Zrodzony z fantastyki

 
Awatar użytkownika
Farvus
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 56
Rejestracja: czw mar 20, 2003 10:15 pm

ndz sie 24, 2003 5:56 pm

Jak dla mnie takie cechy jak Wt czy Żw wogóle nie powinny się dać rozwijać (albo bardzo śladowo) w Warhammerze bo później ktoś ma krasnoluda z Wt=10. Potem narzekają że obrażenia są nierealistyczne. A nierealistyczną rzeczą jest tu tak naprawde ten krasnolud.
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

ndz sie 24, 2003 6:04 pm

Hipotezy hipotezami, nieprawdziwe fakty nieprawdziwymi. :).
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

ndz sie 24, 2003 8:36 pm

myslalem, ze dyskusja juz sie skonczyla, ale widze ze jednak nie.. pozwole sobie przypomniec jeden tekst, ktory powiedzialem tydzien temu:

Sabatel pisze:
jesli mechanika przewiduje absurdalne akcje (a mechanika wfrp wszyscy wiemy jaka jest) to sie ja olewa


i bede to powtarzal, ilekroc ktos bedzie porownywal mechaniki roznych systemow i mowil, ze wfrp jest heroic, bo nie idzie skrzywdzic krasnoluda o Wt 10

mechanika GURPSa moze jest i lepsza - nie potwierdzam i nie zaprzeczam, bo jej nie znam, ale na pewno:

1. nie jest idealna

2. nawet jesli jest lepsza nie znaczy to, ze ta z wfrp jest do dupy

3. a juz na pewno nie dowodzi tego, ze w wfrp mozna znalezc jakis heroic

nikt nie twierdzi, ze atutem wfrp jest mechanika.. atutem jest swiat, ktory choc prosty w zalozeniach (zeby nie powiedziec prostacki), potrafi urzec i jest ukierunkowany raczej w klimacie dark.. nie mozna ustalac stylu gry wg mechaniki i jesli nagle okazuje sie, ze krasnoluda o Wt 10 nie lza skopac, to mozna:

1. nie dopuscic do takiego przepakowania

2. zmienic nieco dzialanie Wt

3. zastosowac mase innych rzeczy od storytellingu do kompletnej zmiany mechaniki

i zeby nie bylo: ja nie bronie wfrp i nie atakuje nikogo.. ja po prostu protestuje przeciw nazywaniu wfrp heroic, bo krasnoludy biora kule armatnie na klate

PS. moze by tak wyciac kawal tego topicu i wstawic go osobno, bo teraz tytul jest cokolwiek mylacy ;)
 
Vector
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn sie 18, 2003 7:43 pm

pn sie 25, 2003 12:12 am

HA, HAHA, HA!!! (demoniczny smiech zwyciestwa z wt=10 i zw=15 palacy wioski i zdobywajacy miasta)
sabatel przyznales mi 3/4 racji (lub zgadzam sie z twoim ostatnim wpisem na 75%)

poza tym nie uwazam ze mlotek to zly swiat tylko system.porownoje go z gurpsem ,bo my gramy swiat mlota w systemie gurps-swietna zabawa. poza tym uwazam ze gurps to najlepszy system jaki znam, ale porownaj mechanike mlota z jakakolwiek inna jaka znasz i z doswiadczeniami z zycia (biles sie kiedys na miecze? strzelales z luku?) i zobaczysz jak cienko mlotek na tym wypada (i jest heroic ale to przy innej okazji-jutro cos o tym napisze)

PS zgadzam sie najbardziej z PSem
PPS akurat ten mejl ni ebyl w najmniejszym stopniu agresywny (fajna dyskusja sie robi z jednej drobnej dygresji)
PPPS daj znac na gadu czy na emejl to chetnie przyblize mechanike gurpsa
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pn sie 25, 2003 7:55 am

Każdy system w starciu z RL blado wypada. WFRP ma ta wielka zalete, ze walka jest w nim szybka - jak w RL, pozwala rzucac i od razu dawac opis do rzutow (ich interpretacje) bez niepotrzebnych zastojow.
Ostatnio zmieniony pn sie 25, 2003 2:36 pm przez Seji, łącznie zmieniany 1 raz.
 
Vector
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn sie 18, 2003 7:43 pm

pn sie 25, 2003 1:49 pm

[quote="Seji"]Każdy system w starci z RL blado wypada. /quote]

"starci" - co to za ortograficzna niespodzianka :)?

RL- moglbys rozwinac ten skrot?
 
Awatar użytkownika
MIKK
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 355
Rejestracja: śr mar 26, 2003 6:35 pm

pn sie 25, 2003 1:56 pm

nie ortograficzna tylko literówka -w starciu- RL- Real Life
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

pn sie 25, 2003 3:37 pm

Vector - fajnie ze mamy choc jakies czesciowe porozumienie ;), nie chce zeby to bylo odebrane jako przekora, ale ja od poczatku dyskusji nie zmienilem zdania.. wychodzi na to, ze mam jednak trudnosci z wyslowieniem sie, co dalo o sobie znac w "kwestiach jezykowych" ;).. ale nie robmy powtorki z tamtej dyskusji ;P

moze przybliz z czym konkretnie sie nie zgadzasz w moim poscie, to sobie jeszcze podyskutujemy ;)

a co do PSow to sie odezwe
 
Vector
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn sie 18, 2003 7:43 pm

pn sie 25, 2003 5:03 pm

Sabatel pisze:
1. nie dopuscic do takiego przepakowania

2. zmienic nieco dzialanie Wt

3. zastosowac mase innych rzeczy od storytellingu do kompletnej zmiany mechaniki

to jest wlasnie glowna roznica.
ty uwazasz, ze to nadal jest mlotek, a ja ze to juz przerobka mlotka

poza tym wt i zw to nie sa wszystkie slabosci mlotka(to jest najbardziej razace).
Dodam jeszcze:
-bardzo slabe luki
-bardzo slabe pancerze
-brak rozroznienia pomiedzy broniami wywazonymi a niewywazonymi(miecz i siekiera to to samo :))
-brak wplywu broni na ataki
-brak rozroznienia kosztu poziomu rozwiniecia
-skladniki do czarow
-cienkie czary demonologiczne
-brak poziomow umiejetnosci
-nierowne rasy
-"profesje"
ale jezeli zmieni sie system lub koryguje sie to na bierzaco to juz nie jest system mlotka tylko autor na podbudowie mlotka

jasne nigdy nie osiagnie sie poziomu RL ,ale chodzi o taki system ,ktory w "normalnych" warunkach odwzorowywalby RL na tyle zeby MG i gracze (jednoczesnie) byli usatysfakcjonowani tym poziomem

poza tym mlotek jest heroic
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

pn sie 25, 2003 6:11 pm

Vector pisze:
to jest wlasnie glowna roznica.
ty uwazasz, ze to nadal jest mlotek, a ja ze to juz przerobka mlotka


coz, twierdze po prostu, ze nalezy odroznic calosc systemu od samej mechaniki.. jesli grasz na mechanice GURPSa, to sadze ze to jest mlotek na mechanice GURPS a nie przerobka.. podobnie jak ja gram na oryginalnej lecz mocno zmienionej mechanice, to nadal uwazam ze to jest mlotek, nie jego przerobka.. sadze, ze o tozsamosci systemu decyduje swiat a nie mechanika

mozemy sie naturalnie spierac gdzie jest granica miedzy wlasciwym systemem a przerobka.. jak mowilem moim kryterium jest swiat.. gdyby to potraktowac Twoim, to wyszloby, ze chyba nikt nie gra w WFRP tylko w przerobki WFRP (nie znam ludzi, ktorzy graliby scisle wg podrecznikowej mechaniki) i zapwene podobnie jest z innymi systemami (choc pewnie w mniejszej skali)

Vector pisze:
-brak rozroznienia kosztu poziomu rozwiniecia


w tej kwestii to akurat powiedzialbym, ze jest to slabo wyjasnione w podreczniku.. mozna zinterpretowac chyba na trzy sposoby ;)

Vecor pisze:
-skladniki do czarow
-cienkie czary demonologiczne


ee tam.. cala idea mechaniki magii lezy

Vector pisze:
-nierowne rasy


a czemu niby mialyby byc rowne? ale przyznaje ze elf to jest przepakowany, choc to wynika raczej z zamknietej skali cech, a nie z samej charakterystyki rasy

co do reszty punktow - naturalnie masz racje w mniejszym lub wiekszym stopniu, ale nie wiem czy wymienianie wad mechaniki mlotka czemus sluzy

Vector pisze:
ale jezeli zmieni sie system lub koryguje sie to na bierzaco to juz nie jest system mlotka tylko autor na podbudowie mlotka


coz.. imho jest to WFRP na autorskiej mechanice czyli mlotek w pelnym tego slowa znaczeniu.. jak juz mowilem, nie mechanika decyduje o tozsamosci systemu

Vector pisze:
poza tym mlotek jest heroic


mam nadzieje ze po prostu zapomniales dodac usmieszka
 
Awatar użytkownika
Seji
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 7523
Rejestracja: czw mar 20, 2003 1:43 am

pn sie 25, 2003 7:14 pm

Vector pisze:
Sabatel pisze:
coz.. imho jest to WFRP na autorskiej mechanice czyli mlotek w pelnym tego slowa znaczeniu.. jak juz mowilem, nie mechanika decyduje o tozsamosci systemu


Nie Mlotek. Cos autorskiego oparte na WFRP. A mechanika decyduje: DL, L5K, Nephilim, itd. Mechanika WFRp tez decyduje, ze to WFRP, choc w ciut mniejszym stopniu niz np. w DL.
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

pn sie 25, 2003 7:47 pm

pewno ze sa systemy gdzie mechanika jest bardziej badz mniej wyrozniajaca sie, ale nadal uwazam, ze to nie ona decyduje o tym czy to tam mozna nazwac systemem x a tamto przerobka x

jesli mechanika ma wiecej niz 50% znaczenia to jest juz planszowka/bitewniak/costam.. a w warhu nie szacowalbym jej znaczenia na wiecej jak 10%
 
Vector
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn sie 18, 2003 7:43 pm

pn sie 25, 2003 8:22 pm

OK w takim razie zgadzamy sie w 95%

to jusz chyba autentyczny koniec dyskusji :)

wszyscy mieli racje tylko rozna definicje mlotka... :hahaha:

PS
nie wiem jak wy ale ja uwazam ze rasy powinny byc w miare rowne. z reszta opierajac sie na zalozeniach ras ja sie glemboko zastanawiam jak ludzie nie tylko zdolali przetrwac, ale i zdominowac stary swiat. Krasnoludy: technologia, bitne jak cholera , bez armaty nie zabijesz; Elfy: szybsze od demonow ,magia ,zdazy cie taki trafic w oko z luku zanim go zauwazysz;Czlowiek: nie ma zadnych bonosow, szybko sie rozmnaza, ale krotko zyje. Taki 200 letni elf powinien byc za 1500PD podobnie jak krasnolod, przeciwko nim 35 latek z 500PD.....
 
Awatar użytkownika
MIKK
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 355
Rejestracja: śr mar 26, 2003 6:35 pm

pn sie 25, 2003 8:48 pm

ze rasy powinny byc w miare rowne


a cztało sie Tolkiena?
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

pn sie 25, 2003 9:11 pm

Vector pisze:
nie wiem jak wy ale ja uwazam ze rasy powinny byc w miare rowne. z reszta opierajac sie na zalozeniach ras ja sie glemboko zastanawiam jak ludzie nie tylko zdolali przetrwac, ale i zdominowac stary swiat. Krasnoludy: technologia, bitne jak cholera , bez armaty nie zabijesz; Elfy: szybsze od demonow ,magia ,zdazy cie taki trafic w oko z luku zanim go zauwazysz;Czlowiek: nie ma zadnych bonosow, szybko sie rozmnaza, ale krotko zyje. Taki 200 letni elf powinien byc za 1500PD podobnie jak krasnolod, przeciwko nim 35 latek z 500PD.....


hoho.. na ten temat to dysputy moglyby sie toczyc i toczyc.. jesli zdrowy rozsadek wymaga by jakas rasa byla potezniejsza od innej to chyba nie ma powodu zeby mechanika tego nie przewidywala.. jesli gracze sa w miare dojrzali to cen gra niziolkiem nie bedzie plakal ze nie podskoczy elfowi

natomiast z istnieniem innych ras wsrod ludzi to jest inna bajka.. w warhu akurat jest to potraktowane troche po macoszemu.. zwlaszcza, ze z zalozenia Stary Swiat to taka Europa w krzywym zwierciadle i inne rasy zostaly doklejone zamiast brac udzial w tworzeniu historii (tzn tej z ktorej wynikaja uwarunkowania kulturowe)

z tym problemem borykaja sie tworcy rpg i autorzy fantasy z roznym skutkiem.. ja np w swoim autorskim systemie (nad ktorym ledwo co rozpoczely sie prace) mam niesmiertelnych elfow, z ktorych jednostki zyja juz kilkadziesiat tysiecy lat.. i takiego elfa w walce wrecz moglaby zasiekac naprawde dobra i dosyc liczna druzyna ludzi, pod warunkiem ze nie uzywalby magii.. dla rownowagi zyjacych elfow jest max kilka tysiecy osobnikow, ktorzy dzieki swojej potedze trzymaja w lapie pol swiata.. no ale z tego wyszla mi dosyc konkretna konwencja, wiec to nie rozwiazuje problemu swiatow, gdzie rasy sa w miare zrownowazone
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

pn sie 25, 2003 9:12 pm

MIKK - oświeć mnie bo nie do końca pojąłem o co ci chodzi z tym Tolkienem? Tam każda z ras miała swoją Erę... (no nie tak do końca ale mozna by to tak określić) o to ci chodziło?

BTW podział rasowy w Fantasy to taki temat rzeka i mozna by o tym prawić... ale powiem krótko: uważam, że u podstaw każdej rasy leżą nie cechy fizyczne, czy użytkowe cechy umysłowe (na co zazwyczaj zwraca sie uwagę) ale raczej na wnętrze, pierwotna natura każdej rasy. Powiedział bym więc, że gracze którzy decydują się na postacie elfie bądź krasnoludzkie, są dodatkowo obciążone ze względu na wymóg specyficznego odgrywania, i wcale nie jest im łatwiej niz innym graczom. Ale ten balans wymaga niestety bardziej zaawansowanych graczy niż "pytam go się" czego niektórzy niedostrzegają. Może trochę przesadzam, ale tak na serio, rzadko który początkujący gracz wysili się i ze swojego elfa zrobi coś ponad pakernego, wysokiego człowieka z długimi uszami. Niektórzy jednak szarpną się nieco i stworzą postać do bólu stereotypową - krasnoluda żłopiącego piwsko, bekajacego i szarżującego z dwuręcznym, obosiecznym toporem na wroga z szaleństwm w oczach. Problem stanie się jeszcze większy, gdy zauważymy, że poza tymi stereotypowymi cechami postać nadal do bólu przypomina niskiego, grubego i brodatego człowieka, który nieodłącznie kojaży się z Harleyem i koszulką "jeśli możesz to przeczytać, to dziwka pewnie już spadła".
Wniosek? Żadne statystyki, żadna sztucznie wprowadzona równowaga nie pomoże, jeśli trafimy na bandę matołków bez wyobraźni. Natomiast kiedy już wyszkolimy ich na dobrych graczy, statystyki nie będą wcale potrzebne. Howgh! Rzekłem.
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

pn sie 25, 2003 9:24 pm

Gerard - MIKK zapewne mial na mysli, ze elfowi, ktory zyje (prawie) od poczatku swiata czlowiek nie podskoczy
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

pn sie 25, 2003 9:44 pm

To właśnie dobry przykład tego, co powiedziałem. Elfowi, który jest prawie nieśmiertelny, nikt nie podskoczy. Bo takie, a nie inne są jego cechy, gdyby je przełożyć na system RPG (tak BTW w MERPie elfy nie są aż takie silne...). A jednak elfy (pozornie) okazują słabość i odchodzą, ustępując ludziom. To właśnie przykład, kiedy natura rasy daje o sobie znać - nie da się tego odwzorować mechaniką, tak samo jak nie da sie odwzorować stanu czyjegos umysłu przy pomocy ścisłego systemu, opartego na zastosowaniu liczb, słów czy symboli. W zasadzie może i by dało się to zrobić, ale było by to trudne i pozbawione bez sensu. W tym momencie bierze górę dobre odgrywanie, wczucie się w postać - tej specyficznej równowagi, in i jang świata RPG nie da się po prostu stworzyć inaczej.
 
Vector
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn sie 18, 2003 7:43 pm

wt sie 26, 2003 12:42 am

Zgadzam sie z Sabatelowym systemem takie elfy powinny rzadzic, krasnale powinny ...rzadzic ,a czlowiek powinien blagac o litosc....:)

Heimie tu nie chodzi o gracza i jego postac, tylko o idee polityczno-spoleczne poza tym i tak rasy powinny byc w miare wyrownane nawet tak jak mowisz czyli jestes silniejszy ,ale nie walczysz bez przymusu (jak w Gurpsie)

Wyobrazcie sobie bitwy ludzi-elfow ludzi-krasnali...
A dlaczego prawie zawsze jest tak, ze ludzie dominuja w swiecie....i to bez wyraznej przyczyny.
 
Awatar użytkownika
Gerard Heime
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3299
Rejestracja: czw mar 20, 2003 9:02 am

wt sie 26, 2003 7:25 am

Bez przyczyny?
Przyczyna jak najbardziej istnieje. Znów - wszystkie uwarunkowania społeczno-polityczne wypływają z wnętrza natury. Itak ludzie dominują w większości ze światów fantasy, ponieważ są rasą najbardziej ekspansywną, oraz intensywną. Przytoczę słowa z Arcanum, które IMHO dobrze oddają tą cechę ludzi. Szło to mniej więcej tak: "Krasnolud, za nim wykona to jedno, jedyne cięcie (chodzi o talent rzemieślniczy) będzie myslał nad nim przez lata, człowiek natomiast wykonuje wszystkie swoje dzieła w pośpiechu, jakby bał się, że nie starczy mu czasu (kwestia krótkowieczności ludzi)". To dlatego czlowiek upowszechnił w świecie Arcanum maszynę parową, choć została wynaleziona przez Krasnoludy. Im do głowy by nie przyszło, by swoją cięzką, ręczną pracę w kopalniach wyręczyć maszyną.
To stąd kodeksy honorowe krasnoludów z WFRP, do dlatego elfy opuściły Sródziemie. Krasnoludy i elfy są owszem bardzo potężne, mają potencjał. Ale go nie wykorzystują, ze względu na swoją naturę, i wynikające z niej skomplikowane systemy społeczne, polityczne, odmienny system oceny świata. Ludzie natomiast nie posiadają zachamowań, mnożą się jak szczury, a prawo dżungli wszechobecne w ich społeczeństwach tylko wspomaga naturalną selekcję. Owszem, istnieją smałe grupki etniczne przedstawicieli innych ras, które wychowały się w ludzkim społeczeńswie, w związku z czym przyjęły część cech ludzkich. Ale jest to grupa niereprezentatywna.
W różnych światach fantasy natura tej samej rasy może być różna, ale zasada się nie zmienia - to ona wiąrze ręce rasom starszym, i otwiera drogę do działania ludziom.

Ufff... wcześnie rano jest a ja już muszę pisać takie długaśnie posty :razz:
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

wt sie 26, 2003 10:08 am

Ależ dominacja ludzi jest jak najbardziej logiczna w WFRP - tu elfy nie ustępują wcale mniejsca ze względu na swoją kulturę ale raczej liczebność. Starsze rasy pozostały bez szans w starciu z liczną i ekspansywną rasą ludzi (a Ci są bez szans z szczurkami :razz: ).
Bitwy krasnoludzko-ludzkie wyglądałby zbliżenie do krasnoludzko-goblińskich: garstwa elitarnych, 500 letnich wojowników 'zalana' masami wrogów :mrgreen:
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

wt sie 26, 2003 1:06 pm

nadal uwazam, ze nie ma przeszkod by w jednej druzynie graly postacie o skrajnie roznej potedze i to wlasciwie bez znaczenia, jaki jest swiat.. dobry mg i gracze potrafia to zrobic

wiecie.. moze zaglebie sie w jakies filozoficzne rozwazania, ale popatrzmy sobie na ogolna koncepcje takich klasycznych ras w fantasy.. wszystkie one wyewoluowaly z ludzkich tesknot i pragnien - maja jakies cechy, ktore my ludzie chcielibysmy miec.. ale zarazem maja przywary - nie chcemy czuc sie od nich gorsi.. problem polega na tym, ze my mozemy sobie mowic, ze oni maja skrajnie rozna psychike.. ale oni zostali wymysleni przez nas od poczatku do konca i czy chcemy czy nie sa w gruncie rzeczy tacy sami jak my.. jesli zakladamy, ze rasy te sa smiertelne (a znakomita wiekszosc swiatow to zaklada), to o dupe mozna potluc cale gadanie o tym, ze maja dluzsze zycie i dlatego maja inna psychike niz ludzie.. gdyby ludzie zyli 200 lat albo nawet 20000 to myslicie ze zmienilby by sie ich strach przed smiercia i chec gromadzenia bogactw?? strach przed smiercia jest glownym motorem napedowym dzialan ludzi i kazdej smiertelnej istoty

dlatego uwazam, ze my ludzie mozemy stworzyc co najwyzej jakas psychike, ktora bedzie ludzka w krzywym zwierciadle.. dobrze sie to udalo np z Wampirem - wystarczylo rozciagnac ludzka egzystencje w nieskonczonosc, dodac koniecznosc zabijania etc.. to wszystko choc slabo potrafimy sobie wyobrazic jako ludzie.. natomiast zbudowania od podstaw czegos odmiennego (jak chocby psychiki krasnoludow) przerasta nasze mozliwosci - jestesmy skrepowani naszym postrzeganiem swiata.. mozemy naturalnie stwierdzic ze "oni maja inna psychike", ale glebsze zastanowienie sie pokaze, ze w gruncie rzeczy sa tacy jak ludzie

oczywiscie nie neguje tu masy istniejacych systemow - moge grac badz prowadzic mlotka zgodnie ze realiami, choc wiem ze ma to watle podstawy, po prostu nie chce sobie odbierac dobrej zabawy poprzez filozofowanie..
 
Vector
Użytkownik zaawansowany
Użytkownik zaawansowany
Posty: 38
Rejestracja: pn sie 18, 2003 7:43 pm

wt sie 26, 2003 2:05 pm

Heime i Szczur zgadzam sie z wami tak jest "teraz" , ale elfy i krasnoludy to starsze rasy niz ludzie (chyba ze w arcanum jest inaczej) i ludzie musieli jakos zdobyc sobie chociazby teren do "mnozenia sie i ekspansji". "kiedys" dominowaly elfy i krasnoludy...przeskoczenie tego punktu wydaje mi sie niemozliwe. Oprocz tego walka to nie talent rzemieslniczy

Sabatel: gra grą ale mozna sobie pofilozofowac na boku
 
Awatar użytkownika
MIKK
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 355
Rejestracja: śr mar 26, 2003 6:35 pm

wt sie 26, 2003 2:16 pm

Dla mnie jest to przeskoczenie punktu bardzo logiczne.

Zobacz że w każdym Fantasy człowiek jest rasa poślednią - tznaczy elfy, krasnoludowie stare rasy stawiające na jakość, żyją bardzo długo - a z drugiej strony masz ludzi idących w ilość i żyjących krótko.

To tak jak z wojną w Korei - McArtur miał najlepszy sprzęt i świetnie wyszkoloną armię i co z tego dupę mu skopało milion czy półtora głodnych Chińczyków z których połowa pewnie nie wiedziała którą strona się strzela z pepeszy.

A czym się rózni twoim zdaniem predyspoozycja rasowa do walki od predyspozycji do rzemiosła? Bo ja nie widzę róznic jakościowych ani ilosciowych.
 
Awatar użytkownika
Szczur
Fantastyczny dyskutant
Fantastyczny dyskutant
Posty: 3991
Rejestracja: ndz mar 16, 2003 8:48 pm

wt sie 26, 2003 5:06 pm

Vector pisze:
[...]i ludzie musieli jakos zdobyc sobie chociazby teren do "mnozenia sie i ekspansji". "kiedys" dominowaly elfy i krasnoludy...przeskoczenie tego punktu wydaje mi sie niemozliwe. Oprocz tego walka to nie talent rzemieslniczy


Czytałeś podręczsniki do WFRP? - tam wszystko jest wyjaśnione.
Elfy miały wojnę z brodatymi a potem ładną wojenkę domową i się wycofały w większości do siebie. Było ich za mało by bronić wszystkiego a SS im wisi :wink:
Krasnale miały wojnę z ostrouchami a potem ciąg katastrof naturalnych (trzęsienia ziemi, gobosy, szczurki) które wytłukły im ponad połowę imperium. Więc wycofały się również walczyć o swoje domy.
 
Awatar użytkownika
spook
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: czw wrz 04, 2003 7:53 pm

czw wrz 18, 2003 7:03 pm

a propos odgrywanie naprawdę "złych" postaci proponuje wypróbować system VIOLENCE. ostatnimi czasy mój GM wygrzebał go z internetu. generalnie cała "zabawa" polega na tym: jak wielu niewinnych obywateli drużyna będzie w stanie wykonczyć zanim sama padnie wystrzelana przez policję. jak mogę skomentować wrażenia? cóż - nie należymy do miłośników brutalnych akcji, gdzie krew i flaki sa zawsze na pierwszym planie, ale jednomyślnie postanowiliśmy spróbować. moge powiedzieć szczerze - jakaś granica jest i ciężko ją, choćby w grze, przekroczyc.
ogólnie gra dość niesmaczna, następniej sesji nie było.
oczywiście nie obyło sie też bez zabawnych momentów, nie przeczę. pierwszy raz stworzyłam też postać, która była po prostu odrażająca do granic dopuszczalności- zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym. cała drużyna była zlepkiem psychopatów, wynaturzeńców i seryjnych morderców. doborowe grono, istna śmietanka.
tak wiec doswiadczenie jednorazowe ale niezapomniane - w każdym razie osobiście zalecam tylko osobom o mocnych nerwach!
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

czw wrz 18, 2003 7:38 pm

to jest chore IMHO - jak mozna tworzyc system tylko do wygrzewu (no chyba ze autor se jaja robil, a Wy wzieliscie to powaznie).. jak ktos chce sobie zrobic masakre to niech zrobi w D&D, WFRP, ZC, WoD czy czymkolwiek innym, przynajmniej akcja bedzie osadzona w jakichs konkretnych i ciekawych realiach ;)

i co to znaczy, ze celem systemu jest zabicie jak najwiekszej ilosci ludzi?? przeciez to jest RPG a nie jakas komputerowa nawalanka, tu niezaleznie od zalozen systemu dzialaniami graczy powinny kierowac jakies motywy - dobre lub zle, mniej lub bardziej racjonalne, ale zawsze - a nie "napisali w podreczniku, ze wygrzew, to grzejemy"
 
Awatar użytkownika
spook
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: czw wrz 04, 2003 7:53 pm

czw wrz 18, 2003 8:01 pm

myślał by kto że RPG to musi być zawsze taka śmiertelnie poważna sprawa! masz ochotę odreagować ? A dlaczego by nie zagrać w jednostrzałówkę z nastawieniem na rzeź? W różne systemy sie grywało i fatalnym moim zdaniem podejsciem jest nastawianie sie tylko na jeden rodzaj RPG - najlepiej heroic do bólu, no i popłacz się jeszcze jak ci zabijają ukochaną... na pierwsze sesje to jest w porządku ale potem szuka sie jakby odmiany, niesądzisz?
albo ileż można grać w scenariusze gdzie intryga pogania inrygę?
śmieszy mnie twoje oburzenie. czy ludzie już nie pamiętają klasyk w stylu Paranoi?:) to dopiero była zabawa!
 
Awatar użytkownika
Sabatel
Częsty bywalec
Częsty bywalec
Posty: 244
Rejestracja: czw cze 26, 2003 2:15 pm

czw wrz 18, 2003 8:20 pm

oburzyc to ja sie moge najwyzej za to, ze powiedzialas, ze sie oburzylem, bo wcale tak nie bylo ;)

i gdzie wyczytalas, ze jestem nastawiony na tylko jeden rodzaj RPG i dlaczego o zgrozo padlo tu okreslenie heroic, he?

ja nie mam nic przeciwko wygrzewowi.. raz na jakis czas moge sobie odreagowac.. tylko jak juz kogos grzeje, to chcialbym wiedziec czemu to robie i czuc, ze jakos wpisuje sie to w moja postac i w fabule.. sorry, ale jesli to ma polegac na lazeniu po miescie i waleniu seriami po przechodniach (a tak to wygladalo z Twojego opisu) to ja sobie wole zamiast tego zapuscic np. takiego Carmaggedona (i tak nigdy w to nie gralem, ale to tylko przyklad)

tak, RPG to tylko rozrywka i mozna sobie robic co sie zywnie podoba i nie mam nic przeciwko np jajcarskim sesjom, ktore mimo to kupy moga sie trzymac, ale taki zupelnie nieumotywowany wygrzew jest dla RPG mniej wiecej tym czy disco polo dla muzyki.. ale coz, niektorzy lubia disco polo
 
Awatar użytkownika
spook
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 19
Rejestracja: czw wrz 04, 2003 7:53 pm

czw wrz 18, 2003 8:53 pm

no to teraz ja powinnam sie oburzyć bo zdaje mi sie że w moim kierunku padły dwa ochydne słowa na które nie zasłużyłam - disco polo. fuuujjjj.
bez takich katastrofalnych porównań prosze. ok, może granie w strzelanki typu Quake nie jest szczytem ambicji ale z tym disco polo to chyba troche przesadziłes, nie sądzisz?
A poza tym skąd wywód, że nawet postać jednosesyjna nie ma zbudowanej osobowości i determinujących ją celów? może sa one po prostu nieco inne niż dla postaci "długodystansowych". W innym razie istotnie byłoby to tylko rzucanie kostkami i nic więcej. zapewniam cie, ze taka sesja na samej rzeźni sie nie kończy a ma takze, choć może ci sie to w głowie nie mieści, wiele innych wątków więc prawdę mówiąc porównanie jej choćby do komputerowej strzelanki jest błędem.
Hm... napisałeś jeszcze:

jak mozna tworzyc system tylko do wygrzewu (no chyba ze autor se jaja robil, a Wy wzieliscie to powaznie)..

Na początek - nie "se" tylko "sobie" (musiałam poprawić bo gdzieś mi to zalatuje wsią i disco polo...)
A może to ja i moi współgracze odebraliśmy to odpowiednio, bo to ty najwyraźniej bardzo poważnie podszedłeś do tematu w przeciwieństwie do nas. A co tobie chodziło po głowie? że to podręcznik młodego terrorysty?
poza tym odpowiadając na twoje pytanie:

co to znaczy, ze celem systemu jest zabicie jak najwiekszej ilosci ludzi??

ponownie: nie bierz wszystkiego tak poważnie i dosłownie. to był tylko mój komentarz odnośnie sesji. w podręczniku nic takiego nie było napisane, bo od kiedy to w podręczniku RPG są zapisy w stylu: wygrywa ten kto zabije najwięcej cywilów albo celem gry jest... tak sie okresla systemy karciane albo planszówki ale nie fabularki(no albo po prostu gry na komp).
także apeluje na razy kolejne - nie bierz wszystkiego tak cholernie poważnie bo sie niestrawności nabawisz.
z góry dziękuje i polecam sie na dalsze wymiany zdań
ten temat uważam za zamknięty

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość