozwiązaniach. Teoria jest wciąż teorią; takowe sprawdzają się tylko w szczególnych przypadkach, więc staram się jak najszerzej takową przekalibrować.

Zresztą: sprowadzam wszystko do biologizmu oraz relatywizmu.

Amanea pisze:
Ogólnie temat rzeka - a praca stoi w miejscu xD


To idź do pracy. ;)

Obrazek
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Wojna płci?

czw cze 17, 2010 10:00 pm

Na temat różnic. Najlepszy przykład; U kolegi wciągamy po piwie, a jego żona, siostra, oraz sąsiadka omawiają szczegółowo związek innego sąsiada z nieznajomą świeżo u niego mieszkającą. :shock: :lol: :mrgreen: :stupid: Nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie tych skojarzeń i hiperboli umysłowych, nie uwierzyłbym gdybym tego nie słyszał. Wszystkie trzy są inteligentne, wykształcone i przeważnie niegłupie...
 
Awatar użytkownika
Morel
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4566
Rejestracja: śr mar 03, 2010 10:59 am

Wojna płci?

pt cze 18, 2010 12:57 pm

Sakhuul pisze:
Za tydzien przenoszę się do dziewczyny... Twoje zwierzenia Ank, nie napawają optymizmem

To nie miało być aż tak przerażające. ;)

yabu pisze:
Najlepszy przykład; U kolegi wciągamy po piwie, a jego żona, siostra, oraz sąsiadka omawiają szczegółowo związek innego sąsiada z nieznajomą świeżo u niego mieszkającą

U mnie jak wpadają kumple to wciągamy po browarku wszyscy razem. Nawet mecze oglądamy wszyscy.
Wczoraj moja druga połowa powiedziała mi, że nie przeszkadza jej że 3 razy dziennie oglądam mecz jak jestem w domu, bo to w końcu święto piłki ;)

Sakhuul pisze:
Z jedną różnicą - jeszcze wszystko przede mną. Do tej pory pomieszkiwałem z lubą przez tydzień, dwa, miesiąc, w zależności od wolnego czasu (mieszkamy kawałek od siebie, a nie chcieliśmy, by nasze spotkania kolidowały za bardzo ze studiami). Na ogół rozumiemy się bez słów; cud-miód, idylla itp., choć bez zgrzytów, rzecz jasna, się nie obywało.

Ja się wprowadziłam do mojej kobiety po miesiącu znajomości i "bycia razem" ;)

smaller pisze:
Może jeden rok to nie to samo co pięć, ale jakoś wciąż nie widzę związku. Mieszkanie z kimkolwiek to wystawienie relacji na ciężką próbę. Fakt, że jest to partner(ka), niewiele zmienia.

A mi się wydaje że jest różnica. Mieszkając dajmy na to z kumplami ze studiów, każdy z was może mieć własne przyzwyczajenia etc. Jednak nie będziesz się starał zmieniać dla swojego kumpla. Co innego dla swojej drugiej połowy. Tak mi się przynajmniej wydaje.
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Wojna płci?

pn lip 12, 2010 9:02 pm

@yabu

Wszystkie trzy są inteligentne, wykształcone i przeważnie niegłupie...


Stąd pojawiają się te różne hiperbole, parabole, metafory i inne retoryczne figury, których nie byłoby gdyby te trzy panie nie były inteligentne, wykształcone i niegłupie.

A poza tym dzięki temu kumpel ma dokładne dane, co dzieje się w jego otoczeniu, zdobyte poprzez własną samorodną siatkę wywiadowczą.
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Wojna płci?

pt sie 06, 2010 11:14 pm

No cóż, nie spojrzałem na to z tej strony. :mrgreen: Zresztą pewnie kobiety opowiadają podobne w klimacie historyjki o facetach. Prawda?
 
Awatar użytkownika
earl
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9046
Rejestracja: śr mar 21, 2007 4:10 pm

Wojna płci?

sob sie 07, 2010 9:04 pm

Prawda. Ale my również opowiadamy sobie różne historie o kobietach jakie mieliśmy, mamy i/lub chcielibyśmy mieć. Nie zaprzeczysz chyba?
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Wojna płci?

pn sie 09, 2010 12:35 am

A czy mogę? :razz:
Posiadaczki XX opowiedzcie coś.
 
Awatar użytkownika
yabu
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2491
Rejestracja: pt sty 18, 2008 5:34 pm

Re: Wojna płci?

sob sie 28, 2010 8:26 pm

Żadna nie zna opowiastki o całkowicie niezrozumiałym zachowaniu faceta?! :shock: Oczywiście z punktu widzenia
kobiety.
PS A może jesteście ponad to?
Ostatnio zmieniony sob sie 28, 2010 8:27 pm przez yabu, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
sito
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: śr sie 01, 2007 8:53 pm

Wojna płci?

śr mar 02, 2011 1:33 am

Żadna nie zna opowiastki o całkowicie niezrozumiałym zachowaniu faceta?! :shock: Oczywiście z punktu widzenia
kobiety.

Proszę bardzo :)
Nie rozumiem nieumiejętności wielu mężczyzn do zaakceptowania w sobie pierwiastka kobiecego. Stąd myślę wychodzą później wszystkie Wasze problemy :D
Poza tym nie dziwota, że niewiele bab zagląda do wątku. Z prostej przyczyny: http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 8346_n.jpg
Hie-hie.
Ok, koniec przerwy.Wracam do kuchni.
Ostatnio zmieniony śr mar 02, 2011 1:33 am przez sito, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Wojna płci?

czw mar 03, 2011 8:29 pm

A koledzy dalej trwają w mylnym przeświadczeniu, że ludzie dzielą się na dwie płcie i na tym koniec :P
A poczytać sobie można o tylu różnych innych możliwościach, i to nie tylko w dziedzinie orientacji, ale też na przykład charakteru...
Ostatnio zmieniony pt paź 26, 2012 12:44 pm przez NoOne3, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
krokodylek
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 50
Rejestracja: sob maja 19, 2012 7:52 pm

Re: Wojna płci?

czw maja 31, 2012 11:32 am

Aż się przypomniało pewne stwierdzenie Nietzschego :D
Idziesz do kobiety? Nie zapomnij bicza!


Apropo, wiecie że w którymś stanie USA przestępstwa mogą zostać unieważnione na zasadzie napięcia przedmięsiączkowego?? Pozatym to chyba nigdy nie zrozumiem kobiet. Nie radzę raczej:D
 
Awatar użytkownika
Bernkastel
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 15
Rejestracja: pn lip 18, 2011 9:57 pm

Re: Wojna płci?

ndz cze 03, 2012 10:53 am

krokodylek pisze:
Aż się przypomniało pewne stwierdzenie Nietzschego :D
Idziesz do kobiety? Nie zapomnij bicza!


Apropo, wiecie że w którymś stanie USA przestępstwa mogą zostać unieważnione na zasadzie napięcia przedmięsiączkowego?? Pozatym to chyba nigdy nie zrozumiem kobiet. Nie radzę raczej:D

Nietzsche był lekko szurniętym syfilitykiem, który w całym swoim życiu miał chyba jeden (zakończony niepowodzeniem) związek :P Nie wiem, czy korzystanie z jego rad jest takim dobrym pomysłem :P

Skąd wziąłeś to o unieważnianiu przestępstw? Pomijając to, że nie ma takiego terminu prawnego, brzmi to lekko nieprawdopodobnie.

Co do rozumienia kobiet, z reguły zaczyna wychodzić, kiedy się przyjmie, że kobiety to też ludzie, a nie jakiś dziwny odmienny gatunek... ale wielu panów wie swoje i woli marudzić, że kobiet się NIE DA zrozumieć, bo są TAKIE DZIWNE. No cóż, powodzenia w takim razie :>
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Wojna płci?

pn cze 04, 2012 6:58 pm

"to też ludzie" znaczy innymi słowy "myślą i czuja mniej wiecej podobnie do mnie". U mnie ani razu sie nie sprawdziło i kiedy tak traktowałem ludzi moje umiejętności społeczne były na poziomie podobnym do drozdzy. Dopiero traktowanie ludzi jak tajemniczych potworów które programie sie specjalnymi słowami kluczowymi które nie maja sensu przyniosło jako takie skutki.
 
Awatar użytkownika
NoOne3
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1910
Rejestracja: ndz wrz 18, 2005 4:42 pm

Re: Wojna płci?

pn cze 04, 2012 9:00 pm

Albiorix pisze:
"to też ludzie" znaczy innymi słowy "myślą i czuja mniej wiecej podobnie do mnie"

Niech żyje niczym nieuzasadniony optymizm poznawczy.
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

Wojna płci?

pn cze 04, 2012 10:02 pm

No to jak inaczej tlymuczysz "X to tez człowiek"?
 
Gedeon

Wojna płci?

pn cze 04, 2012 11:29 pm

Skąd wziąłeś to o unieważnianiu przestępstw? Pomijając to, że nie ma takiego terminu prawnego, brzmi to lekko nieprawdopodobnie.

Prawdopodobnie to jedno z praw zwyczajowych jakie funkcjonują w niektórych stanach - tam jest tego pełno takich dziwacznych regulacji z czasów pionerskich, acz nie wiem, na ile mają one faktyczny wpływ na orzecnictwo.
 
Awatar użytkownika
wisimito
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 127
Rejestracja: sob maja 01, 2010 11:24 am

Wojna płci?

wt cze 05, 2012 11:26 am

"Syndrom napięcia przedmiesiączkowego" pewnie nie jest podstawą anulowania przestępstwa, ale rozważana jako okoliczność łagodząca, jak "zabójstwo w afekcie", czy "chwilowa niepoczytalność".
Ostatnio zmieniony śr cze 06, 2012 1:14 am przez wisimito, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

Wojna płci?

wt cze 05, 2012 4:09 pm

No nie, za PMS to powinno się podwajać karę.
 
Awatar użytkownika
Heos
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 74
Rejestracja: sob kwie 29, 2006 11:53 pm

Wojna płci?

wt cze 05, 2012 8:56 pm

A syndrom ostrego kaca? Powinien być dla facetów okolicznością łagodzącą, albo syndrom imienin kolegi. To całkiem poważne powody, których nie można ignorować...*

* - rozumiecie wydźwięk i przesłanie?
 
Awatar użytkownika
Cohen
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 79
Rejestracja: czw lut 24, 2005 6:32 pm

Wojna płci?

wt cze 05, 2012 10:28 pm

Próbujesz być śmieszny. Nigdy więcej tego nie rób.

Ale pozwólmy wypowiedzieć się w temacie ekspertowi.
 
Angelvoice
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 34
Rejestracja: pt maja 25, 2012 12:15 pm

Wojna płci?

wt cze 19, 2012 2:04 pm

Wojna plci byla jest i bedzie, bo w koncu mezczyzni sa z marsa a kobiety z wenus i niestety nigdy sie nie zrozumiemy, ale moze to i dobrze, bo jak bym chciala kolo siebie kogos z kim moge wyskoczyc na kawke albo pogadac o butach,to wystarczyla by mi przyjaciolka
 
Angelvoice
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 34
Rejestracja: pt maja 25, 2012 12:15 pm

Wojna płci?

wt cze 19, 2012 2:11 pm

Wojna plci byla jest i bedzie, bo w koncu mezczyzni sa z marsa a kobiety z wenus i niestety nigdy sie nie zrozumiemy, ale moze to i dobrze, bo jak bym chciala kolo siebie kogos z kim moge wyskoczyc na kawke albo pogadac o butach,to wystarczyla by mi przyjaciolka
 
Awatar użytkownika
polterka
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 108
Rejestracja: czw maja 24, 2012 2:41 pm

Wojna płci?

pn cze 25, 2012 3:18 pm

Oj tm, oj tam, zaraz wojna , trzeba każdemu dać szansę, a faceci nie są znowu tacy źli, spotkać można także i wyjątek . Zresztą nie wszystkie kobiety to same anioły, też się zdarzają diablice, chociaż sama jestem baba,ale umiem też się przyznać do tego, że nie wszystkie dziewczyny, czy kobiety są wspaniałe i spoko. Sorki moje dziewczynki, ale taka jest prawda. Każdy ma jakieś wady, nie tylko faceci. Pozdrawiam. :D :wink:
 
Awatar użytkownika
Kefalos
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 71
Rejestracja: sob wrz 08, 2012 7:37 pm

Re: Wojna płci?

sob wrz 08, 2012 8:46 pm

Wojna płci? Chyba tej samej! Nie ma bardziej groźnego przeciwnika kobiety jak inna kobieta. To samo tyczy się facetów. Mimo wszystko każda z płci jest jakoś genetycznie/kulturowo nastawiona na (przynajmniej) próbę uzyskania akceptacji drugiej, natomiast gdy w grę wchodzi konkurencja tej samej płci - wtedy do akcji idą noże, pazury tudzież cięższe przedmioty perswazji.
 
Awatar użytkownika
polterka
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 108
Rejestracja: czw maja 24, 2012 2:41 pm

Wojna płci?

czw wrz 13, 2012 12:27 pm

A pewnie, że najlepiej postawić dwie rozjuszone dziewczynki na przeciwko siebie, o dalszy rozwój wypadków długo nie trzeba się martwić. Chociaż rozwścieczony i pod wpływem góral też wiele może. Znam takie przypadki. Ewentualnie wściekła do granic możliwości babka i facet. To dopiero widok. Czyli wojna nie tylko tej samej płci jest możliwa. :judge: :)
 
Gigi
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 70
Rejestracja: pn lip 01, 2013 12:49 pm

Wojna płci?

wt lip 02, 2013 1:34 pm

Trudno się jakoś do tego ustosunkować, bo co bym nie powiedział, to skłamię, bo użyję generalizacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że wszelkie ruchy emancypacyjne kobiet zapoczątkowane pod koniec XIX wieku wiele zmieniły, oczywiście na dobre. Jednak wszelkie skrajności są złe, bo czy kobieta uprawiająca boks, czy służąca w wojsku, to kolejny etap słusznego zrównywania praw kobiet i mężczyzn, czy postępowanie wbrew naturze?
 
Awatar użytkownika
Bastila
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 29
Rejestracja: czw cze 27, 2013 2:19 pm

Wojna płci?

pt lip 12, 2013 8:23 pm

Kobiety i mężczyźni nie są tacy sami. Nie można ich do siebie porównywać. Są kompletnie różni i to nie ulega wątpliwości.
Jednak wszelkie skrajności są złe, bo czy kobieta uprawiająca boks, czy służąca w wojsku, to kolejny etap słusznego zrównywania praw kobiet i mężczyzn, czy postępowanie wbrew naturze?

A czym tak naprawdę jest postępowanie zgodnie z naturą?
Ostatnio zmieniony pt lip 12, 2013 8:24 pm przez Bastila, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Morpheo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 10
Rejestracja: czw sie 08, 2013 12:36 pm

Wojna płci?

czw sie 08, 2013 10:12 pm

Podobno za parę stuleci płeć brzydka może zupełnie zniknąć z powierzchni ziemi. No i na moje to wszystko by się zgadzało- ten cały biseksualizm kobiet, feminizm i boksujące kobiety... to wszystko zaczyna tworzyć logiczną całość.

Szczerze powiedziawszy, nieco straszny byłby świat przepełniony samymi kobietami. Wizja na tyle mroczna, że wyobraźnia odmawia jej projekcji.
 
Awatar użytkownika
Amon
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 554
Rejestracja: śr sie 25, 2004 9:19 pm

Wojna płci?

czw sie 08, 2013 10:46 pm

etam pupa, a biseksualizm jak każdy seksualizm nie jest ani nowy ani dziwny, po prostu ma się taki albo inny. W dzisiejdzych czasach zbyt często ludzką kobietę kojaży się z samicą a mężczyznę z samcem, ewentualnie stara się na siłę nadać kobietom cech "męskich" a mężczyzn "uwrażliwić" a efekt jaki jest każdy widzi.

emancypacja to okrutne oszustwo, wsółczesne kobiety nie tylko muszą służyć w łóżku, w domu ale i pracować na pełny etat, "bo jest równouprawnienie"

feminizm to mierność, każda wybitna kobieta zostanie zmieszana z błotem przez "feministki" jeśli nie otacza się kobietami, nie wspiera "praw kobiet" itp.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości