Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Sting
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3287
Rejestracja: czw lip 29, 2004 7:27 pm

śr sie 25, 2004 1:07 pm

Jest takie stare RPG powiedzenie: "Nieważne jak dobrze rozpiszesz sesję, gracze zrobią i tak coś czego nie przewidziałeś" :wink: .
Pozdrawiam!
 
Awatar użytkownika
Silimarilion
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: wt kwie 06, 2004 6:15 pm

śr sie 25, 2004 8:50 pm

Thorodon - bardzo polecam umiejętność improwizacji. Ona jest naprawde pomocna w takich sytuacjach.

A co do zachowania twoich graczy - mieli do tego prawo ,nie zrobili tego ze złości, czy po to by ci popsuć scenariusz. Ja sam jako MG spotkałem się z wieloma takimi sytuacjami. W takich okolicznościach nie wolno kończyć przygody. Grasz dalej i napoczekaniu coś wymyślasz. Nie musi to byc koniecznie typowo Dedekowa sesja. Gracze sami mogą sobie ułożyć przygodę. Wystarczy podrzucić im cynk. Ja jak gram z moim bratem to w 50% sesji nie miałem przygody (graliśmy w WFRP) ,a grało się przepięknie. Takie sesje się najmilej wspomina. Naprawde.

Dobrego mistrza gry można rozpoznać po kilku rzeczach - jedną z nich jest umiejętność improwizacji.
 
Awatar użytkownika
Olgierd
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 169
Rejestracja: śr kwie 21, 2004 5:39 pm

śr sie 25, 2004 10:51 pm

E gracze nie są tacy zli, jak głupoty odwalają to znaczy, że się nudzą. Jednak czasem moi gracze troche mnie wkurzają bo musze im wszystko podać na tacy, zero inicjatywy z ich strony, ja wszystko wymyślać musze. :x
 
Awatar użytkownika
Silimarilion
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: wt kwie 06, 2004 6:15 pm

śr sie 25, 2004 11:38 pm

Nie prawda Olgierd. Część graczy potrafi poprostu przyjść na sesje po to by pośmiać się i popsuć sesje. Bardzo często owe wygłupy ą poprostu robione z powodu nie możliwości opanowania się od wygłupów (durne skojarzenia , i tak dalej np. starzec trzyma w ręku laske) . Dobry gracz będzie umiał to zrobić zły nie. Choć najgorsi są tacy którzy mowią o klimatyczności gry ,dają jakieś porady wszystkim innym ,a sami zachowują się jak 3 latki.
 
Awatar użytkownika
Sting
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3287
Rejestracja: czw lip 29, 2004 7:27 pm

czw sie 26, 2004 9:10 am

Czasami nie jest to kwestia nudzenia się na sesji. Niektórzy ludzie potrafią przyjść na sesję położyć ją jakąś durnotą a na końcu skwitować to stwierdzeniem "wyluzujcie, przecież to tylko zabawa". Zabawa, zabawą, ale nikt nie jest uprawniony komuś jej zepsuć - czy to Gracze MG czy MG graczom, czy też jeden gracz wszystkim.
Ja takim ludziom dziękuje za współpracę i odsyłam do piaskownicy tam gdzie jest ich miejsce, a jak dorosną to pogadamy :wink: .
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

czw sie 26, 2004 7:58 pm

No gracze na pewno się nie nudzili, bo już oni sami mówili, że zrobiłem z D&D darka i im się strasznie podobało. Jest eden gracz, co nie dość, że ma strzaszną empatię i go wszyscy słuchają, to jeszcze włąściwie tylko on robi se jaja. A najgorsze jest to, że inni sie jeszcze z tego śmieją.
 
Awatar użytkownika
Silimarilion
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 325
Rejestracja: wt kwie 06, 2004 6:15 pm

czw sie 26, 2004 11:17 pm

Powiedz mu ,że jak nie przestanie tak obić to go wywalsz. Zacznij mu obcinać na początku PD i.t.d. . Albo zaproponuj by sam poprowadził. I ty specjalnie też sobie rób jaja. Może cię zrozumie.

A jak nie podziała ,to poproś reszte graczy by mu oleju do głowy nalali. Jak nie poskutkuje to wywal. Nie będzie psuł zabawy innym.
Niech znajdzie innego MG.
 
Awatar użytkownika
Sting
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3287
Rejestracja: czw lip 29, 2004 7:27 pm

pt sie 27, 2004 8:51 am

Silimarilion: Akcje odwetowe na czyichś sesjach do niczego nie prowadzą -rodzą tylko jeszcze więcej konfliktów ("a pamiętasz jak zrobiłeś coś tam na mojej sesji, no to ja też zrobiłem na twojej to i to"). Obcinanie PD jest do bani, bo koleżka się obrazi. Najlepszy sposób to pogadać z człowiekiem, jasno przedstawić zasady i jaki jest problem, a jeżeli nie poskutkuje podziękować za wspólną grę.
 
Awatar użytkownika
Thoron
Wyróżniony
Wyróżniony
Posty: 1853
Rejestracja: sob maja 01, 2004 9:03 pm

pt sie 27, 2004 1:12 pm

No ja już kiedyś unormowanie gracza zacząłem. Gramy w D&D i on jest akurat wojownikiem. Przed każda sesją przygoowuję sobie solidnego rdzewiacza. Czasami pomaga, czasami nie.
 
Albert
Zespolony z forum
Zespolony z forum
Posty: 617
Rejestracja: pt lip 02, 2004 7:33 pm

pt sie 27, 2004 1:28 pm

Czasem trzeba takiemu komuś powiedzieć dosadnie. Niech nie myśli, ze mu wszystko wolno. MG (ten, którego ostatnimi czasy mocno krytykuje), stwierdził, nieuczciwie dopisaliśmy sobie statystyki i różne inne. Fakt, mamy takiego gracza, u którego pojawiają się magiczne artefakty, umiejętności itd. , jednak na tej sesji go nie było, a słowa kierowane były do tych uczciwych. Straciłem cierpliwość i wypomniałem mu kartę do mojej kampanii, gdzie statystyki (z wyjątkiem jednej) są maksymalne lub prawie maksymalne. Jako, że MG jest przedstawicielem mat - fizu lubi gadać o procentowych szansach i rachunku prawdopodobienstwa. Zadałem proste pytanie: Jaka jest szansa, że w 24 rzutach wypadną same 19 i 20? Rozmowa się skończyła.
 
Awatar użytkownika
mattness pl
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 57
Rejestracja: sob paź 23, 2004 6:40 pm

sob paź 23, 2004 7:25 pm

Cieply=> Problem, ktory opisales w pierwszym poscie tez mnie nurtuje...
KULTKupilem Kult - i sprzedalem go tak szybko, jak sie dalo - IMO ten system jest chory. Chociaz spotkalem sie z roznymi "wykreconymi" systemami, to dopiero przy "Kulcie" zdarzylo mi sie klac. No bo jak wczuwac sie w taka postac?! Co mi to da?! Chora zabawe?)

Co innego, kiedy gramy w konwencji("grasz piratem... Wiesz-skarby, gwalty, podboje", "grasz alienem-bijesz sie z predatorami i traktujesz ludzi jak inkubatory"), a co innego, kiedy konwencja wlazi nam w zycie...

Mamy grac, czyz nie? Elementarna sprawa dla graczy jest "wczuwanie sie w postac". Kiedy opuszczamy jakies fikcyjne universum, wracamy do rzeczywistosci i idziemy do domu.
Ale kiedy granica miedzy gra w konwencji, a rzeczywistoscia sie zaciera, co wtedy?
PRZYKLAD: Znalem fanow CP2020. Mieli taki pomysl na LARP."Final wyglada tak - gracze wysiadaja na stacji, a my palujemy ich tonfami.". LARP sie nie odbyl(na szczescie), ale mowili raczej serio niz w konwecji
 
Awatar użytkownika
E$
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 151
Rejestracja: czw paź 21, 2004 12:32 pm

wt paź 26, 2004 2:10 pm

mattness pl pisze:
KULTKupilem Kult - i sprzedalem go tak szybko, jak sie dalo - IMO ten system jest chory. Chociaz spotkalem sie z roznymi "wykreconymi" systemami, to dopiero przy "Kulcie" zdarzylo mi sie klac. No bo jak wczuwac sie w taka postac?! Co mi to da?! Chora zabawe?)


Aż mnie moje chore serducho zakuło. Z jednej strony zgadzam się - Kult
jest chory i za to go lubię. Nie rozumiem natomiast dalszej części Twojej
wypowiedzi. Mistrzuję Kult'a i nie widziałem żadnych problemów u graczy
z wczuwaniem się w postacie. Może właśnie dlatego, że jest bliski naszym
realią. Robimy sesję - klimat jest w 100% chory - kończymy - jest luz.
To jest system dla dojrzałych ludzi i nikt taki nie będzie przenosił wrażeń
postaci do rzeczywistości. Psychika może sie doprowadzić do takiego
stanu jak po horrorze obejrzanym w kinie. Nic więcej.

Moim zdaniem do każdego systemu wymagani są odpowiedni gracze i
może czasami jak na sesjach zachowują się nie tak jak chcemy, to
wystarczy podac im inną konwencję, czy zaproponować inne rpg. Sądzę,
że to bardzo ważna kwestia, ponieważ zdarza się, że np. jednemu z graczy
nie leży np. WoD, bo nie potrafi się wczuć w klimat, a gra dlatego, bo
nie zna MG prowadzącego coś innego.

Co do Larpa CP2020: bez komentarza. Dojrzałość jest czasem wymagana
w rpg.
 
Awatar użytkownika
TheM
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 20
Rejestracja: śr kwie 14, 2004 5:24 pm

ndz lis 14, 2004 10:15 pm

Granie złym kusi, ale do czasu. Pomijając fakt, że dla wielu wielokrotne prowadzenie postaci o identycznych cechach, charakterze itd. jak, dajmy na to, tydzień, dwa i miesiąc temu w końcu przestaje być zabawne, to gracze (przynajmniej większość tych, z którymi miałem okazje sie zetknąć :razz: ) bardzo nie lubią, gdy uświadamia im sie konsekwencje ich złyyych i występnych czynów. Dla przykładu: gracz zabija npc-ta, strażnika więziennego. Przeszukując jego zwłoki w poszukiwaniu kluczy do celi kumpla (ależ ja upraszczam :wink: ) znajduje oprócz nich także portfel. I co w nim jest oprócz kasy? Zdjęcie uśmiechniętej rodzinki niejakiego Wiesława Z. oraz kartka - przypominajka od żony "Wiesiu, odbierz Marysię z przedszkola." Wiem, że przytoczony tu przykład to straszna demagogia, banał itd., niemniej jednak gracz po takim zajściu nie miał już specjalnej ochoty na krwawą jadkę... Oczywiście, zdarzają się i takie przypadki, że gościu tylko się dodatkowo "nakręca" i zachęca MG do tworzenia jeszcze lepszych "portretów psychologicznych" przyszłych ofiar...
 
Awatar użytkownika
Fingrin
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 214
Rejestracja: śr maja 19, 2004 11:16 pm

pn lis 15, 2004 8:31 pm

Źli gracze? Niestety istnieją. Przychodzą na sesję żeby sobie pogadać, nie starają się odgrywać ról, nie interesują się poziomem swojej gry. Oczekują od MG żeby przygotowywał im przygody samemu nie robiąć nic. Sesję traktują jak grę w kręgle, czasami nawet odmierzając grę zegarkiem. Myślę, że podstawą dobrego grania jest chęć do stworzenia czegoś fajnego, czegoś trudniejszego niż rzucanie toporem do celu. Ktoś na forum napisał, że szuka graczy, którzy czekają na sesję jak na wakacje. To bardzo trafne stwierdzenie. Ludzie którzy traktują sesję tylko jako odstresowanie się od problemów rzeczywistości to bardzo kiepscy gracze. I mam nadzieję, że nie będą nękać zbyt wielu biednych MG;)
 
Awatar użytkownika
Elek
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 344
Rejestracja: wt mar 02, 2004 9:43 pm

pn lis 15, 2004 10:45 pm

Hej może mi ktoś odpowiedzieć na takie jedno małe pytanie, bo czegoś na prawdę nie rozumiem.
Jest taki jeden gość zawsze gra, przygotowuje postać itd. Ale jak zaczynamy grać np. o 2 to już o 2.30 mówi "Jeszcze 2.30 Godziny" :?
NO :shock: i co to jest? Niby gra normalni, ale przynajmniej raz czy dwa razy na sesje przypomina ile jeszcze do końca i to na dodatek często robi to na samym początku (np. 30min po rozpoczęciu sesji).
Z jest z nim nie tak, bo ja tego nie rozumiem? :| :?...dzięki... :(

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości