Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

Zagłada Faerunu - wstępniak do nowego settingu

pn maja 02, 2005 9:38 pm

Wyobraź sobie świat pełen magii, pełen bohaterów i pełen cudów. Wyobraź sobie świat, gdzie ludziom żyje się dostatnie, a zagrożenia są likwidowane dzięki pomocy dobrych bóstw. Wyobraź sobie Faerun… Który ulega zagładzie.

Słyszeliście o cytadeli Xaxos? Ta ponura budowla według legend jest placówką szalonych czarodziei w ich eksploracji Odległej Dziedziny. Nawet oni mają jednak dość szaleństwa i są gotowi, by nieść je w inne światy… Ich przywódca Daruth Zimnodrzew postanowił przenieść Xaxos z powrotem do Faerun- i to mu się w końcu udało.

Xaxos pojawiło się 5 dnia 3 dekadnia miesiąca ches w roku 1373 RD, nazywanym przez przepowiednie Rokiem Zbuntowanych Smoków, na dolinie Narfell. Z fortecy natychmiast wypadły stada szalonych istot- ale najgorsze były przerażające byty, podobne trochę do zniekształconych smoków. Istoty te wyruszyły we wszystkich kierunkach Faerun, by siać zniszczenie- nie były jednak podobne do normalnych, zbierających skarby, smoków. Im zależało wyłącznie na zniszczeniu. Atakowały zupełnie losowe cele- czasem fortece, a czasem góry. Nic, żaden czar ani żaden miecz nie mógł nic im zrobić. Niestety, napotkane smoki szybko przekształcały się w podobne, szalone byty, i razem z innymi pseudo-smokami siały zniszczenie. Plemiona Narfell, osadnicy z Damary, barbarzyńcy z Rashmenu, kupcy z Impiltur i druidzi z Wielkiej doliny zaczęli wielką ucieczkę. Smoki atakowały dalej.
Żaden z barbarzyńskich przywódców nie dał rady nawet zranić smoka, a wszystkie czary czy modlitwy kończyły się w tym przypadku niepowodzeniem.
Wśród ludzi zapanował zupełny chaos. Ludzie tracili majątki, rodziny i życia. Wiele osób oszalało, a wielu innych zaczęło obwiniać siebie nawzajem za tragedię. Całe to szaleństwo na pewno cieszyło Darutha, ale nikt go od czasu powrotu nie widział.
Najbliższe kilka tygodni nie przyniosło zmiany sytuacji. Kolejne armie i kolejni arcymagowie czy nawet bogowie musieli ratować się ucieczką. Smoki zapanowały nad większością Faerunu.
Dopiero po trzech tygodniach następił przełom. W ocalałym dotychczas Waterdeep pojawił się gigantyczny duch- inkarnacja Lorda Ao. On to, tylko dotykając ich, zdołał zniszczyć smoki. Te straszne stworzenia rozwiewały się, jak gdyby nigdy naprawdę nie istniały. To był koniec.

Czy jednak na pewno? Inne stworzenia z Odległej dziedziny nadal panowały na północnym wschodzie. Wielu ludzi poniosło śmierć, a większość z ocalałych cierpiała na skutek niedożywienia i chorób psychicznych. Wielu herosów Faerun zostało zniszczonych, a pierwsze próby wskazują, że zabitych w Kataklizmie nie da się wskrzesić. Wiele złych istot wyszło z podmroku, by zająć pustkowia pozostawione po ludziach. Demony i inne pozaplanarne istoty założyły kolonie na Faerunie. Kraina jak nigdy potrzebowała pomocy.

Czy będziesz na tyle odważny, by sprostać nadziei pokładanej w młodych bohaterach?

[Jeżeli zbiorę raczej poztywne opinie, to opublikuję ciąg dalszy- w tym losy poszczególnych bohaterów czy krain.]

Uwaga! Linki do poszczególnych artykułów:
http://forum.polter.pl/rasy-w-zagladzie ... 17836.html O rasach
http://forum.polter.pl/ryk-szalenstwa-a ... 22032.html O Ryku Szaleństwa
http://forum.polter.pl/spotkaj-sie-z-sz ... 17980.html O spaczonych potworach
Ostatnio zmieniony pt wrz 30, 2005 11:45 pm przez rincewind bpm, łącznie zmieniany 2 razy.
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pn maja 02, 2005 9:54 pm

Niezle, wizja nawet innowacyjna, ale czytajac jakos mialem wrazenie, ze to specjalnie krain nie zmieni, same w sobie stanowia pokazny zbior wielu plugastw, a tak to jakby troszke wiecej. Ale jest niezle, ja tam chcialbym zobaczyc cos wiecej, bo po tym na pewno nie ocenie - nie wiem na jakiej podstawie.
 
Awatar użytkownika
little_diner
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 575
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 6:27 pm

pn maja 02, 2005 10:01 pm

rincewind bpm pisze:
Wiele złych istot wyszło z pomroku

chyba Podmroku (taka kwestia kosmetyczna)
Ogólnie tekst całkiem fajny, chociaż moim zdaniem lepiej sprawdza się powrót Pomroku - nie ma Elminstera i nikt nie może poradzić sobie z ich magią, do tego powrót faerimmów.
Lepsze są IMO długotrwałe źródła problemów, niż długotrwałe skutki.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

pn maja 02, 2005 10:08 pm

jak będę miał trochę czasu to to rozwinę- również o nowe zagrożenia, powstałe na skutek zagłady- np. zniszczenie barier itp. a także o przykłady misji.
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

pn maja 02, 2005 10:10 pm

Pomysł całkiem interesujący, popracuj nad nim dalej bo widać, że ma pewien potencjał mimo, że w tej chwili trudno go jednoznacznie ocenić.

Natomiast od siebie powiem, iż sądze, że Faerun powoli staje się miejscem mniej cukierkowym szczególnie teraz, widać to wszędzie:
- powróciło miasto Pomrok a fearimy zostały uwolnione i nawet wybrańcy mystry mieli problemy żeby ich powstrzymać
- Cormyr po dwóch wojnach w ostatnich latach stoi właściwie na granicy upadku
- powrócił Bane a Zhentarimowie rozszerzają swoje wpływy w Krainach
- natomiast Harfiarze są podzieleni i stracili sporo ze znaczenia
Tak więc krainy nie są już tak sielankowe jak dawniej no ale się rozpisałem, sorry za offtopic

Na koniec powiem jeszcze, że koncepcja mi się podoba i czekam na jej dalszy ciąg
 
Awatar użytkownika
Mizzrym
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 156
Rejestracja: sob mar 19, 2005 12:15 pm

wt maja 03, 2005 8:27 am

rincewind...ta wizja jest extra.
Mam tylko jedną prośbę...mianowicie opisz dokładniej kto zginął z tych wielkich bohaterów. Co Ao zrobił dalej i wogóle dopisz ciag dalszy bo mnie to zaintrygowało. U nas na sesji zbliża się już Rok Zbuntowanych Smoków więc możemy to wykorzystać jeśli pozwolisz. :)
 
Awatar użytkownika
Ion
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 47
Rejestracja: czw lis 25, 2004 7:40 pm

wt maja 03, 2005 10:08 am

Początkowo nie za bardzo mnie to zainteresowało. Spodziewałem się totalnej masakry, no nie wiem np.zatopienia wysp i części wybrzeża morza mieczy czy czegoś takiego. podoba mi się natomiast ingerencja Lorda Ao. Tak już mnie kusi, by poprowadzić kampanię dotyczącą powstania jego kościoła (ja widzę to tak - przed Czasem Kłopotów nikt nawet nie wiedział że istnieje, później wiedzieli ale nikt nie oddawał mu czci - Ao nie odpowiadał na modlitwy. A teraz? Obstawiam ze na bank coś zacznie się w tę stronę dziać). Tak więc jestem ciekawy dalszego ciągu i trzymam kciuki.(zawsze chciałem np. wymordować Zhentamirów jednym pierdnięciem smoka :D)
Tak co do zmieniającej się otoczki FR - racja, faeurn staje się mniej cukierkowy. Jednak do totalnej przemiany, takiego dark fantasy (jak ja to kocham! :P) Potrzeba czegoś większego, jakiegoś najazdu Horrorów czy czegoś podobnego. Przynajmniej w moim odczuciu.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

wt maja 03, 2005 11:58 am

Ion pisze:
. Tak już mnie kusi, by poprowadzić kampanię dotyczącą powstania jego kościoła (ja widzę to tak - przed Czasem Kłopotów nikt nawet nie wiedział że istnieje, później wiedzieli ale nikt nie oddawał mu czci - Ao nie odpowiadał na modlitwy. A teraz? Obstawiam ze na bank coś zacznie się w tę stronę dziać).

zauważ, że nawet bogowie nie dali rady smokom- i teraz nie są zbyt popularni :)
Radnon pisze:
Natomiast od siebie powiem, iż sądze, że Faerun powoli staje się miejscem mniej cukierkowym szczególnie teraz, widać to wszędzie:
- powróciło miasto Pomrok a fearimy zostały uwolnione i nawet wybrańcy mystry mieli problemy żeby ich powstrzymać
- Cormyr po dwóch wojnach w ostatnich latach stoi właściwie na granicy upadku
- powrócił Bane a Zhentarimowie rozszerzają swoje wpływy w Krainach
- natomiast Harfiarze są podzieleni i stracili sporo ze znaczenia

cormyr jest w połowie zniszczony- i teraz już upada
-podmroki rozwijają się dalej, bo smoki doszły tylko do wschodniej granicy anauroch
-zhentarimowie również nie ponieśli zbyt dużo strat

tak wogóle do lada dzień napiszę, jak dużo ziem zostało zniszczonych... (generalnie granicą jest wchodnia granica anauroch, kawałek cormyru, północny kawałek przesmyku Vilhoon, kawałki Untheru i Mulhorandu, ziemie hordy)
 
Scelton
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 418
Rejestracja: śr cze 09, 2004 9:20 pm

wt maja 03, 2005 1:28 pm

Tekst mnie bardzo zaciekawił, czekam na ciąg dalszy, szczególnie interesują mnie losy bohaterów.
 
Awatar użytkownika
Anwair DolGuldur
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 328
Rejestracja: czw gru 02, 2004 3:31 pm

wt maja 03, 2005 3:07 pm

Jak na zapowiedź to zaczyna się obiecująco. Czekam z niecierpliwością na kolejne wiadomości z zniszczonego Faerunu. Więcej o bogach i bohaterach: kto i gdzie jest, a kogo nie ma! Ogólnie spoko. :spoko:
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

wt maja 03, 2005 4:34 pm

Zaciekawiłeś mnie jeszcze bardziej, skoro Zhenci i Pomroki wciąż są silni do z niecierpliwością czekam na dalsze opisy.
Przede wszystkim geograficzne dotyczące Dolin czy rejonu Morza Księżycowego
 
Awatar użytkownika
little_diner
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 575
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 6:27 pm

wt maja 03, 2005 5:09 pm

Troche to naciągane skoro te smoki niszczyły wszystko, ale zatrzymały się akurat tam aby nie zniszczyć złych bohaterów. Poza tym też troche bezsensowne jest to że nawet bóstwa nie dały sobie rady z tymi smokami - w końcu to jednak Bogowie (w Wyznaniach i Panteonach są troche słabsi niż sobie ich wyobrażałem), a jakby na to nie patrzeć sprzymierzenie się CAŁEGO panteonu to też nie byle co więc te smoki musiałby byc NAPRAWDE potężne (co u mnie sprawia wrażenie lekkiego naciągania - aby nikt sobie nie poradził). Ogólnie fajny zamysł, ale lepiej zostawić tą zaraze, głód, smród i ubóstwo, może zabić kilku dobrych, kilku złych i niech sobie radzą w takich warunkach.
Taka jest moja wizja Nowego Faerunu
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

wt maja 03, 2005 5:17 pm

Eh... Xaxox zawsze wolałem uniknąć - dobrze mu tam, gdzie jest, a sama próba przedarcia się jset najważniejsza. Tak czy inaczej, Twoja wizja jest bardzo niepełna. Nie zapełniasz możliwości. Nie wykorzystujesz ich odpowiednio. Otwarcie bramy do mojej ulubionej Odległej Dziedziny spowodowałoby falę szaleństwa. Wielu ludzi popadłoby w obłęd, niektórzy odczuliby to już na miesiące wcześniej. Dałoby się odczuć nasilone ruchy fanatyków i szaleńców. Doszłoby do prób składania ofiar i przyzwania Przedwiecznych. Tak więc, poniżej moja wersja rozwoju wydarzeń...

Na kilka miesięcy przed Przedarciem - pojawiają się pierwsze wzmianki o pojawieniach się "demonów". Zwierzęta w tym okresie ulegają dziwnym deformacjom, wszelakie istoty rodzą się chore, szalone, wściekłe, martwe lub straszliwie zdeformowane. W niektórych rejonach odnotowane zostają wybuchy zaraz lub niezwykle gwałtowne zmiany pogody, a także inne kataklizmy - powodzie, trzęsienia ziemi, tornada.
Kilka tygodni przed Przedarciem - zaczynają się przypadki porwań. Pojawiają się doniesienia o dziwnych kultystach, składaniu ofiar z ludzi i plugawych obrzędach i kultywacji szaleństwa. Dzięki kilku udanym akcjom i atakom, udaje się wyśledzić i pojmać kilkunastu kultystów w całym Faerunie. Niektórzy z nich noszą dziwne symbole. W większości zdradzają objawy choroby psychicznej, kilku zdołało uciec. Zdarzają się zabójstwa, na miejscach których znajdują się ślady śluzu, wijących macek, krwi i szlamu.
Na kilka dni przed Przedarciem - szaleństwo dotyka magicznych istot i smoków. Dochodzi do szaleńczych napadów i ataków. Ich agresywność wzrasta. Coraz liczniejsze doniesienia o "demonach" i spaczonych, zdeformowanych istotach, a także o strasznych snach, koszmarach, wizjach i zaginięciach. Kolejne morderstwa. Kapłani i magowie próbują interweniować. Niektórzy mędrcy i duchowni obdarzeni wizjami od bogów ostrzegają o niebezpieczeństwie, o zagładzie, którą niesie obłęd i zamęt. Pojawiają się szerokie opinie, że powodem jest atak Otchłani, Piekieł lub Chaosu. Niektórzy z próbujących wieszczenia popadają w śpiączkę lub tracą rozum, innych spotyka śmierć z niezrozumiałych powodów.
Na dzień przed Przedarciem - wszyscy ludzie obdarzeni wyjątkowo pojemnymi lub wrażliwymi umysłami - szczególnie psionicy, geniusze, magowie, pustelnicy, szaleńcy, kapłani i artyści - cierpią z powodu koszmarów. Niektórych z nich dopada choroba, gorączka, majaki lub wizje. Wrzeszczą i przeklinają dzień swych urodzin. Zdradzają objawy choroby psychicznej lub zakażenia nieznaną zarazą. Narasta panika wśród ludności, kapłani ukrywają nagły brak odpowiedzi ze strony bogów - Moce milkną.
Przedarcie - Xaxox, za sprawą zaklęć Darutha i pomocy Ksenomantów z zewnątrz, pojawia się na [Faerunie/innym świecie], czemu towarzyszy wrzask szaleństwa, radości, strachu lub śmierci wielu istot o najwrażliwszych umysłach. Jednocześnie światem tym wstrząsają kataklizmy - gwałtowne zmiany pogody, huragany, trzęsienia ziemi, erupcje wulkaniczne i powodzie zdarzają się na całym świecie, niszcząc wszystko wokół. W wielu miejscach pojawiają się całe grupy dziwnych istot - pseudonaturalnych lub oszalałych. W samej najbliższej okolicy pojawienia się Xaxox istnieje brama, skryta albo wewnątrz zamku, albo w jego pobliżu, albo też cały obszar jest gigantyczną bramą, przejściem z Odległej Dziedziny. Oszalałe wcześniej smoki i inne istoty, szczególnie w pobliżu tego miejsca zostają zaatakowane przez pasożyty, bestie i umysły spoza rzeczywistości. Niezwykłe nasilenie wynaturzeń. Illithidom i beholderom objawiają się w sanch, jak myślą, ich bogowie - Ilsensine i Wielka Matka, wzywając do panowania, zapowiadajac, że nadszedł czas walki i dominacji. Abberacje, istoty pseudonaturalne i pomiot Odległej Dziedziny kroczą po świecie.
Następne dni - zaczyna się wojna. Rozpaczliwe próby obrony przed zarazą i obłędem dotykajacym kolejne grupy ludzi, a nawet całe miasta i państwa. Wojsko zostaje powołane w stan gotowości, wszyscy starają sieb ronić przed nowym zagrożeniem. Wielu Ksenomantów przyłącza się do Obcych Bytów, składając hołd Przedwiecznym i wraz z nimi idąc do zwycięstwa. Rozmaite istoty zostają zarażone chorobą nazywaną "Skazą Obcych", wskutek której wpierw tracą rozsądek, panowanie nad sobą i zdrowe zmysły, a później ich ciała ulegają metamorfozie - nabywają szablon stworzeń pseudonaturalnych i potężniejszych pseudonaturalnych istot (rzadsze przypadki). Wyjątkowo niszczycielskim staje się fakt zarażenia smoków, a zaraz rozprzestrzenia się. Pojawiają się wszelakie dziwne istoty spoza wymiarów i potężne bestie - illithidzi, pożeracze intelektu i ich władcy z Odległej Dziedziny - neh'tsalggu. Krakeny i abolethy również rozpoczynają ofensywę, niektóre spośród nich oddają hołd Przedwiecznym. Beholdery tworzą mniejsze grupy, zwalczając się nawzajem i atakując pozostałych. Kapłani Wielkiej Matki, obłąkani wizjami, prowadzą ich do walk i dominacji. Pośród nich pojawiają się bełkoczące kule, wyjatkowo potężne bestie, którym beholdery oddają cześć i za którymi podążają. Hagumemnoni, uvuudaum, pomioty Odległej Domeny i potężne istoty pseudonaturalne, które przebiły się do świata, roztaczają swoje panowanie. Bogowie milczą.
Dalsze miesiące - świat stoi na skraju zagłady. Szaleństwo i zmiany, wojna i rozpaczliwa obrona pozwoliły przetrwać jedynie szczątkom dawnej chwały i państw. Wyjątkowo ucierpieli magowie i kapłani, gdyż część z dziwnych istot okazała się odżywiać magią i pochłaniać ją. Sami zaś klerycy utracili swą moc. Oszalałe, pseudonaturalne smoki i inne bestie szaleją po całym Faerunie, wędruja też dalej. Nie następuje żadne cudowne ocalenie, nie interweniują bogowie, nagle odcięci od swej mocy. Panuje rozpacz i szaleńczy strach. Niektórzy dokonują rozpaczliwych prób walki albo dostania się do Xaxox w celu zamknięcia bramy. Bezskutecznie. Ksenomanci odczuwają prawdziwą radość ze zwycięśtwa. Na świecie pojawiają się wszelakie inne dziwne istoty - wiele zwykłych istot zostaje wzbogaconych o pseudonaturalny szablon, istnieja również istoty z samej Odległej Dziedziny - pseudonaturalne stwory z Księgi Przygód Epickich, uvuudaum, bełkoczące kule, neh'tsalggu, hagumemnoni. Między nimi również najpotężniejsze, podobne tym, które w innych światach noszą takie imiona jak Yog-Sothoth, Shub'Niggurat, Dagon albo Cthulhu... Potężni jak bogowie, czczeni jak bogowie, w świecie, który bogowie opuścili.

Nie ma ratunku, nie ma nadziei. Jest tylko rozpacz, szaleństwo i apokalipsa. W tym momencie rozpoczyna się kampania...
Ostatnio zmieniony wt maja 03, 2005 11:39 pm przez Zsu-Et-Am, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

wt maja 03, 2005 5:22 pm

little_diner pisze:
Troche to naciągane skoro te smoki niszczyły wszystko, ale zatrzymały się akurat tam aby nie zniszczyć złych bohaterów.

nie zniszczyły pomroków, bo tam nie doszło. thay zostało całkowiecie rozwalone (ale akurat część czarodziei kilku zdążyło się teleportować)
little_diner pisze:
Ogólnie fajny zamysł, ale lepiej zostawić tą zaraze, głód, smród i ubóstwo, może zabić kilku dobrych, kilku złych i niech sobie radzą w takich warunkach.

Mi chodziło, żeby wprowadzić nie jakieś tam wydarzenie z historii faerunu, ale prawdziwą zmianę. Zauważ, że życie całego Faerunu się zmieniło- a takich np. pomrokach czy zhentach to na południu przeciętny wieśniak nawet nie słyszał :wink: . Pozatym, pamiętaj o szukaniu winnych np. czrodziei (poniekąd słusznie), elfów (większość wyemigrowała na evermeent przed katastrofą i to już dla niektórych powód do eksterminacji) czy krasnoludów (na skutek podziemnych mieszkań nie stało im się tak wiele, a ich otwarte na powietrze królestwo (wielka rozpadlina) nie ucierpiało -tam też smoki nie doszły). Tak wogóle to już prawie skończyłem tekst o nowych sytuacjach ras (przedewszystkim rosnący rasizm) jak i klas (poszukiwanie winnych wśród czarodziei, utrata wiary w bogów przez wielu kapłanów czy zamknięcie i zniszczenie mnisich klasztorów)

A co do tekstu Szu-et-ama ja nie chciałem być aż taki pesymistyczny, i u mnie BG nie mają walczyć z szaleństwem i zagładą. Tu zagłada już nastąpiła. Teraz trzeba odbudować świat... A walka u ciebie wygląda na z góry skazaną na porażkę :neutral: i wogóle to nie lubie aż taki mrocznej scenerii- pozatym nie podejmuję się opisywania aż tak poważnego świata. W skrócie: co za dużo horroru, to nie zdrowo :wink: Ale twój tekst jest niezły.
 
Awatar użytkownika
little_diner
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 575
Rejestracja: ndz cze 13, 2004 6:27 pm

wt maja 03, 2005 5:51 pm

rincewind bpm pisze:
W skrócie: co za dużo horroru, to nie zdrowo

Dokładnie o to mi chodziło. Nie można pozostawić za dużo złych wybijając przy tym wszystkich dobrych, bo ja gruba ok.4 BG ma sobie z tym poradzić skoro Elminster, Khelben i cała reszta nie mogła.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

wt maja 03, 2005 6:36 pm

little_diner pisze:
Dokładnie o to mi chodziło. Nie można pozostawić za dużo złych wybijając przy tym wszystkich dobrych, bo ja gruba ok.4 BG ma sobie z tym poradzić skoro Elminster, Khelben i cała reszta nie mogła.

i dlatego u mnie największy problem został już załatwiony- pozostaje tłum mniejszych. tekst Zsu-et-ama dobrze się czyta, ale nie wyobrażam sobie gry w tym świecie. Pozatym- te wszystkie wydarzenia przed pojawieniem się Xaxos, w trochę mniejszej skali mogłyby pojawić się u mnie- ale nie wpadłem na ten pomysł.
 
Awatar użytkownika
JanF
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 308
Rejestracja: pt lut 25, 2005 4:41 pm

wt maja 03, 2005 7:41 pm

Ano na początku wydało mi się to głupie :razz: Zwariowani Magowie, Smoki i rzeż o tym słyszałem 1000 razy na prwde... Ale tu dalej czytam i powstaje całkiem apetyczny wsępik :D I bardzo mi się podobało że poruszyłeś Postać Lorda Ao, który trasznie rzadko jest ujmowany gdziekolwiek Nawet w Podręczniku Geograficznym Fearunu jest tylko wzmianka o nim Podsumuwując spoko poczatek byle żeby miał rozwinięcie :wink:
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

wt maja 03, 2005 7:55 pm

Ja opisałem to, za co uważam Przedarcie - otwarcie bramy do Odległej Dziedziny. W mojej opinii jest to równoznaczne z początkiem końca, apokalipsą, powrotem Przedwiecznych. Ci, którzy znają nieco prozę Lovecrafta wiedzą, czym byłoby prawdziwe przebudzenie Cthulhu i powrót potęgi Przedwiecznych do świata ludzi. Zwróćcie też uwagę - ja nie pozostawiam ocalonych złych itp. Kto zdołał się uratować, obronić, przeżył - tak dobrzy, jak źli. Największe zniszczenia i spaczenie ogarniają rejon pojawienia się Xaxox. Cała reszta zostaje mocno osłabiona i wyniszczona na skutek kataklizmów, utraty połączeń handlowych (rozpad gospodarki miałby tragiczne następstwa), wybuchu i rozprzestrzenienia się zarazy i szaleństwa. Obecność pseudonaturalnych bestii i istot spoza rzeczywistości stanowi dodatkową trudność, fatalny horror, a ich atak i fakt, że nowych zarażeń przybywa, jest kolejnym powodem do rozpaczy. Faktycznie, świat nabiera przez to cech przytłaczającego mroku, beznadziei i horroru. Tak jak lubię. Nie ma nadziei, nie ma płonnych złudzeń - jest strach, lęk, prawdziwe zagrożenie i problemy. Nie ma wszechobecnych, zdolnych zbawić świat herosów i bogów, dobrych arcymagów pokroju Elminstera - ale nie ma też wielkich organizacji zła, przynajmniej nie w dawnej formie. Ulegają pewnemu rozproszeniu i nie omija ich powszechny kryzys. A to, co przybyło do świata, nie omija nikogo - wpełza do podziemi, drąży Podmrok, próbuje przeniknąć do innych planów, wymiarów...
Lubię takie klimaty. Szczególnie, jeśli mimo całej grozy, obłędu i bluźnierczej potęgi największym zagrożeniem dla każdego pozostaje drugi człowiek. A nawet wtedy łatwiej jest do tego doprowadzić - gdy o wszystko toczy się walka, ze wszystkimi o każdy drobiazg, najpełniej można się przekonać, że człowiek człowiekowi wilkiem.
Ostatnio zmieniony wt maja 03, 2005 11:52 pm przez Zsu-Et-Am, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Pharaun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: pt lut 25, 2005 11:53 am

wt maja 03, 2005 8:13 pm

Według Zsu-Et-Am powinni więc paść sharnowie i faerimmowie (to przeciążenie umysłowe), pomroki odrazu zwiałyby z powrotem na plan cieni, a elfy Evermeet powinny zacząć przy pomocy paru znających jeszcze wysoką magie elfów tworzyć mythal który by ochronił wyspe. Poza tym ten scenarisz jest bardzo ciekawy, wyobraźcie sobie BG którzy jak partyzancji walczą o przetrwanie w jakimś większym mieście które przetrwało. Później zaś w jakiejś bibliotece (np świecowa wieża) odkrywają sposób na wygnanie Xaxos z powrotem w między wymiarową pustke. Dalej było by zdobycie składników do rytułału, potem wyobrażcie sobie dotarcie do bramy. Gdyby im się wogule udało pozostałaby sprwa wałęsających się potworów (dałoby się awansować na epiki), a potem odbudowa.
 
Awatar użytkownika
rincewind bpm
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 1931
Rejestracja: pn wrz 27, 2004 5:24 pm

wt maja 03, 2005 8:18 pm

Zsu-Et-Am pisze:
Ja opisałem to, za co uważam Przedarcie - otwarcie bramy do Odległej Dziedziny. W mojej opinii jest to równoznaczne z początkiem końca, apokalipsą, powrotem Przedwiecznych.

Tu właśnie wprowadziłem Lorda Ao. On nie pozwolił na ostateczny koniec świata.
Zsu-Et-Am pisze:
Zwróćcie też uwagę - ja nie pozostawiam ocalonych złych itp. Kto zdołał się uratować, obronić, przeżył - tak dobrzy, jak źli.


Zsu-Et-Am pisze:
Nie ma wszechobecnych, zdolnych zbawić świat herosów i bogów, dobrych arcymagów pokroju Elminstera - ale nie ma też wielkich organizacji zła, przynajmniej nie w dawnej formie. Ulegają pewnemu rozproszeniu i nie omija ich powszechny kryzys.


U mnie jest podobnie- ale pamiętaj, że zło uciekało, zostawiając słabszych na pastwę losu. Dobro zostawało, chciało ich ratować, walczyć, więc ginęło. A np. drowy, z racji przebywania pod ziemią, nie poniosły większych strat, tak samo jak złe organizacje działające poza terytorium kataklizmu- one jedynie straciły swoich przedstawicieli pracujących na zniszczonym terytorium- więc rzeczywiscie są rozproszone
Zsu-Et-Am pisze:
Największe zniszczenia i spaczenie ogarniają rejon pojawienia się Xaxox.

Tak jest i u mnie. Jedynie pseudo-smoki zostały zniszczone przez Ao, masę innych pseudonaturalnych stworzeń wciąż mamy w okolicach Narfell. Ale nie są one już niezwyciężone, i póki co nie zajmują dalszych terenów poza najbliższymi krajami...
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

wt maja 03, 2005 8:25 pm

rincewind bpm pisze:
co za dużo horroru, to nie zdrowo

Tu nie widze horroru. Rince, zrobiles ciekawy projekt, ale z autopsji wiem, ze ciekawe w zamysle projekty pala na panewce. Daj wiecej, daj horror i opisywane zniszczenie. Nie przejmuj sie tym, co mowia inni ("bo wedlug zasad tak sie nie da", albo "jak oni nie zostali pokonani"?). Wyczuj roznice miedzy brakiem horroru, pozostalosciami cukierkowego swiata, zbytnim gore, lekka paranoja i calkowicie zepsuta modyfikacja, ktora miala byc straszna, a wyszla groteskowa. To Twoj projekt (bo settingiem bym tego raczej nie nazwal) i rob z nim co chcesz, ja sie na mechanice nie znam, za to horrorow znam troche. Zapowiedziales cos niezlego, masz to kontynuowac. Masz wyzwanie, bo jestes pod moja presja.
 
Awatar użytkownika
Mizzrym
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 156
Rejestracja: sob mar 19, 2005 12:15 pm

wt maja 03, 2005 8:31 pm

Obie wizje są dobre, co prawda druga bardziej mroczna i straszna. Wyobraźcie sobie że jest tak jak w tej wizji - to już nie będzie spacerek od Cormyru do Sembii i spotykanie małych grupek goblinów, tutaj jest wszędzie pokrętne chaotyczne zło. Całkiem mi sie ten pomysł podoba tylko moim zdaniem dla większości zwykłych BG ten świat jest nie do odratowania.

Mam pomysł, Zsu-Et-Am mógłbyś poprowadzić sesje tu na forum albo na GG może, w takiej właśnie sytuacji jak opisuje ta wizja. BG mieli by wysokie poziomy, niektórzy może nawet by byli pseudonaturalni przez tą zaraze. Myśle że z 15-17 poziomy by styknęły by coś tam załatwić dobrego w tym apokaliptycznym "świecie". Wszystko można odwrócić - tak jak tą apokalipse....

Jak zdecydujesz poprowadzić taką sesje to daj mi znać bo chciałbym w niej uczestniczyć jeślibyś mi pozwolił.... :wink:
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

wt maja 03, 2005 8:36 pm

Eee nie nie i jeszcze raz nie!!! Zero wysokich poziomow, znowu zamiast szybkich, emocjonujacych akcji bedzie mozolne liczenie obrazen itp. Niskie - 3-5, gora 7. to sprawia, ze jest dreszczyk emocji od razu, od ujrzenia jakiejs istoty. A nie dopeiro w 21 rudzie walki, kiedy "zostalo mi tylko 26 PW :cry: ". A tak w ogole to sesje na forum, czy gg. nie maja atmosfery. :P
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

wt maja 03, 2005 8:39 pm

I tu błąd. Ja stawiam na beznadzieję. Graczom się nie uda - im wręcz ma się nie udać. Zmiany owszem, są teoretycznie możliwe do odwrócenia - jeśli zadziałaliby naprawdę epiccy herosi. Którzy, jak na ironię, wyginęli... Wałęsajace się potwory? Nie ten adres. Polujące, sprytne, potężne, dzikie, szalone. Czasem inteligentne. Czasem piekielnie inteligentne. Zwykle w dość dużych ilościach (stada, watahy, oddziały), co staje się szczególnie niebezpieczne, gdy istoty te są kierowane przez kogoś. Po za tym, niektóre z nich, choćby wymienieni rodzimi mieszkańcy Odległej Dziedziny, to epickie bestie. Kompletowanie składników do rytuału i walka z takimi istotami to beznadziejna sprawa. Chociaż, po prawdzie, pozwoliłbym na to. Powoliłbym, a jeśli gracze naprawdę się postarali, oparli szaleństwu (punkty obłędu...) i wrogiemu otoczeniu, gdyby spróbowaliby odnaleźć zapomniane z dawnych czasów księgi, inskrypcje i opisy rytuałów, gdyby odnaleźli wymieniane składniki i przedarli się do Xaxox... Tak, na to wszystko bym pozwolił. I patrzyłbym na ich miny, gdy usłyszeliby:
"Wokół was czuć pulsowanie. Dziwne światła i zapachy, barwy i wymiary. Kąty, które wydają sie rozwarte, a są ostre. Zakrzywienia przestrzeni i wszechobecny, wyczuwalny strach. Dziwne istoty wokół zdaja się wędrować, przybliżać. Po ziemi rozpełzaja się macki, zbliżają się do was... Ledwo żywi trzymacie się w kręgu, chroniąc waszego towarzysza, kończącego słowa inkantacji, schronieni w magicznym kręgu. Wreszcie padają ostatnie sylaby... Straszliwe istoty są coraz bliżej, w głowach czujecie łomotanie, pulsującą krew w skroniach. Słyszycie sapanie, bicie serc, dziwny klekot i świergot. Słowa zaklęcia przebrzmiały... Nic się nie stało, a wasze ochrony padają. Jak się okazuje, rytuały były błędne - czy celowo, czy przypadkiem, ale dawni mędrcy pomylili się. A teraz za to, że daliście im wiarę, czeka was wieczna boleść w krainie ostatecznego szaleństwa, poza wymiarami, w Odległej Dziedzinie..."

Nie. To, co proponujesz, nie zadziałałoby. Sytuacja jest krytyczna, powinna być krytyczna - do takiej pretenduje powrót Xaxox. Candlekeep czy inne miejsce, to bez różnicy. Takiej tragedii świat nie znał, nie zna więc i rozwiązania. A bogowie zamilkli...

Smutne, tragiczne, straszne - i w swym tragizmie doskonałe. Takie, jakie być powinno. Owszem, bez nadziei na odratowanie - zostaje tylko jedna możliwość: ucieczka. Jeśli już opisywać epickie wręcz działania i misje, to byłaby to ucieczka. Jak najdalej od tego przeklętego świata, który spotkał się z takim koszmarem i teraz coraz bardziej upada. Jak najdalej, przez wymiary, poprzez plany, zamykajac za sobą przejście. Inaczej zagłada i szaleństwo zaczną się rozprzestrzeniać, niepowstrzymane.
Gra w takim świecie to tylko pełniejsza wersja tego, co sam byś proponował. Niestety, uciekasz się do heroizmu - a tego nie należy robić. Jest beznadziejnie. Nie zaprzeczajmy. A skoro tak, skoro jest tak źle, można tylko starać się przeżyć. Przetrwać jak najdłużej, wszelkim kosztem, starając się nie, niczym herosi - to nie dla nich miejsce - wywalczyć sobie drogę do Xaxox i przegnać to, co z nim przybyło, ale poczynić drobne kroki, jedne z wielu, jedne z pierwszych - które ostatecznie mogłyby pozwolić na ratunek. Ale jak wiele pracy to wymaga i jakiego poświęcenia - jedna mała grupa nie podoła. Ani kilka, ani nawet armia. Do tego trzeba czegoś więcej - długich lat, wielu śmierci i zmian, gdyż każdy, kto zaryzykuje walkę, tylko przyśpieszy przeznaczenie i zostanie pożarty czy wchłonięty. Albo popadnie w obłęd lub, jeśli będzie miał szczęście, po prostu zginie. Tak bywa.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony śr maja 04, 2005 12:34 am przez Zsu-Et-Am, łącznie zmieniany 3 razy.
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

wt maja 03, 2005 8:43 pm

Zsu karmil oststnio Cthulhu misiozelkami, wiec ten zeslal mu wizje. Zsu, moze troche w tym nawiazania do Serdone, czy Karakatu? Bo widze, ze jak na razie jestes pod wplywem Lovecrafta. We wszystkim :p
A sprawa nalezy do Rince. Nie wzoruje sie na niczyich zdaniach, czekam na konkretne materialy, za malo jest tego, zeby ocenic. Rince, spiesz sie, albo chociaz podaj ogolna konwencje takiej postapokalipsy.
 
Awatar użytkownika
Mizzrym
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 156
Rejestracja: sob mar 19, 2005 12:15 pm

wt maja 03, 2005 8:46 pm

Może i masz racje, można uciekać tak jak np w intro Herosa 4 przez portal do równoległego, pokokowego świata. Z tym że pierw coś takiego trza zrobić. I co jak po zamknięciu tego portalu i tak przejdą dalej ci źli. Tak wogóle to kim jest ten przywódca Xaxos skoro nie boi sie że coś sie obróci przeciwko niemu?? Silniejszy od boga?? I myśle że Ao by załatwił te problemy mym zdaniem. Jak to sie mówi: Zawsze jest ktoś większy i silniejszy :P
 
Awatar użytkownika
Zsu-Et-Am
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 9825
Rejestracja: sob cze 26, 2004 11:11 pm

wt maja 03, 2005 9:13 pm

Oh, on się nie boi. Obecny władający Xaxox, czyli elfi mag - Daruth Zimnodrzew, to tylko przywódca ekspedycji magów, zapewne Ksenomantów, którzy chcieli zbadać Odległą Dziedziną w poszukiwaniu plugawej wiedzy. Nie boi sie z bardzo konkretnego powodu: aktualnie pająki wyżerają mu jego żywy mózg. Mimo to, jest w pełni żywy. I całkowicie, ze szczętem szalony. Raduje go wizja końca, który spotka świat, do którego uda mu się przedrzeć wraz z Xaxox. Nic nie daje mu większej przyjemności niż myśl o tym, jaka niszczycielska fala szaleństwa rozleje się w tej rzeczywistości, gdy umysły z Odległej Dziedziny się tam przedrą...

Tu trzeba prawdziwego horroru - bez tego wyjdzie tylko drobna modyfikacja heroicznego FR, a tego trzeba unikać.

Thoron - nawiązanie do Serdone jeśli już. A po za tym, pełniejsze, do mojej prywatnej wizji Ksenomantów, Odległej Dziedziny i Cthulhu. Co do sesji: mogę poprowadzić, proszę bardzo - na Forum czy na GG (w tym drugim przypadku mam większe doświadczenie). I Thoron - mogą mieć klimat. Kwestia prowadzenia - chodzi o storytelling. Nigdy nie pozwalam na wysokie poziomy - przy czy wysokie to te powyżej 7. Jak to ktoś powiedział: "Od 12 poziomu to już hardcore epic...". Dlaczego? Bo 5 poziom czaru (9-10 poziom postaci) to Teleportacja. Od 5 poziomu mamy nużącą Kulę ognia i Lot. Nie. Jeśli prowadziłbym sesję (kiedyś już prowadziłem kilka w podobnych klimatach, nawet bardzo - wyszły świetnie wg. opinii samych graczy; może Lekter skomentuje, uczestniczył w jednej z nich), to na poziomach przewidywanych 3-5. 0-2 to za nisko nieco przy takim natężeniu niebezpieczeństw, 6+ to już za wysoko - zaczęliby próbowac przeżyć i dokonywać heroicznych czynów. A nie o to tu chodzi.
Ostatnio zmieniony wt maja 03, 2005 11:50 pm przez Zsu-Et-Am, łącznie zmieniany 2 razy.
 
Awatar użytkownika
Pharaun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: pt lut 25, 2005 11:53 am

wt maja 03, 2005 9:15 pm

A może coś takiego, gracze uciekając tworzą własny miniplan czarem Genezis, który potem zaczynają osłaniać jak najpotężniejszymi czarami przeciw wykryciu, przyspieszają rozrost tego planu i prubują z innymi uchodzicami ułożyć życie. Potem herosi zostają bogami nowego świata i zaczynają rządzić swoim królestwem zawsze bojąc się odkryciia. W ten sposub powstał nowy Toril, tak jak wszystkie poprzednie i tan cykl zniszczenia i odbudowy będzie trwał wieczność, a każdy nowy świat będzie tak długo istaniał jak nie zostanie zapomniana poprzednia katastrofa i osłony nie upadną.
Ostatnio zmieniony wt maja 03, 2005 9:18 pm przez Pharaun, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Awatar użytkownika
Radnon
Szef działu
Szef działu
Posty: 4282
Rejestracja: czw maja 06, 2004 3:35 pm

wt maja 03, 2005 9:17 pm

A mi dla odmiany koncepcja Zsu-Et-Ama niezbyt się podoba, nie przepadam za aż tak totalnym pesymizmem i beznadzieją, nie lubie świata skazanego na zagłade - bo jaka wtedy motywacja skoro i tak nie ma najmniejszej nawet nadziei na zwycięstwo. Taki świat według mnie powinien stać się właśnie miejscem, wyzwaniem dla nowych bohaterów, którzy uratują ten świat (heoriczne ? - ależ oczywiście bo właśnie takie ma być), jest to oczywiście materiał na całą kampanie ale niech mają jakąś nadzieje.
Początkowo bedzie chodziło przede wszystkim o przetrwanie ale w końcu trafią na jakieś ślady rozwiązania kryzysu np przepowiednie Alaunda czy dziennik planarnego podróżnika, który był świadkiem czegoś takiego na innym świecie. Następnie mogą zbierać sojuszników, resztki zniszczonych organizacji tak dobrych jak i złych - Harfiarzy, resztki Kultu Smoka i Zhentarimu, pozostałych przy życiu magów bo w końcu nie wszyscy mogli zginąć, może nawet jakiś wybrańców Mystry, którzy przeżyli kataklizm i na czele tej armi uderzą na Xaxosa i mimo cieżkiej walki niech zwyciężą bo to oni są bohaterami, niech uratują świat - brzmi to do bólu heroicznie ale według mnie tak właśnie powinno być bo uwielbiam dobre zakończenia. Oczywiście to tylko moja wizja
 
Awatar użytkownika
Pharaun
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 92
Rejestracja: pt lut 25, 2005 11:53 am

wt maja 03, 2005 9:21 pm

Rzeczywiście to brzmi do bólu heroicznie, a tak przy okazji ktoś ma pomysł na te potwory (zapomniałem jak je określaliście).

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości