Zrodzony z fantastyki

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 21
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 4:29 pm

Troche zaczynają mi japonczycy smierdziec spejsmarinami :)

a co gdyby japsy skolonizowali dwa ksiezyce, niemiaszki tez dwa, a potem japsy zaczelyby eksplorowac w tajemnicy jowisza, odkryli miasto i "zarazili" sie. Nagle zaczely powstawac rewolucyjne koncepcje napedow itd. Zaczeli opychac patenty i sprzet, w zamian za zarcie. Staja sie taka szwajcaria, ktora niemcy chca tylko dla siebie. A japsy handluja ze wszystkimi. To by pasowalo do koncepcji japonii z lat 80 - preznie dzialajace korporacje rozwijajace technologie. (patrz Matsushita)
a w najwyzszych kregach kult boga maszyny, sekretny - choc ostatnio niemiaszki sie zwiedzialy i zaczyna sie kwas
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 4:50 pm

Ja nie znajduje w nich niczego wspólnego ze space marinami. Idea jest taka, że zachowują neutralność, gdyż są zbyt nieliczni i za słabi aby prowadzić wojnę. W sekrecie jednak rozwijają się i dzięki nowej technologii mają nadzieję odbudować swoją potęgą. Pomaga im w tym Bóg-Maszyna, z tym, że nie będąc w stanie przejąć nad nimi całkowitej kontroli (nie chcę eksterminować japońskiej kultury na rzecz Boga-Maszyny), stara się z nimi współistnieć. Jednocześnie powoli jego podszepty stają się coraz bardziej agresywne, a imperator i kasta rządząca coraz chętniej go słuchają, czy też poddają się jego sugestiom. Japonia nie ma być handlującą Szwajcarią, tylko nacją, co do której celów nikt nie ma pewności. Która z Niemcami w pewien sposób współgra, handluje, ale powoli się to kończy gdyż Japończycy dzięki Caliisto stają się coraz bardziej samowystarczalni, podczas gdy pod powierzchnią gazów osłaniających Jowisza budują flotę i armię, którą chcą użyć do odnowienia potęgi i kolonizacji, a która ostatecznie być może posłuży wojnie.
Co więcej nie dopuszczają do powierzchni Jowisza nikogo, nawet Niemców, a jeśli już to ukrywają prace nad armią tak aby Naziści niczego się nie dowiedzieli.

W istocie to ogólny szkic, Japsów chciałbym przedstawić początkowo jako pokojową nację, w sumie podobną jak opisałeś zigzak, może by nawet handlowali z Aliantami czy Sowietami, jednak wraz ze wzrostem technologicznym i umacnianiem się Boga-Maszyny przeradzają się w coraz bardziej wojowniczy lód o imperialnych zapędach, który chce odzyskać dawną potęgę. A w końcu być może w nacje, która rozpocznie wielką wojnę ze wszystkimi aby zyskać panowanie nad światem.
Taki szkic, ale każda uwaga cenna, gdyż zawsze mi to pomoże, dlatego dziękuję zigzaku. W istocie może wykorzystam to co napisałeś w nieco zmienionej formie jako tzw przykrywkę w początkowym okresie rozwoju Japonii.
Co do koncepcji Borga to ją odrzucam, gdyż raz już to jest, a drugi raz kolektyw nie stanowiłby grywalnej nacji, czego wolę uniknąć.
 
Awatar użytkownika
shohei
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 133
Rejestracja: ndz mar 02, 2008 9:21 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 4:55 pm

Podoba mi sie pomysl Tequili w calej rozciaglosci, zgadza sie to z moja wizja tej nacji. Nie widze ich jako Szwajcarii, zadnych marinsow tez mi nie przypominaja, juz predzej Mishime ;) Co zas do handlu z Aliantami to raczej nierealne. Na poczatku sa ciagle w stanie wojny z Aliantami, w koncu zaatakowali USA. Do tego sa sojusznikiem Niemiec. Z czasem sojusz ten powoli wygasa, relacje z Aliantami staja sie o tyle spokojniejsze, ze Japonia chwilowo ich nie atakuje. Jednak nie posuwajmy sie za daleko. Do pokojowych stosunkow handlowych z Sojuszem, daleka droga. Poza tym Japonczykom zalezy na tajemnicy i budowaniu wlasnej potegi, a na to maja czas, poniewaz nikt na Jowisza nie moze sie dostac.
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 5:01 pm

Japonczycy akurat z ziemskich nacji najblizej maja do "kolektywu" :)
ale faktycznie, malo grywalne.
Proponuje japsow jako odpowiednik tego,czym byli amerykanie w czasie 2 ww. Czyli ogromnego dilera broni i technologi, neutralnego dopoki ktos z nim nie zadrze.
Natomiast wizja "eldarow" czy "spejsmarinow" mi sie nie podoba. A powiazania sa, bo samuraje, a wiec Kodeks, bog imperator, a wiec Imperator, elitarne super wyposazone jednostki. Jeszcze w szkieletach. Do tego pewnie zaczna sie pomysly wspomagania genetycznego i cybernetyki, i "Nieszczęście Nemezis" gotowe :)
ja bym ich proponowal "cyberpunkowo"- cybernetyka, sieć, sprzęgi, drony (po co wysylac zolnierza, jak mozna maszynę?)
mogliby byc swoistymi "obcymi" tego świata. Tym bardziej ze pod wplywem maszyny
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 5:40 pm

Nie, genetyka i ceberwszczepy rodem z CP 2020 odpadają. Chcialbym nawet aby cybernetyka była jako coś co pomaga w obsłudze technologii obcych. Nie wiem jaką to by formę przybrało, ale coś bardzo delikatnego, może koniecznego do obsługi egzoszkieletów, może do używania łodzi czy pancerzy piechoty szturmowej w wydaniu Japończyków, ale nie dającego żadnych korzyści mechanicznych. W sensie cyberręka daje + 2 do zręczności, czy takie tam wynalazki. Kilka wszczepów czyniących człowieka cyborgiem, jednak nie poprawiających jego cech mechanicznie w grze.

Co do oddziałów Japońskich to ich piechota szturmowa MK 2 byłaby tożsama piechocie szturmowej MK 2 innych nacji. Być może mają lepsze jednostki, ale nie wiem czy chciałbym im je dać. Chyba jednak nie. Może we flocie zapodałbym ze 2 okręty potężne. Reszta na zasadzie okrętów innych nacji. Przewaga Japończyków polegałaby na dostępie do zimnej stali, którą nauczyli się syntezować czy produkować. Chodzi o to aby nie wymyślać dla nich nowego "drzewka technologicznego" i nie komplikować sprawy. Ale to wciąż tylko rozważania :)
 
Awatar użytkownika
vonBoltzmann
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 93
Rejestracja: śr cze 29, 2011 4:00 pm

Re: WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 9:48 pm

Bardzo mi się podoba pomysł Tequili do co Japończyków. Mam jednak 3 małe ale.

Po pierwsze - nie dawałbym im możliwości produkcji zimnej stali. Niech jednak się okaże, że wiele części kompleksu na Jowiszu jest zbudowane z zimenj stali i niech Japończycy także odkryją w kilku placówkach-magazynach na Jowiszu pokaźne ilości wydobytej i oczyszczonej, gotowej do wykorzystania zimnej stali i gorącej stali. W ten sposób będą mieli od czego zaczać i nie będą musieli się martwić o nowe pierwiastki przez pewien okres, ale niech w późniejszych fazach potrzebują wybierać się na mroźne planety po oba nowe pierwiastki.

Po drugie - nie dawałbym Japończykom kolonii na Kalisto, bo to najbardziej oddalony księżcyc galileuszowy, a raczej na Io, bo krazy po najbardziej wewnętrznej orbicie wokół Jowisza, więc transport żarcia stamtąd na Jowisza szybszy i tańszy.

Po trzecie - nie kombinujmy z żadną termiką. Normalnie nazwijmy to termodynamiką i tyle.

I jeszcze jedna propozycja - może rasa zamieszkująca Jowisza nie była Humanoidalna? Może mierzyli po 4 metry i kompleksy na Jowiszu są ogromnę, mają wysokie sklepienia, duże przyciski itd? To tylko propozycja.

I jeszcze jedna uwaga odnośnie propozycji shohei'a dotyczącej obsadzenia księżyców - a co Ci przeszkadza zrobić pustynnego ganimedesa? Olej prawdziwe charakterystyki księżyców. Nasza wizja układu słonecznego i tak jest już daleka od oryginału. Io dajmy Japończykom, nazistom Europę i Ganimedesa.
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 9:59 pm

ej, zaraz zaraz, błąd logiczny :)
Skoro to wasze "zimnazo" zostało stworzone wskutek przebicia się Planu Lodu na Ziemię, to jak może byc w magazynach pradawnej rasy? :P

Poza tym, tak jak się "czepiałem" zdolnosci "ogrzewania" przez Upiory, czepnę się gorącej stali - a czemu nie zrobic jej jako wytworu Maszyny? Logiczniejsze, i może byc ciekawsze, niż robienie dwóch blizniaczych, lecz przeciwstawnych typów stali.

Podobnie z Upiorami "ogrzewającymi"
Zarówno magia, jak i Maszyny kojarza się z Ogniem - dlaczego więc nie zrobic jakichś Mechashugenja japońskich (Raiden z Mortal Kombat?), którzy mają moce pirokinetyczne? Alternatywa dla Upiorów.

Zresztą, wracając do kwestii ogrzewania czegokolwiek przez upiory - wiem że ustaliliście już, ze tak musi byc, ze mogą itd.
Ale spójrzcie - jest kupa broni i sprzętu, które potrafią wywoływac ogień - czym się rózni (w kwestii zionięcia ogniem) smok od kolesia z miotaczem ognia? Fireball od pocisku fosforowego? Dodajecie lekką nielogicznośc żeby utrzymac element, który z łatwością da się zastąpic techniką.
Daj upiorowi pistolet na pociski smugowe i nagle ma to samo, co mialby po słabym tłumaczeniu dlaczego rzuca fajerbole.

To samo z zimną stalą - zróbcie i gorącą stal, wymysł Boga Maszyny (np KUTA z dodatkiem pierwiastków radioaktywnych, które podgrzewają ostrze)
 
Awatar użytkownika
vonBoltzmann
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 93
Rejestracja: śr cze 29, 2011 4:00 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 10:16 pm

Ad 1. Czytaj wcześniejsze posty zgizaku - Tequila zapraponował pomysł, który ja podtrzumuję, że takie "zlodowacenie" już kiedyś się wydarzyło a na Jowiszu jest klucz do cofnięcia tego - no to może ta rasa co mieszkała na Jowiszu doświadczyła zlodowacenia i wydobywała na jakiejś planecie te pierwiastki.

Ad 2. Jeśli stwierdzilibyśmy, że gorąca stal jest wytworem maszyny, to tylko Japończycy mogliby z niej korzystać (nie sądzę, aby chcieli sie tym dzielić).

Ad 3. Co do pirokinetyków - pomysł bardzo fajny, ale sam nie wiem. Jeśli zsotajemy przy kocepcji takiej, że Upiory mają moce ogrzewające to się gryzie, Jeśli zaś zabierzemy Upiorom te moce to twoja propozycja będzie ok. Niemniej pozwólmy się wypowiedzieć pozostałym.

Ad 4. No teraz to mie rozwaliłeś. Jest kupa broni i sprzetu, takiego, który może zamrażać. Wyobraź sobie choćby gościa wylewającego ciekły azot - zamrożenie jak się patrzy. Albo pojemniki ze sprężonym gazem - adiabatyczne rozprężenie spowoduje pochłonięcie ciepła, czyli zamrożenie. Przepiękny odpowiednik kuli lodowej. To może w ogóle wywalmy wszelkie magiczne rzeczy, bo techniką też to można osiągnąć.
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 10:34 pm

Ad ad 1) A, to nie doczytałem. To jest okej - ale wciąż, chyba logiczniejsze byłoby trzymanie zapasów czegoś co może zimn pokonac, a więc hotsteela, niż coldsteela. ale mogą byc i oba.

Ad ad 2) Japończycy mogliby też ją dilowac - zresztą skoro mamy okręty na hotsteel, to czemu własnie nie są to okręty nowej generacji, zakupione od japsów? Pasuje - okręty za żarcie. (Opcjonalnie: i to do czasu, bo w planach moze byc np uniezależnienie się od jedzenia poprzez "mechanizaję czy cyborgizację" japońców - wtedy skończy się dilerka, a zacznie się podbój)

Ad ad 3) Upiory są Paliakami, to wszyscy pozostali mogą miec Pironinów. Wynajętych japońców.

ad4. Nie bardzo, mój drogi :)
A) Do otrzymania wysokiej temperatury potrzebujesz de fakto mniej energii niż do otrzymania niskiej.
B) Graniczna temperatura ujemna to 0 Kelvina, czyli ok -272 celcjusza. Chyba że robisz "ujemną" skalę Kelvina - to w sumie jakiś powód, "czarna fizyka z Dukaja" by się tym mogła zając. Dla czlowieka 0 absolutne śmiertelne, chyba że ma np kombinezon kosmiczny - mniej wiecej takie temperatury są w prózni kosmicnzej (trochę wyższe, bo promieniowanie tła czy coś tam) - żaden skafander nie ochroni jednak przed temperaturami występującymi np na Słońcu - a takie temperatury dodatnie potrafimy wytwarzać a nawet wyższe. Ergo - energia dodatnia jest dużo bardziej niszczycielska niż "ujemna".
C) Co zrobisz Yetiemu polewając go ciekłym azotem? Dla niego bedzie to jak polanie z sikawki wodą.
D) Broń wysokich energii jest suteczniejsza przeciwko zimniakom, bo ich podgrzewa. Tak samo jak nas podgrzeje laser czy miotacz ognia - tylko ich dużo bardziej :)
E) Skoro tak, to warto jej używac - nie trzeba tachac ze sobą sprężrek, zamrażarek itd - wystarczy kanister z benzyną i zapalniczka :)
F) Umówmy się, że zastosowanie broni atomowej na Ziemi na szeroką skalę spowodowałoby dośc gwałtowną odwilż :) Przy wytworzeniu broni atomowej która generuje wyłacznie czystą energię, ziemia byłaby do odzyskania po jednym dokładnym bombardowaniu orbitalnym.
G)... mam dalej?
Ostatnio zmieniony czw paź 27, 2011 12:35 pm przez zigzak, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

śr paź 26, 2011 10:37 pm

Właściwie mój zamysł nie tyczył się tego, że już było takie zlodowacenie, tylko raczej tego, że na Jowiszu obca rasa doprowadziła do wysokiego poziomu termodynamikę jako naukę. Dzięki temu nauczyli się wytwarzać zimną stal. Ale proces ten wymaga niesamowitych ilości energii, które są aktualnie niedostępne dla Japończyków, którzy właśnie po to wyprawiają się na Merkurego, aby zdobyć gorącą stal jako źródło energii niezbędnej do wytworzenia zimnej stali. Przez to mogliby wciąż podróżować na Merkurego czy nawet Ziemię, ale nie interesowałaby ich zimna stal, a jedynie gorąca. Zimną bowiem potrafiliby wytwarzać sami.

Jednocześnie mamy tutaj połączenie zimnej stali powstałej wskutek pojawienia się osobliwości i Mroźnej Strefy oraz zimnej stali powstałej na skutek termodynamiki, nauki doprowadzonej na wysoki poziom przez obcą rasę, która potrafiła wytworzyć warunki konieczne do zaistnienia zimnej stalli. Zachodzi więc podejrzenie, iż skoro potrafią rozpoczynać i kończyć proces, który być może jest podobny do osobliwości, to najwyraźniej na Jowiszu jest wiedza i konieczna technologia do zatrzymania Mroźnej Strefy. W sumie o to mi chodziło, kwestia wytwarzania zimnej stali przez Japsów jest tutaj w zasadzie drugorzędna. Może to być na tyle trudny proces, iż jest jedynie niewiele bardziej opłacalny od samego wydobycia rudy zimnej stali i przetworzenia jej, poza oczywiście tym, że jest szybszy. Japończycy mieliby zatem nadal po co wyprawiać się na Merkurego i nawet toczyć tam jakieś walki z Aliantami, aczkolwiek nadal raczej na zasadzie przypadkowej niż celowych ataków.

Żelazo mogłoby się wtedy znaleźć w magazynach dawnej rasy gdyż powstaje na skutek tego samego procesu (a przynajmniej podobnego) jak ten w którym powstaje ono "naturalnie" na mroźnych światach. Natomiast kiedyś do syntezy zimnej stali używano by potężnych elektrowni, które nie przetrwały do dnia dzisiejszego, a Japończycy wciąż nie potrafią ich uruchomić. A może nie mają środków, lub Bóg-Maszyna im tej informacji nie przekazał. Zresztą być może najwyższe władze Japończyków zdają sobie sprawę, iż proces Mroźnej Strefy jest odwracalny, może nawet ich naukowcy pracują już nad zatrzymaniem tego, ale Japończycy nie chcą zbyt wcześnie powstrzymać zamarzania. Być może Hirohito skrycie planuje aby Mroźna Strefa załatwiła wojnę za Japończyków.
To już daleko idąca myśl, gdyż w zasadzie wolałbym, aby Japończycy nie wiedzieli na jakiej zasadzie przebiega synteza zimnej stali, która odbywa się w całkowicie zautomatyzowanych hutach/fabrykach. Może nawet nie nazywają tego materiału zimna stal tylko jakoś inaczej, gdyż tak przedstawił im to Bóg-Maszyna (zresztą Bóg-Maszyna i obca rasa mogli nazwać ten materiał inaczej), ale dla uproszczenia chodzi o ten sam materiał.

EDIT:
Panowie nie ma się co argumentami przerzucać :) Wszak wiadomo, że ten setting nie jest podyktowany prawami fizyki, okej może nie chcemy jej jakoś całkiem rujnować, ale nie musimy się jej trzymać. Co do czystych Nuków, to może i tak, ale załóżmy, że osobliwość wchłania energię i podobnie stało by się z wybuchem atomowym, który jedynie powiększyłby Mroźną Strefę. Tu w istocie chodzi o skasowanie osobliwości, która w działaniu przypomina nieco czarną dziurę. To jest zasysa ciepło, czyli energię (chociaż nie do końca bo światło też jest energią a nie jest zasysane). Zresztą nieważne jak to działa :P

EDIT 2:
Acha Gorącej Stali niech nie odkrywają, będzie to coś nowego, fenomen Osobliwości. Gdyby ją odkryli na Jowiszu, to już faktycznie musielibyśmy zrobić 2 zlodowacenie, a tego nie chcę bo nie chce mi się pisać do tego historii i jeszcze bardziej wszytko gmatwać.

EDIT 3:
To z tą rasą, że byli znacznie więksi jest fajne i z pewnością to wykorzystam. No i zigzak ma też racje, że normalna broń będzie dość skuteczna przeciwko Yetim, bo wypluwa mimo wszystko gorące dla nich pociski, poza tym faktycznie warto wziąć jakiś miotach ognia. Ale z drugiej strony na takiej planecie, bardzo zimnej moze być problem z wysoką zawodnością broni, która zamarza itp, itd. Nawet u nas bywały takie sytuacje, że broń odmawiała na mrozie posłuszeństwa. I koniec końców walimy na Yetiego z jakąś bronią białą, albo lejemy go kolbą, co nie jest specjalnie dobrym pomysłem, a upiory mimo wszystko mogą skorzystać z gorącej mocy i im się nie zatnie (chyba, że wyrwie się spod kontroli). Japsom nie dawałbym upiorów, będą wystarczająco silni i bez nich. Przynajmniej nie dawałbym wielu. Może kilku jakoś się uratowało.
Ostatnio zmieniony śr paź 26, 2011 10:49 pm przez Tequila Slammer, łącznie zmieniany 3 razy.
Powód:
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 1:11 am

japońcy mogli by miec Gaki, nie upiory:)

Znowu, rozbicie na dwie grupy "magów" zachowa wszystkie motywy, i zmniejszy "przegięcie" upiorów względem zwykłych ludków - pamiętasz, mieliśmy dizś dyskusję na NHG na temat balansowania superbohaterów - wy swoich cały czas wzmacniacie. Najpierw lodowe moce, potem ogniste moce, jeszcze się jakieś supergorace miecze i gorąca stal pojawiły, które jeszcze wzmacniają gościa. To jest fajne ale do momentu, w którym coś pasuje do koncepcji swiata, i nie jest przegięciem.

Fajerbole nie pasują (przynajmniej wg mnie) do koncepcji upiorów, brak wad zbytnio ich dopakowywuje.
Dlatego sugeruję przeciwstawna siłę, chocby tych Pironinów, czy Ogniste Gaki. Rozbijasz koncepcję upiora na dwie czesci i masz równowagę w świecie, brak niekonsekwencji i w efekcie - płynniejszy świat gry i miejsce graczy w nim. Kto bedize chciął grac zwykłym żołdakiem, skoro moze byc superpowernym upiorem?
Dlatego postulowałem usunięcie "ogrzewania" albo sarkofagi, a teraz sugeruję pyrosamurajów - dla balansu.

Ale to oczywiście wasz setting :)
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 8:57 am

Hmm, gorąca stal była od zawsze, ale ja w sumie zrezygnowałbym z tego jako czegoś co upiory mogą używać, chyba, że ich gorące moce zależą od posiadania tej gorącej stali. A z wszelkich artefaktów "magicznych" też bym zrezygnował. Bo magii jako takiej nie ma, powiedzmy są upiory z kontrolą temperatury. Nie ma komu tworzyć artefaktów i w zasadzie nie są potrzebne, więc bym je wywalił.

Co do tych upiorów to masz trochę racji. Będzie trzeba załatwić to jakoś, może właśnie na zasadzie zawad. Każdy upiór dostanie na wstępie jakąś dodatkową zawadę (z tych poważniejszych). Albo faktycznie można zrobić dodatkowo tych pyosamurajów. Chociaż wolałbym coby imperium maszyny odżegnało się od wszelkiej magii. Muszę to jeszcze przemyśleć, bo oczywiście należy jakoś te upiory osłabić. Zamysł był chyba trochę taki, że tylko upiory maja te swoje moce i nie ma żadnej innej "magii", więc pewnie wolałbym przy tym zostać osłabiając ich jakoś i to będziemy musieli ustalić.
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 9:35 am

Mowie - wywalcie ogrzewanie, zostawcie zmrazaniei bedzie git. Gracz bedzie musial sobie wziac przewage upior i tyle. Dzieki temu bedzie mial mozliwosc "czarowania". Ale zuzywa jedna przewage na starcie. Mozna mu "wmusic" balansujacą to zawadę w stylu "wrazliwosc na wysokie temperatury", albo nawet niech kosztuje dwie zawady. I akurat goraca stal ma taki sam sens dla upiorow jak srebrnne gadzety dla wilkolakow - to powinno byc szkodliwe dla nich.
A pyrosamurajow mozna zrobic "technicznych" - Szkielety zbudowane z goracej stali, walące z laserów, plazmy, miotaczy ognia.
 
Awatar użytkownika
vonBoltzmann
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 93
Rejestracja: śr cze 29, 2011 4:00 pm

Re: WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 11:31 am

Być może dsykusja tutaj wcale nie toczy się o koncepcję Uiorów, a raczej o mój syl grania, który w tej koncepcji został wam wszystkim niejako narzucony. Bo widzicie - bardzo nie lubię grać postaciami które mają mało przewag i mało zawad. Muszę ich sobie napakować ile wlezie. Tzn biorę tyle zawad, żeby dostać tyle przeag, a by już na poczatku gry mój bohater był przepakowany. Oczywiście przez te wszystkie zawady mój bohater nie nadaje się do nieczego innego niż to, do czego go stworzyłem, więc drawback był bardzo duży. Jak grałem w Nemezis, to przy tworzeniu rasy wziąłem sobie cech negatywnych na 10 dodatkowych punktów, w wyniku czego miałem 13 punktów do wydania na cechy pozytywne. W takim stylu widziałem i wciąż widzę Upiory.

Jeśli jednak uważacie, że tak jest, to faktycznie Upiory trzeba zmienić. Jak już wcześniej mówiłem - jak usuniemy moce ogrzewające, to płakał nie będę. Natomiast do tych pirokinetyków nie bedę się dotykał, bo boję się, że zepsuję tą koncepcję.

To co, mumble w niedzielę o 19.00?

EDIT:
Drogi zigzaku, ja to wszystko wiem. Dlatego nie stwierdziłem, że używanie techniki zamrażającej jest w jakikolwiek sposób opłacalne ani też nie powidziałem, że można obniżyć temperaurę globalnie, bo można to zrobić jedynie lokalnie. Stwierdziłem tylko, że to taka technika istnieje. Rozumiem, że w twojej wypowiedzi chodziło o to, że technika ogrzewająca jest na tyle tania i dostepna, że dawać takie moce upiorom jest nieuzasadnione, jednak z twojej wypowiedzi wynikało, żeby nie dawać mocy ogrzewających upiormom, bo technolgia ogrzewająca po prostu istnieje, więc dałem kontrprzykład na chłód.
Ostatnio zmieniony czw paź 27, 2011 11:47 am przez vonBoltzmann, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 1:29 pm

No więc ja myślę tak - preferowany styl grania to jedno, a uniwersalny setting "dla wszystkich" to drugie.
Wiadomo że w jakimś tam stopniu zawsze nasze "ja chcę" wpływa na to jak ten setting ma wyglądać, ale warto spojrzeć z boku, z perspektywy potencjalnego użytkownika, mogącego mieć preferencje odmienne - różne. Czy jest np w tym miejsce na wygrzew, ale i na dramę, na wesołkowatość, czy może da się i na powaznie? Realistycznie, a może brawurowo?


Im więcej uniwersalnych wartości, które chwycą każdego (prawie każdego, ok) tym lepszy i ciekawszy dla ogółu.
System w którym istnieje opcja grania przepakami, ale na tle zwyklaków-innych BG, podejdzie tylko tym którzy lubią grać przepakami.
W efekcie uzyskasz setting, w którym po prostu nie opłaca się grać zwyklakiem. Dlatego też za przepactwo trzeba płacić.


Druga sprawa, to np historia świata. Czy ona jest konieczna i niezbędna?
Wspominałem o tym na mumblu, ale się rozpłynęło gdzieś - ustalcie sobie "dzień dzisiejszy" - czyli to jak świat wygląda dzisiaj. Co gdzie z kim. A później dograjcie i dopasujcie do tego "Dlaczego", czyli historię właśnie.
Dzieki temu unikniecie sporów, czy alianci współpracują z japsami, czy może jednak niemcy, a może wogóle wszystko się pozmieniało?
Wy starcie się na razie dopasować koncepcję do "faktów historycznych", które sami staracie się wyekstrapolować z historii naszego świata. Może, ale nie musi to prowadzić do zgrzytów między pożądaną koncepcją, a logicznymi konsekwencjami "historii".
Dlatego proponuję odstawić to na chwilę, popatrzeć na to z dystansu, z róznych perspektyw.
Polecam też zespołowi twórczemu "Światotworzenie" - Enc z pewnością ujął to lepiej ode mnie :)
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 2:30 pm

To jest dobry plan z tą historią, aczkolwiek wszystko jest ustalone w zasadzie. Podsumuje to.

Sytuacja jest następująca:
-Alianci zamieszkują obecnie Wenus.
-Sowieci zamieszkują Marsa
-Niemcy zamieszkują księżyce Jowisza, Europę i Io
-Japończycy zamieszkują Jowisza oraz Callisto (księżyc Jowisza)
-Saturn, Uran i Neptun to miejsca, w których nacje toczą walki o przestrzeń życiową. Walczą tam Naziści, Alianci i Sowieci.
- Pluton jest najdalej oddalony od Ziemi i póki co nikt tam nie dotarł, zatem nie wiadomo co się tam znajduje.
-Alianci, Sowieci i Naziści walczą z sobą każdy na każdego.
-Japonia pozostaje neutralna w stosunku do aliantów i Sowietów, chyba, że Ci zbliżą się do Jowisza, wtedy Japończycy ich atakują.
-Japonię i Niemców łączą nadal przyjazne stosunki oraz handel, w którym Japonia nabywa od Nazistów żywność w zamian za okręty podwodne, tudzież stal, czy co tam jeszcze (ale nie za technologie jako taką oraz nie za zimną stal).

To skrót sytuacji politycznej co do której jesteśmy zgodni. I tutaj już niczego proponuje nie zmieniać. Intencje Nacji opisał vonBoltzmann, później opiszemy je bardziej szczegółowo, ale ogólnie już ta kwestia jest poruszona.

Co do upiora proponuje mu zostawić ogrzewanie i zamrażanie, nie wrzucać piromanów (czy jak ich nazwano) ale dać coś słabego im również, w sensie jakiejś zawady aby ta moc nie była silna zbytnio, podobało mi się to z wypadnięciem 1 na kostce co powoduje negatywny efekt (utratę kontroli nad mocą) jest to jeden z elementów balansujących. Załóżmy, że upiór może w tym odnieść poważne obrażenia. Dodamy jeszcze cos i powinno być w miare ok.
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 2:41 pm

trzeba by tą "1 na kostce" przetestować, żeby nie było jakichś absurdów, w stylu - mam słabego Ducha (czy co tam się bedzie testowało, pewnie umiejętność) np na k4 i jest 25% szans że coś się nie uda :)
 
Awatar użytkownika
shohei
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 133
Rejestracja: ndz mar 02, 2008 9:21 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 2:52 pm

Bardzo dobre podsumowanie, nie ma co mieszac ponad miare ;) Proponuje uwzglednic, o czym byla mowa, ze Sowieci nie walcza otwarcie z Aliantami, lecz jest to raczej 'zimna wojna', cokolwiek w tym swiecie to znaczy.

Moj plan na najblizsze dni, to opisac pokrotce zalozenia Urzedu Kontroli Narodzin (Geburtenkontrolle Büro, w skroci GB), nazistowskiej instytucji dbajacej o czystosc rasowa, oraz prowadzaca polityke panstwowej eutanazji, ktora 'wyklucza' ze srodowiska nowo narodzone jednostki o charakterze ulomnym fizycznie lub psychicznie. Ladniej sie chyba tego nie dalo nazwac, poza tym nie mieszkam w USA i mam gdzies poprawnosc polityczna :P Polityka taka pasuje mi do Nazistow, oraz do Nowego Poczatku, ktory powstal na ksiezycach. Ma tam powstac nowa lepsza rasa ludzka, nadludzi, czym zajmuje sie Eugenika. Nie ma co sie oburzac i powatpiewac w podobne motywy, gdyz nie trzeba daleko szukac, bo np. w bardzo cywilizowanej Szwecji, polityka panstwowej eutanazji miala sie bardzo dobrze jeszcze w latach 70, ubieglego wieku, o czym moze nie kazdy wie (sic!). Mysle, ze GB powinno sie znajdowac w gestii Ministerstwa Propagandy i Oswiecenia Publicznego, prowadzonego nadal przez Goebbelsa.

Do tego opisac pokrotce wyglad ksiezycow Jowisza, pod wzgledem charakterystyki kontynentow i ilosci zamieszkiwanych koloni i posterunkow. Przy moim zasobach czasowych to plan na kilka dni ;)

EDIT1:
Co do 1 na kostce przy testowaniu, mysle, ze test powinien byc podwojny. Wyrzucenie jedynki daje nam szanse na pecha i wtedy rzucamy np. na tabele pecha, lub ustalamy ze szansa wynosi pol na pol. Dobra moglaby byc jaks tabelka, gdzie poziom pecha zalezy od wielkosci testowanego wspolczynnika. Czyli im wiekszy w zalozeniu Duch, tym mniejszy pech, bo to znaczy, ze postac jest na tyle doswiadczona, ze umiala sobie poradzic z sytuacja. Przyklad: rzut na pecha np. K20 - minus wartosc Ducha (czyli przy Duchu K4, -4, przy Duchu K12, -12). Im wiekszy wynik koncowy tym wiekszy efekt pecha. Chyba dosyc jasno to przedstawilem, nie wiem jak to sie ma do zasad? ;)
Ostatnio zmieniony czw paź 27, 2011 2:58 pm przez shohei, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 3:49 pm

No właśnie to już mamy takie rozwiązanie :P, które nam osłabi upiora, w sposób prosty, skuteczny i w dodatku wymagający rozwoju Ducha za PDki, co osłabi go na innych polach. Jak to zrobimy? Ano tak, że przy każdym rzuceniu czaru gorącego/zimnego, jeśli na kości umiejętności wypada 1 (dobrze rozumiem, że przy takim "czarowaniu" testuje się właśnie Ducha?) to mamy zdarzenie, w którym upiór traci kontrolę nad mocą. Ok przy duchu k4 jest na to 25% szans, no i dobrze :P

Teraz mamy dwie możliwości.
1: Pech występuje po wypadnięciu pecha i gracz wykonuje kolejny rzut wg tabelki pecha akceptując wynik, wskutek czego dzieje się coś niedobrego.
2: Wypada 1, co od razu powoduje nieudane zaklęcie czy tam skorzystanie z mocy. Gracz wykonuje test ducha z jakimś ujemnym modyfikatorem uzależnionym od siły zaklęcia. Jeśli test ducha się powiedzie to gracz traci PMy, zaklęcie się nie udaje, gracz jest shaken, czy tam w następnej rundzie nie jest w stanie rzucać zaklęć/korzystać z mocy, jednak obyło się bez tragedii.
w wypadku nieudanego testu ducha gracz rzuca wg tabeli krytycznego pecha i wtedy już nie ma znaczenia jego siła, moc czy dych, wszystko jest kwestią szczęścia. Tabela będzie opiewała w możliwości niebezpieczne dla rzucającego, aczkolwiek nie zabijałbym go. Ciężkie obrażenia, utrata przytomności, albo wywołanie wysoce niestabilnej sytuacji w okolicy, która może powodować śmierć jego i innych w okolicy.

To drugie mi bardziej podchodzi :)

@Shohei
A co z Hitlerem? Może niech zginął gdzieś? :P Poprawność poprawnością, ale jednak Hitlera bym skasował. Możesz np. ocalić Rudolfa Hessa i uczynić go głową partii, czy tam nowym Fuhrerem, czy kogoś innego.
Ostatnio zmieniony czw paź 27, 2011 4:08 pm przez Tequila Slammer, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
shohei
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 133
Rejestracja: ndz mar 02, 2008 9:21 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 4:55 pm

Co do Hitlera to myslalem,ze nadal zyje, jednak zostal w jakis sposob odsuniety od wladzy. Po zajeciu drugiego ksiezyca mogl popasc w tak wielka megalomanie, ze az oszalal, co pod koniec jego ziemskiego zycia i tak chyba zaczelo sie objawiac ;) Zaczal marzyc o niesmiertelnosci, powolal nawet specjalna jednostke badawcza majaca mu opracowac destylat zycia, na bazie krwi Upiorow, Yeti, czy co tam sobie wymyslil. Jego szalenstwo roslo, chcial sie oglosic cesarzem calego kosmosu, stworzyc IV Lepsza Rzesze, czy jakis inny szalony plan. Byl jednak zbyt wielka ikona, wsrod narodu, by tak po prostu go zlikwidowac, czy odsunac. Poza tym wciaz ma wielu fanatycznych 'wyznawcow', odsunieto go wiec po porozumieniu z nimi 'po cichu'. Mieszka gdzies sobie w gorskiej rezydencji, gdzie odstawia sie dla niego szopke, jakoby caly cas byl przy wladzy, a nie jest to trudne, bo oszalal juz calkowicie. Natomiast dla narodu odstawia sie druga szopke, jakoby wciaz sprawuje wladze, ale, ze swoje lata juz ma, to i nie moze sie tak czesto pokazywac publicznie. Do wystepow publicznych mozna nawet podstawic sobowtora ;) Tak na prawde wladze sprawuja jakas rada przywodcza, utrzymujaca cala rzecz w tajemnicy i prowadzaca narod po swojemy. Moge w to wplatac jakos postac upiora Otto von Ausland'a, o ktorym wspominal cos vonBoltzmann, sugerowal on, ze jest to wicekanclerz Rzeszy i manipuluje Hitlerem. Otto moze byc np. Upiorem i do tego Mentalista, tworzac mieszanke wybuchowa, cos czym chcial sie stac Hitler, ale zabraklo mu mozliwosci i silnej woli. Kwestia do przedyskutowania, chociaz mysle, ze dosyc wiaarygodna w tej postaci?

Co do Rudolfa Hessa, to odpada, byl zbyt miekki ;) W 1941 roku wybral sie do Anglii samotnie, samolotem, by tam negoscjowac warynki pokoju i zaproponowac by Anglia przylaczyla sie do Niemiec w wojnie przeciwko Rosji. Zostal aresztowany i przebywal tam do konca wojny. To autentyk, wiec w settingu odpada, chyba, ze chcemy jeszcze bardziej zagmatwac historie. Wzmocnic Rosje na tyle, by zostala zagrozeniem dla calego swiata i zjednoczyc Nazistow i Alintow do walki z nimi. To juz przesada ;)
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

czw paź 27, 2011 5:21 pm

Hess wiem, że poleciał do Anglii w tym celu. Ok masz rację co do tego nie pomyślałem o tym, że chciał podpisać z Anglią pokój. W sumie ta bajka z Hitlerem jest okej. Podoba mi się całkiem :)
 
Awatar użytkownika
vonBoltzmann
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 93
Rejestracja: śr cze 29, 2011 4:00 pm

Re: WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

pt paź 28, 2011 2:12 am

Panowie, z tym drawbackiem Upiorów to strasznie kombinujecie. Pamiętajmy - to Savage Worlds, mechanika ma być prosta!
W związku z tym proponuję tylko lekko zmienić zasady oryginalne:

Przy używaniu mocy testujemy umijętność ZDOLNOŚCI NADPRZYRODZONE. Test wyjdzie - Upiór taci punkty mocy i czar się udaje. Test nie wyjdzie - upiór traci punkty mocy i czar się nię udaje.

W przypadku wyrzucenia 1 na kości umiejętności, niezaleznie od kości figury, Upiór traci kontrolę nad swoimi zdolnościami. Po pierwsze, traci punkty mocy (jeśli uzyskał odpowiednio wysoki wynik na kości figury, to czar wciąż może się udać, dzieki czemu zyskamy fajne akcje, gdzie upiór rzuca potężną falę mrozu likwidując wielu przeciwników, przy okazji uszkadając siebie i swoją drużynę). Po drugie wszyscy znajdujący się w obszarze dużego wzornika wybuchu, z Upiorem jako środkiem, muszą wykonać test wigoru z modyfikatorem -X, gdzie X to liczba punktów mocy wydanych podczas tego rzutu (rzut na wigor, bo gwałtownie zmienia się temperatura). Porażka w tym teście oznacza ranę (i szok, jeśli to pierwsza rana), sukces oznacza szok, przebicie oznacza brak negatywnych efektów. Sam upiór również musi rzucać, tylko nie wiem czy na wigor, czy na ducha.

Tak proponuję to zrobić, bez żadnych tabelek, bo to trochę zbyt skomplikowane, no chyba, że naprawdę chcecie je wprowadzić, to będziemy mysleć. Zrobiłem naprawdę porządny drawback, ale coś takiego jest potrzebne. Bo zdziwię się, jeśli zobaczę na pierwszej sesji upiora ze zdolnościami nadprzyrodzonymi na poziomie mniejszym niż k8. Jesli upiorowi damy testować ducha, to też ma on go dużego, bo zdolności nadprzyrodzone opierają się na duchu. Ponadto są fuksy, które pechową jedynkę pozwalają przerzucić. Dodatkowo zalezność modyfikatora ewentualnego testu będzie zniechęcać graczy do rzucania czarów o dużym koszcie. Rzucasz podstawową wersję lodowego pocisku - spoko, nawet jak ci cos nie wyjdzie powinieneś zdołać to opanować, a twoi koledzy nie ucierpią tak bardzo. Rzucasz najbardziej wypasioną wersję lodowej ekspozji? Licz się z tym, że jak ci wypadnie 1, to pewnie nie bedzie czego zbierać po obu stronach..

Co do szalonego Hitlera i możliwości powiązania tego z Otto von Auslandem (który w dodatku jest mentatem) - Świetny pomysł!
 
zigzak

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

pt paź 28, 2011 7:32 am

VVonBoltzmann, ale ty prawie dokladnie cytujesz podreczikowe zasady rzucania czarów! :D Gdzie tu zmiana w zasadach?
Co to za drawback? Zgodzę się, ze tabelki są bez sensu i powinno byc prosto.
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

pt paź 28, 2011 9:04 am

No ok zgadzam się co do tabelek. Ale założenie, że im trudniejszy czar tym niebezpieczniejszy dla rzucającego jest moim zdaniem jak najbardziej sensowne. Poza tym skoncentrowałbym negatywne efekty czarów upiora na nim samym. Dlaczego ma cierpieć drużyna? Poza tym ktoś mu w końcu wpakuje kule w łeb jak będzie miał niefart w kościach i wciąż będzie sprowadzał na drużynę wybuchy, eksplozje i inne nieprzyjemne rzeczy swoim brakiem umiejętności.
Osobą, która powinna najbardziej cierpieć z uwagi na nieudany rzut podczas rzucania czaru powinien być sam upiór, drużyna nie powinna odczuwać w sposób porównywalny tego co upiór. Jest to nieuczciwe wobec nich.

Podstawowe założenie powinno być takie, że upiór cierpi zdecydowanie bardziej od drużyny, pamiętajmy, że balansujemy jego moc, nie widzę zatem sensu dorzucania do tego całej drużyny, po drugie w takim układzie może zrobić kary dla upiora w zależności od mocy czaru. Prosty czar = niewielkie niebezpieczeństwo, skomplikowany i potężny czar = duże niebezpieczeństwo. Na drużynę niech to mocno nie wpływa, tylko na samego upiora, inaczej zrobimy najbardziej grywalne postacie upiorów od których wszystko zależy, bo albo poczarują i uda im się rozwalić hordę przeciwników, albo wypadnie im 1 i rozwalą przeciwników i przy okazji swoich kompanów, a sami pewnie wyjdą z tego bez szwanku. Takiemu czemuś jestem przeciwny.

Potężny nieudany czar powinien upiora eliminować z dalszej walki, niech dostanie rany i się wyłączy, a gracze mogą wykonać te testy tak jak opisałeś, słabsze czy średnie czary niech dotyczą samego upiora. Nie udało się? okej, niech dostaje rany i wypada z walki albo tylko rany i shaken, ale reszta okolicznych ludzi nie cierpi od tego w żaden sposób.
Ostatnio zmieniony pt paź 28, 2011 9:09 am przez Tequila Slammer, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

pt paź 28, 2011 4:18 pm

Ok tak bym widział Japonię. Opisałem pokrótce ich historię raz jeszcze oraz działania na przestrzeni lat następujących po exodusie. Co do technologii później się tym zajmę jak uda mi się uzyskać potwierdzenie syntezy zimnej stali (Japsy nie wiedzą, że materiał który syntezują jest zimną stalą), bo to dosyć kluczowy element mojej koncepcji.

JAPOŃCZYCY RYS HISTORYCZNY

II Wojna Światowa trwała zdecydowanie zbyt długo. Japonia po zajęciu terenów należących do różnych Chińskich frakcji zdobyła wystarczające zasoby do walki z USA. Zwycięstwo w Pearl Harbour oraz w bitwie na Morzu Koralowym w połączeniu z zakończoną sukcesem wyprawą na Midway zapewniły cesarstwu czas, niezbędny do rozbudowy floty. Pomimo tych zwycięstw impas na Pacyfiku utrzymywał się. Żadna ze stron nie była w stanie zdobyć przewagi niezbędnej do zakończenia wojny.
W 1953 doszło do zrzucenia bomby antytermicznej na Warszawę. Z początku Japończycy wcale się tym nie zainteresowali. Wkrótce jednak otrzymali od Niemców niepokojące informacje o Osobliwości oraz o Mroźnej Strefie. Zachodziło podejrzenie, iż wskutek rozszerzania się strefy mrozu może dojść do zamarznięcia całej planety. Przypuszczenia te zostały potwierdzone, przez zamarznięcie większości terenów Polski. Rok 1955 przyniósł z sobą nadzieję, gdyż Niemcy przekazali cesarstwu technologię umożliwiającą opuszczenie Ziemi. Japończycy od razu uruchomili program kosmiczny rzucając na niego ogromne ilości zasobów. Wojnę z USA ograniczono do wojny obronnej, aby zmniejszyć zużycie zasobów.
Program kosmiczny rozwijał się bardzo szybko, większość stoczni przystosowano do produkcji okrętów zdolnych opuścić planetę. 3 lata po jego rozpoczęciu Japończycy zgromadzili ogromna flotę okrętów i wyruszyli w podróż. Podobnie jak Niemcy zdecydowali się osiedlić na księżycach Jowisza. Ustalili, iż zajmą Callisto. Początkowo wszystko szło zgodnie z planem, jednak flota wpłynęła w jeden z potężnych prądów głębinowych, którego istnienia w owym czasie nikt nie podejrzewał. Okręty nie były przystosowane do prędkości, które osiągnęły wskutek działania prądu. Wiele zostało uszkodzonych, niektóre zostały całkowicie zniszczone, a inne zaginęły. Dużej części floty udało się jednak zachować spójność. Isoroku Yamamoto poprowadził manewr, dzięki któremu okręty zdołały wydostać się ze zdradliwego prądu głębinowego. Traf chciał, iż wyszły z niego z ogromna prędkością, kierując się bezpośrednio ku Jowiszowi.
Kilka z uszkodzonych okrętów nie zdołało wytracić na czas prędkości. Te niefortunne statki rozbiły się o powierzchnię planety. Pozostałym łodziom udało się wylądować na Jowiszu. Podczas przeprowadzania tego manewru, zauważono z orbity duże miasto, w pobliżu którego posadzono całą flotę. Drużyny japońskich zwiadowców rozpoczęły eksplorację i badania tajemniczego kompleksu.
Okazało się, iż miasto w dużej części pozostało niezniszczone. Odnaleziono w nim osiedla mieszkaniowe, fabryki, podziemne kompleksy a także wiele miejsc, których przeznaczenie pozostawało niejasne. Wszystkie budynki znacznie przekraczały rozmiar ogólnie przyjęty przez ludzi. Na podstawie badań ustalono, iż prawdopodobnie obca rasa, która stworzyła konstrukcje przewyższała wzrostem ludzi ponad dwukrotnie. Zwiadowcy co prawda meldowali niekiedy o „potworach”, które zauważyli, te jednak uciekały przed nimi. Informacje te nie zostały zresztą potwierdzone.
Cesarz Hirohito zdecydował, że priorytetem będzie zbadanie miasta oraz w miarę możliwości ponowne uruchomienie jego fabryk, a także zbadanie obcej technologii. Specjalne drużyny eksploracyjne złożone z żołnierzy i naukowców wyruszyły w miasto, podczas gdy część mieszkalnych budynków przekształcono w tymczasowy obóz kolonistów. Problemem okazało się wyżywienie populacji, gdyż zapasy jedzenia szybko się kończyły, a na Jowiszu nie dało się uprawiać ziemi. Hirohito wraz z najbliższymi doradcami udał się na Europę, gdzie udało mu się wynegocjować korzystny dla Japończyków kontrakt handlowy. W zamian za odsprzedaż części okrętów Niemcy zobowiązali się przekazać żywność, która wystarczyć miała na kilka lat. Pozostała część floty została wysłana na Ziemię aby przewieźć kolejnych kolonistów.
Druga fala kolonizacji skoncentrowała się jednak na Callisto, gdzie Japończycy postanowili założyć kolonię rolniczą. Planeta miała stać się centrum produkcji żywności dla przyszłego Japońskiego imperium. Prace postępowały jednak powoli. Szczególnie, że Japończycy zmuszeni byli do odsprzedaży części sprzętu Niemcom w zamian za dostawy żywności. Mimo tego stosunki miedzy oboma nacjami były bardzo przyjazne, a interesy korzystne.
Wraz z kolejnymi niepowodzeniami związanymi z obcą technologią, doradcy zaczęli namawiać cesarza do opuszczenia Jowisza i przeniesienia kolonii na wciąż wolnego Ganimedesa. Pod koniec 1960 roku Hirohito wreszcie ustąpił. Rozpoczęły się przygotowania do kolejnej przeprowadzki. Nowy rok przyniósł jednak nowe nadzieje. Jeden z zespołów badawczych odkrył duży podziemny kompleks, który o dziwo udało się uruchomić. Zdecydowano się odłożyć przenosiny, a wszystkie wysiłki skoncentrowano na zbadaniu kompleksu. W międzyczasie okręty kursujące między Ziemią a koloniami wciąż zwiększały liczbę ludności. Oceniano, że w ciągu roku do półtora Japonia będzie zmuszona do przehandlowania kolejnych statków w zamian za żywność.

Prawdziwy przełom nastąpił kilka tygodni później. Jak się okazało maszyna znajdująca się w odnalezionym kompleksie nie była zwykłym komputerem, lecz raczej sztuczna inteligencją. Błyskawicznie opanowała język Japoński, po czy zaczęła nauczać naukowców. Wkrótce poznali oni tajniki i zasady działania obcej dla nich technologii. Jak się okazało nie mogli z niej korzystać, gdyż wymagała ona w ogromnej większość posiadania cybernetycznych wszczepów, które pozwalały kontrolować maszyny. Wielu naukowców, inżynierów a także zwykłych pracowników poddało się temu procesowi, dzięki czemu w krótkim czasie udało się przywrócić w części miasta energię elektryczną, a także uruchomić część zakładów produkcyjnych.
Początkowo Hirohito i jego doradcy patrzyli na to z pewnymi obawami, jednak po wizycie w kompleksie Maszyny zaakceptowali obecny stan rzeczy jako nieunikniony. Poddali się procesowi cybernetyzacji swych ciał, dzięki czemu mogli zasiąść we właśnie uruchomionym centrum dowodzenia, skąd mogli zarządzać całym miastem. Jak się okazało dookoła miasta rozsiane były w dużym stopniu zautomatyzowane kopalnie a w samym mieście znajdowały się odlewnie, huty, stocznie, doki, zakłady przemysłowe i wiele innych miejsc o jeszcze nie poznanym przeznaczeniu. Naród Japoński rzucił się do wielkiej pracy polegającej na odbudowie miasta, które miejscami zostało zniszczone przez upływ czasu, lub działania wojenne sprzed setek czy tysięcy lat.
Wraz z zamrożeniem Ziemi w 1962 roku na Callisto i Jowisza przybyli ostatni Japońscy koloniści. Hirohito uznał, że cesarstwu nie potrzeba aż takiej ilości okrętów. Cesarz i jego doradcy zdecydowali o sprzedaży dużej części floty w zamian za kolejne dostawy żywności od Niemców. Japonia pozbyła się w ten sposób większości swych okrętów wojennych pozostawiając sobie jedynie transportowce. Wydawało się to korzystne z uwagi na wygaśnięcie konfliktu oraz powolny wzrost gospodarki następujący na Callisto. Co więcej w magazynach na Jowiszu odkryto dziwny materiał o nazwie niewymawialnej dla ludzkiego języka. Maszyna twierdziła, iż jest to rodzaj bardzo twardego i wytrzymałego materiału przypominający stal. Szybko okrzyknięto go plastalom (w istocie jest to ten sam materiał co zimna stal). Jak się okazało był to idealny materiał do budowy łodzi podwodnych, gdyż łodzie z niego zbudowane były znacznie odporniejsze na ciśnienie, dzięki czemu można było budować większe egzemplarze.
W kolejnych latach okazało się, że pokój podpisany przez światowe mocarstwa jeszcze na Ziemi w czasach exodusu, nie może się długo utrzymać. Niemcy, Alianci i Sowieci próbowali zająć dla siebie Saturna, Urana i Neptuna. Na tych trzech planetach dochodziło do sporadycznych starć. Najwyraźniej ludzie o tak odmiennych poglądach nie potrafili koegzystować nawet posiadając tak dużo miejsca, w którym mogli mieszkać. W roku 1972 konflikt wybuchł na nowo. Nacje ścierały się również na Merkurym, gdzie walczyły o zimną i gorącą stal. Japonii udało się utrzymać neutralność, chociaż nie obyło się bez kilku incydentów na Merkurym, gdzie Japońskie ekspedycje górnicze wydobywały gorącą stal, najlepsze źródło energii znane ludzkości.
W tym okresie rolnictwo na Callisto zapewniało już wyżywienie dla całego cesarstwa. Rozwój technologiczny zaowocował wprowadzeniem do służby nowych typów okrętów wykonanych z plastali, którą Japończycy syntezowali przy użyciu energii uzyskanej z gorącej stali. Proces nie zaliczał się do najwydajniejszych, jednak uzyskany dzięki niemu materiał wart był całego zachodu. Postępowała również odbudowa miasta odkrytego przez pierwszych kolonistów oraz cybernetyzacja społeczeństwa. Niemal każdy mieszkaniec Jowisza posiadał w swym ciele wszczepy umożliwiające mu kontrolowanie technologii obcych. W mniejszym stopniu proces ten zachodził na Callisto, która jako rolniczy świat nie posiadała dużej ilości przemysłowych zakładów wymagających użycia obcej technologii.
Niedługo po wybuchu konfliktu Hirohito ogłosił się Bogiem-Imperatorem odrodzonego Cesarstwa Mechanicznego Słońca. Wywołało to spory szum nie tylko w Japońskim społeczeństwie, ale również wśród sojuszniczych Niemców. Płomienne przemówienie porwało jednak naród do wspólnej pracy, nad odbudową cesarskiej potęgi. Powołano oddziały Samurajów (piechoty szturmowej), która stała się trzonem sił Japońskich. Rozpoczęto na dużą skalę produkcję wojennych okrętów podwodnych z plastali. Cesarstwo powoli zmieniało się z pokojowo nastawionego państwa w wojowniczy naród, który powrócił do wielu tradycji swoich przodków takich jak honor, odwaga czy poświęcenie. Znaczny udział w tym wszystkim miała Maszyna, która stała się jednym z najważniejszych cesarskich doradców.
Kolejny przełom nastąpił w 1976 roku, kiedy Sowiecka flota składająca się z kilku jednostek przypuściła niespodziewany atak na Io. Sowiecki dowódca pomyślał słusznie, że ukryje swoje statki za Jowiszem, wleci w górną warstwę atmosfery, dzięki czemu ukryje się przed Niemcami i w ten sposób przypuści na nich atak. Jednak zanim jego okręty dotarły do strefy gazów, pojawiły się nowe jednostki Japońskie pod dowództwem Isoroku Yamamoto. Sowiecki admirał starał się skontaktować z Japończykami wysyłając im wiadomości, że nie zamierza ich atakować i prosi o pozwolenie przelotu. Jednak flota cesarska miast słowami odpowiedziała torpedami. W krótkiej bitwie zniszczono wszystkie jednostki Sowieckie. W kolejnych latach doszło do innych starć tego rodzaju, gdy Flota Mechanicznego Słońca atakowała jednostki Alianckie lub Sowieckie, które zanadto zbliżyły się do powierzchni Jowisza. Zresztą ataki zdarzały się również na jednostki, które znalazły się w pobliżu transportów regularnie kursujących między Jowiszem a Merkurym. Wciąż jednak pozostawiano w spokoju okręty Niemieckie, chociaż nastąpiło duże ochłodzenie w stosunkach pomiędzy tymi dwoma nacjami. Punktem kulminacyjnym stała się odmowa Hirohito w sprawie przyłączenia się Japonii do wojny.
Powoli Japonia stawała się coraz mniej dostępnym krajem nawet dla sojuszniczych Niemców. Mimo tego Cesarstwo Mechanicznego Słońca wciąż nie angażowało się bezpośrednio w wojnę pozostawiając jej prowadzenie pozostałym nacjom. Zerwano jednak wszelkie stosunki międzynarodowe z Aliantami i Sowietami, pozostając jedynie w kontakcie z Niemcami. W 1980 roku Hirohito przesłał ostrzeżenie kierowane do Aliantów i Sowietów, które informowało ich, że jeśli zbliżą się do Jowisza lub Callisto ich statki zostaną zniszczone a cesarska flota dokona ataków odwetowych. Niemców dopuszczano na Callisto, jednak nie pozwalano im lądować na Jowiszu. Zresztą sytuacja taka miała miejsce od momentu gdy Japończycy po raz pierwszy wylądowali na Jowiszu. Wcześniej Niemców to nie interesowało, jednak teraz zaczęli być zaniepokojeni dziwnym zachowaniem swoich sojuszników.

Bóg-Maszyna:
Tajemnicza Maszyna myśląca, która nauczyła jak korzystać z technologii obcej rasy Japońskich naukowców to właśnie Bóg-Maszyna. Istota zdecydowała, że próba natychmiastowego przejęcia kontroli nad Japończykami niesie z sobą zbyt wielkie ryzyko. Mając stulecia na oczekiwanie Bóg-Maszyna postanowił zagrać przyjaciela, a później doradcę cesarza Hirohito. Rola ta wyszła mu całkowicie, jednocześnie pozwalając w pewnym stopniu kontrolować poczynania cesarza a nawet jego najbardziej zaufanych doradców. Istota przekonała Japończyków, że jedynym kluczem do odbudowania ich potęgi jest utrzymanie w tajemnicy tego co dzieje się na Jowiszu. W innych okolicznościach pozostałe nacje mogą zdobyć strzępy technologii obcej rasy, niwelując tym samym przewagę cesarstwa. Co więcej przekonał Hirohito, iż ten nie uniknie włączenia się w którymś momencie do wojny, gdyż z pewnością Sowieci, Alianci i Naziści będą się bić aż do końca. Raz już doprowadziło to do zagłady Ziemi, a teraz zapewne doprowadzi do zagłady całego kosmosu.
Powoli Bóg-Maszyna doprowadza swój tok myślenia do oczywistego końca. Jeśli Japończycy chcą przetrwać muszą eksterminować pozostałe nacje, tylko w ten sposób zakończą wojnę i zażegnają niebezpieczeństwo dla całego wszechświata. Wtedy i tylko wtedy będą mogli skoncentrować się na badaniach nad Mroźną Strefą i Osobliwością, które z pewnością z pomocą Boga-Maszyny uda się pozytywnie zakończyć.
Tak więc tym razem Bóg-Maszyna nie występuje w roli Boga, a powiedzmy Szarej Eminencji, czy też Wielkiego Manipulatora, który chce osiągnąć jakieś swoje cele, czyli zdominować Japończyków i przy ich użyciu zdobyć panowanie nad światem.

EDIT:
Jeśli uznacie, że Japońce nie powinni mieć możliwości robienia zimnej stali to ok, wymyśliłem inne wytłumaczenie oparte na tym co mówił wcześniej vonBoltzmann :)
Ostatnio zmieniony pt paź 28, 2011 6:48 pm przez Tequila Slammer, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
shohei
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 133
Rejestracja: ndz mar 02, 2008 9:21 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

sob paź 29, 2011 1:02 pm

Mi sie tam podoba :) Zwlaszcz dobrym pomyslem jest podpisanie pokoju jeszcze na Ziemii, co ulatwi prace nad opuszczeniem planety i pozwoli sie skupic na tlumieniu ogolnoziemskich zamieszek skierowanych przeciw glownym nacjom opuszczajacym ZIemie. Jeszcze lepsze jest stwierdzenie, ze nie potrafimy, zyc w spokoju i dazymy do kolejnej wojny, ktora wybucha juz w kosmosie. Nasuwa mi sie tu stwierdzenie, agenta Smitha z Matrixa, mowiace o tym, ze ludzie nie potrafia zyc w idealnym swiecie i w spokoju, i zawsze musza zrobic cos by to spieprzyc ;)

Przydaloby sie zrobic jakies zestawienie wszystkich zamieszczonych juz dat, takie chronologiczne zestawienie faktow historycznych. Ulatwi to poruszanie sie w przestrzeni historycznej settingu i zapobiegnie mnozeniu dat i faktow, ktore juz wczesniej zaistnialy. Moge sie tym dzis zajac jesli nie ma chetnych, ale najpierw musze sie napic kawy :)

Poza tym przydalby sie jakis plan do omowienia spraw na jutro, na mumblu.
 
Awatar użytkownika
Albiorix
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2265
Rejestracja: pn gru 20, 2010 10:10 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

sob paź 29, 2011 1:15 pm

Na dłuższą metę wygodniej byłoby pewnie edytować Wiki a na forum dyskutować i linkować tamże.
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

sob paź 29, 2011 1:19 pm

Hmm. Na pewno omówimy:
- Raz jeszcze upiory i kwestię tych 1, czyli utraty kontroli nad mocami
- Omówimy i rozdzielimy zadania do zrobienia na teraz, powiedzmy jakieś opisowe, tak aby można było na spokojnie działać
- Omówimy kwestię daty startu gry, czyli czy chcemy ustalić jedną konkretną datę, czy np 2-4 możliwe, nie przesadzałbym z tym, ale wydaje mi się możliwe i ciekawe zrobienie tych kilku dat startu
- Pogadamy o ogólnych wizjach poszczególnych nacji
- Pomyślimy nad opisami do nacji, tak aby je zarysować historycznie od początku konfliktu na Ziemi (to w 2-3 zdaniach, przez Exodus, do osiedlenia się na planetach, wybuchu konfliktu na nowo, oraz kawałek przez konflikt,). Do tego by się przydało to co Shohei chcesz zrobić :P ten kalendarz
- Zastanowimy się nad organizacjami
- Dogadamy upiory (ile ich mniej więcej jest w której nacji)
- Chciałbym dogadać kwestie ludnościowe (wiem, ze to nie istotne, ale...)
- Ustalimy co takiego znajduje się na Jowiszu co może powstrzymać Mroźną Strefę
- Ustalimy co jest na Plutonie
- Pogadamy o Wiki koniecznie

Nie wiem co jeszcze więcej, pewnie coś się znajdzie.
Jutro o 19 to dobry czas do pogadania :)
Ostatnio zmieniony sob paź 29, 2011 1:20 pm przez Tequila Slammer, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
shohei
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 133
Rejestracja: ndz mar 02, 2008 9:21 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

sob paź 29, 2011 2:57 pm

Wszystkie daty, ktore pojawily sie w opisach. Przesunalem jedynie o rok, to co pojawilo sie w opisie w roku 1956, i w efekcie o rok przesunely sie wydarzenia z opisu roku 1957. Bylby to zbyt duzy natlok waznych wydarzen w roku 1955, poza tym opanowanie technologi w niecaly rok to chyba za malo. Dajmy im chwile napiecia ;) Cala reszta zgodna z opisami lub wyciagnieta z tekstu po interpretacji tegoz. Do tego przewidywane czasy zamarzniecia kolejnych dwoch planet, oraz pare faktow z histori Niemiec. Niby niewiele, ale zawsze cos. Chronologie bedzie mozna rozszerzac na biezaco.


1953 - Sowieci zrzucaja bombe antytermiczna na Warszawe. Powstanie anomalii temperaturowej.

1955 - Niemieckie badania naukowe ukazaly, ze strefa mrozu poszerza sie skokowo i z czasem zapewne pochlonie cala Ziemie. Podpisanie zawieszenia broni przez wszystkie strony konfliktu. Zakonczenie II Wojny Swiatowej na Ziemii. Rozpoczecie prac nad technologia umozliwiajaca opuszczenie planety. Niemcy i Sowieci rownolegle opanowuja technologie hibernacji ludzkiego ciala. Kolejny skok bariery Mrozu pochlania obszar prawie calej Polski. Powstanie niemieckiej Organizacji na Rzecz Przyszlosci (OFZ).

1956 - Niemcy przekazuja Japonczykom technologie potrzebna do budowy okretow potrzebnych do opuszczenia Ziemii. Zawieszenie broni miedzy USA a Japonia. Pierwsze Niemieckie i Sowieckie okrety, zwane Arkami opuszczaja Ziemie. Sowieci zasiedlaja Marsa, Niemcy ksiezyce Jowisza, Europei i Io. Powstaje pierwsza kolonia Niemiecka na Europie. Powstanie niemieckiego Urzedu Kontroli Narodzin (GB).

1957 - Pierwsze Arki Alinatow opuszczaja Ziemie i docieraja na Wenus. Dochodzi do konfliktow pomiedzy panstwami kolonizujacymi kosmos, a tymi pozostawionymi na planecie. USA zostaje zaatakowane przez Meksyk i sily koalicji Panstw Ameryki Poludniowej. Hiszpania uderza na Francje, Niemcy krwawo tlumia bunty ludnosci na podleglych sobie ziemiach. Kolejne fale uchodzcow z Wloch i Niemiec opuszczaja Ziemie. W Chinach tlumia bunty Japonczycy, swiat muzulmanski dokonuje przewrotu w koloniach i zjednoczony rusza w strone Europy.

1958 - Panstwa kolonialne zmuszone do orbitalnego ostrzalu planety, w wyniku czego najwieksze miasta buntownikow wyparowaly z powierzchni Ziemi. Wrogie armie ulegaja rozproszeniu. Japonczycy wyruszaja w kosmos, ich celem jest zasiedlenie Callisto. Dotarcie na Jowisza i odkrycie miasta Obcych prze Japonczykow. Powstaje pierwsza kolonia niemiecka na Io, zwana Wüstenwind.

1959 - Podpisanie przez Japonczykow, na Europie, traktatu handlowego z Niemcami na dostawy zywnosci. Druga fala kolonizacji japonskiej, dociera na Callisto.

1960 - Naukowcy ustalaja date kolejnego skoku bariery mrozu, na 1963 rok, utrzymuja jednak cala sprawe w tajemnicy przed ludnoscia cywilna, ktorawciaz wierzy w mozliwosc ucieczki. Pod koniec roku Japonczycy zamierzali opuscic Jowisza i przeniesc sie na Ganimedesa, w zwiazku z niedostatkiem zywnosci i brakiem postepow w poznawaniu obcej technologii. Niemiecki Koncern Kruppa rozpoczyna budowe tajnego kompleksu eksperymentalnego pod powierzchnia Io.

1961 - Odkrycie przez Japonczykow podziemnego kompleksu i uruchomienie maszyny, Boga-Maszyny

1962 - Calkowite zamrozenie Ziemii. Naukowcy pomylili sie w swych ustaleniach i rozblysk nastapil rok wczesniej, pochlaniajac cala Ziemie i obszar wokol niej. Ostatnie statki opuscily planete, pozostawiajac rzesze mieszkancow w oczekiwaniu na koniec.

1968 - Odsuniecie przez Hitlera od wladzy Mussoliniego. Przejecie przez Niemcow wszelkich koloni wloskich i wcielenie ich do struktur panstwa niemieckiego.

1972 - Wybuch nowej wojny, pomiedzy Niemcami, Sowietami i Aliantami. Wczesniej dochodzilo do sporadycznych starc w wyscigu do zasiedlenia nowych planet, Saturna, Urana i Neptuna. Japonia zachowuje neutralnosc, jedynie broniac swoich interesow na Merkurym, gdzie dochodzi do ciezkich walk miedzy pozostalymi nacjami. Callisto jest w stanie wyzywic cala populacje Japonczykow. Hirohito oglasza sie Bogiem-Imperatorem odrodzonego Cesarstwa Mechanicznego Slonca. Nastepuje zmiana polityki japonskiej, na bardziej wojownicza, powrot do tradycji.

1975 - Odsuniecie Hitlera od wladzy, przez porozumienie najwyzszych oficerow. Glowa panstwa zostaje nieoficjalnie wicekanclerz Otto von Ausland.

1976 - Proba sowieckiego ataku na Io, bedacego w posiadaniu Niemcow. Japonskie okrety niszcza flote Sowiecka, broniac swej strefy wplywow wokol Jowisza. Buduje to napiecie miedzy Aliantami i Sowietami z jednej strony, a Japonia z drugiej, jednak nie prowadzi do otwartej wojny. Poprawne stosunki z Niemcami. Zerwanie wszelkich stosunkow z obcymi panstwami przez Japonie, odmowa przylaczenia sie do wojny po stronie Niemiec. Polityka izolacji ze strony Japonii. Pierwsze pokolenie niemieckich Pierworodnych, czyli narodzonych juz poza ZIemia i wychowanych w pelnej indoktrynacji, w duchu niemieckiej propagandy.

1980 - Wyslanie ostrzezenia obcym panstwom przez Japonczykow o interwencji, jesli ci zbliza sie do Jowisza lub Callisto. Niemcy sa wciaz dopuszczani do Callisto.

1992 - Przewidywane calkowite zamarzniecie Merkurego.

2042 - Przewidywane calkowite zamarzniecie Wenus.
Ostatnio zmieniony sob paź 29, 2011 2:58 pm przez shohei, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Tequila Slammer
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 584
Rejestracja: śr cze 22, 2011 10:27 pm

WTS Mk II #3 - Mroźne Głębiny Boskiej Maszyny

sob paź 29, 2011 4:04 pm

No i super:) Sugeruje na razie nie wybiegać w opisach poza 1980 rok i zanadto ich nie rozbudowywać. To kalendarium możemy faktycznie uzupełniać w miarę napływu nowych informacji. Z całą pewnością pomoże nam to zachować jakąś kontrolę nad tym co się dzieje i chronologię. Dobrze że zamarznięcie Wenus jest tak odległe w czasie, nie beędziemy się tym musieli martwić, kwestia przemyślenia, czy faktycznie chcemy zamrozić Merkurego w 1992? No i co to będzie oznaczało? Będzie tak samo trudno dostępny jak Ziemia?

Jeszcze jedno mnie interesuje a zawsze zapominałem spytać. Yeti, płaszczki i golemy występują tylko na Ziemi tak? Na Merkurym ich nie ma (bo nie mają jak tam dotrzeć?)?
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 21

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość