Zrodzony z fantastyki

 
BartekChom
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 215
Rejestracja: pn sie 23, 2010 3:25 pm

WTS Mk II #5 - Treskri

sob cze 30, 2012 7:36 pm

Trudno się nie zgodzić z tym, co napisał Aesandill. Jeżeli ma być łatwo się połapać, to kalendarz nie może się zbyt różnić od naszego. Z drugiej strony kalendarz gregoriański z 97 latami przestępnymi na 400 to jednak przesada. Zdaje się, że elfy pochodzą z jakiegoś świata bardziej podobnego do naszego. Wtedy mogłyby zachować stary kalendarz z dwunastoma miesiącami po jakieś 30 dni, które można by oddawać przez nasze. A przy nazwach w języku elfów można by wymyślać, co tylko się chce.

W Treskri mogłoby w ogóle nie być cyklicznych zmian, albo (jeśli czegoś nie pomieszałem w naturze świata) serce świata mogłoby bić, czyli rozpalać się i przygasać w rytmie dobowym. Rok byłby tylko tradycją.

To wydaje się wewnętrznie spójne i zrozumiałe, chociaż na oryginalność można się silić tylko przy elfich nazwach miesięcy i ewentualnie dni tygodnia.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

ndz lip 01, 2012 11:12 am

***** jak gorąco. Uparłabym się na 8 dni tygodnia zamiast siedmiu. Jak wymyślę coś sensownego, to tu wrzucę.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

ndz lip 01, 2012 7:08 pm

Z wydalaniem zrobisz jak chcesz, ale tylko lekko przestrzegam
Kalendarz? 12miesięcy po 32 dni i ośmiodniowe tygodnie.

A czemu osiem?
I jak tu długo są elfy?
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

ndz lip 01, 2012 7:46 pm

Osiem bo to dla nich liczba święta.
A są tu od dawna - od nastu pokoleń przynajmniej. W dwóch pierwszych erach nikt czasu nie liczył, to tylko legendarne czasy.
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

ndz lip 01, 2012 8:05 pm

Ale czemu osiem jest święte.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 02, 2012 10:38 am

slann pisze:
Ale czemu osiem jest święte.


Temu, że jest ośmiu większych bogów, nie licząc ich matki, Królowej Elfów.
A poważnie - bo tak mi się wymyśliło na samym wstępie.
 
zigzak

WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 02, 2012 12:54 pm

Nawet fizycznie mogą rozkładać całość pożywienia (np. samodzielnie wytwarzałyby enzymy, które pozwalają na rozkład błonnika mikroorganizmom w żołądkach przeżuwaczy), nadmiar azotu wydychać w postaci azotu cząsteczkowego, nadmiar siarki i fosforu w postaci siarczanów i fosforanów w pocie, metale też jako sole - wszystko czyste.


czyli innymi słowy - będzie im walic z pyska, a ich pot będzie dawał zgnilymi jajami? :P
Bardzo to czyste....

Już lepiej im zrobic małe anusiki i niech robią bobki jak króliczki. Bo inaczej faktycznie, będzie pytanie nie tylko o odbyt, czy takowy posiadają, ale także o pozostałe elementy układu wydalniczego. A stąd już tylko krok do pytania o to, czym i jak elfy się rozmnażają.

Ciri, nie kombinuj. Niech kupkają i siusiają jak normalne istoty. Wystarczy, że się będą podcierac i podmywac, oraz stosowac kąpiele, i już będą "czystsze" niż inne istoty. Pot im może nie śmierdziec. Jeszcze jak jedzą same warzywka, to już wogóle cudo.
 
BartekChom
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 215
Rejestracja: pn sie 23, 2010 3:25 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 02, 2012 4:35 pm

zigzak pisze:
czyli innymi słowy - będzie im walic z pyska, a ich pot będzie dawał zgnilymi jajami? :P
Bardzo to czyste....

Co ma walić z pyska? Azot? Przecież stanowi prawie 80% powietrza i nie śmierdzi. A zgniłymi jajami śmierdzą chyba siarczki, a nie siarczany. Poza tym magicznie może być bez jakichkolwiek produktów ubocznych.
 
zigzak

WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 02, 2012 6:35 pm

zgniłymi jajami śmierdzą siarczany. Azotany, które powstają wskutek przetworzenia odpadu białkowego i mocznika, które proponujesz również capią niesamowicie - a dokładniej, to pachną siuśkami (mocznikiem) i amoniakiem.
Elfy walące zgniłymi jajami i siuśkami to rzeczywiście czyste stworzenia :)
 
BartekChom
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 215
Rejestracja: pn sie 23, 2010 3:25 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 02, 2012 7:38 pm

zigzak pisze:
zgniłymi jajami śmierdzą siarczany.

Pewny nie jestem, ale nic mi nie wiadomo, żeby gips tak śmierdział.

zigzak pisze:
Azotany, które powstają wskutek przetworzenia odpadu białkowego i mocznika, które proponujesz również capią niesamowicie - a dokładniej, to pachną siuśkami (mocznikiem) i amoniakiem.

Nie mówię o azotanach, tylko o azocie cząsteczkowym. A i co do azotanów nie słyszałem, żeby saletra śmierdziała.

I znowu dyskusja robi się nie na temat.
 
zigzak

WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 02, 2012 9:01 pm

wiesz z czego się robi saletrę? :) Azot cząstkowy ci się marzy? No można i tak, w końcu wszystko załatwi magia, także to, że mocznik rozkłada się na czysto.

Gips to siarczan wapnia. Siarczany, a dokładniej elementy ich rozpadu, czyli głównie dwutlenek siarki, śmierdolą niemożebnie.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 02, 2012 9:26 pm

*le sigh* znowu wchodzimy w krainę realizmu i symulacjonizmu...
 
Awatar użytkownika
Aesandill
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1230
Rejestracja: wt mar 27, 2007 8:12 pm

WTS Mk II #5 - Treskri

wt lip 03, 2012 12:45 am

Tylko proszę, nie rób z elfów przezuwaczy bo bedzie Ci towarzyszył chichot każdej osoby która zna się choć odorbinkę na biologii. I nie chodzi tu o zakazane rejony realizmu, a o najprostrze zasady logiki. Zadna fizyka kwantowa, od najprostrza biologia. Jesteś głodny - jesz. Nie jesz celulozy. Celulozę wcina krowa(jeleń, muflon czy inna żyrafa) Celuloze się je jak się ma wielki układ pokarmowy. Proste.

Ciri, nie kombinuj. Niech kupkają i siusiają jak normalne istoty. Wystarczy, że się będą podcierac i podmywac, oraz stosowac kąpiele, i już będą "czystsze" niż inne istoty. Pot im może nie śmierdziec. Jeszcze jak jedzą same warzywka, to już wogóle cudo.


Słuszna uwaga. Choć robić z nich cudaków wegan to śmieszne, no ale każdy tam co lubi.


A tak dla zabawy czysto teoretycznie:
Aha, taki elfiak-przeżuwacz wydalał by jakoś z oddechem pól litra/h gazów wynikłych z przemian w żołądkach. Czyli waliło by mu z pysia na pewno.
Ostatnio zmieniony wt lip 03, 2012 12:49 am przez Aesandill, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
BartekChom
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 215
Rejestracja: pn sie 23, 2010 3:25 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

wt lip 03, 2012 5:45 pm

zigzak pisze:
wiesz z czego się robi saletrę? :)

Coś mi się kojarzy z ptasimi odchodami, ale to nie zmienia faktu, że dodaje się ją do mięsa.

zigzak pisze:
Azot cząstkowy ci się marzy? No można i tak, w końcu wszystko załatwi magia, także to, że mocznik rozkłada się na czysto.

Bakterie denitryfikacyjne wytwarzają azot cząsteczkowy. Wystarczą odpowiednie enzymy. A wykorzystując magię można w ogóle się nie przejmować takim szczegółem jak zachowanie masy poszczególnych pierwiastków w przemianach chemicznych.

zigzak pisze:
Gips to siarczan wapnia. Siarczany, a dokładniej elementy ich rozpadu, czyli głównie dwutlenek siarki, śmierdolą niemożebnie.

Nawet jeśli gips śmierdzi, stawiam, że jest sposób żeby pozbyć się tych paru gram siarki na dobę w czysty sposób, zgodnie z prawami naszej fizyki i bez przemian jądrowych.

Aesandill pisze:
Tylko proszę, nie rób z elfów przezuwaczy bo bedzie Ci towarzyszył chichot każdej osoby która zna się choć odorbinkę na biologii. I nie chodzi tu o zakazane rejony realizmu, a o najprostrze zasady logiki. Zadna fizyka kwantowa, od najprostrza biologia. Jesteś głodny - jesz. Nie jesz celulozy. Celulozę wcina krowa(jeleń, muflon czy inna żyrafa) Celuloze się je jak się ma wielki układ pokarmowy. Proste.

Jak ktoś się zna odrobinę na biologii i traktuje przypadkowe regułki jak niewzruszone prawa, to nie ma rady. Przeżuwacze wymagają mikroorganizmów. Elfy mogą samodzielnie wytwarzać potrzebne enzymy w odpowiednim stężeniu i trawić całkowicie każde jedzenie.

Aesandill pisze:
A tak dla zabawy czysto teoretycznie:
Aha, taki elfiak-przeżuwacz wydalał by jakoś z oddechem pól litra/h gazów wynikłych z przemian w żołądkach. Czyli waliło by mu z pysia na pewno.

Nawet gdyby wytwarzałyby jakiś metan (a kangury nie wytwarzają), to on sam z siebie nie śmierdzi. Śmierdzą inne produkty, których odpowiednimi regulacjami można by się pozbyć.

A ogólnie, jak pomijamy prawa fizyki, to zostaje zdroworozsądkowa regułę, że wszystko, co żyje, wydala. A elfom nic nie zabrania się do niej nie stosować. Żadne kombinacje. W razie potrzeby można nazywać to ich magicznymi właściwościami nawet, gdyby chodziło tylko o enzymy. Ale biorąc pod uwagę, że czytelnicy (albo gracze) też mogą mieć tak ograniczoną wyobraźnię, może faktycznie nie warto się im narażać.

I na tym kończę. Nie chce mi się spierać, zwłaszcza że zaśmiecamy temat. Gdyby komuś chciało się kontynuować dyskusję w innym temacie, albo gdyby Zireael uznała, że warto to tu ciągnąć, mogę spróbować zacząć systematyczną dyskusję.
 
Awatar użytkownika
Aesandill
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1230
Rejestracja: wt mar 27, 2007 8:12 pm

WTS Mk II #5 - Treskri

wt lip 03, 2012 6:16 pm

No tak, co ja mam za pojęcie. Widać praca w PANie, wychowanie kilkunastu przeżuwaczy (muflony, jelenie, sarny, daniele, kozy, owce) Narzeczona biolog molekularny i studia zootechniczne nie dają mi tam jakiejś wiedzy :)
czyli te same procesy enzymatyczne nie prowadzą do tych samych produktów... aha.
A przeżuwacze rozumiem też trawią całość pożywienia, i nie wydalają...
A popiół (surowy) też jest trawiony...
Aleluja trawienie całkowite całego jedzenia... lol

Ale jako niedouczony i bez wyobraźni nie powinienem się spierać. Miłego bajdurzenia! Pozdrawiam. EOT
Ostatnio zmieniony wt lip 03, 2012 6:24 pm przez Aesandill, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód:
 
Awatar użytkownika
Indoctrine
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: ndz kwie 04, 2010 8:56 pm

WTS Mk II #5 - Treskri

pt lip 06, 2012 9:40 am

Jeśli elfy mają nie wydalać, to proponuję kompletnie zaniechać pomysłów tłumaczenia tego na gruncie biologicznym. Za dużo trzeba by kombinować a i tak capienie wyjdzie.

Po prostu - magiczne katalizatory trawią całe jedzenie i picie, a produktem ubocznym jest powiedzmy - różowa i pachnąca mgiełka, którą to sobie elfy bekają w odpowiedniku wygódki albo nawet i publicznie, bo czemu nie :)

Oczywiście wtedy pojawia się znowu biologia i pytania, po co im za przeproszeniem rzyć :) Bo pozostałe urządzenia mają uzasadnienie prokreacyjne, to jasne. Ale tyle implikacji psychologicznych się pojawia... Freud miałby pracy na pół życia ;)
 
zigzak

WTS Mk II #5 - Treskri

pt lip 06, 2012 11:00 am

Prokreacja & Rekreacja :)
nie, bez sensu jest puszczanie różowych bąków czy beków. Czemu nie mogą byc normalne, tylko ze dystyngowanie chodzą do lazienki poza sceną, czy też poza grą
 
Awatar użytkownika
Aesandill
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 1230
Rejestracja: wt mar 27, 2007 8:12 pm

WTS Mk II #5 - Treskri

pt lip 06, 2012 11:15 am

Popieram Indo. Co prawda traktuje przypadkowe regułki jak niewzruszone prawa (TM) jednak jestem zdania że zamiast udawać że sięcoś wie na temat fizjologi juzlepiej zostawić w nawiasach magii.

Ale moim zdaniem lepiej już iść drogą zigzaka, nie ma w tym nic złego.
 
Awatar użytkownika
Indoctrine
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 138
Rejestracja: ndz kwie 04, 2010 8:56 pm

WTS Mk II #5 - Treskri

pt lip 06, 2012 12:16 pm

Tutaj mały OT jeśli mogę - w temacie defekacyjnym.

Pamiętam jak raz w dawnej przygodzie, gracze byli uwięzieni w bardzo małych lochach. Na ponad 10 dni. Z wentylacją było krucho, a za wygódkę zrobiła tylko niewielka odnoga korytarza. Prowiant drużyna miała.

Po 10 dniach capiło nieźle :> Zmniejsza to poziom heroiczności znacznie. W wielu konwencjach w ogóle nie wspomina się o tym, że postacie "to robią" :)
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

sob lip 07, 2012 1:34 pm

Wracając do kwestii miast - czy domy mają kontrolować tylko swoją siedzibę, czy też mają mieć podporządkowane sobie dzielnice?
 
zigzak

WTS Mk II #5 - Treskri

sob lip 07, 2012 2:57 pm

A jak wolisz?

to tak zrób.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

pn lip 09, 2012 9:16 pm

Ktoś mi przypomniał o jeszcze jednym źródle inspiracji - Birthright. Setting do D&D z lat 90. Można to dostać gdzieś?
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

śr lip 11, 2012 1:12 pm

Kończąc temat wydalniczy. Niech jedynym pokarmem elfów będą jakieś ambrozje i nektary

Co do miast, proponuje aby była jedna wspólna święta stolica dla wszystkich domów i po jednym dwóch miastach rodowych. Z ewentualnymi dzielnicami cudzoziemców.

Britha można ściągnąć za darmo z neta legalniem Mam u siebie.
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

czw lip 12, 2012 11:22 am

Birthright mnie zaciekawił, jeśli chodzi o bloodlines. Przejrzałam i rzeczywiście są fajnie zrobione, o coś podobnego mi chodzi w Treskri z poszczególnymi domami i ich pochodzeniem od patronów.

Na razie piszę opowiadanie, a nad mocami krwi i statusem społecznym będę myśleć.


/Opowiadanie będzie na Mirriel na razie jako część konkursu wakacyjnego. Potem pojawi się tutaj i na mojej stronce./
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

czw lip 26, 2012 4:09 pm

Dalej myślę nad tym, co wyżej.

Macie jakieś pomysły co do zwierzaków, jakie mogłyby żyć w Treskri? Szczury, myszy, pająki... co jeszcze żyje w jaskiniach?
 
Awatar użytkownika
Namrasit
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 2089
Rejestracja: ndz maja 21, 2006 11:12 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

czw lip 26, 2012 6:18 pm

Zireael pisze:
Dalej myślę nad tym, co wyżej.

Macie jakieś pomysły co do zwierzaków, jakie mogłyby żyć w Treskri? Szczury, myszy, pająki... co jeszcze żyje w jaskiniach?


Niepoperze, węże (jedzą szczury i myszy), może jakaś odmiana kotów. Na pewno jaszczury, na których mają jeździć drowy muszę też coś jeść.
 
 
slann
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 4982
Rejestracja: pt paź 14, 2005 10:35 am

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

czw lip 26, 2012 7:27 pm

Nie wiem czy to przejdzie...
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

sob sie 04, 2012 8:19 pm

Odmieniec i golec są nawet niezłe.

Z innej beczki: do wikidot dodałam tropes pojawiające się w Treskri: http://treskri.wikidot.com/tropes
 
Awatar użytkownika
Zireael
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3534
Rejestracja: wt maja 24, 2005 3:11 pm

Re: WTS Mk II #5 - Treskri

śr sie 22, 2012 3:23 pm

Ponieważ piszę opowiadanie, postanowiłam poszukać informacji o klejnotach - jako że magia czarodziejów jest z nimi związana.

Co znalazłam - pod tagiem.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość